Showing posts with label chrzest. Show all posts
Showing posts with label chrzest. Show all posts
11 November 2020
02 February 2015
Rzymian 4:1-12
Studium Biblijne
1 Cóż tedy powiemy, co osiągnął Abraham, praojciec
nasz według ciała? 2 Bo jeśli Abraham z uczynków został
usprawiedliwiony, ma się z czego chlubić, ale nie przed Bogiem. 3
Bo co mówi Pismo? Uwierzył Abraham Bogu i poczytane mu to zostało za
sprawiedliwość.
4 A gdy kto spełnia uczynki, zapłaty za nie, nie
uważa się za łaskę, lecz za należność; 5 gdy zaś kto nie spełnia
uczynków, ale wierzy w tego, który usprawiedliwia bezbożnego, wiarę jego
poczytuje mu się za sprawiedliwość, 6 jak i Dawid nazywa
błogosławionym człowieka, któremu Bóg udziela usprawiedliwienia, niezależnie od
uczynków; 7 Błogosławieni, którym odpuszczone są nieprawości
i których grzechy są zakryte; 8 Błogosławiony mąż, któremu
Pan grzechu nie poczyta.
9 Czy więc to błogosławieństwo odnosi się tylko do
obrzezanych, czy też i do nieobrzezanych? Mówimy bowiem: Wiara została
poczytana Abrahamowi za sprawiedliwość.
10 W jakich więc okolicznościach została poczytana?
Było to po obrzezaniu czy przed obrzezaniem? Nie po obrzezaniu, lecz przed
obrzezaniem. 11 I otrzymał znak obrzezania, jako pieczęć
usprawiedliwienia z wiary, którą miał przed obrzezaniem, aby był ojcem
wszystkich wierzących nieobrzezanych i aby im to zostało poczytane za
sprawiedliwość, 12 i aby był ojcem obrzezanych, którzy nie tylko są
obrzezani, ale też wstępują w ślady wiary ojca naszego Abrahama z czasów przed
obrzezaniem.
Paweł w
poprzednim fragmencie mówił o usprawiedliwieniu z wiary a potem zadał pytanie,
czy w związku z tym zakon przez wiarę stracił znaczenie (3:31) na co odpowiedź
brzmi: wręcz przeciwnie!
Jaka jest, zatem
relacja między uczynkami zakonu a wiarą?
Gdyby Abraham
usprawiedliwiony został z uczynków, miałby powody, aby się chwalić. Żydzi
mieliby rację, że usprawiedliwienie jest na podstawie naszych uczynków. Oznaczałoby
to, że Bóg wynagrodzi nasze uczynki, a więc sami przyczynimy się do naszego
zbawienia. Apostoł Paweł odrzuca taki pogląd, jako sprzeczny ze Słowem Bożym.
Dla Żydów
pierwszego wieku, Abraham był modelem i przykładem ze względu na jego
posłuszeństwo Bogu, które było widziane, jako uczynek usprawiedliwiający go.
Niektórzy rabinowie nauczali nawet, że Abraham już spełnił zakon zanim został
on dany. Trzeba pamiętać, że Zakon był wyjątkowy ważny dla Żydów, a Apostoł Paweł
miał wielu przeciwników zarzucających mu znieważanie Zakonu (por. np. Gal.
3-4).
Abrahama
jednak nie można traktować, jako przykładu posłuszeństwa Zakonowi, lecz
przykładu wiary. On został usprawiedliwiony przez Boga na podstawie wiary, co
czyni go ojcem nie tylko Żydów, lecz wszystkich wierzących.
Abraham jest
więcej niż przykładem, jego rola w Biblii jest decydująca, jeśli chodzi o
powstanie wybranego narodu Izraela. Dla Żydów oznaczało to ekskluzywizm, podczas
gdy Apostoł Paweł podkreśla, że w Chrystusie nie ma ani Żyda, ani Greka (Gal
6.), czyli: w Chrystusie, wszyscy wierzący z Żydów i z pogan są jednym, co
implikuje, że obrzezanie nie ma szczególnego znaczenia i nie stanowi żadnej
granicy między chrześcijanami żydowskimi i chrześcijanami z pogan.
Żydowska
tradycja, w której Paweł też się wychował, coraz bardziej podkreślała, że
usprawiedliwienie jest na podstawie uczynków, ale Paweł wraca do Starego
Testamentu. Ewangelia Jezusa Chrystusa, jest Ewangelią Boga Abrahama, Izaaka i
Jakuba (por. Rz. 1:1).
Wcześniej
Paweł pisał, że wierzący nie może chlubić się swoimi uczynkami (3:27), bo nie z
uczynków, lecz tylko z wiary człowiek zostaje usprawiedliwiony. To dotyczy
wszystkich, Żydów i chrześcijan z pogan, ale także Abrahama.
Jako dowód, że
Abraham był usprawiedliwiony przez swoją wiarę, Paweł cytuje tekst ze Starego
Testamentu mówiący o przymierzu Boga z Abrahamem, które dla Żydów jest wyjątkowo
ważne (w. 3, cytat z I Mojż./Rodz. 15:6). To rozdział opisujący przymierze,
które Bóg zawarł z Abrahamem. Przymierze związane jest z obietnicą potomstwa,
które stanowić będzie wielki naród. Abraham staje się ojcem wybranego narodu. Obietnica
ta była odnowieniem i potwierdzeniem wcześniejszego przymierza i obietnicy Bożej
(I Mojż./Rdz. 12:1-3).
Abraham
uwierzył Bogu a jego wiara została mu poczytana, jako sprawiedliwość. Wiara
Abrahama była całkowitym zaufaniem Panu, jeśli chodzi o obietnicę.
Sprawiedliwość
jest darem od Boga. Bóg daje Abrahamowi status sprawiedliwego, którego
wcześniej sam z siebie nie posiadał. Bóg daje ten dar, jako reakcję na wiarę i
zaufanie Abrahama.
Żydowscy
rabinowie często rozumieli przymierze Boga z Abrahamem w świetle jego bezwzględnego
posłuszeństwa, kiedy był gotów, aby ofiarować swego syna Izaaka (I Mójż./Rdz.
22) i twierdzili, że wiara Abrahama równa się jego posłuszeństwu, widzianemu,
jako uczynek, za który Bóg go wynagrodził.
Tekst biblijny
jednak tak nie mówi i Apostoł Paweł słusznie interpretuje, że Bóg deklaruje
Abrahama sprawiedliwym tylko z powodu jego wiary. Nie ma żadnej różnicy w
nauczaniu miedzy Starym a Nowym Testamentem.
Konsekwencją
tego jest, że uczynki w żaden sposób nie przyczyniają się do sprawiedliwości i
usprawiedliwienia. Sprawiedliwości nie można otrzymać, jako wynagrodzenie, lecz
jest to tylko i wyłącznie wolny dar łaski od Boga, na który nie jesteśmy w
stanie zasłużyć.
Według
nauczania wielu rabinów (oraz też według poglądów wielu chrześcijan dzisiaj)
usprawiedliwienie jest wynagrodzeniem za nasze uczynki. W tym przypadku
człowiek miałby prawo na to i mógłby wymagać od Boga usprawiedliwienia. Paweł wyraźnie
podkreśla: kto spełnia uczynki (w.
4), co można bardziej naturalnie tłumaczyć, jako kto pracuje, ma prawo na wynagrodzenie. Oznaczałoby to, że
wszechmogący Bóg Stworzyciel miałby obowiązek dać sprawiedliwość każdemu
człowiekowi na podstawie jego uczynków, ale Bóg Stworzyciel nie jest
zobowiązany wobec stworzonego człowieka.
Implikowałby
to też twierdzenie, że usprawiedliwienie nie jest darem łaski, gdyż łaska jest
czymś, co otrzymujemy bez zasług, jako wolny dar od Boga.
Każdy człowiek
jest wobec Boga bezbożnym grzesznikiem, który Go obraził i zasłużył na śmierć.
Przez wiarę człowiek wyznaje, że nie ma nic dobrego w nim, że zasługuje tylko
na karę. Tylko i wyłącznie, jako reakcja na taką wiarę Bóg może dać z łaski
usprawiedliwienie, co oznacza przebaczenie grzechów i zbawienie.
Bóg przebacza
nam nasze grzechy (w. 7-8, cytat z Psalmu 32:1-2), co znaczy, że nie poczytuje
nam ich, czyli Bóg traktuje nas, jakbyśmy nie grzeszyli, traktuje nas jako
sprawiedliwych.
Błogosławieństwo,
którym jest usprawiedliwienie, jest przeznaczone nie tylko dla obrzezanych,
czyli tylko dla Żydów. Paweł cytuje inny tekst mówiący o Abrahamie, który
udowadnia, że Abraham został usprawiedliwiony na podstawie wiary, nie na
podstawie obrzezania lub innych uczynków.
Abraham został
usprawiedliwiony, kiedy był jeszcze nieobrzezany (I Mojż./Rdz. 15:6). Abraham
obrzezał się dopiero wiele lat później (między I Mojż./Rdz. 15 a 17 jest
przynajmniej 15 lat; por. 16:16 i 17:1).
Jakie jest,
zatem znaczenie obrzezania? Jest to znak (pieczęć) usprawiedliwienia (w. 11). W
Księdze I Mojżeszowej (Rodzaju) obrzezanie jest znanym znakiem przymierza (I Mojż. /Rdz. 17:11, por. Dz. Apostolskie 7:8).
Oznacza to, że obrzezanie potwierdza dokonany fakt usprawiedliwienia z wiary,
więc obrzezanie potwierdza wiarę, którą Abraham już miał zanim się obrzezał
(por. 1 Kor. 9:2, gdzie Paweł nazywa Koryntian pieczęcią w sensie potwierdzenia
jego apostolstwa).
Obrzezanie
potwierdziło status Abrahama, jako sprawiedliwego, status, którego nie miał od
siebie, lecz tylko i wyłącznie niezasłużenie z łaski przez swoją wiarę.
Dlatego obrzezanie
nie ma znaczenia bez wiary; obrzezanie nie czyni z kogoś wierzącego i nie nadaje
szczególnego statusu, lecz tylko potwierdza status, który obrzezany człowiek
wcześniej już posiadał.
Abraham był
przez Żydów postrzegany, jako ekskluzywny ojciec tylko dla żydowskiego narodu,
między innymi na podstawie obrzezania, co implikowało, że ktoś może stać się
dziedzicem Abrahama tylko poprzez stanie się Żydem, wejście do narodu, poprzez naturalne
urodzenie lub ewentualnie poprzez świadomą decyzję i związane z tym obrzezanie
(chociaż według rabinów prozelici, którzy stali się Żydami nie przez urodzenie,
nie mieli prawa nazywać Abrahama ojcem).
Apostoł Paweł ostro
atakuje żydowski ekskluzywizm: Abraham jest ojcem każdego, kto uwierzy.
Poganin, który uwierzy w Jezusa Chrystusa nie musi najpierw stać się Żydem
(przez obrzezanie i trzymanie się Zakonu), aby móc należeć do ludu Bożego (por.
Dz. Apostolskie 15).
Każdy, kto
wierzy może nazywać Abrahama swym ojcem.
Wierzący nie
jest zbawiony na podstawie swojego obrzezania lub chrztu, lecz tylko na
podstawie swojej wiary, której obrzezanie (lub chrzest) jest potwierdzeniem.
29 July 2013
Kolosan 2,8-16
8 Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią
i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie
na Chrystusie; 9 gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości 10 i
macie pełnię w nim; On jest głową wszelkiej nadziemskiej władzy i
zwierzchności, 11 w nim też zostaliście obrzezani obrzezką, dokonaną nie
ręką ludzką, gdy wyzuliście się z grzesznego ciała ziemskiego; to jest
obrzezanie Chrystusowe. 12 Wraz z nim zostaliście pogrzebani w chrzcie, w którym
też zostaliście wespół wzbudzeni przez wiarę w moc Boga, który go wzbudził z
martwych. 13 I was, którzy umarliście w grzechach i w nieobrzezanym
ciele waszym, wespół z nim ożywił, odpuściwszy nam wszystkie grzechy; 14
wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi
wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża; 15
rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności, i wystawił je na pokaz, odniósłszy
w nim triumf nad nimi. 16 Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i
napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu.
Obrzezanie było nierozerwalną częścią tożsamości Izraela
jako narodu Bożego; bez fizycznego obrzezania nie można było należeć do ludu Bożego.
Chrześcijańskim Żydom trudno było zaakceptować nie obrzezanych chrześcijan, wywodzących
się z pogan i uznać ich za braci i siostry. W Starym Testamencie obrzezanie
jest zewnętrznym znakiem przynależności do Boga i do Jego Przymierza.
Bóg chciał, aby Izrael był oddzielony od innych narodów,
święty i to jest dokładnie to, co czyni obrzezanie. Dla Żydów obrzezanie i
koszerne jedzenie są najbardziej podstawowymi znakami tożsamości, które
postrzegają jako wyznanie wiary. Znak obrzezania miał dla Żydów wielkie
znaczenie, ponieważ był znakiem posłuszeństwa Bogu. Pobożni Żydzi byli gotowi nawet
umrzeć za obrzezanie. Obrzezanie oznaczało włączenie do ludu Bożego, a
obrzezanego dotyczyły obietnice, dane przez Boga Abrahamowi i Izraelowi.
W Liście do Rzymian, Paweł argumentuje, że obrzezanie
fizyczne jest bez znaczenia, jeśli nie oznacza też obrzezanego serca: Albowiem
nie ten jest Żydem, który jest nim na zewnątrz, i nie to jest obrzezanie, które
jest widoczne na ciele, ale ten jest Żydem, który jest nim wewnętrznie, i to
jest obrzezanie, które jest obrzezaniem serca, w duchu, a nie według litery;
taki ma chwałę nie u ludzi, lecz u Boga (Rzymian 2,28-29).
Zewnętrzne obrzezanie nie pomoże nam, bo nie wyzwoli nas
z grzechów, podobnie jak Prawo nam nie pomoże, ponieważ żaden człowiek nie jest
w stanie wykonać woli Bożej w pełni. Obrzezanie oznacza przynależność do ludu
Bożego, ale samo obrzezanie nie pomaga nam stać się lepszymi ludźmi. Tylko
obrzezanie duchowe, dokonane przez samego Boga, umożliwia człowiekowi zbawienie.
Już w Starym Testamencie czytamy o potrzebie obrzezania
serca dokonanego przez Boga: Obrzeże Pan, Bóg twój, twoje
serce i serce twego potomstwa… abyś miłował
Pana, Boga twego, z całego serca twego i z całej duszy twojej, abyś żył. (Ks.
Powt. Prawa 30,6, por. Jeremiasza 31,31-34; Ezechiela 36,26-27).
Na czym polega obrzezanie dokonane nie ręką ludzką?
Oznacza to, że jest to obrzezanie wykonane przez samego Boga. Człowiek nie jest
w żaden sposób w stanie sam dokonać takiego obrzezania. Polega to na
tym, że wierzący został w Chrzcie pogrzebany z Jezusem Chrystusem i wraz z Nim
zmartwychwstał, przez wiarę (Kolosan 2,12; por. 2
Koryntian 5,1; Efezjan 2,11; Hebrajczyków 9,11).
Obrzezanie wierzącego jest - przez wiarę - jego śmiercią
i zmartwychwstaniem z Chrystusem.
Aby stać się Żydem i dołączyć się do Przymierza, poganie
musieli uczynić trzy rzeczy: poddać się obrzezaniu, przestrzegać rytualnego
mycia i (o ile to możliwe) składać ofiary w świątyni. Apostoł Paweł nawiązuje
do tego, ale na nowo definiuje sposób włączenia do ludu Bożego. W ten sposób
Apostoł chce zapewnić Kolosan, że są w pełni członkami ludu Bożego.
Śmierć Chrystusa jest naszym obrzezaniem. Nasz chrzest
jest obmyciem, które włącza nas w Ciało Chrystusa. Śmierć Chrystusa jest
ofiarą, a wszelkie ofiary w świątyni już nie są potrzebne.
Lud Boży nie posiada już znaku zewnętrznego obrzezania,
lecz znak Chrztu. Chrzest symbolizuje to, co dokonało się w wierzącym: uwierzył
on w Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela, czyli, że ma udział w śmierci i
zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa.
Śmierć Jezusa oznacza dla nas, że poniósł on karę za
nasze grzechy. Zmartwychwstanie Jezusa oznacza, że w Nim otrzymaliśmy wieczne
życie. Chrzest jest znakiem, że to jest prawda dla wierzącego.
Tak jak obrzezanie znaczyło tych, którzy należą do ludu
Bożego, do Przymierza, tak Chrzest teraz znaczy tych, którzy należą do ludu
Bożego, do Chrystusa. Ci wszyscy, którzy z Chrystusem umarli i zmartwychwstali
są prawdziwym Izraelem (por. Rzymian 9-11; Galatów 6,16; Filipian 3,2). Dlatego
też w Kościele nie jest już praktykowane obrzezanie.
W Liście do Galatów Paweł bardzo wyraźnie i obszernie
wyjaśnia, że chrześcijanie z pogan nie muszą iść drogą żydowską przez
obrzezanie, aby stać się wierzącymi. Tylko przez wiarę - i nie w inny sposób - można
stać się dzieckiem Abrahama (por. Galatów 3,6-9).
Chrzest oznacza nasze włączenie do Kościoła, do Ciała
Chrystusowego, ale znaczenie Chrztu jest szersze.
W Nowym Testamencie Chrzest jest związany ze śmiercią
Jezusa. Jezus sam porównuje swoją śmierć z Chrztem (Ew. Marka 10,38-39). Chrzest
jest obrazem śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, w których wierzący ma
udział.
W Chrzcie wierzący umiera ukarany za swoje grzechy
(Rzymian 6,3-5; 2 Koryntian 5,14), ale nie umiera sam, lecz z Chrystusem, który
za nas umarł.
Chrzest oznacza też zerwanie z przeszłością. Żegnamy się
z grzesznością, co jest możliwym, ponieważ umieramy z Chrystusem (por. Kolosan
3,5). Chrzest oznacza więc grób dla starego człowieka, ale także miejsce gdzie
rodzi się nowy człowiek (por. Kolosan 3,9-10). Każdy kto jest w Chrystusie,
stał się nowym stworzeniem (2 Koryntian 5,17)!
Chrzest oznacza także zwycięstwo nad złem, które panowało
nad nami. Ten kto umarł z Chrystusem, z Nim także zmartwychwstał.
Zmartwychwstanie Chrystusa było dowodem Jego zwycięstwa nad śmiercią, nad
grzechem. Zło nie ma już władzy nad życiem wierzącego, który jest w Chrystusie.
Dla ludzi I wieku była to bardzo ważna nauka. Żyli oni w kulturze, w której powszechnie
istniała wiara w wielu różnych bogów i duchy. W Chrystusie człowiek wierzący jest
wolny i nie musi już bać się duchów.
Należy podkreślić fakt, że tylko przez wiarę, z łaski,
jesteśmy zbawieni. Jest to dzieło Boże.
W Kościele w Kolosach (a także w Galacji) byli nauczyciele,
którzy wymagali więcej. Wymagali koniecznego obrzezania. Apostoł Paweł w dość
ostry sposób nazywa to ludzką filozofią, ludzkim myśleniem, przeciwstawiającym
się woli Bożej. Dzisiaj nikt nas nie oskarży, że nie jesteśmy obrzezani, ale zdarza
się, że w Kościołach wymaga się więcej, kładąc zbyt duży nacisk na uczynki. Pamiętajmy,
że nasze zbawienie jest tylko i wyłącznie dziełem Bożym dokonanym dla nas w
Chrystusie, w którym mamy udział z łaski przez wiarę.
Jeśli uwierzymy, dotyczy to również nas, a wtedy Bóg
obrzeza nasze serce; jest to obrzezanie dokonane nie ręką ludzką. Wszystko, co
Bóg wymaga od człowieka, otrzymaliśmy w Chrystusie.
Subscribe to:
Posts (Atom)