Showing posts with label zbawienie. Show all posts
Showing posts with label zbawienie. Show all posts

28 October 2016

Rzymian 1:16-17



Studium Biblijne

Albowiem nie wstydzę się bowiem Ewangelii, gdyż jest ona mocą Boga ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla, bo w niej objawia się sprawiedliwość Boga z wiary ku wierze, jak jest napisane: A sprawiedliwy z wiary będzie żył.  

W tym krótkim fragmencie swojego listu, Apostoł Paweł chce nam wytłumaczyć co oznacza, że jesteśmy zbawieni przez sprawiedliwość Bożą. Jak zatem należy rozumieć wyraz „sprawiedliwość Boża”? Czy jest ona cechą Boga, która znaczyłaby po prostu, że Bóg jest sprawiedliwy? Czy jest to sprawiedliwość, którą Bóg daje?
Jedno nie wyklucza drugiego. Bóg jest sprawiedliwy i ukazuje to w Ewangelii. Ukazuje to w tym, ze jest wierny swoim obietnicom.
Jednak ważne jest także to, że Bóg daje sprawiedliwość człowiekowi; innymi słowy: Bóg czyni człowieka sprawiedliwym grzesznikiem. Staje się to możliwym dzięki Ewangelii Jezusa Chrystusa (Rzymian 1,3-6).

Człowiek przez swój bunt i grzech jest niesprawiedliwy. Aby być miłowanymi przez Boga, musimy być sprawiedliwymi wobec Boga, ponieważ Bóg ze swojej natury nienawidzi niesprawiedliwości, czyli grzechu.
W rozumieniu biblijnym  sprawiedliwość nie jest czymś, co można mieć, posiadać w sposób samodzielny, nie pozostając w relacji z inną osobą. Sprawiedliwym można być tylko w relacji. Możemy zatem powiedzieć o kimś, że jest on sprawiedliwy, jeżeli dopełnił swego obowiązku wobec osoby, z którą pozostawał w relacji.  
Bóg jest sprawiedliwy, ponieważ dopełnia zobowiązań, których podjął się zawierając przymierze z Izraelem. Jest Bogiem Izraela, ratuje i zbawia go.
Bóg dotrzymuje swoich obietnic, dopełnia warunków przymierza – Bóg jest sprawiedliwy.
Żaden człowiek nie może sam z siebie wypełnić warunków przymierza zawartego z Bogiem, ponieważ człowiek jest nieposłuszny, buntuje się i grzeszy – człowiek nie jest sprawiedliwy.
W Starym Testamencie zakon (prawo) ukazuje czym jest sprawiedliwość:
Mojżesz pisze o sprawiedliwości, która pochodzi z Prawa: Człowiek, który je wypełnił, przez nie będzie żył. (Rzymian 10,5 – cytat z Ks. Kapłańskiej 18,5).
Jednak nikt nie jest w stanie tego sam z siebie dokonać: Tak, jak jest napisane: Nikt nie jest sprawiedliwy. (Rzymian 3:10 – cytat z Ks. Koheleta 7:20)

Człowiek nie jest więc w stanie wypełnić warunków przymierza. Człowiek nie jest w stanie być posłusznym. To oznacza w konsekwencji, że człowiek nie jest sprawiedliwy i nie jest w stanie w żadnym przypadku sam odzyskać sprawiedliwości. Dlatego człowiek jest poddany sądowi Bożemu i winien zginąć na wieczność. Bóg jednak obiecał ratunek. Bóg obiecał Zbawiciela, który będzie naszą sprawiedliwością, a Bóg zawsze dotrzymuje słowa. Sprawiedliwość i usprawiedliwienie znaczą zbawienie w Chrystusie. Już samo znaczenie słowa „Mesjasz” z Jeremiasza – „Pan sprawiedliwością naszą” – zawiera tę prawdę. Bóg spełnia wszystkie obietnice dane w Starym Testamencie (Starym Przymierzu).

W Ewangelii Bóg objawia nam sprawiedliwość nie z Prawa:
Wiemy jednak, że człowiek nie dostępuje usprawiedliwienia z uczynków Prawa, lecz przez wiarę w Jezusa Chrystusa. My uwierzyliśmy w Chrystusa Jezusa, aby osiągnąć usprawiedliwienie z wiary w Chrystusa, a nie uczynków Prawa, ponieważ żaden człowiek nie osiągnie usprawiedliwienia z uczynków Prawa.  (Galatów 2,16)
Tylko Chrystus może być podstawą naszej sprawiedliwości. Nie ma usprawiedliwienia i sprawiedliwości wobec Boga bez Chrystusa. Chrystus jest naszą  sprawiedliwością. Możemy być i jesteśmy sprawiedliwymi wyłącznie w Chrystusie. Nie jest to nasza sprawiedliwość, jest to dar od Boga.
Jeżeli więc Apostoł Paweł mówi w liście do Rzymian o sprawiedliwości Bożej, rozumie przez to sprawiedliwość, która czyni nas sprawiedliwymi wobec Boga.
W usprawiedliwieniu chodzi o status człowieka, przeznaczony mu przez Boga. Ktoś jest winny, a sędzia uniewinnia go, daje mu status niewinnego. Bóg deklaruje człowieka sprawiedliwym w Chrystusie. Chrystus, ponieważ był posłuszny, był On tym samym sprawiedliwy. Jego posłuszeństwo jest nam policzone: jesteśmy sprawiedliwymi tylko i wyłącznie w Chrystusie! Nic nie możemy sami zdziałać, poprzez żaden z naszych uczynków nie możemy stać się sprawiedliwymi. Prawdę tę Bóg objawił w Ewangelii. Nigdzie poza Ewangelią Bóg nie objawia sprawiedliwości. Dlatego też Ewangelia jest mocą Bożą ku zbawieniu.
Tylko w wierze możemy otrzymać sprawiedliwość. Pojęcie, że przez wiarę jesteśmy sprawiedliwi, a nie przez uczynki (posłuszeństwo) nie jest czymś nowym w Nowym Testamencie. Już w Starym Testamencie znajdujemy taką myśl. Aby przydać wagi swoim słowom, Paweł cytuje proroka Habakuka 2,4: ... jak napisano: A sprawiedliwy z wiary żyć będzie. (Rzymian 1,17), oraz: Co bowiem mówi Pismo? Abraham uwierzył Bogu i zostało mu to policzone jako sprawiedliwość. (Rzymian 4,3).

Sprawiedliwość nie znaczy tylko uniewinnienia przed Bogiem i przebaczenia naszych grzechów, ale też łaskę odnowienia wierzącego. Sprawiedliwość znaczy również, że jesteśmy jednością z Chrystusem. Przez wiarę zostaliśmy wprowadzeni w duchową jedność z Chrystusem, w taki sposób, że mamy udział we wszystkich dobrodziejstwach Chrystusowych.
Należy jednak stwierdzenie to dobrze rozumieć: „mieć udział” budzi w naturalny sposób skojarzenie ze światem biznesu.  W kontekście biblijnym ma ono jednak inne znaczenie. Człowiek nie wnosi żadnego wkładu, udziału sam z i przez siebie.
Można także powiedzieć, że jesteśmy dziedzicami: Chrystus umarł na krzyżu, a my dziedziczymy tego skutki w fakcie usprawiedliwienia. Sami nic nie zrobiliśmy, a jednak mamy pełny udział w dobrodziejstwach Chrystusa.

Oznacza to także, że od momentu usprawiedliwienia zaczyna się proces uświęcenia w naszym życiu. Od momentu usprawiedliwienia, czyli zbawienia, jesteśmy w Chrystusie nowymi ludźmi i zostaliśmy wcieleni (włączeni) w Chrystusa, czyli, że jesteśmy własnością Chrystusa, podlegamy Mu całkowicie. Nie ma ani jednej części naszego życia, naszej rzeczywistości, o których Chrystus nie mówi: „to moje”!

Co to jest wiara?
Wiara oznacza pewność poznania, dzięki któremu uznaję za prawdę wszystko, co Bóg objawił w Swoim Słowie. Wiara jest też głębokim zaufaniem, które Duch Święty przez Ewangelię stwarza we mnie. Wiara daje mi pewność, że otrzymałem od Boga odpuszczenie grzechów, dar sprawiedliwości i życie wieczne w niebie.
Wiara ma więc aspekt zarówno intelektualny, jak i emocjonalny. Mam pewność, że wszystko to, co czytam w Biblii jest prawdą. Jest to przekonanie, że to, w co wierzymy jest prawdą; jest to akceptacja, że wszystko w Słowie Bożym jest prawdą, którą sam Bóg nam objawił.
Aby być przekonanym, że coś jest prawdą, musimy to najpierw poznać. To znaczy, że wiara zawiera wiedzę. Wierzyć oznacza także wiedzieć. Wynika z tego, że musimy studiować Pismo Święte nie po to, aby prowadzić ciekawe dyskusje, ale tylko i wyłącznie po to, aby poznać Boga wszechmogącego i poznać moc jego zbawienia.

Słowo wiara znaczy też zaufanie Bogu, poleganie na Nim, czyli, że jesteśmy pewni, że to, co czytamy w Biblii jest prawdą, że Bóg jest taki, jak Biblia nam to objawia. Wiara jest także  posłuszeństwem Słowu, życiem w Jego prawdzie, czyli tak jak Ewangelia nas tego uczy. Jest to poddanie się pod panowanie Chrystusa. 

Wiara jest ściśle związana z Ewangelią. Wiara może tylko istnieć jako odpowiedź na Ewangelię, odpowiedź na obietnice Boże dane już w Starym Testamencie.
Wiara bez poznania Ewangelii jest niemożliwa.

Wiara nie jest skutkiem działania człowieka. Człowiek sam nie „produkuje” wiary. 
Gdyby tak było, wiara byłaby uczynkiem człowieka, przez który zostaje on zbawiony.
Ewangelia jest w tej kwestii bardzo jednoznaczna: Wiara jest darem Bożym, który otrzymujemy przez Ducha Świętego. (Por. Rzymian 3,20-22.28; 4,2-5; 9,32; Galatów 2,16;  3,2.5)

Takie jest właśnie bogactwo Ewangelii: nasze zbawienie nie zależy od nas. Nie możemy „zarobić” na zbawienie. Naturalnie, jest nam niezwykle trudno zaakceptować ten fakt. Jest bardzo trudno przyjąć, że możemy tak wielki dar otrzymać coś za darmo. Zazwyczaj, w naszym życiu codziennym, sami chcemy coś zrobić, mieć swój wkład w osiągnięciu celu. W tym jednak konkretnym przypadku oznaczałoby to jednak ciągłą niepewność co do wystarczalności i ilości włożonej przez nas pracy. Nie musimy jednak ciągle żyć w takiej niepewności. Tylko w Chrystusie znajdujemy pewność naszego zbawienia. Jeżeli wierzymy w Chrystusa, możemy być rzeczywiście pewni, że jesteśmy usprawiedliwieni i zbawieni, pomimo tak wielu naszych grzechów i niedoskonałości, z którymi codziennie musimy borykać się w życiu. Tylko przez wiarę Bóg patrzy na nas jako sprawiedliwych, a sprawiedliwy z wiary żyć będzie.


31 March 2011

Czy naprawdę jestem tak grzeszny, że sam nie jestem w stanie nic zrobić dla swojego zbawienia?


Niewątpliwie trudno przyjąć myśl, że jesteś tak grzeszny, że sam nic nie jesteś w stanie zrobić dla swojego zbawienia. Myślisz zapewne; owszem, istnieją ‘źli’ ludzie, mordercy, gwałciciele… Ale przecież ja do nich nie mogę siebie zaliczyć? Żyję w miarę uczciwie, staram się być dobrym, nie zabijam, nie kradnę…Oczywiście, nie jestem idealny, ale przecież nikt nie jest, nie jest ze mną tak źle…

Ale czy tak naprawdę jest? Jeśli naprawdę szczerze spojrzysz w głąb siebie samego, czy nadal uznasz, że jest tak dobrze? Jeśli rzeczywiście szczerze zaczniesz się sobie przyglądać, odkryjesz, że wcale nie jesteś tak dobry, odkryjesz że jesteś egoistyczny, że twoje własne szczęście i twoje własne interesy często są ważniejsze od innych.

Biblia używa kilka wyrazów aby wyrazić pojęcie grzechu. Jednym z nich jest hamartia co oznacza: nie trafianie do celu. Życie człowieka nie trafia do celu. Bóg stworzył świat i człowieka mianowicie ku jego chwale. Człowiek został stworzony na obraz Boga w celu chwalenia swego Stwórcy swoim życiem. Jedynie żyjąc ku chwale Boga człowiek jest w stanie być prawdziwie głęboko szczęśliwy.
Człowiek zgrzeszył, buntując się przeciw Bogu (Ks. Rodzaju 3). Skutkiem tego każdy człowiek rodzi się grzeszny, to znaczy, że żaden człowiek nie jest w stanie nie grzeszyć.
Nawet zupełnie małe dzieci są nieposłuszne, i w tym widać grzech.

Grzech nie jest jakąś nieszkodliwą raną na ludzkiej naturze. Grzech przenika całą naszą ludzką naturę. Wszystko co czynię, co myślę, jest dotknięte grzechem. Grzech jest we wszystkich aspektach naszego bytu. To nie znaczy, że wszyscy są w tym samym stopni źli. To nie znaczy, że każdy człowiek jest tylko zły i nic dobrego nie czyni. Oznaczy to, że jesteśmy duchowo martwi. Byliście umarli wskutek waszych występków i grzechów (Efezjan 2,1).
Możemy jeszcze być w stanie coś dobrego czynić, ale to nam nie pomaga jeśli chodzi o nasze wieczne życie. … gdyż dążenie ciała jest wrogie Bogu, bo Prawu Boga się nie podporządkuje, ani nie może się podporządkować (Rzymian 8,7). Jesteśmy z natury wrodzy Bogu i dlatego w żaden sposób nie jesteśmy w stanie przez nasze uczynki podobać się Bogu i zjednoczyć się z Nim.

Co można zrobić w tej sytuacji? Wielu twierdzi że należy starać się żyć dobrze, czyniąc dobre uczynki i przez to własnymi siłami uzyskać zbawienie. Myśląc w ten sposób nie traktujemy grzechu poważnie, jednocześnie samego Boga nie traktując poważnie. Obrażamy Boga myśląc, że sami jesteśmy w stanie rozwiązać problem.

Mimo to, wielu zupełnie poważnie myśli, że wystarczy się starać, żyjąc dobrze, i wtedy (chyba) nie będzie tak źle po śmierci… Jaki jest problem w tym? Jeśli tak żyjemy, nigdy nie będziemy mieli pewności czy wystarczająco dobrze żyliśmy. Zawsze będzie za mało. W takiej sytuacji można mieć jakąś nadzieje, ale pewności nigdy.
Oprócz tego samo Pismo Święte naucza, że nigdy nie jestem w stanie przez uczynki podobać się Bogu: Wszyscy natomiast, którzy polegają na uczynkach Prawa, są przeklęci. Jest bowiem napisane: „Przeklęty każdy, kto nie zachowuje wszystkich przepisów, jak nakazuję Księga Prawa (Galatów 3,10, por. Efezjan 2,1-10).

Bóg sam dał rozwiązanie problemu grzechu. Nasz Stwórca pragnie szczęścia człowieka i nie chce, aby żył niepewny co do swojej przyszłości.
Odpowiedzią Boga na grzech jest: łaska. Albo inaczej: Jezus Chrystus. Jedynym, który może wybawić nas od grzechu i jego skutków jest Chrystus.
Człowiekowi, który sam własnymi siłami będzie starał się wybawić nigdy się nie uda. Nigdy nie będzie wolny, tylko w Chrystusie będzie naprawdę wolny.

Bóg pragnie ofiarować nam ten dar. Bóg nie wymaga uczynków czy czegokolwiek od nas, przyjmując nas takimi jakimi jesteśmy, ze wszystkimi naszymi grzechami, ze wszystkimi ciemnymi stronami naszej ludzkiej natury. Jedynym co Bóg od nas wymaga jest wiara. Wiara i zaufanie w Niego, w Chrystusie.

Jeżeli w wierze przyjmę dar łaski od Boga, zostanę zbawiony. Wtedy mam pewność, że wiecznie będę z Nim żył ku jego chwały, to znaczy, że będę wiecznie szczęśliwy w taki sposób w jaki na ziemi nigdy nie byłem i nie będę.
Wtedy już nie mam niepewności, czy wystarczająco dobrze czyniłem, wtedy nie muszę się bać sądu Bożego. Wtedy mam pewność, że przez ofiarę Chrystusa, przez łaskę, dzięki wierze jestem sprawiedliwy wobec Boga.
Jeśli przyjmę dar łaski od Boga, wtedy będę naprawdę wolny.

30 March 2011

Czy można stracić swoje zbawienie?

Aby odpowiedzieć na powyższe pytanie musimy rozpocząć od zdefiniowania na podstawie tekstów biblijnych czym jest zbawienie.

Zbawienie oznacza że:

Wierzący jest usprawiedliwiony. Usprawiedliwieni z wiary, mamy pokój z Bogiem przez naszego Pana Jezusa Chrystusa (Rzymian 5,1). Przez grzech każdy człowiek jest niesprawiedliwy wobec Boga i zasługuje na karę – wieczną śmierć (czyli piekło). Usprawiedliwienie oznacza, że wierzący jest deklarowany jako sprawiedliwy wobec Boga. Staje się to możliwe dzięki ofierze Chrystusa na krzyżu, który poniósł karę za nasze grzechy. Wierzący jest usprawiedliwiony tylko z łaski Bożej, przez wiarę, czyli przyjęcie Jezusa Chrystusa jako swojego Zbawiciela.

Wierzący staje się nowym stworzeniem. Dlatego jeśli ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, przeminęło, a nastało nowe (2 Koryntian 5,17). Zbawienie przynosi nową jakość; przez zbawienie człowiek staje się całkiem nowym stworzeniem w Chrystusie i różni się w tym od niewierzących. To dzieło Boże dokonane w człowieku. Gdyby człowiek stracił zbawienie, to dzieło Boże musiałoby zostać anulowane.

Wierzący jest wykupiony. Wiecie przecież, że nie tym, co przemijające – srebrem lub złotem zostaliście wykupieni z waszego bezużytecznego postępowania przekazanego przez ojców, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako Baranka niewinnego i bez skazy (1 Piotra 1,18-19).
Wierzący został wykupiony, czyli pozyskany poprzez zapłatę, będącą drogocenną krwią Jezusa. Dotąd należący do szatana poprzez krew Jezusa Chrystusa staje się własnością swego Zbawiciela.
Gdyby istniała możliwość utraty zbawienia, oznaczałoby to, że Chrystus musiałby oddać swoją własność. W Piśmie Świętym czytamy słowa Jezusa: Ja daje im życie wieczne, dlatego nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z Mojej ręki. Mój Ojciec, Który mi je dał, jest większy od wszystkich i nikt nie może wyrwać ich z Jego ręki (Ew. Jana 10,28-29).
Jezus mówi to o swoich owcach, czyli o wierzących. Gdyby wierzący stracił zbawienie, oznaczałoby to, że został ‘wyrwany’ z ręki swego Pana, a więc zaprzeczałoby to Jego słowom.


Jeżeli więc człowiek uwierzy, jest zbawiony, co znaczy (między innymi), że jest usprawiedliwiony i czeka go wieczne życie w chwale. Gdyby wierzący człowiek w pewnym momencie stracił zbawienie, straciłby też usprawiedliwienie i chwałę. To oznaczałoby, że to co apostoł Paweł powiedział nie byłyby prawdą. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał, tych również usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych także obdarzył chwałą (Rzymian 8,30).

Ktoś mógłby wobec tego stwierdzić, że skoro zbawienia nie można stracić grzeszenie jest dozwolone. Jedynie człowiek nie znający łaski Bożej i nie mający świadomości czym jest zbawienie mógłby wpaść na tak absurdalny pomysł. Zbawiony człowiek nie jest w stanie dojść do takiego stwierdzenia. Ten kto mówi: Znam Go [Jezusa], a nie zachowuje Jego przykazań, jest kłamcą i nie ma w nim prawdy (1 Jana 2,4). (Por. także: 1 Jana 3,6; Hebrajczyków 6,4-6 i 2 Piotra 2,20-22)

Przez wiarę człowiek jest zbawiony, stając się nowym stworzeniem, wszystko w jego życiu się zmienia. W jego życiu pojawiają się owoce, czyli uczynki wypływające z jego wiary. Wiara, jeśli nie jest potwierdzona uczynkami, jest martwa sama w sobie (List Jakuba 2,17). Wiara bez uczynków, bez owoców nie jest wiarą (por. Galatów 5,19-25).

Istnieją chrześcijanie, którzy wierzyli, zostali ochrzczeni, żyli według Biblii, jednak po pewnym czasie odrzucili wiarę. Czy stracili oni zbawienie, które wcześniej posiadali?
Pismo Święte głosi, że ci, którzy odrzucają wiarę, nigdy nie byli wierzącymi: Wyszli oni od nas, lecz nie byli pośród nas. Gdyby bowiem byli pośród nas, pozostaliby z nami (1 Jana 2,19). Nie każdy kto siebie nazywa chrześcijaninem jest wierzącym i zbawionym. Zbawienie zawsze oznacza zmianę w wierzącego.

Pociechą dla dzieci Bożych jest to, że Jezus jest ich gwarantem. On może na zawsze zbawiać tych, którzy przez Niego zbliżają się do Boga, bo w każdej chwili żyje po to, aby wstawiać się za nimi (Hebrajczyków 7,25).  
Wierzący może wraz z apostołem Pawłem powiedzieć: Jestem przekonany, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani to, co wysoko, ani to, co głęboko, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, naszym Panu (Rzymian 8,38-39).