21 November 2017
07 November 2017
06 November 2017
Efezjan 2:1-10
1 I wy umarliście przez upadki i grzechy
wasze, 2 w których niegdyś chodziliście według
modły tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który
teraz działa w synach opornych. 3 Wśród nich i my
wszyscy żyliśmy niegdyś w pożądliwościach ciała naszego, ulegając woli ciała i
zmysłów, i byliśmy z natury dziećmi gniewu, jak i inni; 4 ale Bóg, który jest
bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował, 5 i nas, którzy
umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem - łaską zbawieni jesteście - 6 i wraz z nim
wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie, 7 aby okazać w
przyszłych wiekach nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci wobec nas w
Chrystusie Jezusie. 8 Albowiem łaską
zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; 9 nie z uczynków, aby
się kto nie chlubił. 10 Jego bowiem dziełem
jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których
przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.
To bardzo
znany fragment listu Pawła do Efezjan. Tym bardziej ważnym jest, aby czytać i
rozumieć go w kontekście, by zrozumieć jego właściwe znaczenie. Tekst jest
bezpośrednią kontynuacją argumentacji z poprzednich wersetów, gdzie Apostoł mówi
o nawróceniu i nowym życiu w Chrystusie.
Paweł stawia
wszystko w perspektywie wieczności. Zanim Bóg wszystko stworzył, już wybrał
wierzących w Chrystusie, aby żyli ku Jego chwały (Ef. 1:4).
Bóg chciał już
przed stworzeniem świata zbawić ludzi, uratować ich od wiecznej śmierci. Dokonał
tego w Jezusie Chrystusie, Który zmarł i zmartwychwstał. Jego zmartwychwstanie
jest gwarancją dla wierzących, że nowe stworzenie już się zaczęło. Jezus
zwyciężył nad śmiercią, szatanem i grzechem. To jedyna nadzieja dla wierzącego,
oraz gwarancja, że ma udział w dziedzictwie Chrystusa, którym jest wieczne
życie w nowym stworzeniu w Bożej chwale. I więcej – oznacza to, że sam wierzący
jest nowym stworzeniem.
I wy umarliście przez upadki i grzechy wasze ... - to mocne słowa. Paweł pisze do
wierzących w Efezie i mówi im, że każdy z nich kiedyś był martwy, żył w grzechu
ku potępieniu. To bardzo niepopularne. Ludzie wokół nas nie chcą słyszeć, że są
martwi, że są w drodze do wiecznego potępienia. Kłóci się to z optymizmem
humanizmu, socjalizmu i liberalizmu, charakteryzującym nasz świat. Większość
ludzi wokół nas jest przekonanych, że człowiek jest z natury dobry, a wszelkie
zło jest raczej wyjątkiem, który można wyjaśnić w inny sposób (np. wychowanie,
dzieciństwo).
Słowo Boże naucza
wyraźnie, że to kłamstwo i przekonuje, że człowiek jest z natury grzeszny, zepsuty
i żyje w pożądliwościach ciała (w. 3). Poza tym nie jest w stanie sam
przyjść do Boga, gdyż każdy człowiek z natury odrzuca Go. Naturalnym zachowaniem
każdego człowieka jest grzeszenie i buntowanie się przeciwko Bogu.
Człowiek z
natury żyje według pożądania swego ciała, czyli robi i myśli, co mu się podoba.
Moralność niewierzącego jest ustalona przez ludzi. Sto lat temu uważano, że
homoseksualizm jest niedobry, i potępiono go, teraz jest coraz bardziej
powszechnie akceptowany. Kiedyś aborcja była widziana, jako morderstwo, teraz stanowi
tylko „usunięcie problemu”. Trudno przewidzieć, co za 10 lat będzie normalnym.
Człowiek nigdy nie może być miarą dobra i zła.
Człowiek
naśladuje władcę, który rządzi w powietrzu (w. 2), co znaczy, że kieruje się tym,
co pokazuje mu szatan: grzech, egoizm, bałwochwalstwo.
Niewierzący uważa,
że jest autonomiczny, że sam może decydować o swoim życiu i nie musi odpowiadać
wobec Boga. Dlatego uważa, że Bóg nie ma prawa go potępiać (o ile w ogóle
wierzy w Boga), ale powinien uznać jego uczynki, przez które zasłuży na miejsce
w niebie.
Prawda jednak
jest inna i bolesna: z natury jesteśmy grzeszni i Bóg ma prawo potępić nas z
powodu naszej winy. Niewierzący jest obrażony, jeśli ktoś mówi tymi słowami do
niego. Wierzący jednak wie, że to prawda. Wierzący wie, że człowiek nie jest w
stanie zrozumieć swojej sytuacji, dopóki Bóg mu tego nie objawi.
Niewierzący
żyje jak świat i nie widzi, że jest niewolnikiem grzechu, jak Apostoł Paweł też
pisze w innych miejscach: A jeśli nawet ewangelia nasza
jest zasłonięta, zasłonięta jest dla tych, którzy giną, w których bóg świata
tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie świeciło światło ewangelii o
chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga. (2 Kor. 4:3-4).
W czasach
Nowego Testamentu, Żydzi na ogół czuli się lepszymi niż poganie, ponieważ w
przeciwieństwie do nich, trzymali się Prawa Mojżeszowego. Apostoł Paweł
podkreśla, że sytuacja grzechu dotyczy także Żydów. Nie są lepsi lub mniej
grzeszni niż poganie.
Człowiek
grzeszy, ponieważ nie potrafi inaczej, taka jest bowiem jego natura. Nawet
jeśli chciałby przestać grzeszyć, w żaden sposób nie byłby w stanie. Faktem
jest, że z natury żaden człowiek nie pragnie zaprzestania grzeszenia.
To wszystko
brzmi pesymistycznie. Ale Ewangelia oznacza dobrą Nowinę - Bóg umiłował nas,
mimo naszych grzechów, i chciał nas zbawić.
Dlatego
Apostoł pisze: ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie,
dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował, i nas, którzy umarliśmy przez
upadki, ożywił wraz z Chrystusem - łaską zbawieni jesteście (w. 4-5). To
bardzo wyraźne nauczanie, określane, jako sola gratia, czyli: zbawienie tylko
z łaski. Nic nie możemy od siebie do zbawienia dodać.
Bóg ożywił nas
wraz z Chrystusem. Tak jak Chrystus zmartwychwstał, tak my wstaniemy z Nim z
martwych. Tak jak pewne jest Jego zmartwychwstanie, tak pewnym też jest, że Bóg
obudzi nas z martwych, abyśmy żyli, abyśmy już nie byli trupami.
Bóg tak nas
miłował, że wysłał swego jednorodzonego Syna na ziemię, aby za nas zmarł na
krzyżu, i zmartwychwstał. Miłość ta spowodowała, że Bóg wysłał Ducha Świętego,
Który nas powołał i otworzył nasze serce, kiedy słyszeliśmy Ewangelię.
To wyłącznie
dzieło Boże, sami nie dołożyliśmy nic do tego. Dlatego Apostoł pisze: łaską
zbawieni jesteście. Łaska oznacza, że otrzymujemy coś, na co w ogóle nie
zasłużyliśmy i na co nie zarobiliśmy.
Zbawienie oznacza
ratunek podczas sądu, ratunek od gniewu Bożego. Zamiast kary, na którą
zasłużyliśmy, Bóg Sędzia ogłasza, że jesteśmy niewinni i możemy żyć wiecznie z
Nim. Forma czasownika wskazuje na fakt, że zbawienie zostało całkiem dokonane.
Zbawienie nie jest faktem, który nastąpi w przyszłości, lecz już miało miejsce
w śmierci Chrystusa na krzyżu. Podczas gdy my byliśmy martwi, Jezus Chrystus
zmarł za nasze grzechy i Duch Święty powołał nas do wiary podczas głoszenia Ewangelii.
Zbawienie jest faktem dokonanym w przeszłości. Wierzący już jest zbawiony.
Ponieważ wierzący
jest wybrany, zbawiony i powołany przez Boga, Bóg widzi i traktuje go, jakby
już żył bez grzechu. Dlatego Apostoł pisze w formie dokonanej, że Bóg nas wraz
z Chrystusem wzbudził i posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie
(w. 6). Mimo faktu, że żyjemy jeszcze na tym grzesznym świecie w ciele grzechu,
jednocześnie żyjemy w niebiańskiej rzeczywistości, jako nowe stworzenia.
Apostoł Paweł mówi
o wieku (lub erze) teraźniejszym i przyszłym. Wiek, w którym żyjemy jest okresem
w historii zbawienia, w której Chrystus już pokonał szatana. Jednocześnie
szatan posiada jeszcze moc, choć ograniczoną, co widać między innymi w
grzechach naszych i innych. Przyszły wiek zacznie się po powtórnym powrocie
Jezusa Chrystusa, kiedy nastąpi Sąd Ostateczny i stworzenie nowego nieba i
ziemi. Wierzący żyje jednocześnie w tym grzesznym świecie i jest obywatelem
przyszłego świata.
Jeszcze raz
Apostoł podkreśla, że tylko z łaski jesteśmy zbawieni (w. 8-9). Dodaje tu, że nastąpiło
to przez wiarę, wyprodukowaną nie przez nas, lecz włożoną w nas przez Ducha Świętego.
Wiara nie pochodzi od nas samych, nie jest tak, że po usłyszenia Ewangelii sami
jesteśmy w stanie ‘wyprodukować’ wiarę. Naturalną reakcją człowieka jest
odrzucenie usłysznej Ewangelii. Z natury buntujemy się przeciwko Bogu i
zatwardzamy nasze serca, nawet kiedy Bóg nam oferuje zbawienie. Tylko Duch
Święty jest w stanie złamać nasze serca i otworzyć na Ewangelię. Duch Święty wkłada
wiarę, jako dar łaski w serca wierzących, przez co są w stanie się nawrócić i
przyjąć Ewangelię. Wiara jest darem łaski, na który nie zasłużyliśmy.
Jesteśmy
zbawieni nie dlatego, ponieważ wierzymy, lecz: jesteśmy zbawieni na podstawie
dzieła Chrystusa, który otrzymujemy z łaski przez wiarę. Wiara jest drogą lub
kanałem, przez który dostępujemy daru łaski i zbawienia.
Łaska zbawia
grzeszników, ale też zmienia ich życie: Jego bowiem
dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do
których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili (w. 10).
Ważne jest,
abyśmy dobrze rozumieli, jakie relacje istnieją między łaską Bożą, naszym zbawieniem
oraz dobrymi uczynkami. Bóg ożywił nas, kiedy byliśmy martwi z powodu grzechu.
Odpowiedzieliśmy wiarą na łaskę Bożą oferowaną nam w Ewangelii oraz przez wiarę
czynimy dobre uczynki, jako owce tej wiary.
Każdy prawdziwie
wierzący jest stworzony w Chrystusie, co oznacza, że ma udział w nowym
stworzeniu. O tym pisze Apostoł w innym Liście: Tak więc,
jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto
wszystko stało się nowe (2 Kor. 5:17).
Oznacza to, że
wierzący należy do przyszłego wieku (w. 7) i jest już z Chrystusem w niebie.
Oznacza to, że nasze zachowanie na tej ziemi zaczyna się zmieniać i stajemy się
powoli coraz bardziej podobni do Pana Jezusa i w tym coraz bardziej inni niż
świat. Nie jest to łatwa droga i nie pozbawiona walki z grzechem, ale przez
Ducha Świętego pierwsze owoce nowego stworzenia widać w codziennym życiu (por.
Gal. 5:19-24). To także dzieło łaski w życiu wierzącego.
Dobre uczynki,
czyli życie w świętości są normalnym i logicznym skutkiem żywej wiary.
Nie jesteśmy zbawieni
przez swe dobre uczynki. Ale jeśli nie mamy uczynków, jako owocu naszej wiary,
też nie mamy prawdziwej wiary.
Przy tym nigdy
nie możemy zapomnieć o tym, co Apostoł
Paweł podkreśla - absolutnie nic nie możemy zrobić dla naszego zbawienia. Byliśmy
martwi, byliśmy trupami w drodze do piekła, ale Bóg swą mocą wyrwał nas z tej
drogi, i zbawił, abyśmy żyli ku Jego chwale. Jemu niech będzie wszelka chwała –
Soli Deo Gloria.
Labels:
Efezjan 2,
uświęcenie
25 October 2017
23 October 2017
16 October 2017
1 Tymoteusza 2:1-7, część 2
Część 1 mozna znaleźć tu
Wola Boża
Wola Boża dotycząca zbawienia ludzi ma jeszcze jeden aspekt. Biblia mówi na
dwa sposoby o woli Bożej. Czytamy o objawionej woli Bożej oraz o tajemniczej
woli Bożej. Objawioną wolą jest to, co Bóg w wyraźny sposób objawił w Biblii,
na przykład w Prawie Mojżeszowym, w kazaniu na górze i wielu innych miejscach.
Jest to to, co Bóg od nas chce, jak mamy żyć. Bóg chce, abyśmy przestali grzeszyć
i żyli świętym życiem. Niestety, żaden wierzący nie przestał całkowicie grzeszyć,
mimo faktu, że wola Boga jest bardzo wyraźna. Codziennie przeciwdziałamy Jego woli.
Biblia mówi też o ukrytej, tajemniczej woli Bożej. To Jego ustanowienie, Jego
plan dla świata, dla ludu Bożego oraz dla każdego człowieka. Nic nie dzieje się
przypadkowo, Bóg ma wszystko pod kontrolą, nawet jeśli nic z tego nie
rozumiemy. To jest wola Boża, która zawsze się spełni. Często nie rozumiemy tej
woli i nie możemy w żaden sposób zrozumieć i wyjaśnić, dlaczego jest jak jest.
Nie możemy wyjaśnić, dlaczego Bóg wybrał akurat taką a nie inną drogę zbawienia
- przez śmierć na krzyżu. Nie możemy też w żaden sposób wyjaśnić, dlaczego
podczas głoszenia Ewangelii tylko niektórzy się nawracają, a większość
zazwyczaj jest obojętna. To jest wola Boża, gdyż On wybrał i ustanowił, kto
jest zbawiony. To wola Boża, której w żaden sposób nie jesteśmy w stanie
przeciwdziałać.
W wielu miejscach Biblii czytamy o woli Bożej (np. Ef.1:4-5; 2
Tym. 1:9; 2 Tes. 2:13;
Jan 6:44; Mal. 1:2-3; V Mj. 7:6; 1 Piotra 2:9; Rzymian 9:1-33).
Wola Boża jest tajemnicą i często jest przez nas nie rozumiana. Bóg pozwala
na grzech mimo faktu, że jest to przekroczeniem Jego Prawa i obraza Jego Osoby.
Bóg pozwala na prześladowanie swego ludu. To część Jego planu, którego nam nie
objawił w szczegółach.
Bóg pozwolił na to, by Judasz zdradził Jezusa, co było strasznym grzechem,
do którego szatan go skłonił (Łk. 22:3), ale też czytamy, że Jezus został
wydany według powziętego z góry Bożego postanowienia i planu (Dz. Ap.
2:23). Bóg jest suwerenny, co nie oznacza, że na świecie nie ma grzechu, ale niewątpliwie
nic nie dzieje się, jeśli On tego nie chce. Przy tym Bóg nigdy nie jest
odpowiedzialny za grzech (por. Dz.Ap. 4:27-28). To jedna z największych
tajemnic naszego życia, której nie możemy zrozumieć, lecz musimy uwierzyć i ją przyjąć.
Tu (w. 4) Apostoł Paweł pisze o objawionej woli Bożej. Bóg chce, aby każdy
człowiek został zbawiony, tak samo jak Bóg chce, by człowiek nie grzeszył, był
święty i sprawiedliwy. Każdy jednak może dostrzec, że niestety nie każdy
człowiek jest zbawionym.
Wybranie
Jeżeli nie chcesz przyjąć, że Biblia mówi na dwa sposoby o woli Bożej, musisz
albo uznać, że Boża wola nie zawsze się spełnia (jednak nie wszyscy się
nawrócą, człowiek nie żyje wg woli Bożej), co oznacza, że nie możesz wyznać, że
Bóg jest suwerenny.
Albo musisz stwierdzić, że wszyscy ludzi zostaną zbawieni (nauka, która
niestety jest dość powszechna w pewnych kościołach), skoro taka jest wola Boża.
Biblia z pewnością nie naucza, że wszyscy ludzie na ziemi zostaną zbawieni.
W innych miejscach listu Paweł wyraźnie stwierdza, że nie wszyscy są zbawieni
(1 Tym. 4:1; 5:24; 6:10; por. Mat. 25:30, 41, 46; Obj. 14:9-11).
Wielu chrześcijan (Arminianie) twierdzi, że Bóg chce przede wszystkim, żeby
człowiek był wolny, bo tylko wtedy może istnieć prawdziwa miłość. Dlatego musi
pozwolić, by niektórzy odrzucili Jego ofertę zbawienia.
Inni (kalwiniści lub reformowani) twierdzą, że Bóg chce przede wszystkim
objawić swoją chwałę (Rz. 9:22-23), która skutkuje w wybraniu na podstawie Jego
łaski, a nie na podstawie jakichkolwiek zasług lub decyzji człowieka (Rz.
9:15-18).
Tekst, który studiujemy, uczy, że Bóg zaoferował zbawienie każdemu
człowiekowi. Jednak nie oznacza to, że każdy człowiek rzeczywiście zostanie
zbawiony. Człowiek z natury, z powodu swojego grzechu, nie jest w stanie przyjąć
Bożej oferty zbawienia. Do przyjęcia Ewangelii i zbawienia może skłonić go jedynie
Duch Święty.
Bóg wybrał człowieka i Jego pragnieniem jest, aby każdy był zbawiony i żył
świętym życiem ku Jego chwale.
To, że Bóg wybrał nas, a nie my wybraliśmy Boga, jest trudne i bolesne;
czyni nas tak małymi i bezmocnymi a Boga tak wielkim i wszechmocnym.
Jednocześnie jest to ogromnym pocieszeniem dla wierzącego: zanim Bóg zaczął stwarzać
świat już myślał o tobie i wybrał ciebie. Dlatego możesz mieć pewność zbawienia,
gdyż nie zależy ono od twej siły i mądrości (czy wybierasz Boga czy nie), lecz
całkowicie od łaskawego wyboru dokonanego przez Boga.
Bóg nie objawił nam wszystkiego. Nie objawił nam, kto jest wybrany a kto
nie. Dlatego musimy modlić się za wszystkich i głosić wszystkim na świecie
Ewangelię.
To, co jest zakryte, należy do Pana, Boga
naszego, a co jest jawne, do nas i do naszych synów po wieczne czasy, abyśmy
wypełniali wszystkie słowa tego zakonu (V Mj. 29:28).
Poznanie Prawdy
Można w różny sposób określić proces zbawienia (na nowo narodzenie się, uwierzenie,
nawrócenie). Tu Apostoł Paweł określa to, jako poznanie prawdy (w. 4). Oznacza
to kognitywny proces poznania, wiedzę, a nie poczucie prawdy. Paweł pisze częściej
o poznaniu prawdy (np.: 1 Tym. 2:4; 2 Tym. 2:25; 3:7; Tyt. 1:1). W tych
kontekstach mówi o nawróceniu, jako racjonalnej (rozsądnej, rozumnej) decyzji,
aby przyjąć prawdę. Dzisiaj zbyt często wiara jest czymś niewiele większym niż uczucia.
Sposób, w jaki ludzie opisują swoje nawrócenie i życie z Bogiem (‘świadectwo’)
często podkreśla przede wszystkim (subiektywne) emocje i doświadczenia. Można
odnieść wrażenie, że bycie chrześcijaninem jest przede wszystkim sprawą uczuć i
doświadczenia.
Apostoł jednak podkreśla i tu, i w innych miejscach, że bycie chrześcijaninem
oznacza poznanie, zrozumienie i przyjęcie prawdy. Wiara posiada ważny element
intelektualny.
Nie wyklucza to oczywiście uczuć i doświadczenia, ale trzeba rozumieć, że są
one subiektywne. Prawda natomiast jest obiektywna i absolutna. Nie możemy
budować naszej wiary i zbawienia na naszych uczuciach i doświadczeniach, ale
musimy budować tylko i wyłącznie na jedynej Prawdzie Bożej.
Prawda Biblii jest unikalna, jedyna i nietolerancyjna wobec innych ‘prawd’.
Jedyna Prawda Biblijna wyklucza wszystko, co mówi coś innego. Nie ma miejsca
dla innych religii, dla tolerancji w nauce lub praktyce kościelnej.
W Imperium Rzymskim I wieku podobnie, jak dzisiaj panowała kultura
tolerancji (wielu bogów obok siebie) oraz nacisk społeczny, aby akceptować
pewne rzeczy, których wymagało państwo. W Efezie istniał np. kult cesarski, ale
też kult Artemidy, będące fałszem i pochodzące od szatana. Współcześnie jest to
tzw. tolerancja, która zazwyczaj jest bardzo nietolerancyjna wobec tych, którzy
mają inne zdanie. Wiele państw wywiera naciski na swych obywateli, aby
tolerowali homoseksualistów, niemoralność seksualną, by religia była jedynie
sprawą prywatną. Słowo Boże uczy, że istnieje tylko jedna Prawda, mianowicie,
że jest tylko jeden Bóg i tylko przez Jezusa możemy dostąpić wiecznego życia, nie
ma innych bogów i innych dróg prowadzących do zbawienia.
Prawda jest Bożym objawieniem, które ma jedyny autorytet. W Listach
Apostoła Pawła Prawda często jest synonimem Ewangelii (por. 1 Tym. 3:15; 4;3; 2
Tym. 2:15, 18, 25; 3:7-8; 4:4; Tyt. 1:1, 14).
Aby być zbawionymi musimy poznać i zrozumieć prawdę: że jesteśmy grzesznikami,
buntownikami, zasługujacymi na wieczne potępienie. Tylko i wyłącznie przez
Jezusa Chrystusa możemy być zbawionymi, ale to wiąże się z poddaniem się Jemu i
życie świętym życiem. To nie są emocje i doświadczenia, lecz absolutna i
obiektywna Prawda Słowa Bożego.
Jeden Bóg i jeden Pośrednik
Apostoł Paweł ponownie nawiązuje do Starego Testamentu, szczególnie do
podstawowego wyznania wiary Izraela: Słuchaj, Izraelu! Pan jest Bogiem
naszym, Pan jedynie! (V Mj. 6:4). To, że Bóg jest jeden, zaprzecza istnieniu
wszelkich innych bogów. Ani Artemida, ani cesarz, ani którykolwiek z panteonu
bogów greckich rzymskich nie jest bogiem. Nikt lub nic nie może być na
pierwszym miejscu w twoim życiu niż tylko wszechmogący Bóg.
Logicznym skutkiem tego twierdzenia jest, że zbawienie dla wszystkich ludzi
jest możliwe tylko przez tego jednego Boga. Nie jest możliwym twierdzić, że
każdy naród ma swoich bogów. Biblia zaprzecza twierdzeniu, że muzułmański allah
jest tym samym bogiem, jak Bóg Biblii. Jest tylko jeden Bóg, którego możemy poznać tylko i wyłącznie przez
Jezusa Chrystusa, nie ma żadnej innej drogi prowadzącej do domu Boga Ojca.
Dlatego Apostoł podkreśla, że jest tylko jeden Pośrednik.
Wyraz pośrednik pochodzi z hellenistycznego świata komercyjnego. To
negocjator, który pomaga dwom partiom
dojść do jakiejś transakcji lub umowy, zarówno komercyjnej (handlowej) jak i
też prawnej (w sądzie) lub politycznej.
W Starym Testamencie wyraz pośrednik związany jest z opisem sposobu,
w jaki Bóg utrzymuje relacje z Jego ludem. Przykładem są teksty dotyczące
przymierza (por. Heb. 8:6; 9:15; 12:24).
To, że istnieje jeden Bóg, implikuje, że wszyscy mają dostęp do Boga, ale fakt,
że jest tylko jeden Pośrednik ogranicza dostęp do Niego. Dostęp do Boga jest możliwy
tylko przez jednego unikalnego Pośrednika, którym jest Jezus Chrystus. Tylko
przez Niego można dojść do Boga Ojca, tylko przez Niego można dostąpić
zbawienia. Poza Nim nie ma dostępu do Boga. Wszelkie inne religie, filozofie,
nauki, twierdzenia, głoszące coś innego są kłamstwem pochodzącym od samego
szatana.
Tekst podkreśla nie tylko, że Pośrednikiem jest Jezus Chrystus, ale też, że
Pośrednik jest człowiekiem.
Ciekawym jest,
że Apostoł Paweł w ten sposób nawiązuje do kilku tekstów Starego Testamentu,
mówiących o Synu Człowieczym. Jezus Chrystus jest Synem człowieczym, jest
spełnieniem obietnic ze ST. (IV Mj. 24:7, 17; Izaj. 19:1, 20-25, Dan. 7:13-14).
Jezus Chrystus wypełnił plan Boży, aby zbawić świat w Jego sposób, On jest Tym,
którego obiecał Bóg.
Jezus jest
człowiekiem, stał się człowiekiem, jednym z nas. Adam zgrzeszył, Jezus natomiast
jest drugim Adamem, który jest bez grzechu (Rz. 5:12-21). Pan Jezus
reprezentuje ludzkość, aby zamiast nas umrzeć i znieść karę, która nam sie
należy. Przez to, że On reprezentował nas w swojej śmierci, kiedy Bóg wylał swój
gniew za grzech na Nim, my możemy żyć.
Każdy kto jest
w Chrystusie, zostaje wyzwolony i zbawiony od grzechu i od kary za grzech.
Okup
Pośrednik
Jezus Chrystus złożył siebie jako ofiarę, która jest okupem. Grecki wyraz tłumaczony,
jako okup oznacza zapłacenie, aby ktoś inny stał się wolny, np.
w sytuacji porwania lub niewolnictwa oraz wykupienie kogoś z więzienia. To też
jeden ze sposobów, w jaki Słowo Boże mówi o zbawieniu (por. Gal. 1:4; 2:20; Ef.
5:2).
Pośrednik
Jezus jest Królem, ale w szczególny sposób. On służy, aby dać nam zbawienie. Sam
Jezus powiedział: Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł,
aby mu służono, lecz aby służyć i oddać swe życie na okup za wielu (Mk.
10:45). Apostoł Paweł w wielu miejscach mówi w taki sam sposób (Gal.
1:4; 20:20; Ef. 5:2; Tyt. 2:14).
Apostoł Paweł
w skrócie podsumował Ewangelię, która jest unikalna, ekskluzywna i daje życie. Do
głoszenia tej Ewangelii został powołany.
Subscribe to:
Posts (Atom)