25 May 2017

Nowe narodzenie



Ew. wg Jana 3:1-8

Nikodem przyszedł do Jezusa w nocy. Być może dlatego, że nie chciał, aby inni widzieli, że z nim rozmawia albo chciał rozmawiać z nim na osobności, aby nikt mu nie przeszkadzał i nie przerywał. Podczas dnia Jezusa otaczał tłum ludzi, więc rozmowa w cztery oczy raczej była niemożliwa.
Ma to też symboliczne znaczenie: Nikodem jest w ciemności i przyszedł do Jezusa, aby otrzymać światło.
Nikodem był faryzeuszem, który doskonale znał zakon Boży i bardzo poważnie go traktował starając się żyć według woli Bożej.
Wokół zakonu faryzeusze zbudowali cały mur dodatkowych przepisów, tylko po to, aby nawet przez przypadek nie można było zbliżyć się do przekroczenia zakonu Bożego. Chcieli żyć według woli Bożej do najmniejszego szczegółu.

Nikodem był dostojnikiem, był członkiem Sanhedrynu, najwyższego sądu i zarządu Izraela. Należał do duchowych przywódców Izraela. Jezus nazywa go nauczycielem Izraela (w. 10),
Nikodem był znany jako wielki profesor teologii oraz polityk Izraela.
Ciekawym jest w jaki sposób nazwa Jezusa, nazwa go ‘Mistrzem’, po aramejsku ‘rabbi’. Jezus nie był znaczącym faryzeuszem, nie był członkiem Sanhedrynu. Jezus był młodym, socjalnie mało znaczącym synem biednego stolarza z prowincji Galilei gdzieś na peryferiach Izraela. Jednak Nikodem nazywa Go rabbi, uznając Go w tym jako równego, lub nawet wyższego.

Szacunek okazany Jezusowi wydaje się przyjemny: tak wielki ważny teolog uznaje Go. Ale Jezus odpowiada niespodziewanie: Zaprawdę powiadam ci, jeśli kto nie narodzi się na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego (w. 3).
To brzmi bardzo ostro, ale w tym Jezus od razu pokazuje Nikodemowi jego słaby punkt. Faryzeusz Nikodem liczy na swoją wiedzę i staranne życie według zakonu. Do osoby, która traktuje Słowo Boże poważnie i chce żyć według niego, Jezus mówi; to ci nie da zbawienia, to nie da pewności w życiu – musisz się na nowo urodzić. To jest jedyne wejście do Królestwo Bożego. Czyli, jest to warunkiem zbawienia.

Podobnie jak tylko przez fizyczne urodzenie się można przyjść na świat, tak można tylko przez rodzenie się na nowo przyjść do Boga. Słowo tłumaczone jako ‘narodzenie się na nowo’ po grecku dosłownie: ‘narodzenie się od góry’, czyli, od nieba. Tu jest powód niezrozumienia Nikodema. On rozumiał to jako fizyczne narodzenie, i to jest niemożliwe. Jezus mówił jednak metaforycznie o narodzeniu od góry, od Boga. Jest to coś czego człowiek sam uczynić nie może.

Ponieważ Nikodem nie rozumiał Jezusa, Jezus jeszcze raz innymi słowami powie:
Zaprawdę powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego (w. 5).
Narodzenie od góry jest to samo jako narodzenie z wody i Ducha.

Szczególnie znaczenie wody jest w tym wersecie trudne do wyjaśnienia i teologowie próbowali to najróżniejszymi sposobami zinterpretować. Zwykle kontekst daje klucz do zrozumienia. W poprzednim rozdziale czytamy o Janie Chrzcicielu, a także następny akapit (3,25-30) mówi o nim. Chrzest Jana Chrzciciela był znakiem nawrócenia się i nowego początku.
Nie możemy pomylić chrztu Jana Chrzciciela z chrztem chrześcijańskim. Chrzest Jana jest innym chrztem, niż chrześcijański: kiedy apostoł Paweł spotkał w Efezie ludzi którzy byli ochrzczeni chrztem Janowym, Paweł ochrzcił ich jeszcze raz.

Chrześcijański chrzest jest chrztem wiary – jest wykonany w imieniu Jezusa i oznacza też wejście do Kościoła Chrystusowego. Taki chrzest wykonywano dopiero po wniebowstąpieniu Chrystusa.
Chrzest Jana Chrzciciela był znakiem nawrócenia i symbolizował obmycie z grzechów i nowy początek. Jan Chrzciciel głosił zbliżanie się Królestwa Bożego, a wejście do niego jest tylko możliwe kiedy się nawrócisz i zaczniesz inaczej żyć, czyli nawrócisz się z drogi grzechu. Jako znak nowego początku Jan chrzcił wodą, jednocześnie głosząc nadejście tego, kto będzie chrzcił Duchem Świętym (Ew. Jana 1,33).

Ten kto w chrzcie Jana Chrzciciela pożegnał się z grzechami, może przez wiarę w Jezusa zacząć nowe życie. To jest narodzenie z wody i Ducha. Upamiętanie i rozpoczęcie na nowo przez odnowienie, które daje nam Duch Święty.

Jak powinniśmy rozumieć narodzenie się na nowo?
Jest to wewnętrzne odnowienie przez Ducha Świętego, które otrzymujemy jako dar przez Chrystusa. Oznacza to całkowite odnowienie człowieka; człowiek staje się nowym stworzeniem (2 Kor. 5,17).
Inne teksty w Biblii też o tym mówią:
31 Oto idą dni mówi Pan - że zawrę z domem izraelskim i z domem judzkim nowe przymierze. 32. Nie takie przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami w dniu, gdy ich ująłem za rękę, aby ich wyprowadzić z ziemi egipskiej, które to przymierze oni zerwali, chociaż Ja byłem ich Panem - mówi Pan -
33 Lecz takie przymierze zawrę z domem izraelskim po tych dniach, mówi Pan: Złożę mój zakon w ich wnętrzu i wypiszę go na ich sercu. Ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem (Jeremiasz 31,31-33; por. Ezechiela 36,25-27).

Apostoł Paweł to tak opisał:
Bóg zbawił nas [...] przez kąpiel odrodzenia oraz odnowienie przez Ducha Świętego,
Którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego.
Abyśmy, usprawiedliwieni łaską jego, stali się dziedzicami żywota wiecznego, którego nadzieja nam przyświeca (Tytus 3,5-7).

W momencie gdy nawrócimy się, jesteśmy dziećmi Bożymi, i zaczyna się proces, który nazywamy uświęceniem. Żyjemy wtedy bardziej według przykazań Bożych. Nie aby przez to zarabiać na nasze zbawienie, lecz wydając owoce naszego nawrócenia i nowego życia.
Celem narodzenia się na nowo i nawrócenia jest abyśmy byli obywatelami Królestwa Bożego, Bożymi dziećmi.
Narodzenia się na nowo i nawrócenia nie można odłączyć od siebie, bo są one zależne od siebie .
Owocami narodzenia na nowo są nawrócenie i wiara.

W jaki sposób człowiek rodzi się na nowo? To tajemnica, której nie jesteśmy w stanie do końca zrozumieć.
Duch Święty rodzi nas na nowo w sposób, którego nie rozumiemy.
Wiatr wieje, dokąd chce, i szum jego słyszysz, ale nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd idzie; tak jest z każdym, kto się narodził z Ducha (w. 8).
Duch Święty jest jak wiatr, czujesz go, ale nie możesz go uchwycić. Tak jest kiedy mówimy o narodzeniu się na nowo, nie potrafimy wszystkiego dokładnie wytłumaczyć, i też nie musimy nawet próbować. Mamy jako wierzący pewność, że Duch Święty nas nawrócił i w nas mieszka.

O Nikodemie nie mamy za wiele informacji. Dwa razy jeszcze wspomina się o nim w Biblii. Bronił Jezusa wobec Sanhedrynu, gdy go wyśmiewali (Ew. Jana 7,50). Po śmierci Jezusa Nikodem, razem z Józefem z Arymatei, też członkiem Sanhedrynu, wzięli ciało Jezusa i pogrzebali. Teraz, gdy uczniowie Jezusa uciekli i ukryli się, Nikodem i Józef już nie boją się Sanhedrynu, lecz publicznie okazują miłość do swego Zbawiciela.
Nauczyciel Izraela, został uczniem Jezusa. Nie było to łatwe dla niego, ale dało mu wolność.
Bóg przez Ducha Świętego ofiaruje nam wolność rozpoczynając nasze życie na nowo.

13 April 2017

Księga Objawienia 21:1-8



1 I zobaczyłem nowe niebo i nową ziemię. Pierwsze niebo bowiem i pierwsza ziemia przeminęły, i nie ma już morza. 2 I zobaczyłem miasto święte, Nowe Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga, przygotowane jak panna młoda, przystrojona dla swojego męża. 3 I usłyszałem donośny głos od tronu, jak mówił: Oto miejsce przebywania Boga z ludźmi, i będzie mieszkał z nimi. Oni będą Jego ludem, a On, ich Bóg, będzie BOGIEM Z NIMI. 4 I otrze wszelką łzę z ich oczu, i śmierci już nie będzie, ani żałoby, ani krzyku, ani bólu już nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły.
5 A Ten, który siedzi na tronie powiedział: Oto wszystko czynię nowe. I mówi: Zapisz to, bo te słowa są wiarygodne i prawdziwe. 6 I powiedział do mnie: Stało się. Ja jestem Alfa i Omega, Początek i Koniec. Ja temu, który pragnie, dam pić darmo ze źródła wody życia. 7 Zwycięzca to odziedziczy i będę dla niego Bogiem, a on będzie Moim synem. 8 Losem tych, którzy są tchórzliwi i niewierni, i czynią to, co obrzydliwe, i morderców, i dopuszczających się nierządu, i uprawiających czary, i bałwochwalców, i wszelkiego rodzaju kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga.


Po rozdziałach księgi Objawienia zawierających przerażające wizje i sąd, następuje piękna, niesamowita wizja. Tego co opisuje Jan nikt jeszcze nie widział. Całkowite odnowienie wszystkiego, a potem (w rozdziale 21) wizja najpiękniejszego miasta.
Jak powinniśmy to rozumieć?

W ostatnich rozdziałach księgi Izajasza czytamy o Bożej obietnicy utworzenia nowego nieba i nowej ziemi, które będą istnieć wiecznie (Izajasz 65,17-25, por. Izajasz 11,1-11, 66,22).
W Apokalipsie 21 czytamy o wizji spełnienia tejże obietnicy, kiedy to nowe Jeruzalem zstąpi na ziemię.
Wiele religii propaguje dualizm, czyli przeciwieństwo miedzy światem materialnym i duchowym, przy którym świat duchowy stoi ponad światem materialnym. Takie idee znajdujemy miedzy innymi w filozofii greckiej. Według tejże filozofii należy szukać zbawienia poza ziemią, wyłącznie w sferze niematerialnej. Biblia jednak zdecydowanie mówi, że świat materialny jest zasadniczo dobry. Na końcu czasów ziemia i całe stworzenie zostanie odnowione a człowiek nie skieruje się do nieba, do świata duchowego, lecz niebo zstąpi na ziemię, do ludzi. A więc Bóg zstąpi na ziemię, aby mieszkać na niej wśród ludzi.
Ostateczne, wieczne miejsce człowieka nie jest w niebie, lecz na odnowionej ziemi.

Bóg stworzył ziemię dobrze. Grzech zniszczył nie tylko istotę ludzką, ale i całe stworzenie. Stworzenie cierpi z powodu grzechu i oczekuje zbawienia jak pisze Apostoł Paweł (Rzymian 8,19-22, por. Kolosan 1,16-20).  
Zbawienie przez Chrystusa ma wymiar o wiele szerszy niż tylko zbawienie człowieka. Bóg chce odnowić nie tylko życie człowieka, ale całe swe stworzenie.
Grzech stał się częścią stworzonej rzeczywistości. Dlatego zbawienie ma też miejsce w stworzeniu. W ten sposób zwycięstwo Boga zostaje manifestowane w rzeczywistości.
Jezus zmartwychwstał, co pokazuje, że ciało materialne jest dobre. Zmartwychwstałe ciało Chrystusa było nieco inne, lepsze, niż znane nam ciało ludzkie, ale bez wątpienia było to fizyczne ciało (por. Ew. Łukasza 24,36-43; Ew. Jana 21,9-10). Apostoł Paweł podkreśla to również (Rzymian 8,11; Filipian 3,20-21).
W Starym Testamencie czytamy miedzy innymi u Izajasza o nowym stworzeniu, (Izajasz 11,6-9)

Bóg wszystko uczyni na nowo (w. 5). Człowiek zniszczył Boże stworzenie przez grzech, ale Bóg pragnie odnowić, naprawić, aby było znowu dobrze i pięknie. W Chrystusie Bóg rozpoczął swoje dzieło odnowy.
Apostoł Paweł mówi o tym, że wierzący jest nowym stworzeniem w Chrystusie (2 Koryntian 3,18; 4,16-8; Kolosa 3,1-4). Wierzący otrzymał nowe, wieczne życie, które rozpoczyna się w momencie, kiedy uwierzy. To dopiero początek, doskonale będzie dopiero po powrocie Jezusa. Tu czytamy o tym samym odnowieniu w Chrystusie ale w skali kosmicznej.

Nie jesteśmy w stanie zrozumieć do końca i wyobrazić sobie, jak będzie wyglądał nowy świat. Bóg uchylił rąbka tajemnicy Janowi dając mu wizję o nowym stworzeniu. Jest to tylko metaforyczne przedstawienie wyglądu nowej ziemi.
Zdecydowanie nie będzie tam morza, które było dla Izraela i dla wielu ludów bliskiego wschodu symbolem czegoś nieprzyjaznego i złego. Izraelici bali się morza, nigdy nie posiadali własnej floty i nie prowadzili handlu z innymi wykorzystując drogę morską. Morze wzbudzało strach i było widziane jako źródło zła, kojarzone było ze wszystkim co jest przeciwne charakterowi nowego stworzenia (por. Ks. Objawienia 4,6; 12,3; 13,1; 17,1). Dlatego Apokalipsa mówi, że nie będzie morza, czyli nie będzie już zła. Morze oznacza tu opozycję przeciwko Bogu, a tego już nie będzie w nowej ziemi.

W nowym stworzeniu nie będzie grzechu oraz jego skutków. Wtedy nastąpi całkowite i ostateczne wyzwolenie od grzechu. Tam śmierci już nie będzie, ani żałoby, ani krzyku, ani bólu już nie będzie (w. 4), tak jak o wiele wcześniej zapowiedział to Izajasz (por. Izajasz 65,19). Wszystko co jest skutkiem upadku w grzechu zniknie w nowym stworzeniu.

Czytamy o tym, że nowe Jeruzalem zstąpi z nieba (werset 2). Objawienie nowego Jeruzalem w momencie kiedy przyjdzie Mesjasz jest znanym tematem w judaizmie.
Nowe Jeruzalem zostaje opisane jako najpiękniejsze miasto (por. 21,9-27).
Oznacza to, że Bóg będzie mieszkał na ziemi. W momencie, kiedy już nie będzie grzechu w stworzeniu, granica między niebem a ziemią zostanie zlikwidowana. Bóg będzie mógł bez przeszkód przebywać wśród ludzi w chwale.
Niebo i ziemia są bardzo różne, ale zostały utworzone dla siebie na wzajem. Tak jak panna młoda i jej mąż połączą się w momencie ślubu (werset 2), tak ludzie zbawieni połączą się jak panna młoda z mężem, którym jest Chrystus, Król i Syn Boży.
Wieczne życie po powrocie Jezusa nie oznacza niebiańskiego życia dusz, bez ciał, lecz jest to życie cielesne, ziemskie, zarówno materialne jak i duchowe, z Bogiem. Jest to życie w stworzeniu Bożym, według Jego woli. Bóg bowiem stworzył zarówno duchowy jak i materialny świat i było to bardzo dobre, dlatego nie możemy twierdzić, że życie materialne nie jest dobre, i nie posiada takiej wartości jak duchowe.
Jezus był zwany Emmanuelem (Izajasz 7,4; 8,8; Ew. Mateusza 1,23) co znaczy Bóg z nami. To właśnie zostanie w pełni zrealizowane; Bóg będzie mieszkać ze swoim ludem (w. 3). Wtedy nie będzie już granicy między niebem i ziemią, wtedy będziemy mogli oglądać Boga w pełni (1 Koryntian 13,12).

Wyraz tłumaczony jako przebywanie jest wyrazem, który w greckim tłumaczeniu Starego Testamentu oznacza przybytek, namiot w którym Bóg mieszkał podczas wędrówki Izraela przez pustynię. W nowym Jeruzalem nie będzie świątyni, ani przybytku. W Starym Testamencie jest napisane, że Bóg będzie mieszkał ze swoim ludem: Będę chodził  wśród was i będę waszym Bogiem, a wy będziecie moim ludem (Ks. Kapłańska / III Mojżeszowa 26,11-12, por. Ezechiel 37,27).

Koniec obecnego świata i początek nowego nie jest wydarzeniem, lecz jest osobą, mianowicie Jezusem Chrystusem, który jest Alfą i Omegą, Początkiem i Końcem (por. Rzymian 10,5).
Chrystus jest początkiem, w Nim wszystko zostało stworzone (por. Kolosan 1,16). Chrystus także jest końcem, lub celem (por. Efezjan 1,10). Grecki wyraz tłumaczony jako koniec, (telos) oznacza także: cel, spełnienie. Tylko w Jezusie Chrystusie wszystko to stało się możliwe.

Na końcu tejże przepięknej wizji znajdujemy jednak ostrzeżenie. Nie każdy człowiek będzie żył w nowej ziemi. Nie oznacza to, że każdy, kto kiedykolwiek uczynił jeden z wymienionych grzechów zostanie wykluczony z nowego Jeruzalem.
Wymienione zostały tu dzieła bestii i nierządnicy. Chodzi o tych, którzy wybrali zupełnie świadomie stronę przeciwników Boga. Sami zdecydowali, ze nie chcą mieszkać w nowym Jeruzalem lecz w starym Babilonie (por. Ks. Objawienia 17,1-19,2).
Nowa ziemia jest otwarta dla wszystkich, którzy uwierzą w Jezusa. Każdy jednak, kto świadomie odrzuci Jezusa, nie chcąc należeć do Niego, nie ma dostępu do nowego stworzenia. Dla wierzących w Jezusa ta wizja jest ogromną nadzieją: kiedyś wszelkie zło się skończy, kiedyś będziemy żyli na ziemi w taki sposób jak pragnął tego Bóg: bez cierpienia, bez grzechu w doskonałym szczęściu, w bliskiej wspólnocie z Nim, z Jezusem Chrystusem.

11 April 2017