Showing posts with label winnica. Show all posts
Showing posts with label winnica. Show all posts

06 December 2013

Przypowieść o robotnikach w winnicy



Ewangelia wg Mateusza 20,1-16

1 Albowiem Królestwo Niebios podobne jest do pewnego gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem najmować robotników do swej winnicy. 2 Ugodziwszy się z robotnikami na jednego denara dziennie, wysłał ich do swojej winnicy.
3 I wyszedłszy około godziny trzeciej ujrzał innych, stojących na rynku bezczynnie, 4 więc rzekł do nich: Idźcie i wy do winnicy, a ja, co się należy, wam zapłacę, 5 i oni poszli. Znowu o szóstej i o dziewiątej godzinie wyszedł i uczynił tak samo. 6 A wyszedłszy około jedenastej znalazł jeszcze innych stojących i mówił do nich: Dlaczego tutaj bezczynnie przez cały dzień stoicie? 7 Oni na to: Nikt nas nie najął. Mówi do nich: Idźcie i wy do winnicy.
8 A gdy nastał wieczór, mówi pan winnicy do rządcy swego: Zwołaj robotników i daj im zapłatę, a zacznij od ostatnich aż do pierwszych. 9 Podeszli tedy najęci o godzinie jedenastej i otrzymali po denarze. 10 A gdy podeszli pierwsi, sądzili, że wezmą więcej. Lecz i oni otrzymali po denarze. 11 Wziąwszy tyle szemrali przeciwko gospodarzowi, 12 mówiąc: Ci ostatni jedną tylko godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, cośmy znosili ciężar dnia i upał. 13 A on odrzekł jednemu z nich: Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy. Czy nie ugodziłeś się ze mną na denara? 14 Bierz, co twoje, i idź! Chcę bowiem temu ostatniemu dać, jak i tobie. 15 Czy nie wolno mi czynić z tym, co moje, jak chcę? Albo czy oko twoje jest zawistne dlatego, iż ja jestem dobry?
16 Tak będą ostatni pierwszymi, a pierwsi ostatnimi.


Kontekst
Całość 19,13-20,34 mówi o przywróceniu porządku świata oraz o innych wartościach Jezusa. Znajdujemy tu następujące tematy:
-    Ważność pewnych ludzi (19,13-15); odwrócenie porządku: dzieci zamiast dorosłych.
-    Bogactwo może być poważną przeszkodą aby wejść do Królestwa (19,16-26); odwrócenie: zamiast myśleć o swoich pieniądzach należy miłować bliźniego.
-    Wynagrodzenie za naśladowanie Jezusa (19,27-30); wynagrodzenie nie w pieniądzach.
-    Jeruzalem nie będzie miejscem chwały, lecz klęski (20,17-19);
-    władza i status (20,20-28); odwrócenie: zamiast pozwolić sobie służyć, należy samemu służyć i być najmniejszym.

Istnieje też pewne podobieństwo do przypowieści o marnotrawnym synu. W obu przypowieściach występuje osoba z autorytetem, która okazuje wyjątkowe miłosierdzie i łaskę, oraz osoba, która protestuje przeciw tej łasce.
Tematem przypowieści nie są pracownicy w winnicy, lecz miłosierdzie i łaskawy jej właściciel.

Kontekst kulturowy
Przypowieść oddaje w realistyczny sposób sytuacje w Palestynie I wieku n.e.
Robotnicy bez stałej pracy stali zazwyczaj w pewnych określonych miejscach przy placach lub targach, gdzie przychodzili pracodawcy potrzebujący robotników. Zwyczaj ten w niektórych miejscach na Bliskim Wschodzie istnieje aż do dziś.

Dwie rzeczy w przypowieści stanowią jednak przesadę i nie brzmią realistycznie w uszach ówczesnych słuchaczy.
To, że właściciel kilkukrotnie udaje się na rynek w poszukiwaniu robotników jest nierealne i nieekonomiczne. Dlaczego właściciel winnicy nie był lepiej przewidujący i nie potrafił określić od razu ilu robotników potrzebuje i dlaczego nie zauważył ostatnich robotników wcześniej i ich nie wynajął?
Identyczne wypłaty dla wszystkich robotników niezależnie od ilości godzin pracy są nierealistyczne a bunt pierwszych robotników jest bardzo zrozumiały.
Należy jednak pamiętać, że chociaż przypowieści zazwyczaj w ogólności oddają rzeczywistość, nie znaczy to, że każdy aspekt musi być realistyczny. W przypowieściach Jezus używa elementy z codziennego życia, aby za ich pomocą wyjaśniać Królestwo Boże.

Praca robotnika w I wieku n.e. była trudna a bezrobocie było powszechnym problemem. Życie było dla wielu niewolników znacznie
łatwiejsze niż dla wolnych robotników.
Robotnicy bez stałej pracy nie mieli żadnych praw i byli często wykorzystywani oraz otrzymywali niską zapłatę.
Robotnicy dzienni byli zazwyczaj bardzo biedni, dlatego Tora wymagała wypłacania im zapłaty przed zachodem słońca, ponieważ potrzebowali pieniędzy aby przeżyć (Ks. Kapłańska / 3 Mojż. 19,13; Ks. Powt. Prawa / 5 Mojż. 24,14-15).

Normalny dzień pracy stanowił ok. 12 godzin, od wschodu do zachodu słońca. Zapłata za jeden dzień pracy dla robotnika stanowiła jeden denar. Było to też minimum aby przeżyć.


Analiza tekstu

w. 1:
albowiem, wskazuje na to, że przypowieść nawiązuje do poprzednich słów o wynagrodzeniu.
W tym przypadku porównanie w przypowieści nie dotyczy sytuacji, lecz osoby: Królestwo niebios jest jak gospodarz posiadający winnicę.
Winnica jest często powracającym symbolem Izraela w Biblii (np. Izajasz 5,1-7; 27,2-6) oraz jest tematem dla innych przypowieści (Ew. Mateusza 21,28-32 i 21,33-41).

w. 2:
Denar był rzymską jednostką pieniężną. Jeden denar stanowił normalne wynagrodzenie robotnika za jeden dzień, ale było to także minimum potrzebne do przeżycia.

w. 3:
Aż do dzisiaj istnieje zwyczaj na Bliskim Wschodzie, że bezrobotni stoją codziennie w określonym miejscu na rynku wiejskim, czekając na ewentualnego pracodawcę, aby chociaż na jeden dzień mieć pracę.
Pracodawca nie określa ile zapłaci, tylko, że będzie to sprawiedliwa wypłata.
Kilkukrotnie wraca do miasta co jest dziwne i nieekonomiczne. Doświadczony gospodarz powinien już rano wiedzieć ilu robotników potrzebuje.
Możliwym jest, że dzieje się dlatego, ponieważ gospodarz współczuje bezrobotnym, którzy bez pracy nie mają jedzenia. Dlatego ciągle wraca aby sprawdzić, czy pozostali mają już pracę, a jeśli nie, to wynajmuje ich też.
Każdy raz obiecuje sprawiedliwą wypłatę, chociaż jeszcze nie wiadomo ile to wynosi.
Trzecia godzina to 9 godz. rano, więc jedenasta to godz. 17.00.

w. 8-9:
Gospodarz nagle zostaje nazwany pan (Gr.: kurios), wyraz, który też używany jest aby zwracać się do Boga.
Niespodziewanie pojawia się zarządca właściciela. Skoro ma zarządcę (można też tłumaczyć: kierownika), dlaczego to nie on szedł pięć razy do rynku aby szukać pracowników? To byłoby bardziej logicznym.
Zarządca ma wypłacić zapłatę. Grecki wyraz oznacza określenie wypłaty za pełny dzień pracy. Wszyscy otrzymują tyle samo, co kłóci się z naszym ludzkim poczuciem sprawiedliwości. Dla właściciela ważniejszym jest to, że każdy dostanie wystarczająco, aby mógł kupić jedzenie dla siebie i rodziny, niż ‘sprawiedliwość’, która wymaga, że krócej pracujący otrzymają niższe wypłaty.

Kolejność wypłaty jest nielogiczna. Gdyby zostało wypłacone najpierw pierwszym, otrzymaliby i odeszliby szczęśliwi.  Wszyscy byliby szczęśliwi i nie wiedzieliby, że wszyscy otrzymali tyle samo mimo różnego czasu pracy.
Odwrotna kolejność powoduje marudzenie i sprawia, że ludzie odchodzą niezadowoleni. Dlaczego właściciel robi sobie takie kłopoty? Widocznie chce, aby wszyscy widzieli łaskę, którą okazuje innym.

w. 10-11:
Pierwsi pracownicy marudzą, bo nie otrzymują więcej niż uzgodniono z nimi. Problemem nie jest, że niektórzy otrzymują za mało, lecz to, że niektórzy otrzymują za dużo, czego inni nie akceptują.

w. 12:
Zrównałeś ich z nami – jest to podobny bunt jak w przypadku starszego syna w przypowieści o synu marnotrawnym.

w. 13-15:
przyjacielu – nie jest to normalny grecki wyraz oznaczający przyjaciela, lecz jest grzecznościową formą używaną, kiedy mówi się do nieznajomego.

Tak jak ci, którzy otrzymali pieniądze mogą z nimi uczynić co chcą, tak samo pan może czynić co zechce ze swoimi pieniędzmi.
Pan nie jest tylko sprawiedliwy, ale też pełen łaski i miłosierdzia.
Pierwsi pracownicy chcą być bardziej bogaci, chcą mieć więcej, ale pan chce dać więcej od siebie.
Oko jest zawistne (w. 15), oznacza, że człowiek jest zazdrosny, brakuje mu hojności (por. Przysłów 22,9).
Przypowieść nagle się kończy, urywa się. Słuchacz musi sam dokończyć. Kim on sam jest w tej przypowieści.

w. 16
Jezus kończy mówiąc, że ostatni będą pierwszymi. Jest to powtórzenie dokładnie tych samych słów zaraz przed przypowieścią (19,30), tworzące w ten sposób ramę wokół omawianej przypowieści.
Wielu komentatorów uważa, że ten werset nie należał oryginalnie do przypowieści. Już Chryzostom zauważył, że nie za bardzo pasuje do treści przypowieści.
Jeżeli czytamy w kontekście całości (19,13-20,28) widzimy, że ten werset jest podsumowaniem całości: pierwsi będą ostatnimi, czyli odwrócenie porządku, w Królestwie Bożym wszystko jest inaczej niż ludzie myślą.

Znaczenie
W historii przypowieść ta często bywała interpretowana alegorycznie, podczas gdy pięć kolejnych przypadków wynajęcia robotników oznaczało różne okresy w historii zbawienia (Adam do Noego, Noe do Abrahama, Abraham do Mojżesza, Mojżesz do Chrystusa, Chrystus do czasu obecnego), lub reprezentowały różne okresy w życiu człowieka.
Jednak nic w przypowieści nie wskazuje na taką interpretację.

Niektórzy uważają, że przypowieść krytykuje praktyki wykorzystywania robotników przez bogatych właścicieli. Być może taka krytyka tkwi w przypowieści, ale na pewno nie stanowi jej najważniejszego przesłania.
W Biblii winnica często symbolizuje Izrael. Jednak nie jest jasnym, czy w tej przypowieści też tak jest, nic nie wskazuje na to, że chodzi szczególnie o Izrael.

Jakie jest zatem znaczenie przypowieści?
Jeżeli pierwsi słuchacze byli faryzeuszami i uczonymi w piśmie, znaczenie może być takie, że należy akceptować grzeszników i celników w Królestwie Bożym.
Jednak bardziej logicznym jest, że pierwsi słuchacze byli przede wszystkim uczniami Jezusa, gdyż cały bliższy kontekst (19,23 – 20,28) stanowią rozmowy Jezusa z uczniami.

Najbardziej powszechną jest interpretacja, że przypowieść uczy, jak wielka jest łaska Boża, on daje niezasłużenie i chce, aby wszyscy mieli wystarczająco. Przypowieść na pewno mówi o dobroci Bożej, ale nie kontrastuje przy tym uczynków i łaski (nawet ci ostatni robotnicy musieli pracować aby otrzymać wypłatę). Wypłata przy tym nie jest zbyt duża, jeden denar stanowi normalną wypłatę, która jest jednocześnie też minimum potrzebnym aby przeżyć. Gdyby łaskawość i hojność Boża była podkreślona, to wypłata byłaby większa niż tylko jeden denar.

Przypowieść skupia się na dobroci właściciela (ale nie hojności) oraz na proteście pierwszych robotników.
Przypowieść uczy nas, że Bożej sprawiedliwości, sposobu w jaki Bóg traktuje ludzi, nie można oceniać według naszych ludzkich standardów. Boża sprawiedliwość jest inna i może nawet spowodować protest u wierzących.

Ludzka sprawiedliwość uważa, że ten kto mniej pracuje otrzyma mniejszą wypłatę. Właściciel jednak chce wszystkim dać tyle, ile potrzebne do życia, gdyż ostatni robotnicy nie mieliby wystarczająco, aby kupić jedzenie dla swoich rodzin.
Oko jest zawistne (w. 15): Człowiek ciągle porównuje swoją sytuację z sytuacją innych. O ile więcej on zarabia niż ja, dlaczego on ma większy samochód niż ja? itp  Dlaczego on może tak daleko jechać na wakacje a ja nie? Sprawiedliwość oznacza wtedy, że inni nie mogą mieć więcej niż ja. Jesteśmy niezadowoleni z tego, co mamy, i zazdrośni, bo inni mają więcej niż my. Sprawiedliwość oznacza wtedy to, co jest dobre dla mnie, a niesprawiedliwość jest tym, co jest niedobre dla mnie. To perspektywa egoistyczna i egocentryczna.

Wynagrodzenie nie jest złe samo w sobie. Jezus zapewniał uczniów, że wynagrodzenie, które otrzymają jest wielkie (19,28-29). Za naśladowanie Jezusa otrzymamy wynagrodzenie. Tylko nie zostaje ono wyliczone w sposób ludzki, lecz w Boży sposób. Boży sposób jest całkiem inny: pierwsi będą ostatnimi (por. też 20,20-28). Ludzka logika tu już nie działa (w. 10). Bóg jest suwerenny i sądzi jak chce.
To jest wezwanie dla nas, aby akceptować Bożą sprawiedliwość.
Jest wezwaniem dla wierzących aby nie wpaść w grzech porównywania.
Musimy przestać chcieć być pierwszymi, bo będziemy ostatnimi.

Pedro Snoeijer

11 July 2013

Przypowieść o dzierżawcach winnicy



Ew. Łukasza 20,9-19

Kontekst
Jezus opowiada tę przypowieść krótko po tryumfalnym wjeździe do Jerozolimy (19,28-44). Niedługo po tym Jezus wypędził kupców ze świątyni, co oznaczało, że na jakiś czas (prawdopodobnie na kilka godzin) przerwał działanie świątyni (19,45-48), co było bardzo poważną sprawą dla przywódców Izraela. Następnie Jezus wraz z uczniami opuścił świątynię. Był to czyn o wielkim symbolicznym znaczeniu: świątynia w obecnej formie nie będzie już potrzebna. To był ogromnym szok dla Żydów, a szczególnie dla przywódców Izraela, dla których świątynia była centrum, sercem narodu. Przywódcy chcą  jak najszybciej zgładzić Jezusa (19,47).

Potem czytamy o rozmowie Jezusa z delegacją Sanhedrynu, duchowego rządu Izraela. Sanhedryn składał się z arcykapłanów, uczonych w Piśmie (którzy byli jednocześnie kapłanami) i starszych.
Przywódcy chcą wiedzieć na mocy jakiego autorytetu Jezus czyni to wszystko. Jezus nie chce odpowiedzieć bezpośrednio, ponieważ i oni nie chcą zająć stanowiska wobec osoby Jana Chrzciciela (20,1-8). Zamiast bezpośredniej odpowiedzi, Jezus odpowiada przypowieścią.
W tej przypowieści Jezus wskazuje, skąd ma autorytet i czyni to tak wyraźnie, że przywódcy doskonale rozumieją i chcą Go tym bardziej zgładzić (w. 19).
Także w tekstach paralelnych tej przypowieści (Ew. Mateusza 21,33-46; Ew. Marka 12,1-12) jest jasnym, że jest on szczególnie skierowany przeciw przywódcom Izraela.

Kontekst Starego Testamentu.
Winnica jest w wielu miejscach Starego Testamentu symbolem Izraela (np. Psalm 80,8-13; Izajasz 27,2-5; Jeremiasz 2,21; Ezechiela 15,6; 19,10-14, Ozeasza 10,1).
Szczególnie w Księdze Izajasza znajdujemy podobną przypowieść o winnicy: tzw. pieśń o winnicy (Izajasza 5,1-7).
Jest to przypowieść mówiąca o Bożym działaniu wobec Izraela. Bóg założył winnicę i oczekuje owoców, których niestety nie znajduje. Reakcją Boga jest wygłoszenie sądu nad winnicą: kompletne zniszczenie, co oznacza sąd nad Izraelem. Zostało to dokonane przez wygnanie babilońskie.
Istnieje ważna różnica między przypowieścią Izajasza oraz tą z Ewangelii Łukasza. Gdy u Izajasza cała winnica zostaje zniszczona, u Łukasza tylko dzierżawcy są winni i zostają osądzeni, sama winnica dalej istnieje pod zarządem innych dzierżawców.

Kontekst kulturowy
Sytuacja opisana w przypowieści na początku wygląda bardzo realistycznie. W Palestynie w I wieku n.e. wielu bogatych posiadało winnice i grunty uprawne, podczas gdy sami mieszkali daleko, dzierżawiąc swoje ziemie i winnice rolnikom. Posiadamy wiele tekstów z tego okresu, opisujących podobne sytuacje. Umowa zazwyczaj zawierała dokładne ustalenia, jaką część z plonów należy zapłacić właścicielowi.
Zdarzało się jednak dość często, że powstawały konflikty dotyczące zapłaty, podobnie jak opisane w przypowieści. Właściciel miał prawo, aby przyjść z żołnierzami, aby wymusić zapłatę i ukarać dzierżawców.  

Wyjaśnienie tekstu
w. 9-12
Wyraz gr. georgos, tłumaczony jako wieśniacy (tł. tzw. Brytyjki) lub rolnicy (Tysiąclatka) można tłumaczyć jako: dzierżawcy, rolnicy lub winogrodnicy.

Właściciel wysyła sługi (lub: niewolników), aby odebrać swoją zapłatę. W starożytnej kulturze niewolnik może reprezentować swego właściciela i mieć jego pełnomocnictwo.
W Starym Testamencie ten sam wyraz (po hebrajsku) jest używany w odniesieniu do proroka. Prorocy działali w imieniu Pana wobec ludu, głosząc sąd nad ludem. Ludzie często nie słuchali i odrzucali to, czasami nawet dochodziło do zabójstwa proroka (por. Ew. Łukasza 13,33-34; por.: 1 Królewski 22,27; 2 Kronik 16,10; Nehemiasza 9,26; Jeremiasza 2,30; 26,20-21; 2 Kronik 24,20-22; Ew. Mateusza 23,34-37; Ew. Łukasza 13,34).

To, że dzierżawcy nie chcą dać zapłaty za dzierżawę z owoców winnicy, jest jednoznaczne z  deklaracją, że właściciel nie jest właścicielem i nie ma prawa do tego, a oni sami są właścicielami.
To jest dokładnie to, co uczynili przywódcy Izraela. Przywódcy Izraela (arcykapłani, uczeni w Piśmie, starsi) kontrolowali świątynię i życie religijne Izraela. Uważali, że sami mają wszystko pod kontrolą, że właściwie oni są właścicielami świątyni i kultu, że oni decydują i sądzą we wszystkich religijnych i innych sprawach.  

Owoce i przynoszenie owoców jest ważnym tematem w Ewangelii wg Łukasza (por. Ew. Łukasza 3,7-9; 6,43-45; 8,1-21). Przynależność do Przymierza, do ludu Bożego, wypełnianie obowiązków religijnych, uczestniczenie w kulcie ofiarnym – to wszystko wcale nie jest decydujące. Decydującym jest przynoszenie owoców w swoim życiu, czyli życie zgodnie z wolą Bożą.

w. 13-16a
Jeśli sługa/niewolnik reprezentuje pana, to tym bardziej reprezentuje go jego własny syn. Syn ma pełny autorytet, uprawniający go do działania w imieniu ojca.
Do tego momentu przypowieść była jeszcze realistyczna.
Decyzja właściciela o wysłaniu syna jest właściwie zadziwiająco nielogiczna i nierozważna. Właściciel już wie, jak źli są dzierżawcy. Powinien właściwie przyjść z żołnierzami, aby ich ukarać i odebrać im winnicę. Właściciel natomiast podejmuje decyzję ryzykowną, wręcz dziwną, absurdalną.

Może tego uszanują – dosł.: może wstydzą się wobec niego, lub: czują wstyd wobec niego.

Właściciel wysyła syna umiłowanego. Już na początku Ewangelii wg Łukasza słyszeliśmy ten sam termin: kiedy Jezus został ochrzczony przez Jana Chrzciciela, zabrzmiał głos z nieba, nazywający Jezusa umiłowanym Synem (Ew. Łukasza 3,22). Jest to aluzja do Psalmu 2,7. Psalm mówi o królu Izraela, jako pomazańcu i synu umiłowanym. Jezus jest ostatecznym Królem i Prorokiem Izraela. Dzierżawcy chcą zabić umiłowanego syna, podobnie jak faryzeusze i uczeni w Piśmie chcą zabić Jezusa.

Dzierżawcy rozmawiają ze sobą. Jeśli w Ewangelii wg Łukasza czytamy, że ludzie rozmawiają ze sobą, ma to zawsze negatywne znaczenie. Oznacza to rozważanie przez wrogów jak zniszczyć Jezusa (por. np. Ew. Łukasza 20,5-6).
Dzierżawcy z przypowieści zabijają umiłowanego syna, a dokładnie kilka dni później Jezus Chrystus, Syn Boży, zostanie zabity przez ukrzyżowanie.
Dzierżawcy chcą zabijają syna, dziedzica, myśląc, że sami wtedy staną się dziedzicami.

Potem nie winnica zostaje zniszczona, gdyż problemem tutaj nie jest winnica (która przecież wydała owoce), lecz dzierżawcy, przywódcy. Dzierżawcy zapomnieli, że są dzierżawcami, myśląc, że sami są właścicielami.

Ta opowieść jest właściwie o Jezusie. Jezus przyszedł bezbronny do ludzi, dzierżawców, jako syn właściciela. Jezus wyraża w tym, jak On widzi konflikt między Nim, a przywódcami. 

Przypowieść bardzo wyraźnie wskazuje, że przywódcy Izraela uznali siebie za właścicieli i chcą zabić Syna umiłowanego, przychodzącego w imieniu Właściciela.
Przywódcy sami też doskonale rozumieli, że Jezus opowiedział tę przypowieść właściwie o nich i przeciw nim (por. w. 19) i chcieli Go z tego powodu jak najszybciej zgładzić (por. Ew. Łukasza 19,47; 20,14.17).

w. 16b-19
Słuchacze reagują dość mocno: przenigdy! (przekład tzw. „ekumeniczny” tłumaczy to zbyt łagodnie).
Dlaczego słuchacze tak ostro reagują, nie zgadzając się z tym, że właściciel oskarża złych dzierżawców. To przecież jedyny logiczny skutek?
Słuchaczami są Żydzi, którzy dobrze rozumieli metaforę winnicy. Doskonale wiedzieli, że przypowieść zapowiada ostry sąd nad Izraelem, i z tym się nie zgadzają.
Zwykli ludzie rozumieli, że inaczej niż u Izajasza, Jezus tu nie mówi o zniszczeniu całego Izraela, lecz o zniszczeniu przywódców Izraela.
Rodziny najwyższych kapłanów stanowiły elity, przewódząc przez kilkadziesiąt lat i zakładały, że zawsze tak będzie. Oni chcieli kontrolować dziedzictwo Izraela, wszystko co było ważne dla tożsamości wiary Izraela. Jezus podważył to, dlatego stanowił zagrożenie dla nich.

Jezus odpowiada cytując Psalm 118. Psalm 118 był szczególnym, ważnym teologicznie bogatym Psalmem, który jest częścią tzw. ‘Hallelu’ (Psalm 113-118). ‘Hallel’ to psalmy śpiewane (lub recytowane) podczas wieczerzy paschalnej.
Cytat z Psalmu 118,22 mówi o kamieniu, który został odrzucony, ale okazał się kamieniem węgielnym. Jezus oskarża przywódców Izraela o to, że odrzucają Go, co oznacza odrzucenie Króla, który jest Synem Dawida.
Potem nastąpi aluzja do Izajasza 8,14-15, gdzie też jest mowa o kamieniu, który miażdży, co jest z kolei aluzją do wizji Daniela, gdzie wielki kamień zmiażdży wszystkie królestwa świata (Daniel 2,34-35, 44-45).
Przywódcy Izraela doskonale wiedzieli, że Jezus ich oskarża i osądza, ale zamiast nawrócenia, ich reakcją  była jeszcze większa wrogość: chcieli Go zabić, najlepiej od razu…

Tematy
§  Chrystologia i Wcielenie
Jezus jest umiłowanym Synem Bożym. On został wysłany do świata, aby nawoływać ludzi do pojednania się z Bogiem Ojcem. Bóg stał się w Jezusie Chrystusie człowiekiem. Nie przyszedł do ludzi z wielką armią, aby zniszczyć nas z powodu naszych grzechów, lecz przyszedł do nas bezbronny, pozwolił się zabić, aby przez to Bóg pojednał się z nami.

§   Gniew i łaska
Właściciel winnicy nie przychodzi z armią i przemocą do dzierżawców, aby ich ukarać, ale wysyła swego bezbronnego syna do nich. W ten sposób Bóg przychodzi do człowieka w Jezusie Chrystusie. Bóg nie chce wylewać swojego gniewu, lecz chce się pojednać.
Nie znaczy to, że już nie ma gniewu. Kiedy dzierżawcy nie przyjmują, lecz zabijają syna, właściciel wylewa swój gniewu i niszczy ich. Tak samo Bóg chce nas zbawić, ale jeśli ktoś nie przyjmie Jezusa Chrystusa, Bóg wyleje swój gniew na niego.
Sąd tutaj jest o wiele bardziej łagodny, niż w przypowieści o winnicy w księdze Izajasza; nie Izrael, lecz przywódcy zostaną zniszczeni. Ale nie znaczy to, że Izraelowi nie grozi sąd. Izraelowi zostaje obiecane nowe, lepsze przywództwo. Wymaganiem - w stosunku do Izraela - jest przyjęcie Jezusa Chrystusa jako Syna Bożego.

§   Przywództwo
Dzierżawcy myśleli, że są właścicielami winnicy, tak samo jak przywódcy Izraela myśleli, że są ‘właścicielami’ Izraela, że wszystko im wolno i nic im nie grozi.
To też może być lekcją dla współcześnie żyjących. Zbyt często przełożeni w Kościele zachowują się tak, jakby sami byli właścicielami Kościoła lub zboru. Nigdy nie możemy zapomnieć, że jesteśmy dzierżawcami wszystkiego, co mamy.

§   Dziedzictwo
Dzierżawcy zabili syna właściciela, w nadziei, że wtedy automatycznie odziedziczą winnicę. Dla Żydów, szczególnie dla ich przywódców, świątynia (budynek) i kult ofiarny były bardzo ważne.
Jezus zawiesił na jakiś czas kult ofiarny w świątyni, ale nie był zainteresowany ‘posiadaniem’ świątyni. On jest zainteresowany duchowym dziedzictwem Abrahama, Mojżesza i proroków.
Nasze budynki kościelne i nasze historyczne dziedzictwo są często dla nas bardzo ważne. To może być czasami niebezpiecznie, możemy wpaść w taką pułapkę jak przywódcy Izraela.
Nie nasze budynki kościelne, ani instytucje kościelne i tradycje są najważniejsze, lecz najważniejsza dla Kościoła jest wiara Abrahama - duchowe dziedzictwo Abrahama, Mojżesza, proroków i Apostołów: wiara w Jezusa Chrystusa i Jego Królestwo. Nasze Kościoły mogą spokojnie funkcjonować bez budynków i posiadania materialnych rzeczy, ale nie mogą funkcjonować bez duchowego dziedzictwa.

§   Wywyższenie Jezusa
Jezus jest kamieniem, który został odrzucony, ale Bóg Go wywyższył. On jest kamieniem węgielnym, fundamentem. On jest Królem, wywyższonym nad wszystkimi (por. Filipian 2,5-11; Kolosan 2,15-23).