29 July 2013

Kolosan 2,8-16



8 Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie; 9 gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości 10 i macie pełnię w nim; On jest głową wszelkiej nadziemskiej władzy i zwierzchności, 11 w nim też zostaliście obrzezani obrzezką, dokonaną nie ręką ludzką, gdy wyzuliście się z grzesznego ciała ziemskiego; to jest obrzezanie Chrystusowe. 12 Wraz z nim zostaliście pogrzebani w chrzcie, w którym też zostaliście wespół wzbudzeni przez wiarę w moc Boga, który go wzbudził z martwych. 13 I was, którzy umarliście w grzechach i w nieobrzezanym ciele waszym, wespół z nim ożywił, odpuściwszy nam wszystkie grzechy; 14 wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża; 15 rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności, i wystawił je na pokaz, odniósłszy w nim triumf nad nimi. 16 Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu.


Obrzezanie było nierozerwalną częścią tożsamości Izraela jako narodu Bożego; bez fizycznego obrzezania nie można było należeć do ludu Bożego. Chrześcijańskim Żydom trudno było zaakceptować nie obrzezanych chrześcijan, wywodzących się z pogan i uznać ich za braci i siostry. W Starym Testamencie obrzezanie jest zewnętrznym znakiem przynależności do Boga i do Jego Przymierza.

Bóg chciał, aby Izrael był oddzielony od innych narodów, święty i to jest dokładnie to, co czyni obrzezanie. Dla Żydów obrzezanie i koszerne jedzenie są najbardziej podstawowymi znakami tożsamości, które postrzegają jako wyznanie wiary. Znak obrzezania miał dla Żydów wielkie znaczenie, ponieważ był znakiem posłuszeństwa Bogu. Pobożni Żydzi byli gotowi nawet umrzeć za obrzezanie. Obrzezanie oznaczało włączenie do ludu Bożego, a obrzezanego dotyczyły obietnice, dane przez Boga Abrahamowi i Izraelowi.

W Liście do Rzymian, Paweł argumentuje, że obrzezanie fizyczne jest bez znaczenia, jeśli nie oznacza też obrzezanego serca: Albowiem nie ten jest Żydem, który jest nim na zewnątrz, i nie to jest obrzezanie, które jest widoczne na ciele, ale ten jest Żydem, który jest nim wewnętrznie, i to jest obrzezanie, które jest obrzezaniem serca, w duchu, a nie według litery; taki ma chwałę nie u ludzi, lecz u Boga (Rzymian 2,28-29).

Zewnętrzne obrzezanie nie pomoże nam, bo nie wyzwoli nas z grzechów, podobnie jak Prawo nam nie pomoże, ponieważ żaden człowiek nie jest w stanie wykonać woli Bożej w pełni. Obrzezanie oznacza przynależność do ludu Bożego, ale samo obrzezanie nie pomaga nam stać się lepszymi ludźmi. Tylko obrzezanie duchowe, dokonane przez samego Boga, umożliwia człowiekowi zbawienie.

Już w Starym Testamencie czytamy o potrzebie obrzezania serca dokonanego przez Boga: Obrzeże Pan, Bóg twój, twoje serce i serce twego potomstwa… abyś miłował Pana, Boga twego, z całego serca twego i z całej duszy twojej, abyś żył. (Ks. Powt. Prawa 30,6, por. Jeremiasza 31,31-34; Ezechiela 36,26-27).

Na czym polega obrzezanie dokonane nie ręką ludzką? Oznacza to, że jest to obrzezanie wykonane przez samego Boga. Człowiek nie jest w żaden sposób w stanie sam dokonać takiego obrzezania. Polega to na tym, że wierzący został w Chrzcie pogrzebany z Jezusem Chrystusem i wraz z Nim zmartwychwstał, przez wiarę (Kolosan 2,12; por. 2 Koryntian 5,1; Efezjan 2,11; Hebrajczyków 9,11).
Obrzezanie wierzącego jest - przez wiarę - jego śmiercią i zmartwychwstaniem z Chrystusem.

Aby stać się Żydem i dołączyć się do Przymierza, poganie musieli uczynić trzy rzeczy: poddać się obrzezaniu, przestrzegać rytualnego mycia i (o ile to możliwe) składać ofiary w świątyni. Apostoł Paweł nawiązuje do tego, ale na nowo definiuje sposób włączenia do ludu Bożego. W ten sposób Apostoł chce zapewnić Kolosan, że są w pełni członkami ludu Bożego.
Śmierć Chrystusa jest naszym obrzezaniem. Nasz chrzest jest obmyciem, które włącza nas w Ciało Chrystusa. Śmierć Chrystusa jest ofiarą, a wszelkie ofiary w świątyni już nie są potrzebne.

Lud Boży nie posiada już znaku zewnętrznego obrzezania, lecz znak Chrztu. Chrzest symbolizuje to, co dokonało się w wierzącym: uwierzył on w Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela, czyli, że ma udział w śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa.
Śmierć Jezusa oznacza dla nas, że poniósł on karę za nasze grzechy. Zmartwychwstanie Jezusa oznacza, że w Nim otrzymaliśmy wieczne życie. Chrzest jest znakiem, że to jest prawda dla wierzącego.
Tak jak obrzezanie znaczyło tych, którzy należą do ludu Bożego, do Przymierza, tak Chrzest teraz znaczy tych, którzy należą do ludu Bożego, do Chrystusa. Ci wszyscy, którzy z Chrystusem umarli i zmartwychwstali są prawdziwym Izraelem (por. Rzymian 9-11; Galatów 6,16; Filipian 3,2). Dlatego też w Kościele nie jest już praktykowane obrzezanie.
W Liście do Galatów Paweł bardzo wyraźnie i obszernie wyjaśnia, że chrześcijanie z pogan nie muszą iść drogą żydowską przez obrzezanie, aby stać się wierzącymi. Tylko przez wiarę - i nie w inny sposób - można stać się dzieckiem Abrahama (por. Galatów 3,6-9).

Chrzest oznacza nasze włączenie do Kościoła, do Ciała Chrystusowego, ale znaczenie Chrztu jest szersze.
W Nowym Testamencie Chrzest jest związany ze śmiercią Jezusa. Jezus sam porównuje swoją śmierć z Chrztem (Ew. Marka 10,38-39). Chrzest jest obrazem śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, w których wierzący ma udział.
W Chrzcie wierzący umiera ukarany za swoje grzechy (Rzymian 6,3-5; 2 Koryntian 5,14), ale nie umiera sam, lecz z Chrystusem, który za nas umarł.
Chrzest oznacza też zerwanie z przeszłością. Żegnamy się z grzesznością, co jest możliwym, ponieważ umieramy z Chrystusem (por. Kolosan 3,5). Chrzest oznacza więc grób dla starego człowieka, ale także miejsce gdzie rodzi się nowy człowiek (por. Kolosan 3,9-10). Każdy kto jest w Chrystusie, stał się nowym stworzeniem (2 Koryntian 5,17)!

Chrzest oznacza także zwycięstwo nad złem, które panowało nad nami. Ten kto umarł z Chrystusem, z Nim także zmartwychwstał. Zmartwychwstanie Chrystusa było dowodem Jego zwycięstwa nad śmiercią, nad grzechem. Zło nie ma już władzy nad życiem wierzącego, który jest w Chrystusie. Dla ludzi I wieku była to bardzo ważna nauka. Żyli oni w kulturze, w której powszechnie istniała wiara w wielu różnych bogów i duchy. W Chrystusie człowiek wierzący jest wolny i nie musi już bać się duchów.

Należy podkreślić fakt, że tylko przez wiarę, z łaski, jesteśmy zbawieni. Jest to dzieło Boże.
W Kościele w Kolosach (a także w Galacji) byli nauczyciele, którzy wymagali więcej. Wymagali koniecznego obrzezania. Apostoł Paweł w dość ostry sposób nazywa to ludzką filozofią, ludzkim myśleniem, przeciwstawiającym się woli Bożej. Dzisiaj nikt nas nie oskarży, że nie jesteśmy obrzezani, ale zdarza się, że w Kościołach wymaga się więcej, kładąc zbyt duży nacisk na uczynki. Pamiętajmy, że nasze zbawienie jest tylko i wyłącznie dziełem Bożym dokonanym dla nas w Chrystusie, w którym mamy udział z łaski przez wiarę.
Jeśli uwierzymy, dotyczy to również nas, a wtedy Bóg obrzeza nasze serce; jest to obrzezanie dokonane nie ręką ludzką. Wszystko, co Bóg wymaga od człowieka, otrzymaliśmy w Chrystusie.