08 February 2016

Ks. I Mojżeszowa / Rodzaju 38

Artykuł w formacie PDF: Rodzaju 38

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że rozdz. 38 nie ma nic wspólnego z całą opowieścią o Józefie i wielu traktuje ją, jako pewnego rodzaju przerywnik. Gdybyśmy po rozdz. 37 od razu czytali rozdz. 39, nawet nie zauważylibyśmy, że brakuje jednego rozdziału.
Wierzymy jednak, że Biblia nie powstała w sposób przypadkowy.
Na początku cyklu o Józefie czytamy, że dotyczy dziejów rodu Jakuba (37:2), więc chodzi nie tylko o Józefa. Poza tym, ten rozdział jest niezwykle ważny, aby dobrze zrozumieć dalszy ciąg tej historii.

Rozdział 38 koncentruje się na Judzie. Józef przebywa daleko w Egipcie, nikt nie wie, czy w ogóle żyje. Podczas gdy Józef przez długi czas pozbawiony jest kontaktu z rodziną, w tym czasie Juda ma możliwość ożenić się, a jego synowie dorosnąć i z kolej również się ożenić.

W tym rozdziale lepiej poznajemy rodzinę Jakuba, i widzimy, że jest w bardzo złej kondycji. Juda opuszcza swoją rodzinę, aby zamieszkać wśród Kanaanejczyków, co podkreśla podział rodzinny oraz, że Jakub, jako przywódca rodziny, nie ma jej pod kontrolą.  

Tematy
Ważnymi tematami w Ks. Rodzaju są obietnice Boże dane Abrahamowi: ziemia, potomstwo i błogosławieństwo. Centralny temat rozdz. 38 stanowi brak potomstwa. Er nie miał natomiast Onan nie chciał potomstwa. Onan nie chcąc wzbudzić potomstwa dla swego brata, ale również dla swego ojca i dziadka pogardził obietnicą Bożą.
Tamar natomiast bardzo pragnęła mieć dzieci i uczyniła wszystko, aby uzyskać potomstwo z rodu Judy. Tamar jest podobna do Melchizedeka (rozdz. 14) i Abimelecha (rozdz. 26), cudzoziemców, którzy widzieli, że Bóg jest z Abrahamem i jego potomstwem i pragnęli być jego częścią, aby móc należeć do Boga. Tamar podobna jest też do Rut, która mówiąc do swej teściowej lud twój jest ludem moim i Bóg twój jest Bogiem moim (Rut 1:16) wyraziła swą przynależność do ludu Bożego. Tamar jest pramatką Boaza, męża Rut.
Juda i Peres są bezpośrednimi przodkami Mesjasza Jezusa. Bóg używa oszustwa Tamar, aby przez nieposłusznego Judę narodziło się potomstwo. Bóg zawsze spełnia swoje obietnice i plany, nawet, jeśli jego dzieci są nieposłuszne, używając w spełnieniu swojej woli również pogan. To doświadczenie Izraela na wygnaniu, oraz Jezusa, zdradzonego przez Judasza i ukrzyżowanego przez Rzymian.

Wcześniej czytamy o narodzeniu się braci bliźniąt Jakuba i Ezawa. To podobieństwo do narodzin Peresa i Zeracha. W obu przypadkach młodszy brat staje się starszym, motyw preferencji młodszego występuje bardzo często w Biblii (np.: Abel, Jakub, Józef, Dawid).

Kontekst, tematy i motywy
Wiele tematów z poprzedniego powraca w tym rozdziale.
Jakub oszukał swego ojca Izaaka; bracia Józefa oszukują Jakuba (37:32-33), a oszust Juda zostaje oszukany przez Tamar. W każdym przypadku oszustwa użyto koźlęcia oraz elementów ubioru (szata, ubranie, symbole statusu; 37:31; 38:14, 17, 20). W obu przypadkach ktoś ma zidentyfikować, czyje są pewne przedmioty osobiste (37:32-33; 38:25-26). W obu sytuacjach brat zostaje zdradzony (Józef i Er). Onan pogardza swym bratem tak, jak bracia pogardzili Józefem.

Występuje kontrast. Juda chętnie przyjmuje niemoralną ofertę, podczas gdy Józef nawet pod przymusem odmawia. W obu sytuacjach kobieta zabiera przedmioty identyfikujące winę mężczyzny: Tamar zabiera pieczęć, a żona Potyfara szaty.

Chronologia
Między sprzedaniem Józefa a przejęciem przez niego władzy w Egipcie mija ponad 20 lat. Józef miał 17 lat, kiedy został sprzedany (37:2) a trzynaście lat później zarządza Egiptem (41:46-47). W latach głodu Juda znowu spotyka Józefa nie rozpoznając go (42:1-7).
Zakładając, że Juda krótko po sprzedaniu Józefa ożenił się, Er może mieć ok. 18 lat, kiedy umiera. Tamar czeka rok na Szelę, a bliźnięta rodzą się ok. 22 lat po ślubie Judy.
To znaczy, że w momencie kiedy Juda wyznaje wobec Tamar, że jest winny, musi to być mniej więcej w tym samym okresie kiedy bracia wyznają swoje grzechy wobec Józefa (por. 38:26 z 42:21).
Kiedy bracia stanęli drugi raz przed Józefem minęły 22 lata (37:2; 41:46-47; 45:6).

Charakteryzacja
W Starym Testamencie poznajemy zazwyczaj charaktery osób nie poprzez opisy, lecz poprzez dialogi a w mniejszym stopniu poprzez czyny.
Poznajemy Judę w poprzednim i w tym rozdziale, jako człowieka egoistycznego, który sprzedaje nawet własnego brata za pieniądze a potem bez wyrzutów sumienia okłamuje ojca, że jego syn umarł. To człowiek, który całkiem odwrócił się od wizji, którą Bóg dał Abrahamowi. Nie ma respektu dla swego ojca, ani dla Boga. Żeni się z kanaanejską kobietą, co w Biblii oznacza zawsze odejście od  Boga i Jego ludu (por. 24:3; 27:46-28:8; 34;1). Jego najlepszym przyjacielem nie jest jeden z jego braci ale kanaanejczyk Chira (38:1, 20-21). Synów Judy Bóg postrzega, jako tak grzesznych, że pozbawia ich życia (38:7, 10). Juda nie rozumie, że śmierć jego synów związana jest z grzechem, lecz oskarża Tamar. Jest grzesznym cudzołożnikiem, który chce spalić kogoś innego za grzech, którego sam dokonał.  
Sposób opisu Judy daje nam wrażenie, że to człowiek, dla którego ważny jest tylko seks, rozkosz i potomstwo.
Niemoralność Judy stanowi ogromny kontrast z moralnością Józefa. Jego brak żałoby z powodu śmierci własnego syna stanowi ogromny kontrast z żałobą Jakuba po Józefie. Po śmierci żony szybko wraca do porządku dziennego, imprezując przy strzyżeniu owiec, podczas gdy Tamar cały czas żyje jeszcze w żałobie po śmierci męża.  
Ale nie wszystko jest beznadziejne. Jego wyznanie grzechu wobec Tamar stanowi początek zmiany charakteru.

Zarówno Józef jak i Juda okazują się przywódcami braci. Nie Ruben, nie Symeon, nie Józef, lecz Juda będzie następcą ojca Jakuba, przywódcą rodziny. Juda będzie mówił za braci (43:3-5; 44:14-34) i on otrzyma największe błogosławieństwo (49:8-12). To on zorganizuje emigracje do Egiptu (46:28).
Juda zmienił się, wyznał grzechy i nawrócił się, co poskutkowało w kompletnej zmianie jego charakteru. Wcześniej nienawidził swego brata i sprzedał go, jako niewolnika, ale potem był gotów sam stać się niewolnikiem za brata (44:18-33).  
U Jakuba natomiast nie widzimy wielkiej zmiany, on jest słaby, myśli o sobie. Juda natomiast zmienia się diametralnie.

O Tamar niewiele wiemy, ale widzimy, że jest całkiem inna. Nie chce zostać w domu kanaanejskiego ojca, lecz chce być lojalna wobec Judy i jego rodziny, pragnąc urodzić mu potomstwo. Juda jako jej teść miał autorytet nad nią, ale istniała możliwość, aby wyszła za mąż za kanaanejczyka lub stała się prostytutką świątynną, ale ona podobnie jak Rut, pozostaje lojalna wobec rodziny i narodu męża, nawet po jego śmierci.
Zazwyczaj Izraelita, który miał żonę kanaanejkę, pod jej wpływem odrzucał Pana (V Mojż. 7:1-3), co było powodem, dlaczego Pan dał ostry zakaz i potępiał wiązanie się z kanaanejskimi kobietami, ale tu jest odwrotnie. W tym świetle, działanie Tamar, aby mieć potomstwo dla Judy i w tym dla Abrahama, stanowi akt wiary. Tamar znajdzie się, razem z prostytutką Rachab, w rodowodzie Jezusa, którym rozpoczyna się Ewangelia wg Mateusza.

Analiza tekstu

w. 1-5
W tym czasie Juda odszedł od braci, dosłownie czytamy, że schodził od braci swoich na dół. Jakub żył ze swoją rodziną w Hebronie, znajdującym się w najwyższym miejscu południowego Kanaanu (35:27). To geograficzna informacja, ale odzwierciedla sytuację duchową Judy: także w sensie duchowym schodził na dół. Juda mieszkał w ziemi obiecanej w Hebronie, ale dobrowolnie opuścił rodzinę, społeczność przymierza, aby dołączyć się do Kanaanitów, będących wrogami Pana. Zachował się jak Lot, który zamieszkał w Sodomie.

Tekst nie potępia bezpośrednio faktu, że Juda ożenił się z Kanaanitką, ale później w Biblii Bóg tego zabronił. To, że Juda zamieszkał wśród Kanaanejczyków wskazuje na jego brak respektu dla pradziadka Abrahama i dla dziadka Izaaka, którzy zabraniali tego, aby ich synowie żenili się z córkami Kanaanejczyków (24:3; 28:1, 6), ponieważ są przeklęci (9:25).

W czasie Jozuego (ok. 450 lat później) Adullam było kananejskim miastem królewskim, znajdującym się około 5 km na południowy-zachód od Betlejemu. Prawdopodobnie w czasie Judy to miasto już istniało.

Dzieje się to w owym czasie, czyli w czasie, kiedy Józefa sprzedali, jako niewolnika.

w. 2
Czasownik pojąć jest normalnym (‘technicznym’) terminem oznaczającym ożenić się (por. 4:19; 11:29). Połączenie czasowników ujrzeć i pojąć ma w Ks. Rodzaju (I Mojż.) kojarzenie pożądania (por. 3:6; 6:2; 12:15; 34:2; por. Sędziów 14:1-2) sugerując, ze Juda ożenił się z nią na podstawie pożądania.
Mamy wrażenie po wydarzeniu związanym z Diną (rozdz. 34), że Jakub ma coraz mniej swoją rodzinę pod kontrolą. Symeon także żeni się z kanaanejską kobietą (46:10). Być może jednym z powodów, dlaczego Bóg sprowadził rodzinę Jakuba do Egiptu było to, aby zapobiec ślubom z córkami kanaanejskimi.

W tekście prawie nic nie czytamy na temat relacji między Judą i jego żoną. Czytamy tylko, że Juda ujrzał, wziął ją i obcował z nią. O niej czytamy tylko, że poczęła, urodziła, i dała imiona synom. Ich relacja małżeńska opisana jest za pomocą słownictwa związanego z seksualną relacją. Imienia żony Judy nie poznajemy.
O trzecim synu czytamy, że urodził się w Kezybie, co oznacza: miasto kłamstwa.

w. 6-11
Nic nie wiadomo o pochodzeniu lub rodzinie Tamar, ale z pewnością jest kaananejką. Jej imię oznacza: palma, co kojarzy się z jej pięknością (por. Pieśń and pieśniami 7:7-8).
Po śmierci męża pozostała bez potomstwa. Według późniejszego prawa żydowskiego, brat męża miał obowiązek ożenić się z nią, aby z tego związku narodziło się potomstwo dla zmarłego (Powt. Prawa / V Mojż. 25:5-6; por. Rut 4:5-10, 17). To tzw. małżeństwo lewirackie, było także znane w wielu innych kulturach tradycyjnych na bliskim wschodzie, także w czasach Jakuba, jak np. u Hetytów, Asyryjczyków oraz w miastach Nuzi i Ugarit. Praktykowane było do czasów Nowego Testamentu (Mat. 22:23-30; Mar. 12:18-25; Łuk. 20:27-35).
Brat zmarłego nie zawsze chciał (dzieci z tego małżeństwa prawnie nie były jego dziećmi, lecz brata), a Prawo Mojżeszowe przewidywało ceremonię, podczas której odmawiający brat był publicznie zawstydzany, choć przez to zwolniony od tego obowiązku (Powt. Prawa / V Mojż. 25:5-10).

w. 7
Er czynił zło. Po hebrajsku wyrazy czynił zło brzmią jak imię Er napisane od tyłu (więc hebrajski tekst brzmi: er re). Nie wiemy, na czym dokładnie polegał jego grzech, ale był o tyle poważny, że zasłużył na karę śmierci dokonaną przez Boga (por. Rdz./I Mojż. 6:5-8; 18:20-21; Kapł. /III Mojż. 20:10-20). Tamar nie była winna swej bezdzietności.
Juda stanowi kontrast ze swym ojcem: nie żałował śmierci swego syna, podczas gdy życie Jakuba wypełnione było żalem po stracie Józefa (37:34-35).
Odnosimy wrażenie, że Juda jest twardzielem, który myśli tylko o sobie.

w. 8-9
Juda od razu działa, aby Tamar, a przez nią Er, miał potomstwo. Wyraz potomstwo odnosi się w Księdze Rodzaju / I Mojżeszowej 12-50 tylko do obiecanego potomstwa Abrahama.
Onan jednak nie chciał dać bratu potomstwa; przy współżyciu seksualnym dokonywał coitus interruptus, nie raz, lub dwa razy, lecz każdego razu.
Pierworodny syn otrzymywał podwójną część dziedzictwa, a więc gdyby Tamar urodziła syna, liczącego się, jako syn Era, Onan (i jego potomstwo) otrzymałoby znacznie mniej z dziedzictwa.  
W świetle całej Księgi Rodzaju, Bogu nie podobała się systematyczna i trwała metoda antykoncepcyjna, gdyż przeciwstawiała się Bożemu nakazowi, aby zapełnić cały świat potomstwem (por. 1:28; 8:17; 9:1, 7; oraz Ps. 127, 128). W sytuacji Onana jest to jeszcze bardziej poważny grzech, ponieważ Bóg obiecał Abrahamowi potomstwo, które miało stanowić błogosławieństwo dla świata (17:6, 20; 28:3; 35:11) Onan robił wszystko, aby nie mieć potomstwa, które mogłoby być błogosławieństwem. Onan chce przeciwdziałać Bożym obietnicom, grzeszy przeciwko swemu bratu, przeciwko Tamar i przeciwko Bogu. Za to ponosi śmierć (por. Liczb / IV Mojż. 14:27-35).

w. 11
Tamar zostaje wdową, ale staje się narzeczoną Szeli, co oznacza, że ani Szela, ani Tamar nie mogą się ożenić z kimś innym. Juda ma obowiązek troszczyć się o wdowę swego syna, ale wysyła ją do domu jej ojca, co jest kulturowym przestępstwem przeciwko niej, ponieważ przez to traci zapewnienie życia i statusu społecznego (zazwyczaj w takich przypadkach wdowa była niemile widziana z powrotem w domu ojca). Mimo to Juda, a nie jej własny ojciec, ma nadal formalny autorytet nad nią i jej ojciec nie może jej dać komuś innemu za żonę (por. w. 24).
Juda kłamie, gdyż nie ma zamiaru dać jej swego syna Szeli. Juda nie dostrzega tego, że Bóg ukarał jego synów, lecz myśli w sposób zabobonny, obarczając odpowiedzialnością za to Tamar.

w. 12-19
Juda został oszukany tak, jak został oszukany jego ojciec Jakub.

w. 12
Minął pewien czas, wystarczająco długi, aby Tamar zrozumiała, że Juda na pewno nie chce dać jej swego syna za męża.
Żona Judy zmarła, a on odbył kulturowo wymagany okres żałobny i wrócił do porządku dziennego (znowu stanowi kontrast z Jakubem, który żył cały czas w żałobie z powodu straty Józefa).

Strzyżenie owiec stanowiło w starożytnym bliskim wschodzie wielkie święto, podczas którego miały miejsce uczty, podczas których wypijano duże ilości wina (por. 1 Sam. 25:2-37; 2 Sam. 13:23-28).
Timna jest wioską na granicy późniejszych rejonów plemienia Judy (Joz. 15:10) to miejsce, gdzie Samson dostrzegł filistynkę, której pożądał (Sędziów 14:1-5). 

w. 14
Do tego momentu Tamar była bardzo bierna, ale nagle staje się bardzo aktywna. W jednym wersecie staje się podmiotem aż pięciu czasowników.
Zastawia pułapkę, w którą Juda wpada. Juda nie pozwolił synowej wyjść za jego syna, ale sam nie może się powstrzymać i ‘musi’ szybko spełnić swoje pragnienie (lub raczej pożądanie).

Niektórzy bibliści twierdzą, że spisek przeciwko Judzie został przygotowany przez rodzinę lub wioskę Tamar, gdyż trudno było by jej całkiem samej działać. Tekst o tym nie wspomina, ale też nie zaprzecza; byłoby to logiczne w kontekście ówczesnej kultury.
To, że pułapka polegała na tym, że Tamar udawała prostytutkę, wskazuje na to, że Tamar i jej rodzina dobrze go znali i spodziewali się, że Juda w nią wpadnie.

Tekst nie mówi bezpośrednio, że Tamar ubrała się jak prostytutka, ale sugeruje, że tak się ubrała, że łatwo można było pomyśleć, że nią była. Mimo to, Słowo Boże nie potępia jej za ten czyn, gdyż współpracowała w tym, aby spełniły się obietnice Boże i chciała dać potomstwo.
Skoro jej teść odmawiał jej swego syna, ona wymaga, aby teść sam stał się ojcem jej dziecka, co było w zwyczaju. Hetyckie i asyryjskie prawo z XIV-XIII wiek p.n.e. określało, że w przypadku śmierci męża, potem brata męża, to teść ma być ojcem dziecka, aby teść miał potomstwo, i nie było to karane. Prawo Mojżeszowe tak tego nie określało, ale mówiło, że w takiej sytuacji, wdowa nie może się ożenić z kimś spoza rodziny zmarłego męża (Powt. Prawa/V Mojż. 25:5).
Juda nie miał pojęcia, że to jego synowa. Obcowanie z prostytutkami jest głupie (Przyp 7), ale współżycie z własną synową wymagało według późniejszego Prawa Mojżeszowego kary śmierci (Kapł./III Mojż. 20:12).

Nazwa Enaijm oznacza: otwarcie oczu, wskazując na przyszłe otwarcie oczu Judy (w. 26). W tym momencie, w tym miejscu jednak oczy Judy są w ironiczny sposób zamknięte; nawet nie wie, z kim współżyje seksualnie. Według niektórych znaczeniem nazwy jest jednak źródło bliźnięta.

Tamar zasłoniła twarz. Według prawa asyryjskiego (ok. 1200 p.n.e.) córki, żony oraz konkubiny wolnych Asyryjczyków, oraz prostytutki świątynne, miały obowiązek zasłaniać swą twarz będąc w przestrzeni publicznej, ale zwykłej prostytutce nie wolno było zasłaniać twarzy. Kara dla zwykłych prostytutek była ostra: 50 razy chłosty oraz polanie głowy smołą.

Hebrajski tekst używa (w w. 15) wyrazu oznaczającego zwykłą prostytutkę, inaczej niż w w, 21, gdzie występuje wyraz oznaczający prostytutkę służącą w świątyni. Prostytutki świątynne posiadały wyższy status społeczny.

w. 18
Od wersetu 18 znajdujemy pierwszy dialog w tym rozdziale, który stanowi dość obszerny opis targowania się. Juda nie wyraża emocji, ma tylko pożądanie i szybko chce je zaspokoić. Nie ma niczego ze sobą, czym mógłby zapłacić za ‘usługę’, dlatego Tamar wymaga odważnie zastawu, który Juda bez wahania daje.
Pieczęć i laska, to bardzo ważne przedmioty, posiadane tylko przez bogatych ludzi. Pieczęć z tych czasów była zazwyczaj rodzajem cylindra z gliny, noszonym na sznurku na szyi; poprzez przewinięcie w miękkiej glinie powstawał obraz, identyfikujący właściciela. Tylko bogaci i ważni mężczyźni posiadali pieczęć. Laska była symbolem autorytetu (por. Liczb/IV Mojż. 17:17; Ps. 110:2) posiadała znak właściciela w górnej części.
Na starożytnym Bliskim Wschodzie pieczęć i laska równały się karcie kredytowej i prawu jazdy we współczesnym społeczeństwie. Pożądanie Judy było tak wielkie, że gotów był dać swoją kartę kredytową nieznanej prostytutce.

W bardzo krótkim zdaniu czytamy, że Juda dał jej, o co prosiła, obcował z nią, i Tamar była w ciąży; Bóg widocznie błogosławił bezdzietnej Tamar.

w. 20-23
Juda nie dotrzymuje swego słowa wobec synowej, którą ewidentnie gardzi, ale dotrzymuje słowa wobec zwykłej prostytutki. Nie chciał dać Tamar tego, na co miała prawo, ale bardzo się stara, aby dać nieznanej prostytutce, co jej się należy. Juda jest bardzo niekonsekwentny i niesprawiedliwy.
Juda nie idzie sam (chyba wstydzi się i nie chce być kojarzonym z prostytutką), lecz wysyła przyjaciela. Kiedy przyjaciel szuka i pyta, nie używa zwykłego wyrazu oznaczającego prostytutkę (w. 22), lecz wyraz, który oznacza dosłownie świętą kobietę, czyli prostytutkę związaną z pogańska świątynią.
Juda w końcu przestaje jej szukać, bo nie chce być wyśmiany. Juda zachowuje się, jak mężczyzna, który zgubił swoją kartę kredytową w domu publicznym, i nie chce działać, aby nie został z nim skojarzony. Jedyne, co go interesuje, jest jego reputacja.

w. 24
Tamar była oficjalnie zaręczona z Szelą. W takiej sytuacji współżycie seksualne z kimś innym było uważane za cudzołóstwo. Juda posiadał nadal autorytet nad nią (por. komentarz przy w. 11 powyżej) i miał prawo wymagać kary, a społeczność gdzie żył wykonać to, co on zdecyduje. Juda osądza i daje jej okrutną karę śmierci bez jej obecności. Nareszcie może się pozbyć Tamar, która przyniosła mu (w jego oczach) nieszczęście.
Juda miał prawo wymagać kary śmierci (por. Powt. Prawa/V Mojż. 22:13-24). Normalną karą jednak byłoby kamieniowanie, natomiast żywe spalenie bylo bardzo skrajną i okrutną karą, tylko w przypadku najgorszych grzechów (por. Kapłańska / III Mojż. 21:9).

w. 25-26
Jak wcześniej Jakub został oszukany, teraz znowu oszust zostaje oszukany (por. 37:33). Teraz Tamar wychodzi z dowodami i Juda nie ma już nic do powiedzenia, gdyż nie ona, lecz sam Juda okazuje się winowajcą. Juda rozumie, że w swoim osądzeniu Tamar, osądził samego siebie na karę śmierci.
Wyznaje teraz, że Tamar jest sprawiedliwa, co znaczy, że jest niewinna, ponieważ Juda przez swoją niewierność, zmusił ją, aby postąpiła w ten sposób, by mieć potomstwo.

Sytuacja jest nieco podobna do sytuacji w poprzednim rozdziale, gdzie bracia oszukują Jakuba i chcą, aby uwierzył, że Józef już nie żyje. Tak jak Juda z braćmi oszukał ojca, tak teraz sam zostaje oszukany. Jakub musiał zidentyfikować szaty Józefa, tak tu Juda musi zidentyfikować swoją pieczęć i laskę.  
W obliczu jasnych dowodów swej winy, Juda pierwszy raz wyznaje, że zgrzeszył.
Wyznawanie swych grzechów jest jedyną drogą do przebaczenia i do nawrócenia (por. Dawid, 2 Sam. 11:1-12:13, Ps. 51).
Juda traci twarz wobec całej wioski i rodziny, to tak jakby został publicznie spoliczkowany przez Tamar. Wyznaje na razie tylko swój grzech wobec Tamar, ponieważ ten grzech został odkryty. Nie wyznaje grzechu wobec swego ojca. Jeszcze nie można tu mówić o pełnym nawróceniu, ale jest to z pewnością początek większych zmian w charakterze Judy. W rozdz. 44 poznajemy Judę, który wydaje się kompletnie innym człowiekiem.
Zmiana charakteru jest ważnym tematem w Biblii, jest czymś, co powinno nastąpić w każdym człowieku, który uwierzył. Każdy nawrócony grzesznik musi zmienić swój charakter, aby stać się podobny do Chrystusa.

w. 27-30
Tamar rodzi nie jednego, lecz dwóch synów: Bóg błogosławił jej i wynagrodził jej wiarę.
Opowieść o narodzeniu się bliźniąt jest bardzo podobna do opowieści narodzenia się Jakuba i Ezawa (25:24-26). W obu przypadkach następuje rodzaj konkurencji między braćmi: kto urodzi się pierwszy i kto ma prawo pierworództwa. W obu przypadkach starszy syn traci prawo pierworództwa a młodszy syn otrzymuje większe błogosławieństwo. W obu opowieściach starszy jest związany z kolorem czerwonym: Ezaw był rudy i chciał jeść czerwoną potrawę, dlatego nazwano go Edomem, co oznacza coś takiego jak coś czerownego (25:30) a Zerach miał czerwoną nić.

Juda stracił dwóch synów, ale otrzymuje ponownie dwóch synów, ale nie jest obecny: nie on, jako ojciec, lecz położna nadaje imiona.  
Imię Peres oznacza: przedrzeć się. Peres jest jak jego dziadek Jakub, który też walczył i przedzierał się.
Znaczenie imię Zerach nie jest jednoznaczne, być może oznacza jasność.
Peres staje się ojcem klanu, z którego potem rodzi się Boaz, mąż Rut, pradziadek króla Dawida. W rodowodzie Jezusa, Ewangelista Łukasz wymieni Peresa, jako jednego z praojców Jezusa (Łuk. 3:33). Ewangelista Mateusz wymieni Tamar, jako jedną z czterech pramatek Jezusa (Mat. 1:3).
Od Peresa do Dawida jest dziesięć pokoleń (Rut 4:18-22; 1 Krn. 2:5, 9-15). Liczba dziesięciu pokoleń oznacza w Biblii pełnię i ważną jedność oraz całość (Rdz. 5).
Opowieść o Judzie i Tamar jest częścią historii pochodzenia Jezusa, obiecanego Mesjasza, Potomka Abrahama, w którym wszystkie narody zostaną błogosławione.

Tematy

Łaska
Cały rozdział stanowi opowieść o grzesznych ludziach, pobudzając nas do zdziwienia, jak Bóg w ogóle cokolwiek może uczynić z nimi. Ale potem czytamy, że imię Judy jest napisane na bramie niebiańskiej Jeruzalem (Obj. 21:12) a z Judy narodzi się król Dawid a potem Mesjasz.
Juda grzeszy, łamie i pogardza przymierzem z Bogiem, ale Bóg jest wierny. Nawet najgorsi grzesznicy mogą wejść do Królestwa, pod warunkiem, że wyznają swoje grzechy i szczerze się nawrócą. Boża łaska jest tak ogromna, że może przyjąć nawet najgorszych grzeszników.

Przymierze i potomstwo
Znowu rodzina przymierza ma problem braku potomstwa, ciągle powracający temat w Biblii (Np. Abraham i Sara, Rebeka). Teraz brak potomstwa spowodowany jest grzechami synów Judy.
Kanaanejska kobieta Tamar jest modelem radykalnej wiary, która ryzykuje nawet własne życie, aby dać Judzie potomstwo.

Kontrast - Juda i Józef

Juda (rozdz. 38)
Józef (rozdz. 39)
Wiąże się z cudzoziemskimi kobietami (38:1-3)
Oddala się od cudzoziemskich kobiet (39:6b-12)
Seksualna niemoralność (38:12-18)
Seksualna moralność (39:6b-12)
Przestępca (38:24)
Ofiara przestępstwa (39:13-20a)
Sąd Boży (38:6-10)
Błogosławieństwo Boże (39:20b-23)
Prawdziwe oskarżenie przez kobietę (38:25)
Fałszywe oskarżenie przez kobietę (39:13-20a)
Wyznanie grzechów (38:26)
Odmowa grzeszenia (39:10)
Z: Pratt, He gave us stories, s. 216.

Król / Mesjasz
Bóg obiecał Abrahamowi, że będzie miał królewskie potomstwo, a Juda zostaje z dwunastu synów Jakuba wybrany, aby być praojcem Króla. Także Tamar, pogańska kobieta, zostaje wybrana, aby być pramatką Jezusa.
W rodowodzie Jezusa (Mat. 1:1-13) znajdujemy cztery kobiety (Tamar, Rachab, Rut, Batszeba), wszystkie pochodzące spoza Izraela i trzy z nich mają niemoralną seksualną relację, ale z powodu ich wiary, Bóg daje im godność aby być pramatkami Króla Jezusa.

Nam się wydaje, że Józef byłby lepszym wyborem, aby być praojcem Jezusa, niż Juda, ale Bóg wybrał Judę, aby z niego narodził się Lew Judy (Obj. 5:5). Bóg nie wybiera na podstawie naszych umiejętności lub moralności, lecz tylko i wyłącznie suwerennie wybiera z łaski na którą nie zasługujemy (Rz. 9:11). Józef mógłby mieć powody do chlubienia się, że ‘zasłużył’ na szczególne błogosławieństwo, ale Juda nie ma żadnych powodów, aby się chwalić.



01 February 2016

Psalm 19:2-7



Studium Biblijne

2 Niebiosa opowiadają chwałę Boga,
A firmament głosi dzieło rąk jego.
3 Dzień dniowi przekazuje wieść,
A noc nocy podaje wiadomość.
4 Nie jest to mowa, nie są to słowa,
Nie słychać ich głosu...
5 A jednak po całej ziemi rozbrzmiewa ich dźwięk
I do krańców świata dochodzą ich słowa...

Tam na nich słońcu postawił namiot,
6 A ono jak oblubieniec wychodzi ze swej komnaty,
Raduje się jak bohater, biegnąc swą drogą.
7 Z jednego krańca niebios wychodzi
I biegnie do drugiego krańca,
I nic się nie ukryje przed jego żarem.

Psalm 19 jest hymnem mądrości, napisanym pięknym językiem hebrajskim, zawierającym trzy ważne tematy: pochwała stworzenia (ww. 1-7), pochwała mądrości (ww. 8-12), modlitwa o przebaczenie (ww. 13-15).

Bóg wszechmogący jest Stworzycielem wszystkiego, co istnieje i każdy człowiek na ziemi jest w stanie rozpoznać to już tylko poprzez obserwowanie stworzenia.
Stworzenie, w którym żyjemy objawia majestat i wielkość Bożą, o czym czytamy w wielu miejscach Biblii, np. w Księdze Hioba (Hiob rozdz. 37 i 38). Apostoł Paweł pisze o tym w Liście do Rzymian:
19 Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. 20 Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak, iż nic nie mają na swoją obronę (Rzymian 1:19-20).
oraz w innym miejscu: Czy nie słyszeli? Ależ tak: Po całej ziemi rozległ się ich głos, a słowa ich dotarły aż do krańców ziemi (Rzymian 10:18).

w. 2-3
Chwała Boża jest wyraźnie widoczna. Chwała Boża jest widoczną manifestacją wielkości Bożej. Człowiek nie może jej w pełni oglądać, ponieważ to zbyt ogromne dla grzesznego człowieka. Na tej ziemi czasami Bóg manifestował się w szczególny sposób. Lud Izraela widział chwałę Bożą, kiedy był pod górą Synaj, gdzie Bóg zawarł z nimi przymierze (Ks. Wyjścia / II Mojż. 19:18-20; Ks. Powt. Prawa / V Mojż. 5:22-24). Bóg zamanifestował swoją chwałę przy dedykacji świątyni w Jerozolimie (1 Krl. 8:1-5).

Hebrajskie słowa tłumaczone, jako niebo i firmament oznaczają miejsce, gdzie Bóg umieścił słońce, księżyc i gwiazdy, aby dać światło na dzień i na noc (por. Ks. Rodzaju / I Mojż. 1:14-19).
Te ciała na niebie, dające nam światło, poruszają się każdego dnia i każdego roku w sposób regularny i systematyczny, objawiając wielkość Stwórcy. Bóg czyni to cały czas; użyte w tekście hebrajskie czasowniki podkreślają ciągłość: cały czas, bez przerwy, opowiadają i głoszą (lub proklamują) chwałę Boga.

Niebo, które widzimy nad nami, ma szczególną funkcję. Wiemy, że Bóg jest Królem, ale na tej ziemi nieraz wydaje nam się, że nic z tego nie możemy dostrzec, że nie widzimy wielkości Bożej. Dostrzegamy przede wszystkim grzech i jego skutki: przestępstwa, niesprawiedliwość, wojny i bitwy, ataki terrorystyczne, wypadki i wszelkie inne rodzaje cierpienia. Ale w każdej chwili możemy spojrzeć w górę, na niebo, i zobaczyć wielkość naszego Stwórcy. Widzimy słońce, księżyc i gwiazdy, które ogłaszają dzieła Boże i proklamują nam, że mimo wszystko, Stwórca jest wszechmogący, i że to On rządzi. Gdziekolwiek na świecie jesteśmy, niezależnie od tego, czy jest dzień czy noc, niebo widzimy zawsze nad nami, i w tym zawsze widzimy chwałę Bożą nad nami.

Firmament nie jest statyczny ani chaotyczny, wszystko ciągle się porusza według planu Bożego. Istnieje rytm i regularność ruchów ciał na niebie, które ustalił Bóg, aby życie na ziemi było możliwe. Bóg ustalił dzień i noc, regularność pór roku, związaną z ruchem słońca i księżyca. Życie na ziemi jest możliwe, ponieważ wszystkie ciała na niebie poruszają się w układzie słonecznym w określony sposób. To gwarantuje życie na ziemi i gwarantowało życie Izraela, utrzymującego się przede wszystkim z rolnictwa, gdzie pory roku są tak istotne.
Regularność przebiegu słońca i księżyca jest zapewnieniem dla nas, że Bóg rządzi i troszczy się o ziemię, o swoje stworzenie, jak obiecał Noemu po potopie: Dopóki ziemia istnieć będzie, nie ustaną siew i żniwo, zimno i gorąco, lato i zima, dzień i noc (Ks. Rodzaju / I Mojż. 8:22).

Słońce, księżyc, gwiazdy, planety i wszystko, co możemy obserwować na niebie jest wiadomością o Bogu, co oznacza więcej niż tylko wiedza o Bogu. Chodzi o szczególny rodzaj wiedzy, mianowicie o mądrość Bożą, która została objawiona w stworzeniu (por. Przypowieści 8:22-31).
Regularność następowania dnia i nocy przekazuje tą wieść. Użyty tu hebrajski czasownik oznacza coś takiego, jak wylewać lub kipieć, jak woda kipi, wylewa się ze źródła. Mądrość Boża wylewa się i kipi z tego, co możemy zobaczyć patrząc w górę.

w. 4-5b
Człowiek komunikuje się za pomocą języka. Komunikację ułatwia to, jeśli słuchacz mówi i rozumie ten sam język, ale utrudnia, jeśli druga osoba nie rozumie tego języka. Bóg objawia się w stworzeniu w taki sposób, który nie jest ograniczony przez różnorodność języków ludzkich. Nie ma problemu, jeśli pewnego języka nie rozumiesz, objawienie Boże w przyrodzie można zrozumieć i dostrzec bez ludzkich słów – jeśli chcesz je widzieć.

Aby rozpoznać, że Bóg istnieje, i że jest wszechmogący, nie potrzebujemy ludzkiego języka, wystarczy spojrzeć na niebo, obserwować stworzenie. Nie ma ograniczeń ani językowych, ani geograficznych, wszędzie i zawsze mogę zobaczyć chwałę Bożą. Objawienie w stworzeniu można dostrzec po całej ziemi aż do krańców świata.
Jeśli człowiek od obserwacji i rozważania niebios dojdzie do uznania Boga, nauczy się także rozważać, dostrzegać i uznawać wielkość Bożą na ziemi, nie tylko w ogólności, ale aż do najmniejszej rośliny (Jan Kalwin).

w. 5c-7
Słońce jest tak jasne, że człowiek nie może w nie patrzeć nawet przez sekundę. Jeśli spróbuje, nieodwracalnie uszkodzi swoje oczy. Ilości energii, którą produkuje słońce w każdej sekundzie nie da się obliczyć.
Na nocnym niebie możemy dostrzec gołym okiem ok. 3000 gwiazd. Układ słoneczny jest ogromny i zawiera około 300 i 400 miliardów gwiazd. Nikt nie wie ile jest galaktyk, naukowcy szacują ok. 500 miliardów. Suma liczby gwiazd w kosmosie obecnie jest szacowana na 1023 gwiazd (= 100.000.000.000.000.000.000.000). Każda z tych gwiazd jest jak słońce, niektóre są mniejsze, wiele z nich jest o wiele większych od słońca. Każda z tych gwiazd produkuje ogromne ilości energii i promieni niebezpiecznych dla człowieka. Człowiek nie może się do nich przybliżyć nawet na kilka miliardów kilometrów.
Wielu współczesnych uważa, że nauka wykazała, że Biblia nie ma racji, i że już nie potrzebujemy wiary i Boga, ponieważ nauka jest w stanie nam wszystko wyjaśnić. Prawdą jednak jest, że im więcej wiemy, im więcej posiadamy faktów naukowych, tym bardziej jesteśmy pełni podziwu dla chwały Bożej.

Słońce dominuje na niebie podczas dnia, ale nie może samo decydować o swym ruchu. Dla wielu pogańskich ludów, słońce było bożkiem, kierującym ich życiem (np. bożek Re lub Ra w starożytnym Egipcie; por. też np. 2 Królewska 23:5). To wielki grzech, jak czytamy w drugim przykazaniu:
Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą (Ks. Wyjścia / II Mojż. 20:4-5).

Z perspektywy nauki, życie na ziemi jest zależne od słońca. To, że ziemia w taki, a nie inny sposób krąży wokół słońca, że znajduje się dokładnie w takiej odległości od słońca, która skutkuje najlepszymi warunkami do życia, to wszystko nie jest przypadkiem, skutkiem naturalnych procesów, lecz jest tak, ponieważ Bóg Stworzyciel ustalił to w taki a nie inny sposób i dał słońcu, ziemi i wszystkim innym elementom kosmosu określone miejsce.  
Psalmista nie wiedział tego wszystkiego, co my obecnie wiemy dzięki rozwojowi nauki o układzie słonecznym, ale wiedział, że nic nie jest przypadkowe, rozumiał, że to Bóg ustalił, aby słońce w ten a nie inny sposób przebiegało swoją drogę przez firmament. Możemy powiedzieć, że z naukowej perspektywy jest inaczej, gdyż ziemia kręci się wokół słońca, ale to nic nie zmieni. W potocznym języku też mówimy, że słońce wschodzi i zachodzi. Sposób, w jaki opisujemy ten ruch nie zmienia faktu, że wprawia nas w zachwyt i zdumienie. Psalmista Dawid opisał to tak, że Bóg ustalił namiot dla słońca, aby mieć swoje miejsce, w ten sposób wyznając, że Bóg ustalił wschody i zachody słońca.
Bóg nie rządzi tylko nad wszystkim, co się dzieje na ziemi, ale w całym kosmosie. Bóg rządzi nad słońcem – ogromną masą i energią, tak wielką, że nie jesteśmy w stanie jej tak naprawdę obliczyć. Dla nas słońce może być bardzo groźne, ale w obliczu chwały i mocy Bożej słońce jest małe. Słońce nie jest nieobliczalnym bożkiem, ani nie jest nieobliczalnym lub niebezpiecznym elementem kosmosu, który może kiedyś zagrozić życiu na ziemi (jak twierdzą naukowcy), lecz słońce jest niczym więcej i niczym mniej, niż element stworzenia Bożego, który kompletnie podlega Jego rządom i suwerenności.

Słońce jest manifestacją chwały Bożej, dlatego pobudza nas do radości. Słońce jest jak oblubieniec, który wybiega z radością ze swojego domu, aby przywitać się ze swoją oblubienicą. Słońce jest jak bohater (lub wojownik, zwycięzca, silny mąż), który raduje się, że jest tak silny, i ufa, że dobiegnie swoją drogą do końca, ku zwycięstwu.
Dostrzeżenie chwały Bożej skutkuje w nas wielkim szacunkiem i uwielbieniem, a jednocześnie też wielką radością, gdyż przebywanie w obliczu Boga oznacza dla wierzącego nieskończoną radość.

Słońce jest wielkie, potężne, i nic się nie ukryje przed jego żarem (w. 7). Słońce nie jest bogiem, ale dużo mówi nam o Bogu. Patrząc na słońce, możemy się nauczyć czegoś o tym, Kim jest Bóg. Nic się przed nim nie ukryje. Kiedy On przyjdzie, aby sądzić, Jego żar zniszczy każdego grzesznika.   
Słońce jest tak jasne, że człowiek nie może patrzeć na słońce, tak jak chwała Boża jest tak wielka, że człowiek nie może jej zobaczyć.
Mojżesz prosił Boga, aby mógł zobaczyć Jego chwałę, ale Pan odpowiedział, że nie może, bo zginie:
Nie możesz oglądać oblicza mojego, gdyż nie może mnie człowiek oglądać i pozostać przy życiu. I rzekł Pan: Oto miejsce przy mnie. Stań na skale. A gdy przechodzić będzie chwała moja, postawię cię w rozpadlinie skalnej i osłonię cię dłonią moją, aż przejdę, a gdy usunę dłoń moją, ujrzysz mnie z tyłu, oblicza mojego oglądać nie można.
(Ks. Wyjścia / II Mojż. 33:20-23).
Mojżesz widział chwałę Bożą, czego skutkiem była jego promieniująca twarz (Ks. Wyjścia / II Mojż. 34:29), natomiast prorok Ezechiel widział chwałę Bożą w wizjach (Ks. Ezechiela 1:4, 13, 22-26). Powinniśmy pamiętać, że my każdego dnia i nocy na nowo widzimy chwałę Bożą. To objawienie Stwórcy, który dał każdemu człowiekowi, kiedykolwiek żyjącemu na świecie.
Wielu nie wierzy, wielu nie chce tego widzieć, i chce w inny sposób wyjaśnić wielkość kosmosu. Tak samo, jak wielu słyszących Ewangelię Jezusa Chrystusa odrzucają Go, bo szukają innej nadziei dla swego życia. Nikt nie może mieć wymówki, że nie wiedział nic o chwale Bożej, gdyż jest ona wyraźna dla każdego (Rzymian 1:19-20). Dotyczy to każdego, także naukowców. Obserwując kosmos nawet w sposób naukowy jesteśmy pod wrażeniem ogromnej wielkości i piękna kosmosu, stworzonego przez Boga. Nauka może wiele wyjaśnić (albo myśli, że może), ale nie jest w stanie wyjaśnić wszystkiego. Wierzący, naukowiec lub nie, widzi, kiedy patrzy w górę, wielkość i chwałę Bożą, i powinien odpowiedzieć na to uwielbieniem swego Stwórcy.

Bożą chwałę widzimy wszędzie wokół nas w stworzeniu. Każdego dnia na nowo możemy wyznawać za Psalmistą: Panie, władco nasz, jak wspaniałe jest imię twoje na całej ziemi! Ty, któryś wyniósł majestat swój na niebiosa (Psalm 8:2).