14 March 2016

Księga Rodzaju 39,1-23


Artykuł w formacie PDF:  Rodzaju 39

Analiza tekstu

w. 1-6
Po opowieści o Judzie i Tamar, narrator powraca znowu do Józefa, który znalazł się w Egipcie i jest niewolnikiem w domu Potyfara.

Józef miał lepszą pozycję niż inni niewolnicy. Nie musiał pracować na zewnątrz, na polu, ale mógł wykonywać lżejsze prace w domu swego pana.

Józef miał powodzenie, ponieważ Pan był z nim (w. 2). Użyto tu imienia przymierza, JHWH. To imię osobiste Pana, które używane jest tylko w przypadku relacji do Jego dzieci. To imię, które wyraża wierność Pana wobec swego ludu. Imię JHWH (tłumaczone, jako Pan) występuje 8 razy w tym rozdziale, podczas gdy poza tym rzadko jest używane w całej opowieści o Józefie. W sumie cztery raz w tym rozdziale czytamy, że PAN jest z Józefem, dwa razy na początku i dwa razy na końcu (w. 2, 3, 21 i 23).

W tym trudnym momencie, kiedy Józef jest daleko od rodziny w obcym kraju, jako niewolnik, kiedy nie wiadomo, co będzie dalej, czytamy, że PAN, który zawarł przymierze z jego pradziadkiem Abrahamem, jest z nim. Józefowi powodziło się tak dobrze, ponieważ Pan był z nim. Józef potem wobec braci wyznaje, że wierzy, że sam Bóg go przyprowadził do Egiptu (45:5-8; 50:17-21).
Józef ma takie doświadczenie, jak Jakub i Izaak, o których też pisano, że Pan był z nimi (26:3, 24, 28; 28:15,20; 31:3), ponieważ Bóg jest wierny i czyni co obiecuje.
To ciągłe podkreślanie obecności Pana z Józefem pomaga nam zrozumieć wydarzenia w jego życiu we właściwej perspektywie. Mimo wszelkich strasznych rzeczy, które się działy, Bóg był z Józefem i nie opuścił go.

Nawet pan/właściciel Józefa, uznaje, że Bóg jest z nim, i promuje Józefa do stanowiska zarządcy domu. Użyty tu hebrajski wyraz oznacza służbę osobistą, czyli stanowisko osobistego asystenta właściciela. To ten sam wyraz, który został użyty, aby określić to, że Jozua był sługą/asystentem Mojżesza (Ks. Wyjścia / II Mojż. 24:13) i Elizeusz sługą/asystentem Eliasza (1 Krl. 19:21).
Ze staroegipskich źródeł wiemy, że to stanowisko oznacza, że Józef był zarządcą wszystkiego, co posiadał Potyfar, był drugim człowiekiem w domu, zaraz po Potyfarze (dzisiaj byśmy powiedzieli, że był „wicedyrektorem” firmy).
Ze źródeł wiemy, że niewolnicy z Azji (czyli Kanaanu i terenów dalej na wschód) często mieli lepszą pozycję niż niewolnicy egipscy.

Potyfar powierzył wszystko Józefowi (w. 6), co jest znacznie mocniejszym określeniem niż to z poprzednich wersetów. Implikuje to, że Potyfar w ogóle nie kontroluje Józefa, ma pełne zaufanie do niego, traktuje go prawie jak partnera biznesowego.
Tylko o chleb, który spożywał troszczył się sam, nie powierzając go Józefowi, co oznacza, że sam zajmował się tylko swoimi prywatnymi sprawami.

Słowo kluczowe ręka
Fraza powierzył mu całe jego mienie (w. 4), brzmi dosłownie po hebrajsku: dał mu całe swoje mienie w jego ręce. Słowo ręka symbolizuje moc i władzę i występuje 8 razy w hebrajskim tekście, chociaż niestety w tłumaczeniu nie jest to widoczne.
Potyfar kupił Józefa z ręki Ismaelitów (w.1). Bóg sprawia, że ręce Józefa mają powodzenie (w. 3); Potyfar powierzył wszystko co ma, w ręce Józefa (w. 4, 6 i 8), co oznacza, że Józef miał władzę w domu Potyfara.
Szaty Józefa wpadają w ręce żony Potyfara (w. 12, 13), co oznacza, że ona ma w tym momencie władzę nad nim, czego skutkiem jest, że Józef zostaje uwięziony.
W więzieniu przełożony więzienia dał całe więzienie w ręce Józefa (w. 22) i nie musiał doglądać tego, co było w rękach Józefa (w. 23).

Błogosławieństwo
Zaufanie Potyfara do Józefa skutkuje tym, że Bóg nie tylko błogosławi Józefa, ale i Potyrfara i całe jego domostwo. Później, kiedy Józef staje się drugą osobą w państwie, przez niego zostaje błogosławiony cały Egipt i wszystkie sąsiednie narody.
Bóg obiecał Abrahamowi, że w nim wszystkie narody na ziemi zostaną błogosławione (12:3), co częściowo zostaje już spełnione przez Józefa.

Błogosławieństwo jest ważnym tematem Ks. Rodzaju. Boża obecność zawsze jest związana z jego błogosławieństwem i kiedy Bóg błogosławi kogoś, ma to zawsze wpływ na jego otoczenie.

w. 7-10
Na końcu wersetu 6 znajdujemy opis wyglądu Józefa. Opisy wyglądu człowieka są rzadkie w Biblii. Józef wyglądał ładnie, przypominając swa matkę Rachelę, opisaną podobnymi słowami (29:17).
To, że ładnie wygląda jest błogosławieństwem, ale też może spowodować trudności, gdyż żona Potyfara zwraca na niego uwagę i pragnie go mieć (w. 7).

Prawdopodobnie przez jakiś okres żona Potyfara kusi Józefa. Tekst jest wyjątkowy krótki (po hebrajsku tylko dwa słowa). Słowa połóż się ze mną (w. 7) nigdy nie są używane w kontekście małżeństwa, wyrażają pożądanie i namiętność.

Odpowiedź Józefa jest znacznie bardziej obszerna (w. 8-9). 
Podaje trzy powody, dlaczego nie chce nią współżyć: jest to nadużycie wielkiego zaufania, którym darzy go Potyfar; to grzech przeciwko jej mężowi; to grzech przeciwko Bogu.
Cudzołóstwo było bardzo powszechne w starożytności i dla wielu nie stanowiło grzechu. Józef przeciwstawia się kulturze i myśleniu ludzkiemu, bo chce pozostać wierny Bogu i swemu panu.
Józef reaguje tak stanowczo nie dlatego, ponieważ wierzy po prostu w pewne moralne reguły, lecz on ma relację z Bogiem, i nie chce grzeszyć.

Żona Potyfara jednak nie rozumie Józefa i nie jest przekonana, jeszcze mocniej próbuje go skusić.
 
w. 11-20
W końcu żona Potyfara traci cierpliwość i pewnego dnia widzi swoją okazję, kiedy są całkiem sami w domu. Opis wydarzeń jest bardzo krótki i szybki.
Żona Potyfara chwyciła szaty. Hebrajski wyraz implikuje chwycenie z przemocą (ten sam wyraz użyty jest w Ks. Powt. Prawa 9:17; 22:28; 1 Krl. 11:30).
Szaty były prawdopodobnie jakiegoś rodzaju tuniką, której nie można było tak łatwo ściągnąć z drugiej osoby. Było to tylko możliwym, jeśli zaskoczy się drugą osobę, co implikuje, że żona Potyfara wszystko zaplanowała.

Józefowi nic innego nie pozostało niż ucieczka. W tym momencie nie czytamy o tym, że żona Potyfara krzyczy.

Żona Potifara znajduje się w kompromitującej sytuacji, gdyż Józef mógł ją teraz oskarżyć o próbę cudzołóstwa. Dlatego działa szybko, aby odwrócić sytuację na własną korzyść. Woła natychmiast innych niewolników i zdaje relację wydarzeń w taki sposób, aby dla niej było najbardziej korzystnie i aby zyskać jak najwięcej ich sympatii.
Właściwie oskarża ona swego męża, że przyprowadził świadomie złego człowieka, w dodatku cudzoziemca (słowa wyrażają ksenofobię). Taktyczna żona utożsamia się sama z niewolnikami.
Określenie, aby sobie pozwalał z nami, można też tłumaczyć, jako: aby się zabawiał z nami, i ma wyraźnie konotację intymności seksualnej (ten sam wyraz został użyty w 26:8). Przez wyraz z nami, utożsamia się z niewolnikami, aby oni byli bardziej skłonni utożsamiać się z nią.
Ona wyraźnie kłamie i odwraca kolejność wydarzeń, gdyż dopiero, kiedy została sama z szatą Józefa zawołała innych.
Mówi domownikom, że Józef zostawił szaty przy niej (tym razem nie w jej rękach), co implikuje, że Józef dobrowolnie zdjął swoje szaty, aby położyć się z nią.

Kiedy Potyfar powraca, żona opowiada mu wszystko, ale znowu w taki sposób zmienia relację wydarzeń, aby było jak najbardziej korzystnie dla niej i aby wywołać jak najwięcej sympatii u męża.
Znowu z pogardą mówi o cudzoziemskim niewolniku i przy okazji oskarża męża, że go przyprowadził do domu, choć znacznie mniej bezpośrednio, aby go nie obrazić. Przypomina mężowi, że Józef, któremu dał taką wysoka pozycję w domu, jest ‘tylko’ niewolnikiem, w dodatku cudzoziemcem, nie jednym ‘z nich’.
Tu wyraz poswawolić (po hebrajsku ten sam wyraz jak pozwalał sobie w w. 14) ma bardzo jednoznaczne znaczenie seksualne.
Żona Potyfara w bardzo sprytny, ale i podły sposób używa języka, aby osiągać tego, czego chce, mianowicie pozbycie się Józefa. Skoro nie może z nim współżyć, powinien zniknąć z jej życia.   

Efektem jej słów, jest wściekłość Potyfara, ale tekst nie jest jednoznaczny; może oznaczać, że jest wściekły na Józefa, ale tak samo możliwym jest, że jest wściekły na swoją żonę.
Józef zostaje uwięziony, co jest zaskakująco lekką karą. Wolny człowiek, który zgwałcił lub próbował zgwałcić, otrzymałby karę śmierci, tym bardziej niewolnik mógł oczekiwać takiej kary (por. Powt. Prawa / V Mojż. 22:23-27).
Tekst nie informuje, dlaczego Potyfar był tak łaskawy, ale jest bardzo możliwym, że nie był do końca pewny, czy żona powiedziała prawdę. Skoro nie był całkiem pewny winy Józefa, nie chciał mu dać należnej kary, ale po tych wydarzeniach nie mógł zatrzymać Józefa u siebie w domu.

w. 21-23
Józef nie zostaje umieszczony w normlanym więzieniu dla zwykłych przestępców, lecz w więzieniu, gdzie znajdują się więźniowie Faraona.

Przełożony więzienia był przychylny Józefowi. Tekst mówi dosłownie: Pan sprawił … że Józef znalazł przychylność w oczach przełożonego (w. 21). Podczas, gdy żona Potyfara widziała w Józefie tylko przedmiot, który mógł zaspokoić jej seksualne pragnienie, przełożony więzienia, tak jak Potyfar, widzi w nim człowieka dobrego i godnego zaufania.

Znowu Józef znajduje się w trudnej i beznadziejnej sytuacji, jak na początku rozdziału i znowu czytamy dwukrotnie, że Pan był z Józefem. Nie znaczy to, że Pan oszczędza Józefowi wszelkich cierpień i nieszczęść, lecz, że nawet w największych trudnościach, Pan zawsze jest z Józefem i chroni go.
Sytuacja się powtarza, także przełożony ma wielkie zaufanie do Józefa, zostawiając mu całe więzienie pod opieką. Znowu Józef staje się „wicedyrektorem”.


Tematy

Pobożny człowiek
Józef pozostał wierny i nie chciał zgrzeszyć. Stanowi wielki kontrast z Judą, o którym czytaliśmy w poprzednim rozdziale.
Często w Księdze Rodzaju widzimy dwie możliwości, jedni grzeszą, a drudzy nie.

Józef jest mądrym człowiekiem, który boi się Boga (Przypowieści / Przysłów Salomona 1:7), jest lojalny i godny zaufania, znajduje życzliwość i uznanie w oczach Boga i ludzi (Przyp. 3:3-4) który nie jest kuszony wargami cudzej żony (Przyp. 5:3).
Żona Potyfara jest przykładem obcej i niemoralnej żony (Przyp. 7).

Charakter Józefa zostaje testowany, czy jest rzeczywiście wierny Bogu. Tylko przez wiarę, która daje mu siły, jest w stanie odmówić ludzkiej rozkoszy.

Bardzo często kazania i studia na temat tego rozdziału skupiają się przede wszystkim na nauczaniu i przykładzie moralnym. Zawiera to pewne niebezpieczeństwo, gdyż łatwo można zredukować ten rozdział do jakiegoś moralnego nauczania, podczas gdy zawiera on o wiele więcej niż tylko moralne przesłanie. Pan był z Józefem – to jest głównym tematem tego rozdziału (patrz niżej).

Cierpienie
Józef cierpi mimo faktu, że jest niewinny i sprawiedliwy, tak samo jak np. Mojżesz, Job, Jeremiasz i cierpiący sługa z Izajasza 53. To temat cierpienie sprawiedliwego, który często znajdujemy w Biblii (np. Przyp. 24:16).
Ostatecznie Jezus jest Tym, który jest naprawdę niewinny i sprawiedliwy, który cierpi niesprawiedliwie z powodu niesprawiedliwości i grzechów innych.
Apostoł Piotr mówi, że Chrystus zostawił nam przykład, abyśmy wstępowali w jego ślady
(1 Piotra 2:21; por. 5:6)

Niewolnictwo i cierpienie Józefa zapowiada niewolnictwo i cierpienie Izraela w Egipcie.
Bóg dał obietnice Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, i w tym świetle należy patrzeć na życie Józefa. Cierpienie nie oznacza końca, ostatecznie nastąpi wywyższenie sprawiedliwego.

Będąc zarządcą domu Potyfara, Józef ćwiczył się jak zarządzać, co mu było potrzebne, jako przygotowanie do późniejszego etapu w życiu, gdzie ma zarządzać całym państwem. W ten sposób Bóg przygotował Józefa do późniejszych wydarzeń, przez to Bóg zaczął też spełniać obietnice dane Abrahamowi, mianowicie o błogosławieniu innych narodów.
Bóg przygotował błogosławieństwo narodów poprzez Józefa, jak obiecał Abrahamowi.
Najpierw Józef musiał cierpieć, aby potem jeszcze bardziej został wywyższony i mógł się znaleźć na dworze faraona, gdzie mógł działać by ratować naród od głodu i w tym być błogosławieństwem dla Egiptu i wielu narodów.

Suwerenność Boża
Nie Potyfar rządzi życiem Józefa, ani jego żona, ani faraon, lecz rządzi nim Bóg. Wszystko, co Józef ma, otrzymuje od Boga. Bóg go błogosławił, dał mu dobrobyt, a potem go odebrał (por. Job).
Bóg przygotowuje Józefa do późniejszych jego działań, mających na celu wykonanie planów Bożych.

Posłuszeństwo i zaufanie
Józef ufa Bogu i nie przeciwstawia się, lecz całkowicie poddaje Mu swoje życie. Józef stanowi kontrast do swego ojca Jakuba, który przez wiele lat próbował sam załatwić swoje sprawy i nie wykazał zbyt dużo zaufania do Pana. Jakub musiał doświadczyć konsekwencji braku zaufania, musiał uciec z domu i został oszukany przez Labana.
Józef jest wierny i ufa Panu, co jednak nie chroni go od nieszczęścia. Nie ufa Bogu dlatego, że Bóg daje mu powodzenie, ale ufa, bo On jest jego Panem. W momencie nieszczęścia Józef nie przestaje ufać i nie szuka własnych rozwiązań, lecz znosząc cierpliwie cierpienie nadal ufa Panu. W tym Józef reprezentuje prawdziwy i wierny Izrael.

Przymierze i suwerenność
Bóg jest wierny swemu przymierzu, ale oczekuje też wierności od nas. Józef okazuje się wierny i dlatego zostaje błogosławiony.
Przez wszelkie wydarzenia historyczne i osobiste, Bóg wykonuje swój plan, i zaczyna w życiu Józefa stopniowo spełniać to, co obiecał. W Józefie najpierw Potyfar a potem wszystkie narody zostaną błogosławione.

W swojej wierności i odmowie grzeszenia, Józef wskazuje na przyszłość, kiedy to lud Boży będzie posiadał Prawo Boże zapisane w sercach (por. 41:38; Jer. 31:31; Ez. 36:22-32).

Typologia
Typologa oznacza, że pewne osoby czy wydarzenia już dają światło na przyszłość, są zapowiedzią tego, co będzie potem.
Józef miał dobre życie u swego ojca, ale został stamtąd wyrwany, poniżony przez swoich braci i jako niewolnik sprzedany cudzoziemcom. Józef cierpiał mimo tego, że był sprawiedliwy, a ci, którzy spowodowali jego cierpienie byli niesprawiedliwymi.

Kilka wieków później cały Izrael zostaje poniżony i cierpi przez niesprawiedliwego faraona.
Ale podobnie jak Józef, Izrael został wywyższony, wybawiony i stał się wielkim narodem, tak jak Bóg zapowiedział.

Józef jest typem Jezusa Chrystusa, który był u Boga Ojca w niebiańskiej chwale, uniżył się, stał się człowiekiem, został poniżony, cierpiał przez grzech ‘braci’ (własnego narodu), choć jest sprawiedliwy, i został wydany cudzoziemcom (Rzymianom).
Tak jak Józef został pokuszony i nie upadł, tak Jezus został pokuszony i nie upadł (Mat. 4:1-11). Tak jak Józef został fałszywie oskarżony, tak Jezus został fałszywie oskarżony (Mat. 26:33) i niesprawiedliwie ukarany.
W końcu, tak jak Józef, Jezus został deklarowany sprawiedliwym i wywyższony.
W Józefie widzimy już, Kim jest Jezus Chrystus i co uczynił. Oczywiście znaczenie cierpienia i wywyższenia Jezusa jest unikalne i nie da się z nikim i niczym porównać.

Błogosławieństwa
Bóg błogosławił przez Józefa dom Potyfara, co wskazuje już na to, że potem przez Józefa cały Egipt i sąsiednie narody zostaną błogosławione i zbawione od głodu.
To częściowe spełnienie obietnicy danej Abrahamowi, że w nim Bóg pobłogosławi wszystkie narody (12:3). Ostatecznie w Chrystusie wszystkie narody zostaną błogosławione: Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie, aby błogosławieństwo Abrahamowe przeszło na pogan w Jezusie Chrystusie, my zaś, abyśmy obiecanego Ducha otrzymali przez wiarę (Gal. 3:13-14).

Obecność Boża
Głównym przesłaniem tekstu jest to, że Bóg jest z Józefem tak, jak był z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem. Tak samo Bóg jest z Izraelem np. Ks. Wyjścia 13:21; Ps. 23; 46:7; Iż. 41:10; 43:2).
Ostatecznie Pan jest ze swoim ludem, z każdym wierzącym w Jezusie Chrystusie, Który jest Emmanuelem, co znaczy Bóg z nami (Mat. 1:23). Jezus obiecał uczniom i w tym i każdemu wierzącemu, że jest i będzie zawsze z nami (Mat. 28:20; por. Dz. Ap. 18:10; Rz. 8:35-39; 2 Tym. 4:17; Heb. 13 Ł5+6). Nie znaczy to, że wierzący nie będzie cierpiał, wręcz przeciwnie. Józef i wielu innych sprawiedliwych w Starym Testamencie cierpiało, tak samo jak wielu chrześcijan w Nowym Testamencie, w historii Kościoła i dzisiaj cierpią z powodu niesprawiedliwości i grzechu innych. To, że Bóg jest z nami, nie znaczy, że nie cierpimy, ale że Bóg nie opuści nas i da nam siłę, nawet w najstraszniejszym cierpieniu i trudnościach.
Kiedy Pan Jezus wróci, nastąpi Sąd ostateczny, podczas którego każdy, kto jest w Chrystusie, zostaje zadeklarowany sprawiedliwym przez Chrystusa, i wywyższony.

07 March 2016

Psalm 19:8-15



8 Zakon Pana jest doskonały, pokrzepia duszę,
     Świadectwo Pana jest wierne,
     Uczy prostaczka mądrości.
9 Rozkazy Pana są słuszne, rozweselają serce,
     Przykazanie Pana jest jasne, oświeca oczy.
10 Bojaźń Pana jest czysta, ostoi się na zawsze,
     Wyroki Pana są prawdziwe, a zarazem sprawiedliwe.
11 Są bardziej pożądane niż złoto, nawet najszczersze,
     I słodsze niż miód, nawet najwyborniejszy.
12 Również twój sługa oświecił się nimi,
     Wielka jest nagroda dla tych, którzy ich strzegą.
13 Uchybienia - któż znać może?
     Ukryte błędy odpuść mi!
14 Także od zuchwałych ustrzeż sługę swego,
     Aby nie panowali nade mną!
     Wtedy będę doskonały i wolny od wszelkiego grzechu.
15 Niech znajdą upodobanie słowa ust moich
     I myśli serca mego u ciebie, Panie,
     Opoko moja i odkupicielu mój!

W pierwszej połowie Psalmu była mowa o tym, jak można poznać Boga w stworzeniu, które nazywamy objawieniem ogólnym (patrz poprzedni numer Credo). Druga połowa Psalmu mówi o Słowie Bożym, co jest objawieniem szczególnym. Bóg się objawił nie tylko w przyrodzie, ale też w ludzkim języku, w sposób dla nas zrozumiały.
Przez obserwację stworzenia każdy człowiek może przekonać się, że Bóg istnieje, i jest w stanie poznać w pewnym stopniu Boga. Jednak nie jest to wystarczające do zbawienia; musimy poznać Boga w sposób osobisty.

Przyroda (stworzenie) opowiada, głosi, przekazuje wieść o objawieniu Bożej wielkości, mocy i mądrości (w. 2-3). W pierwszej części Psalmu w oryginalnym tekście hebrajskim użyty został wyraz oznaczający Boga (elohim). W drugiej połowie, czytamy w hebrajskim tekście imię Pana, JHWH. Nie jest to już ogólne objawienie dla całego świata, lecz jest to szczególne objawienie dla Jego ludu.

Znajdujemy cztery różne określenia oznaczające Słowo Boże. Zakon (prawo, w. 8) oznacza wolę Bożą, to więcej niż tylko Prawo Mojżeszowe, to całość Słowa Bożego. Słowo Boże jest świadectwem (w. 8), ponieważ Bóg sam świadczy, że jest to prawdą, nie ma wątpliwości. Słowo Boże jest też nazwane rozkazami i przykazaniami(w. 9), co wskazuje na to, że Bóg bardzo dokładnie objawia swoją wolę dla nas. Jest jasnym, co Bóg od nas chce, nie możemy powiedzieć, że nie wiedzieliśmy. Przez szczególne objawienie możemy poznać Boga w szczególny i bardzo osobisty sposób.

Zakon Pana jest dokonały (w. 8), co jest logiczne, ponieważ wszystko, co Pan daje jest doskonałe, nie ma nic lepszego. Naszym problemem jest, że często uważamy, że Słowo Boże nas ogranicza. Niektórzy twierdzą, że wiele z tego, co znajdujemy w Biblii jest staromodne, kulturowe, już nas nie obowiązujące, więc wiele z tego, co Biblia zakazuje, jest obecnie dozwolone. Przez naszą grzeszność, już nie wiemy, co jest dobre dla nas, uważamy, że wiemy lepiej. Już Adam i Ewa w raju stwierdzili, że wiedzą lepiej niż Bóg. Dlatego uważamy nieraz, że Biblia ogranicza nas. Musimy zaufać naszemu dobremu Ojcu w niebie, że wszystko, co daje jest dobre, że Jego Słowo jest najlepsze, nawet, jeśli nie od razu je rozumiemy.
Biblia nie jest staromodną księgą, lub księgą, która jest tak trudna, że sami nie jesteśmy w stanie jej czytać i rozumieć, jak wielu twierdzi. Biblia jest żywym Słowem Bożym, który pokrzepia duszę i rozwesela  serce. Słowo Boże jest źródłem radości dla każdego wierzącego, ponieważ tylko tam znajdujemy jedyną drogę do zbawienia, tylko tam czytamy, że w Chrystusie wszystkie nasze grzechy są nam przebaczone. Słowo Boże jest pełne obietnic dla Jego dzieci. Słowo Boże oznacza radość dla wierzącego, ponieważ wie, że ma wewnętrzny pokój, pokój z Bogiem przez Jezusa Chrystusa.

Ogólne objawienie daje nam wiele korzyści. Wspaniale, kiedy jesteśmy pełni podziwu dla majestatu Stwórcy, widząc jego piękne dzieła w przyrodzie. Jeszcze większe korzyści daje nam Słowo Boże.
Słowo Boże jest źródłem mądrości Bożej dla wszystkich, którzy chcą je przyjąć (w. 8, por. Ps. 119:130; Przypowieści 21:11). Aby być prawdziwie mądrym nie potrzebnym jest czytanie wielu trudnych książek, lecz przyjęcie Słowa Bożego, które uczy prawdziwej mądrości.
Prawo Boże jest bardziej wartościowe niż złoto i jest słodsze niż najlepszy miód (w. 11), ma tak ogromną wartość, że nie da się go porównywać do innych rzeczach, ponieważ tylko w Słowie znajdujemy wszystko, co jest nam potrzebne do wiecznego życia z Bogiem.

W zakończeniu Psalmu (w. 12-15) znajdujemy modlitwę Dawida, w której wyznaje, że PAN jest wszechmogącym Bogiem Stworzycielem, Który zawarł przymierze z wierzącymi. Dlatego możemy nazywać Go naszym Ojcem. Możemy osobiście rozmawiać ze Stwórcą, który stworzył wszystko, co istnieje.

To smutny fakt, że człowiek jest grzeszny. Tyle grzeszymy, że nawet sami nie znamy wszystkich naszych grzechów, ale nasz Bóg je zna (por. Ks. Liczba / IV Mojż. 15:27-36). Nic nie możemy przed Nim ukryć. Bezbożny myśli, że wszystko jest w porządku i nie trzeba się bać. Bóg jest Sędzią, co jest straszne dla każdego, kto nie wierzy, ponieważ zostanie potępiony. Dla każdego wierzącego natomiast to wielka pociecha, ponieważ wiemy, że w Chrystusie jesteśmy usprawiedliwieni. Dlatego Dawid może śpiewać, że Bóg jest Opoką i Odkupicielem.

Niebo i firmament opowiadają i głoszą wielkość Bożą (w. 2), tak, jak wierzący opowiada i głosi wielkość Bożą (w. 15).


01 March 2016

Czy muszę pościć a jeśli tak, w jaki sposób należy pościć?



Nikt nie musi pościć. Post oznacza dobrowolne wstrzymanie się całkowicie lub częściowo na pewien czas od przyjmowania pokarmów. Post może też oznaczać zrezygnowanie przez ograniczony czas z czegoś innego niż pokarm (por. 1 Koryntian 7:5).
Kościół może zachęcić do poszczenia, ale nie może nałożyć tego, jako obowiązek.
Jezus nie nakazał nam poszczenia, lecz zakładał, że jego uczniowie praktykują post (Ew. Mateusza 6:16).

Dlaczego pościć?
Zanim zaczniemy pościć ważne jest wiedzieć, dlaczego. W Biblii czytamy, że post zawsze związany jest z modlitwą, z błaganiem Boga o coś ważnego, szukanie Jego woli w konkretnych sytuacjach.
Możemy pościć, jako wyraz smutku z powodu grzechów i z powodu upamiętania. Post może być reakcją na sytuację, przez którą jesteśmy świadomi, że powinniśmy szukać w szczególny sposób Boga. Post może być wyrazem żałoby.

Dla niektórych post jest środkiem, aby prosić lub nawet wymusić coś od Boga. Jeśli tak postępujemy, źle rozumiemy, czym jest post. Także źle rozumiemy, Kim jest Bóg. W pogańskich religiach można próbować skłonić bogów do pewnych działań przez ofiarowanie, post itp. Bóg Biblii nie da się w taki sposób manipulować i wszelkie próby wymuszenia czegoś oznacza brak respektu dla Niego.
Pościmy, aby skoncentrować się na Bogu, aby modlić się i jeżeli otrzymujemy coś od Boga podczas lub po okresie postu, jako odpowiedź na nasze modlitwy, nie należy tego traktować, jako wynagrodzenie za nasze poszczenie, lecz jest to dar łaski, który suwerenny Bóg nam daje, ale wcale nie musiał tego zrobić. Nigdy nie możemy myśleć, że dobrze pościmy, jeśli otrzymujemy, o co prosiliśmy, natomiast nasz post był niewystarczający, jeśli nie otrzymaliśmy. Bóg jest suwerenny i robi, co On chce.

Jak pościć?
Post - to brzmi łatwiej niż jest w rzeczywistości. Jeśli pościmy, ale głód nas tak opanuje, że tylko pragniemy następnego posiłku, trudno się nam skoncentrować na modlitwie i na Bogu, to wtedy post nie ma sensu, gdyż jego celem powinno być koncentrowanie się na Bogu.
Celem postu nie jest utrudnienie sobie życia, lub pokutowanie. Post nie ma na celu pokazania innym lub Bogu, jak bardzo jesteśmy duchowi.
Jeśli pościmy, chcemy wykorzystać ten czas, który normalnie poświęcamy na spożywanie posiłków, na modlitwę. Szukamy Boga i w ten sposób post jest wyrazem naszego głodu na Boga.

Jeżeli normalnie spożywasz posiłki z innymi, należy ich poinformować o tym, że post jest powodem tego, że nie jesz razem z nimi, jak zwykle. Nie trzeba się chwalić, ale też nie musisz robić tajemnicy z postu, jeśli może to spowodować nieporozumienia.

Przy poście należy dbać o swoje zdrowie. Nie każdy może pościć, ważne jest, aby pościć tak, by nie stanowiło to zagrożenia dla zdrowia. Dlatego należy wystarczająco dużo pić. Szczególnie przy dłuższych okresach postu ważnym jest dbanie o to, by nasz organizm otrzymywał potrzebne witaminy i minerały. Post nie może doprowadzić do zniszczenia naszego zdrowia, gdyż byłoby to obrażeniem naszego Stwórcy.

Post w sensie wstrzymywania się od jedzenia jest tylko jedną z form poszczenia. Może też być tak, że z powodu stanu zdrowia, nie możesz powstrzymywać się od jedzenia. Można też pościć zostawiając coś innego. Można np. decydować, że przez pewien okres nie oglądasz programów telewizyjnych, nie korzystasz z Internetu, nie korzystasz z mediów socjalnych jak np. Facebook, lub zostawiasz na jakiś czas swój smartphone. Apostoł Paweł pisze o tymczasowym powstrzymaniu się od współżycia małżeńskiego, jako rodzaj postu, aby skoncentrować się na modlitwie (ale tylko za zgodą obojga współmałżonków i na ograniczony czas, 1 Koryntian 7,5).
Także tu jest ważne, że post nie jest celem samym w sobie ani nie ma być wyrazem poświęcenia się dla Boga, aby mi to wynagrodził. Każdy post ma na celu skoncentrowanie się na Bogu, na modlitwie.

Co jest najważniejsze?
Najważniejszym nie jest, czy w ogóle poszczę, lub jak często poszczę, lecz najważniejsze jest moje życie wobec Boga. Post nie jest miarą mojego duchowieństwo. Nie możemy osądzić stanu duchowego i wiary jakiejś osoby na podstawie faktu czy pości, albo jak często pości. Nie wolno nam powiedzieć, że ktoś jest mniej duchowy, ponieważ nie, lub naszym zdaniem za mało pości. Nie możemy chwalić kogoś za to, że pości, gdyż tylko Bóg zna jego prawdziwe intencje. Nie możemy pościć na pokaz dla ludzi (Ew. Mateusza 6,16-18).
Duchowe życie wierzącego ma aspekt publiczny: wierzący żyje według woli Bożej w swojej rodzinie, w zborze i w społeczeństwie. Wierzący jest żywym świadectwem Jezusa Chrystusa przez swoje głoszenie słowami oraz przez swoje czyny i styl życia, przez swą modlitwę i czytanie Pisma Świętego. Duchowe życie posiada także aspekt prywatny: osobiste czytanie Biblii (tzw. cichy czas z Bogiem) modlitwę i post, które są sprawami między Bogiem a wierzącym (por. Ew. Mateusza 6,5-6, 16-18). Te dwa aspekty powinny być obecne w życiu każdego wierzącego.