Showing posts with label wola Boża. Show all posts
Showing posts with label wola Boża. Show all posts

22 September 2020

Jakie są praktyczne konsekwencje woli Bożej?

Modlenie się o wolę Bożą oznacza pragnienie, by nastąpiła ona na ziemi. Jednak nie jest to bezwarunkowe, gdyż zawiera również pragnienie, żeby wola Boża nastąpiła w moim życiu. To z kolei oznacza, że sam chcę się poddać Bożej woli, czyli pragnę i staram się jak najmniej grzeszyć. Sam mam działać ku temu, aby wola Boża była widoczna w moim życiu. Modląc się o wolę Bożą więc nigdy nie mogę pozostać bierny, lecz aktywnie dążę do jej realizowania.

Bóg objawił się w swoim Słowie i dał swoje Prawo, które prezentuje Jego wolę dotyczącą życia człowieka. Pragnieniem wierzącego powinno być życie według woli Bożej lub według Prawa Bożego (co jest w zasadzie tym samym), co oznacza, że przy każdej decyzji myśli, co jest wolą Bożą. Właściwie, jako chrześcijanin, powinienem myśleć w każdej minucie o woli Bożej, aby móc żyć odpowiednio.

Pewien profesor teologii zadał następujące zadanie domowe swoim studentom: każdy z nich musiał przez jeden tydzień spróbować żyć we wszystkich aspektach według Prawa Mojżeszowego, tak jak to robią żydzi. Po tygodniu zapytał o ich doświadczenia. Studenci mówili, że największym odkryciem było to, że, aby żyć w święty sposób, należałoby w każdej minucie i przy każdym czynie i słowie myśleć o tym, co jest Bożą wolą. Odkryli, że nie są w stanie tego dokonać, ale też, że Boże Prawo obejmuje wszystkie aspekty życia.

Decydującym nie jest to, czego ja chcę, lecz co chce Bóg, mój Stwórca. Dlatego, jako wierzący powinniśmy zawsze liczyć się z tym, że Boża wola może być inna niż nasze ludzkie plany. Powinniśmy akceptować Bożą wolę też w sytuacji, jeśli jej nie rozumiemy lub jeśli uważamy, że to niedobre dla nas. Oznacza to, że możemy planować w naszym życiu, ale w naszym planowaniu zawsze musimy się liczyć z wolą Bożą. Chrześcijanin żyje w świadomości, że nie ma wszystkiego pod kontrolą, że zawsze może coś się dziać, co pokrzyżuje jego plany. To jest to, o czym mówi Apostoł Jakub:

13 A teraz wy, którzy mówicie: Dziś albo jutro pójdziemy do tego lub owego miasta, zatrzymamy się tam przez jeden rok i będziemy handlowali i ciągnęli zyski, 14 wy, którzy nie wiecie, co jutro będzie.

Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, która ukazuje się na krótko, a potem znika. 15 Zamiast tego, winniście mówić: Jeżeli Pan zechce, będziemy żyli i zrobimy to lub owo. 16 Wy natomiast chełpicie się przechwałkami swoimi; wszelka tego rodzaju chełpliwość jest zła (Jak. 4:13-16)

 

Misja Kościoła

Wolą Bożą jest, że Jego imię znane jest na całej ziemi oraz, że wszystkie narody usłyszą Ewangelię Jezusa Chrystusa (Mat. 16:18-20; por. Dz. Ap. 1:8).

Jezus jest Panem Wszechświata, dlatego głoszenie Ewangelii zawsze oznacza konfrontację ludzi, rządzących, systemów ekonomicznych i politycznych z wolą Bożą. W Dziejach Apostolskich czytamy, jak Apostoł Paweł głosi zbawienie człowieka przez Jezusa Chrystusa (Dz. Ap. 16:16-18). Skutkiem jest, że Paweł zostaje aresztowany i siedzi w więzieniu, ale Ewangelia nie daje się uwięzić, nawet w tej sytuacji Apostoł jeszcze śpiewa ku Bożej chwale (Dz. Ap. 16:19-34). Po uwolnieniu, Apostoł Paweł przypomina władzy o sprawiedliwości; Ewangelia konfrontuje politykę (Dz. Ap. 16:35-40).

Bezbożny człowiek jest zły, ale bezbożne władze są o wiele gorsze, ponieważ oznacza to prześladowanie, niesprawiedliwość, źle funkcjonującą ekonomię prowadzącą do zubożenia społeczeństwa. Paweł konfrontuje władzę z faktem, że działa niesprawiedliwie, niezgodnie z Bożą wolą. Konfrontowanie władzy duchowej, politycznej i ekonomicznej zawsze oznacza konflikt, gdyż większość władz nie chce słuchać i nie chce się poddać Panu.

 

Ma to kilka konsekwencji:

Głoszenie Ewangelii i odpowiednie życie może oznaczać prześladowanie. Wierzący głoszą Ewangelię, nawet jeśli konsekwencją może być ich śmierć. To doświadczenie przyjaciół Daniela, którzy stanęli przez królem i nie wiedzieli w tym momencie, czy Bóg ich uratuje z rozpalonego pieca:

17 Jeżeli nasz Bóg, któremu służymy, może nas wyratować, wyratuje nas z rozpalonego pieca ognistego i z twojej ręki, o królu. 18 A jeżeli nie, niech ci będzie wiadome, o królu, że twojego boga nie czcimy i złotemu posągowi, który wzniosłeś, pokłonu nie oddamy (Dan. 3:17-18)

Bóg uratował ich, ale oni wcześniej nie wiedzieli, że tak będzie. Bóg jest suwerenny, czasami ratuje od prześladowania, ale często też nie. Pan Jezus sam powiedział, że życie według woli Bożej oznacza prześladowania:

Wtedy wydawać was będą na udrękę i zabijać was będą, i wszystkie narody pałać będą nienawiścią do was dla imienia mego. I wówczas wielu się zgorszy i nawzajem wydawać się będą, i nawzajem nienawidzić (Mat. 24:9).

Tak samo Apostoł Paweł podkreśla to w wielu miejscach: Tak jest, wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie znosić będą (2 Tym. 3:12; por. np. też. Mat. 24:9; Jn. 15:20; 16:33; Heb. 11:36-38).

Prześladowanie jest w Bożym planie i jest kosztem naśladowania Jezusa. Bożym planem i Bożą wolą też jest, że wierzący mimo cierpienia i prześladowania dojdzie do celu: wiecznego życia w chwale, z Bogiem.

17 September 2020

List Jakuba 4,13-16

13 A teraz wy, którzy mówicie: Dziś albo jutro pójdziemy do tego lub owego miasta, zatrzymamy się tam przez jeden rok i będziemy handlowali i ciągnęli zyski, 14 wy, którzy nie wiecie, co jutro będzie.

Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, która ukazuje się na krótko, a potem znika. 15 Zamiast tego, winniście mówić: Jeżeli Pan zechce, będziemy żyli i zrobimy to lub owo. 16 Wy natomiast chełpicie się przechwałkami swoimi; wszelka tego rodzaju chełpliwość jest zła.

  

Człowiek planuje swoje życie. Do najmniejszych szczegółów próbuje je kontrolować. Żyjemy w społeczeństwie, gdzie inni też kontrolują nasze życie, jak np. państwo lub pracodawcy, ale sami próbujemy kontrolować ile się da, bo sami chcemy być panami naszego życia. Tak naprawdę nie chcemy, aby ktoś inny panował i je kontrolował.

 

Powyższy tekst jest wstępem do następnego fragmentu, gdzie Apostoł Jakub mówi o bogatych, żyjących w bogactwie na koszt innych sądząc, że mają swoje życie całkowicie pod kontrolą i mogą czynić co zechcą. Wygląda na to, że w Jakub mówi również do bogatych, gdyż chodzi ewidentnie o biznesmenów, handlarzy, podróżujących, aby mieć zyski. Ale kontekst biblijny jest jasny, że te słowa nie dotyczą tylko bogatych, lecz wszystkich.

 

Jakub krytykuje ludzi, planujących podróż w celu osiągnięcia zysków. Czy to znaczy, że podróże i zyski są złe. Nie, możemy planować, i nawet musimy. Mamy odpowiedzialność za nasze życie i za wszystko co posiadamy i oczywiście wymaga to planowania. Istotnym jest tylko w jaki sposób planujemy. Czy planujemy w sposób jakbyśmy mieli kompletną kontrolę nad naszym życiem, czy liczymy się z faktem, że to Bóg rządzi a nie my?

Podstawowym pytaniem jest, jak widzimy nasze życie. Czy uważamy, że życie należy do nas, i sami mamy wszystko pod kontrolą, czy uznajemy, że życie jest darem, który otrzymaliśmy od Boga.

 

Często myślimy, że nasze życie jest ważne i długo trwa, nie chcemy myśleć o tym, że jutro możemy umrzeć. Uważamy, że możemy długo żyć, może 70, 80 lat, lub więcej, ale w świetle wieczności, jest to niczym (Psalm 90,10).

Apostoł Jakub mówi, że jesteśmy parą. Przypomina to słowa Księgi Kaznodziei (Koheleta), w której mowa o marności, co można też tłumaczyć jako tchnienie, wiaterek (np. 1,2; 1,14; 2,11 itp.).

Także w księdze Przypowieści (Przysłów) znajdujemy ostrzeżenie: nie chwal się dniem jutrzejszym, bo nie wiesz, co dzień może przynieść (Przyp. 27,1).

W innych miejscach życie człowieka jest opisane jako tchnienie (Joba 7,7-9; Psalm 39,5-6).

Nie oznacza to, że życie nie ma wartości, lecz że nasze ziemskie życie nie jest fundamentem żadnej pewności i nie jest stałe. Nasze życie na ziemi trwa krótko, ale mamy wieczne życie. Każdy człowiek żyje dalej po śmierci, w piekle, albo u Boga, a nasze ziemskie życie jest niczym w porównywaniu do wieczności.

 

Mimo to, nasze życie na ziemi jest ważne i decydujące. Ważnym jest jak żyjemy i w jaki sposób myślimy o życiu.

Dla wielu majątek i dobrobyt jest najważniejszy i szczęście wiążą z posiadaniem pieniędzy. Życie człowieka jednak nie zależy od obfitości dóbr (Ew. Łukasza 12,15). Jezus opowiedział przypowieść o bogatym głupcu, który chciał zbudować wielkie spichlerze, aby zgromadzić swoje bogactwa, a w nocy umarł i nic mu już to nie dało (Ew. Łukasza 12,16-21). Tematy z tej przypowieści wracają u Jakuba 4,13-5,6.

Planowanie, oczekiwanie zysków, handel, to wszystko nie jest złe. Decydujące jest nasze nastawienie.

 

 

Musimy naszą postawę świata, który chce wszystko mieć pod kontrolą, zastąpić postawą Bożą, która uznaje, że nie ja, lecz Bóg kontroluje moje życie.

Przez wszystko co czynimy i planujemy, musimy zdawać sobie sprawę, że możemy mieć wiele zamysłów, planów, ale decydująca jest wola Pana (Przysłów 19,21; por. 16,9; Psalm 37,23).

 

Większość ludzi w starożytności wierzyło, że bogowie decydują o ich losach, próbowali więc mieć wpływ na ich decyzje poprzez ofiary, próbując manipulować bogami.

Ale Jakub nie mówi o bogach, lecz o Panu, Bogu, Który rządzi przez Jezusa Chrystusa, jest suwerennym, wszechmogącym Stworzycielem, którego nie można w żaden sposób zmanipulować. Próba manipulowania Go jest poważnym grzechem. On jest suwerenny, co znaczy, że może czynić co zechce.

Wierząc w Boga, wierzymy, że nie istnieje ‘przypadek’, czy ‘los’. Nic nie dzieje się przypadkowo, gdyż Bóg Wszechmogący rządzi. Nawet włos nie spadnie z naszej głowy bez jego woli (Ew. Mateusza 10,30).

 

Wierzący wyznaje: Jeżeli Pan zechce, będziemy żyli i zrobimy to lub owo. Ta fraza zostaje rzeczywiście używana przez chrześcijan, np. w zaproszeniach na pewne wydarzenia można znaleźć na końcu: D.V. co oznacza Deo volente, co oznacza: jeżeli Pan zechce.

Ale to może też łatwo stać się pustym wyrażeniem. Nie chodzi o to, że koniecznie mamy to mówić lub pisać przy wszelkim planowaniu, lecz chodzi o to, aby to było w naszym sercu, abyśmy żyli cały czas świadomi faktu, że Pan rządzi.

Pan Bóg jest Stworzycielem, to że żyjemy jest wyrazem Jego łaski, zarówno dla wierzących jak i dla niewierzących. To, że możemy planować i często też zrealizować nasze plany jest wyrazem Jego łaski. On jest suwerenny, więc nie musi pozwolić nam na realizację naszych planów, gdyż nie nasza to wola, lecz Jego wola.

 

Widzimy, że Apostoł Paweł ciągle poddaje się w swoich planach woli Bożej (Dz. Apostolskie 18,21; Rzymian 1,10; 1 Koryntian 4,19; 16,7). Może nie zawsze wyraża to słowami, ale ważniejszym jest, że było to jego nastawienie, i takie też powinno być nasze nastawienie.

 

 

Jeżeli jednak nie liczymy się z Bogiem, oznacza to, że jesteśmy aroganccy i dumni. Jest to podstawowy grzech przeciwko Bogu. Każdy kto w swoim codziennym życiu nie liczy się z Bogiem, każdy kto nie żyje w głębokiej świadomości, że Bóg rządzi jego życiem, jest pyszny. Jest to, jak Apostoł pisze, chełpienie się przechwałkami swoimi, lub przechwalanie się w swojej pysze, co oznacza, że ufają sobie zamiast Bogu. Wykluczyć Boga z naszych planów oznacza arogancję i pychę. Ten kto tak czyni jest jak bezbożny, który nie chce uznać Boga i nie chce akceptować, że ktoś rządzi jego życiem. Bezbożnego czeka sąd Boży. Jest to bardzo poważne ostrzeżenie. Arogancja i duma jest podstawowym grzechem, który popełnili już Adam i Ewa, pragnąc samodzielnie decydować o swoim życiu. Karą za to była śmierć.

 

Mówiąc, że jeżeli Pan zechce żyjemy, wyznajemy, że długość naszego życia jest w rękach Bożych. Jeżeli wcześniej umrzemy niż ‘planowaliśmy’, jest to wola Boża. Jest to trudne, ale też daje to wielki spokój.

Chcemy sami mieć nasze życie pod kontrolą, ale ciągle widzimy, że nie uda nam się; ciągle dzieją się rzeczy, na które nie mamy wpływ, których nie możemy zmienić. To powoduje, że wielu ludzi żyje w strachu.

Jeżeli jednak wierzymy, że nasze życie, nasz los jest w rękach wszechmogącego i dobrego Boga, myśląc być może, że stracimy naszą ‘suwerenność’, której i tak nie mamy, daje nam to ogromny pokój, już nie musimy żyć w lęku. Nawet jeśli wcześniej umrzemy, lub jeśli ktoś bliski nam umrze, jesteśmy świadomi, że Bóg wie, co czyni. Wierzący wie też, że po śmierci zacznie lepsze życie. Co jest lepszym ponadto niż wiedzieć, że nasz los jest w rękach dobrego i wszechmogącego Boga i Stworzyciela?

 

Nie tylko nasze życie, ale wszystko co czynimy jest w rękach Bożych. Możemy planować, ale tylko w świadomości, że nie my, nie sytuacja, lecz Bóg decyduje o tym, czy nasze plany zostaną zrealizowane, czy nie. Jeżeli wyznajemy, że jeżeli Pan zechce … zrobimy to lub owo, wyznajemy, że On kieruje i rządzi naszym życiem, ale też wyznajemy, że chcemy, aby Bóg był obecny w naszym działaniu i planowaniu.

Bóg jest naszym Ojcem, który jest zainteresowany nawet w najmniejszych szczegółach naszym życiem i On chce być obecny w każdym szczególe naszego życia, nawet w planowaniu naszych ziemskich spraw.

Konkretnie oznacza to, że modlimy się we wszystkich sprawach, też kiedy planujemy nasze wakacje, zastanawiamy się, czy coś kupić, czy chcemy inwestować w firmę itp. We wszystkich sprawach Bóg chce być obecny. Bo ostatecznie wszystkie ziemskie sprawy są też Bożymi sprawami, gdyż cała ziemia należy do Niego.

 

 

12 November 2019

Bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi


Studium z serii: Ojcze nasz – część 5

Katechizm Heidelberski

Pytanie 124: Jak brzmi trzecia prośba?

"Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi", to znaczy: spraw, abyśmy my, oraz cała ludzkość, wyrzekli się własnej woli i bez sprzeciwu byli posłuszni Twojej, jedynie dobrej woli, aby w ten sposób każdy spełniał swe obowiązki i powołanie tak chętnie i wiernie, jak czynią to aniołowie w niebie.
Ps. 143:10; Mt. 16:24; Łk. 22:42; Tyt. 2:12.

Wola Boża ma wiele aspektów - osobisty, społeczny, ekonomiczny i polityczny.
Dlatego modlitwa o nastąpienie woli Bożej ma implikacje:
§  Uznanie, że Bóg jest najwyższym Królem, Prawodawcą i Sędzią.
§  Absolutne bezwarunkowe posłuszeństwo we wszystkich sferach i aspektach życia prywatnego, społecznego, publicznego. Życie według woli Bożej.
§  Zobowiązanie się do tego, by uczynić wszystko, aby jak najlepiej poznać wolę Bożą, co oznacza regularne i gruntowne czytanie, studiowanie Biblii.

Babiloński król Nebukadnesar doświadczył tego, że na ziemi nie jego wola, lecz wola Boga się dzieje:
A po upływie dni ja, Nebukadnesar, podniosłem oczy ku niebu; a gdy znowu rozum mi powrócił, wtedy błogosławiłem Najwyższego, a Żyjącego wiecznie chwaliłem i wysławiałem, gdyż jego władza jest władzą wieczną, a jego królestwo z pokolenia w pokolenie. A wszyscy mieszkańcy ziemi uważani są za nic, według swojej woli postępuje z wojskiem niebieskim i z mieszkańcami ziemi. Nie ma takiego, kto by powstrzymał jego rękę i powiedział mu: Co czynisz? (Dan. 4:30-32; por. Iz. 14:24-27; 46:10-11; por. też Iz. 45:1-5)  
Potem perski król Cyrus, władca najpotężniejszego imperium ówczesnego świata wykonuje dokładnie to, czego chce Bóg, mianowicie pozwala Izraelowi wrócić do ziemi obiecanej (Izajasz 45:1-5).

Konsekwencje i skutki Woli Bożej:
Modlenie się o wolę Bożą oznacza pragnienie, by wola Boża nastąpiła na ziemi. Oznacza to, że ja sam mam działać ku temu, aby wola Boża była widoczna w moim życiu. Modląc się o wolę Bożą nigdy nie można pozostać biernymi, lecz aktywnie dążyć do wykonywania woli Bożej.

Bóg objawił się w swoim Słowie i dał swoje Prawo, które prezentuje Jego wolę dotyczącą życia człowieka. Pragnieniem wierzącego jest życie według woli Bożej lub według Prawa Bożego (co jest w zasadzie tym samym), co oznacza, że przy każdej decyzji myśli, co jest wolą Bożą. Właściwie powinien myśleć w każdej minucie o woli Bożej, aby móc żyć odpowiednio.
Pewien profesor teologii zadał następujące zadanie domowe swoim studentom: każdy z nich musiał przez jeden tydzień spróbować żyć we wszystkich aspektach według Prawa Mojżeszowego, tak jak to robią żydzi. Po tygodniu zapytał o ich doświadczenia. Studenci mówili, że największym odkryciem było to, że, aby żyć w święty sposób, należałoby w każdej minucie i przy każdym czynie i słowu myśleć o tym, co jest Bożą wolą. Odkryli, że nie są w stanie tego czynić, ale też, że Boże Prawo obejmuje wszystkie aspekty życia.

Decydującym nie jest to, czego ja chcę, lecz co chce Bóg, mój Stwórca. Dlatego, jako wierzący powinniśmy zawsze liczyć się z tym, że Boża wola może być inna niż nasze ludzkie plany. Powinniśmy akceptować Bożą wolę też w sytuacji, jeśli jej nie rozumiemy lub jeśli uważamy, że to niedobre dla  nas. Oznacza to, że możemy planować w naszym życiu, ale w naszym planowaniu zawsze musimy się liczyć z wolą Bożą. Chrześcijanin żyje w świadomości, że nie ma wszystkiego pod kontrolą, że zawsze może coś się dziać, co pokrzyżuje jego plany. To jest to, o czym mówi Apostoł Jakub:
13 A teraz wy, którzy mówicie: Dziś albo jutro pójdziemy do tego lub owego miasta, zatrzymamy się tam przez jeden rok i będziemy handlowali i ciągnęli zyski, 14 wy, którzy nie wiecie, co jutro będzie.
Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, która ukazuje się na krótko, a potem znika. 15 Zamiast tego, winniście mówić: Jeżeli Pan zechce, będziemy żyli i zrobimy to lub owo. 16 Wy natomiast chełpicie się przechwałkami swoimi; wszelka tego rodzaju chełpliwość jest zła (Jak. 4:13-16)

Misja Kościoła
Wolą Bożą jest, że Jego imię jest znane na całej ziemi oraz, że wszystkie narody usłyszą Ewangelię Jezusa Chrystusa.

18 A Jezus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi. 19 Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, 20 ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata (Mat. 16:18-20; por. Dz. Ap. 1:8).

Dzieje Apostolskie 16:16-40
Jezus jest Panem Wszechświata, dlatego chrześcijanie konfrontują ludzi, rządzących, systemy ekonomiczne i polityczne z wolą Bożą.
W Dziejach Apostolskich czytamy, jak Apostoł Paweł głosi zbawienie człowieka przez Jezusa Chrystusa (Dz. Ap. 16:16-18). Skutkiem jest, że Paweł zostaje aresztowany i siedzi w więzieni, ale Ewangelia nie daje się uwięzić, nawet w tej sytuacji Paweł jeszcze śpiewa ku Bożej chwale (Dz. Ap. 16:19-34). Po uwolnieniu, Apostoł Paweł przypomina władzy o sprawiedliwości; Ewangelia konfrontuje politykę (Dz. Ap. 16:35-40). Bezbożny człowiek jest zły, ale bezbożne władze są o wiele gorsze, ponieważ oznacza to prześladowanie, niesprawiedliwość, źle funkcjonującą ekonomię prowadzącą do zubożenia społeczenstwa. Paweł konfrontuje władze z faktem, że działa niesprawiedliwie.
Głoszenie Ewangelii (czyli głoszenie woli Bożej) zawsze oznacza konfrontację z własnymi grzechami. Konfrontowanie władzy duchowej, politycznej i ekonomicznej zawsze oznacza konflikt, gdyż większość władz nie chce słuchać i nie chce się poddać Panu.

Ma to kilka konsekwencji:
Głoszenie Ewangeli i odpowiednie życie może oznaczać prześladowanie. Wierzący głoszą Ewangelię, nawet jeśli konsekwencją może być ich śmierć. To doświadczenie przyjaciół Dawida, którzy stanęli przez królem i nie wiedzieli w tym momencie, czy Bóg ich uratuje z rozpalonego pieca:
17 Jeżeli nasz Bóg, któremu służymy, może nas wyratować, wyratuje nas z rozpalonego pieca ognistego i z twojej ręki, o królu. 18 A jeżeli nie, niech ci będzie wiadome, o królu, że twojego boga nie czcimy i złotemu posągowi, który wzniosłeś, pokłonu nie oddamy (Dan. 3:17-18)

Natomiast Jezus sam powiedział, że życie według woli Bożej oznacza prześladowania:
Wtedy wydawać was będą na udrękę i zabijać was będą, i wszystkie narody pałać będą nienawiścią do was dla imienia mego. I wówczas wielu się zgorszy i nawzajem wydawać się będą, i nawzajem nienawidzić (Mat. 24:9).
Apostoł Paweł także podkreśla to w wielu miejscach: Tak jest, wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie znosić będą (2 Tym. 3:12; por. np. też. Mat. 24:9; Jn. 15:20; 16:33; Heb. 11:36-38).

Niebo i ziemia
Wierzący żyją w nadziei, że kiedy Jezus powróci, nastąpi nowe niebo i nowa ziemia. Wolą Bożą jest, aby połączyć niebo i ziemię i wszystko, co istnieje w Jezusie Chrystusie (Efezjan 1:10; 3:1).
Wtedy nastąpi nowe stworzenie, w którym już nie będzie grzechu, ani skutków grzechu a Bóg zamieszka wśród swoich dzieci, jak pisze Apostoł Jan:
1 I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. 2 I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego. 3 I usłyszałem donośny głos z tronu  mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi. (Obj. 21:1-3; por. Iz. 65:17-25; 66:22).

Teraz jeszcze jest podział między niebem, sferą gdzie mieszka święty Bóg i jego aniołowie, miejscem gdzie nie ma grzechu, a ziemią, przesiąkniętą jeszcze grzechem. Ale w nowym stworzeniu już nie będzie tego podziału, ani też nie będzie już świątyni jako miejsca gdzie święty Bóg mieszka oddzielony od grzesznych ludzi. Wtedy Bóg będzie mieszkał wśród swoich dzieci (Obj. 21:22).

Już teraz Bóg chce, abyśmy brali udział w Jego Królestwie, ponieważ już teraz jesteśmy obywatelami Królestwa Bożego, jak podkreśla to Paweł:
20 Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa, 21 który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może (Fil. 3:20-21).

Tłumaczenie tu nie jest dokładne. Paweł używa tu przykładu kolonii rzymskiej. Sformułowanie nasza ojczyzna należy czytać: mamy obywatelstwo niebiańskie, (lub: jesteśmy kolonią nieba), tj. należymy do Królestwa niebios, jesteśmy obywatelami Boga, będąc pod Jego władzą, co oznacza też posłuszeństwo, życie według Jego woli.
Paweł pisał do mieszkańców miasta Filippi, bedącego kolonią Rzymu w Grecji. To znaczyło wg rzymskiego prawa, że Filippia stanowiła jakby przedłużenie miasta Rzym, Filippia jest traktowana jakby była Rzymem a nie Grecją. Więc wszystkie prawa Rzymu były też prawami Filippi i wszystkie prawa i obowiązki obywateli Rzymu dotyczyły też obywateli Filippi. Poza tym, Filippia, jako rzymska kolonia, miała propagować i rozszerzać ideały Rzymu w Grecji. Obywatele Filippi mieszkali na ziemi greckiej, ale nie byli z tej ziemi, lecz należeli do Rzymu.
W tym świetle należy rozumieć słowa Pawła. Chrześcijanie są obywatelami Królestwa Bożego, mają wszystkie obowiązki i prawa, ale żyją na tej ziemi jakby w kolonii.
Niebo należy przede wszystkim rozumieć nie jako miejsce, lecz jako sferę rządzenia, królowania Bożego (por. Jn. 18:36). Tak jak obywatele Filippi mieli być posłuszni prawom i władzom rzymskim, a nie greckim, tak chrześcijanie podlegają ostatecznie władzy Boga, a nie ziemskiej.

Nowe niebo i ziemia
W Piśmie Świętym znajdujemy wiele proroctw mówiących o nowym niebie i nowej ziemi, które nastąpią po zakończeniu czasu i które stanowią odnowienie całego stworzenia (np. Iz. 9:1-6; 11:1-11; 52:7-10; 65:17-25; 66:22; Jer. 23:5-6; Ez. 34:23-24). W tej nowej ziemi Królestwo Boże w pełni się objawia, tam już nie będzie wrogów Boga, nie będzie grzechu, ponieważ zło i szatan zostaną ostatecznie pokonani. Mesjasz, Król Dawida będzie rządził. Oznacza to, że tam w pełni będzie wykonana wola Boża. Każdy wierzący będzie żył w pełni według woli Bożej.

Te wszystkie proroctwa są opisem wykonania woli Bożej. Obejmuje to zbawienie i całkowite wyzwolenie prawdziwego Izraela, ludu Bożego, czyli: wszystkich wierzących w Jezusa Chrystusa. Prorok Izajasz często podkreśla, że Pan wróci do Syjonu, co oznacza, że lud Boży będzie żył w społeczności z Panem.

Modlenie się o wolę Bożą na ziemi i w niebie jest ściśle związane z poprzednią prośbą o przyjście Królestwa Bożego: prosimy o to, aby Bóg w końcu suwerennie rządził nad całym stworzeniem, nad wszystkim, co żyje i nad moim życiem.

Praktyczne wnioski
Modląc się o wolę Bożą na ziemi i w niebie, zobowiązujemy się i wyrażamy:
Ø Pragnienie pokonania zła i grzechu, nadejścia sądu ostatecznego i Królestwa Bożego.
Ø Wyznanie pragnienia posłuszeństwa Bogu we wszystkich aspektach życia i
Ø Celem jest życie według Bożej woli.
Ø Zobowiązanie się do głębokiego i regularnego studiowania Pisma Świętego, w celu coraz lepszego poznania woli Bożej, by móc odpowiednio żyć.
Ø Wyznanie wiary w Jezusa Chrystusa, który w sposób doskonały spełnił wolę Bożą, aby wierzący mogli żyć przez wiarę.