Showing posts with label Kanony z Dordrechtu. Show all posts
Showing posts with label Kanony z Dordrechtu. Show all posts

02 March 2020

Pojednanie z Bogiem

Na podstawie Słowa Bożego wyznajemy, że Pan przed założeniem świata suwerennie wybrał każdego wierzącego w Chrystusie (np. Jn. 6:44; Ef. 1:4; patrz też Kanony z Dordrechtu, Rozdział I, artykuł 14-16). To oznacza, że zbawienie otrzymujemy z łaski i jest ono całkowicie Bożym dziełem. Człowiek nie jest w stanie o własnych siłach przyjąć Chrystusa, ponieważ jest martwy w grzechu.

Często można usłyszeć oskarżenie, że ta (biblijna) nauka o predestynacji powoduje, że misja i ewangelizacja nie mają sensu, ponieważ skoro człowiek sam nie jest w stanie się nawrócić, po co głosić ludziom, którzy sami nie mogą uwierzyć?
Taka krytyka niestety świadczy o niezrozumieniu i nie dokładnym czytaniu nauki biblijnej. Słowo Boże, nauczające predestynacji jednocześie nakazuje głoszenie Ewangelii całemu światu. Nakaz Chrystusa przed wstąpieniem do nieba był wyraźny i jednoznaczny:
18 Jezus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi. 19 Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, 20 ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata (Mat. 28:18-20).
Oraz:
Weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi (Dz. Ap. 1:8)
Cały Nowy Testament jest świadectwem aktywnej misji Apostołów. Także historia pokazuje, że nauka o predestynacja nie oznacza wcale brak działań misyjnych, kościoły powstałe w wyniku reformacji szwajcarskiej (czyli kalwińskie) były bardzo aktywne w misji, także poza Europą.

Kanony z Dordrechtu, które słusznie bronią biblijnej nauki o predestynacji, także stwierdzają:
Obietnica Ewangelii jest taka, że każdy, kto wierzy w Chrystusa ukrzyżowanego, nie zginie, lecz ma wieczne życie (Rozdział 2, art. 5).
Obietnica Ewangeli jest wyraźna dla każdego: uwierz w ukrzyżowanego Chrystusa a będziesz zbawiony. Ale też: jeśli nie uwierzysz, zostaniesz potępiony z własnej winy. Mimo faktu, że większość ludzi widocznie nie uwierzy, obietnica Ewangelii dotyczy wszystkich, nie tylko wybranych. Ważnym jest, aby, jak już Marcin Luter powiedział, nie zajmować się zbyt wiele tajemnicą predestynacji, lecz trzymać się obietnicy Ewangelii, że każdy, kto uwierzy będzie zbawiony.
Dlatego, mimo faktu, że nie każdy jest wybrany i tylko wierzący są zbawieni przez ofiarę Chrystusa, należy oferować Ewangelii wolnej łaski wszystkim. Większość, która słyszy Ewangelię, odrzuci ją, odrzucając przez to Chrystusa, więc On efektywnie za nich nie zmarł. Innymi słowami, ofiara Chrystusa nie ma znaczenia dla niewierzących, ponieważ nie chcą wierzyć i jako skutek tego będą wiecznie przeklęci.

Można czasami słyszeć krytykę, że to nie jest logiczne. Dlaczego oferować Ewangelię wszystkim, jeśli z góry wiadomo, że Jezus nie zmarł za wszystkich, którzy słyszą słowa Ewangelii? Kanony z Dordrechtu uczą słusznie i zgodnie z Biblią, że Jezus nie zmarł za wszystkich, chociaż Jego ofiara jest wystarczająca dla wszystkich:
To, że wielu zostało powołanych przez Ewangelię ale nie nawrócą się, ani nie uwierzą w Chrystusa, lecz zginą w niewierze, nie wynika z wady lub niewystarczalności ofiary Chrystusa ofiarowana na krzyżu, lecz wynika z ich własnej winy.

Jeśli próbujemy rozwiązać ten problem ludzkiej logiki, nie znajdziemy odpowiedzi. Jeżeli uważamy, że wszystko musi być logiczne wg ludzkich standardów, wtedy nie Bóg, lecz nasz rozum panuje nad wszystkim, co w efekcie oznacza odrzucenie samego Stworzyciela. Biblia jest wyraźna i wszystko, co musimy wiedzieć, jesteśmy w stanie zrozumieć naszym rozumem. Jednak Boża Prawda i wola jest większa niż to, co my, stworzeni ludzie, możemy pojąć. Bóg objawił w Swoim Słowie wszystko, czego potrzebujemy, ale nie daje odpowiedzi na wszystkie nasze pytania. Tak na przykład nie jesteśmy w stanie zrozumieć Trójcy Świętej lub tego, że Jezus Chrystus jest jednocześnie człowiekiem i Bogiem. Podobnie nie do końca jesteśmy w stanie zrozumieć tajemnicę wiecznego wybrania. Nie wolno nam w ciekawski sposób badać tego, co jest tajemnicą, ponieważ Bóg żyje w niedostępnej światłości (1 Tym. 6:13-16). Ważnym jest, że mimo faktu, że nie do końca jesteśmy w stanie zrozumieć, nie oznacza, że nie byłoby to Prawdą. To, czy coś jest prawdą czy nie, nie zależy od możliwości naszego rozumu. W codziennym życiu konfrontowani jesteśmy czasami z czymś czego nie rozumiemy np: nie rozumiemy jak to jest możliwym, że jeśli wyślemy zdjęcie emailem, parę sekund później w Ameryce ktoś może je oglądać. Mimo faktu, że nie do końca rozumiemy, wiemy, że to jest prawda. Byłoby ignoranckim i niemadrym twierdzić, że nie jest to prawdą, ponieważ tego nie rozumiemy. My nie jesteśmy miarką prawdy.

Zadaniem Kościoła jest głoszenie Ewangelii wszystkim. Podobne zadanie ma każdy wierzący. Żaden niewierzący nie może wytłumaczyć się brakiem wybrania. Każdy, kto nie jest zbawiony sam jest temu winny.

To frustracja każdego wierzącego, że widocznie tylko niektórzy przyjmują ewangelię i nawracają się a większość, słysząca Ewangelię odrzuca ją uważając, że jej nie potrzebuje. Powód dlaczego tak niewielu (z naszej perspektywy) nawraca się jest tajemnicą, której Bóg nam nie wyjawia.
Naszym zadaniem nie jest spekulowanie dotyczące tej tajemnicy, lecz głoszenie tego, co jest jasne: człowiek jest grzeszny, znajduje się w beznadziejnej sytuacji, bo jest z powodu grzechu i winy przeklęty (np. Rz. 3:23). Ale Bóg chciał zbawić człowieka z łaski, bez żadnej zasługi z jego strony, przez ofiarę Jezusa Chrystusa. Każdy, kto uwierzy w Chrystusa, a tylko ten, jest zbawiony, a każdy, kto nie uwierzy sam jest winny, że nie jest zbawiony.

W żaden sposób nie możemy obwinić Boga lub Chrystusa za to, że nie każdy jest zbawiony. Z całą pewnością nie jest tak dlatego, że ofiara Chrystusa byłaby niewystarczalna. Ofiara Chrystusa wystarcza by zgładzić wszystkie grzechy na świecie.
Naszą odpowiedzialnością jednak jest głoszenie wszystkim, że istnieje ratunek od grzechu w Jezusie Chrystusie.


13 March 2019

Dar wiary


Kanony z Dordrechtu - ARTYKUŁ 6

To, że niektórzy otrzymują dar wiary od Boga, a inni nie, wynika z odwiecznego wyroku Bożego. Gdyż Bogu wszystkie Jego dzieła są Mu znane od wieczności (Dz. 15,18) i On sprawuje wszystko zgodnie z postanowieniem swojej woli (Ef 1,11). Zgodnie z tym wyrokiem Bóg zmiękcza łaską serca wybranych, jakkolwiek byłyby twarde, i ugina ich do wierzenia; tych zaś, których nie wybrał, pozostawia według Jego sprawiedliwego sądu ich własnej nieprawości i w uporze. W tym właśnie objawia się głęboki, łaskawy, a jednocześnie sprawiedliwy podział wśród ludzi, równie zasługujących na zgubę lub wyrok wybrania i odrzucenia, objawiony w Słowie Bożym. Tak, jak ludzie przewrotni, skażeni i niestałego umysłu przekręcają go ku własnej zgubie, tak świętym i pobożnym duszom zapewnia niewypowiedzianą pociechę.


Wieczne wybranie (lub predestynacja) jest trudnym tematem, szczególnie z powodu pragnienia, aby samodzielnie kontrolować nasze życie. Biblia uczy, że człowiek nie powstał przypadkiem, lecz został stworzony przez Boga i istnieje z powodu woli Bożej. Człowiek nie ma posiada całkowitej kontroli nad swoim życiem. Poza tym jest niewolnikiem grzechu: nie jest w stanie przestać grzeszyć, nawet gdyby chciał. Przez upadek stał się niewolnikiem grzechu i szatana a niewolnik nie ma wolnej woli. Niewola oznacza też, że niewolnik nie jest w żaden sposób w stanie sam siebie wyzwolić, może być wolny tylko, jeśli ktoś inny zdecyduje, że go wyzwoli.
Biblia naucza wiecznego wybrania przez Boga, ale niestety zbyt często ta nauka zostaje odrzucona lub przedstawiona w sposób karykaturalny. Ważnym jest, aby nauczać nie tego, co nam się podoba, lub co chcemy zwalczać, lecz aby słuchać Słowa Bożego i rozumieć tą naukę w sposób właściwy, biblijny. Należy pamiętać, że nawet jeśli odrzucamy pewne stwierdzenia lub nauczanie, nie wolno nam czynić karykatury, czyli zniekształconego obrazu, tego co odrzucamy. To byłoby kłamstwem, ponieważ stanowi fałszywe przedstawienie faktów. Niestety zbyt często chrześcijanie odrzucając predestynację grzeszą poprzez czynienie karykatury tej nauki. Dyskusje na temat predestynacji zbyt często zdominowane są przez emocje, nieporozumienia i atakowanie karykatury. Takie dyskusje niczemu nie służą, są grzeszne i nie oddają chwały Bogu.

Dlatego ważnym jest, abyśmy uważnie słuchali Pisma Świętego, aby rozumieć, co ono uczy na temat wiecznego wybrania przez Boga. Czytamy w Biblii, że Bogu wszystkie Jego dzieła są znane od wieczności (Dz. 15,18) oraz też, że Bóg sprawuje wszystko zgodnie z postanowieniem swojej woli (Ef 1,11). Przez objawienie Boże w Biblii, możemy Go poznać i zrozumieć, że Bóg jest nieskończony, wszechmogący, wszechwiedzący i suwerenny. Biblia objawia nam też, że Bóg jest całkiem wolny i autonomiczny, czego nie można powiedzieć o człowieku, ponieważ jest on stworzony przez Boga, co oznacza ograniczenie ludzkich możliwości. Grzech jeszcze bardziej ograniczył człowieka, do tego stopnia, że stał się niewolnikiem.

Ostatecznie jesteśmy zbawieni, ponieważ Bóg suwerennie wybrał nas w Chrystusie już przed założeniem świata (Ef. 2:4-5). Nie jest prawdą to, co wielu chrześcijan i kościołów twierdzi mianowicie, że Bóg obserwuje ludzi, aby zobaczyć, kto może być zbawiony a kto nie, i wybiera na podstawie obserwacji. Nauczają oni, że Bóg ‘wybiera’ na podstawie wcześniejszej wiedzy, kto z ludzi uwierzy w Ewangelię. Nie jest to biblijna nauka, ponieważ to wcale nie oznacza prawdziwego  suwerennego wybrania. W ten sposób wybranie przez Boga byłoby wtedy niczym innym niż tylko Bożą reakcją na to, że człowiek już wybrał Boga. W tym nauczaniu tak naprawdę nie wybiera Bóg lecz człowiek. Wtedy zbawienie zależałoby w wielkiej mierze od człowieka, który musi najpierw wybrać Boga, w którego musi sam uwierzyć, aby móc być zbawionym. Jego wiara stanie się wtedy dobrym uczynkiem potrzebnym do zbawienia, czyli wtedy nie jest to zbawienie tylko i wyłącznie z łaski. Taka nauka znacznie powiększa rolę człowieka w zbawieniu oraz znacznie pomniejsza rolę Boga.

Ważniejsze jest jednak to, że taka nauka jest niezgodna ze Słowem Bożym. Tekst w Liście do Efezjan (Ef. 1:4-5) jest bardzo wyraźny i jednoznaczny: Bóg suwerennie wybrał nas zanim stworzył cokolwiek, co istnieje. Grecki wyraz wybrać (np. w: Ef. 1:4; 1 P. 2:8) oznacza wybrać suwerennie, niezależnie od okoliczności. Czytamy też, że Bóg wybrał już przed założeniem świata, co podkreśla, że była to wolna, suwerenna decyzja Boga, niezależna od uczynków człowieka. To wybór kompletnie niezależny od czegokolwiek innego poza Bogiem. Nasze zbawienie jest całkowicie suwerenną decyzją wszechmogącego Stwórcy. Fakt suwerennego wybrania zostaje potwierdzony w innych miejscach Biblii (por. np. Jn 6:37,44; 10:29; 15:16; 17:2,9,12; Mat. 22:14; Dz. Ap. 13:48; Rz. 8:29; 9:16; 11:5; Tyt. 1:1).
Bóg nie zbawia na podstawie wcześniejszej wiedzy o postępowaniu człowieka, lecz Bóg wybiera człowieka do zbawienia według swojego postanowienia (Ef. 1:4-5, 11). Bóg sam decyduje i wybiera dla swego celu, mianowicie, abyśmy się stali jego dziećmi i żyli dla Bożej chwały (Ef. 1:4-14). To Boża wola, nie nasza, że jesteśmy Bożymi dziećmi przez Jezusa Chrystusa.

Ci, których Bóg wybrał, rzeczywiście uwierzą, ponieważ Bóg działa w ich życiu. Duch święty działa poprzez głoszenie Ewangelii i zmienia ludzkie kamienne serce.
Bóg wybrał, ale człowiek uwierzy tylko przez głoszenie Ewangelii.  

Co się dzieje z tymi, którzy nie są wśród wybranych? Tak naprawdę dla nich nic się nie zmienia. Są grzesznikami, zbuntowali się przeciwko Bogu, czego konsekwencją jest wieczne potępienie. To, że Bóg ich nie wybrał oznacza, że zostawia ich w grzechu, w sytuacji, w której już są przez własny grzech. Bóg nie ma żadnego moralnego obowiązku, aby ich wybrać do zbawienia. Ci, którzy nie są wybrani doświadczą konsekwencji ich grzechów, za co nie Bóg, lecz oni sami ponoszą winę. Są martwi przez grzech, nie są w stanie odpowiednio zareagować na Bożą Ewangelię, nie są w stanie przyjąć Jezusa, ponieważ są martwi i Bóg ich nie wzbudzi do wiecznego życia.

Jednym z największych problemów jaki chrześcijanie mają z biblijną nauką o predestynacji jest to, że byłoby to niesprawiedliwym, że Bóg wybrał tylko niektórych. To jest twierdzenie świadczące właściwie o arogancji, o braku świadomości kim jesteśmy, jako ludzie. Dlatego reformowani teologowie zostają oskarżani, że nauczają, że Bóg wybiera jednych do zbawienia a innych do potępienia.
Jesteśmy stworzeni przez Boga, który jest suwerennym Stworzycielem. On nas stworzył, On chciał, żebyśmy żyli, ale też mógł suwerennie zdecydować, aby w ogóle nas nie stworzyć. Ponieważ Bóg stworzył człowieka, ma też prawo decydować, jak ma on żyć, według Jego woli. Człowiek jednak buntuje się przeciwko Stworzycielowi. Każdy człowiek jest winny, nie ma ani jednego sprawiedliwego, dlatego każdy zasługuje na wieczną śmierć (Rz. 3:23; 6:23). Bóg ma prawo ukarać i zniszczyć człowieka. Sprawiedliwość Boża oznacza, że każdy człowiek powinien właściwie być w piekle.
Biblia naucza, że zbuntowaliśmy się przez nasz grzech przeciwko naszemu Stwórcy. W tym każdy człowiek sam wybrał potępienie, zgrzeszył i zbuntował się przeciwko Bogu i zasługuje na piekło. Bóg niektórych z nich wybrał, aby nie byli potępieni, lecz zbawieni, co jest Jego suwerenną decyzją. Nie mamy prawa wyrzucać Bogu, że nie wybrał wszystkich.  
Bóg jest suwerennym Stworzycielem, który nie musi nam się tłumaczyć ze swoich decyzji. Bóg nie ma moralnego obowiązku aby wybrać kogokolwiek oraz wyjaśniać i uzasadniać swoje decyzję wobec tych, których sam stworzył. On ma prawo czynić, co Mu się podoba. Bóg ma prawo zostawić nas w sytuacji beznadziejnej, w której znajdujemy się z własnej woli.

To jest oczywiście trudne dla nas i mamy jeszcze wiele pytań bez odpowiedzi. Nie mamy jednak innej możliwości niż przyjąć fakt, że Bóg nie objawił nam na jakiej podstawie wybrał. Musimy przyjąć fakt, że nie wszystko wiemy, co chcielibyśmy wiedzieć.

Pismo Święte wyraźnie objawia nam, jak to się stało, że znaleźliśmy się w beznadziejnej sytuacji martwego niewolnika bez wolnej woli. W raju człowiek posiadał wolną wolę, miał możliwość wyboru: grzeszyć lub nie grzeszyć. Wybrał wbrew Słowu Bożemu grzech i przez swoją niemądrą decyzję stracił wolną wolę.
Powyższą sytuację można zobrazować następująco: człowiek, idący ulicą, w której znajduje się głęboki wykop, z którego nikt nie może wyjść bez zewnętrznej pomocy, ma wolną wolę, może sam świadomie wybrać, czy wejdzie prosto do wykopu i wpadnie do niego, czy go ominie. Człowiek może wybrać opcję, aby pójść prosto do wykopu i wpaść, to jego wolna decyzja, ale posiadająca przykre konsekwencje. Konsekwencją tej wolnej decyzji jest to, że ów człowiek straci swoją wolność, gdyż jest teraz na dnie i nie może w żaden sposób wyjść jeśli ktoś inny nie wyciągnie go stamtąd. Była to więc głupia decyzja. To jest dokładnie to, co zrobił człowiek w raju. Grzech i bunt przeciwko Bogu jest wyjątkowo głupi, ale to jest dokładnie to, co jako ludzie robimy.

Biblia nawołuje każdego do nawrócenia się do Boga, a ten kto się nawróci i uwierzy, znajdzie wielkie pocieszenie w predestynacji. Moje zbawienie nie zależy ode mnie, lecz od Boga. Gdyby zależało ono ode mnie i od mojej decyzji, nie miałbym pewności. Człowiek przecież zmienia swoje zdanie, co implikuje, że mógłby stracić zbawienie. Bóg jednak wybrał, a jeśli On wybrał Cię, nikt lub nic nie może Cię wyrwać z Jego ręki (Rz. 8:35-39). Każdy wierzący należy na wieczność do Boga w Chrystusie, dlatego Bóg dał mu wiarę i usprawiedliwił go.
Wierzący mogą wyznać swą wiarę słowami Mojżesza: To, co jest zakryte, należy do Pana, Boga naszego, a co jest jawne, do nas i do naszych synów po wieczne czasy, abyśmy wypełniali wszystkie słowa tego zakonu (V Mj. 29:28).

11 February 2019

Wiara i niewiara

Kanony z Dordrechtu
ARTYKUŁ 4

Gniew Boży ciąży na tych, którzy nie wierzą Ewangelii. Ci jednak, którzy przyjmują ją i chwytają się Jezusa Zbawiciela prawdziwą i żywą wiarą, są przez niego wybawieni od gniewu Bożego i od zguby oraz darowano im życie wieczne.

ARTYKUŁ 5

Przyczyna lub wina tej niewiary, a także wszystkich innych grzechów, nie leży w żadnym wypadku w Bogu, lecz w samym człowieku. Wiara zaś w Jezusa Chrystusa i zbawienie przez niego są łaskawym darem Bożym, jak jest to napisane: Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar (Ef. 2,8). Podobnie: Gdyż zostało wam darowane wierzyć w Chrystusa (Flp. 1,29).


Słowo Boże objawia nam jednoznacznie, że każdy z nas jest grzesznikiem, winnym wobec Boga Stworzyciela i zasługuje na wieczne potępienie. Słowo Boże też objawia nam łaskę Bożą, jaka okazała się w Ewangelii Jezusa Chrystusa.  
Tylko przez Jezusa Chrystusa możesz być zbawiony, nie ma innej drogi. Faktem jest, że większość nie chce chodzić tą drogą, odrzuca Jezusa Chrystusa jako jedyną drogę do Boga Ojca, i chce żyć na własny sposób.
Pismo Święte w wyraźny sposób objawia, co będzie się działo z tymi, którzy nie uwierzą, lecz odrzucą Ewangelię. Ewangelista Jan pisze: Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim. (Jn 3:36).

Współcześnie popularne są tzw. cztery prawa życia duchowego, z których pierwsze brzmi: „Bóg Cię kocha i ma dla Twojego życia wspaniały plan.”
Brzmi to łagodnie i stanowi miłe rozpoczęcie rozmowy o Ewangelii. Problemem jednak jest, że nie jest to biblijną prawdą, lecz fałszywą nauką. Skąd możemy wiedzieć, że Bóg ma wspaniały plan dla drugiej osoby? Możemy mieć taką pewność, jeśli dana osoba nawróci się.
Obietnica wspaniałego planu jest przeznaczona tylko dla wierzącego, z pewnością nie jest to prawda dla niewierzącego, odrzucającego Jezusa Chrystusa. Pismo Święte objawia nam też plan Boży dla tych, którzy nie uwierzą, ale nie jest to wspaniałe dla nich, bowiem jest to wieczne potępienie, lub innymi słowami: piekło.
W momencie kiedy głosimy komuś Ewangelię, nie możemy mieć z góry pewności, że nawróci się. Nie możemy dać mu więc fałszywej nadziei, skoro nie wiemy, jaki jest plan Boży dla jego lub jej życia. Jeśli odrzuci Ewangelię, którą mu głosimy, czeka go tylko gniew Boży.

To trudne i dla wielu niewierzących nawet okrutne. Wiele współczesnych kościołów i zborów głosi Ewangelię w taki sposób, że o gniewie Bożym i o piekle prawie nic nie słyszymy. Chętnie podkreślamy, że Bóg jest miłością, ale nie to, że Bóg gniewa się z powodu grzechu i jest ogniem trawiącym (Hb 12:29). Problemem jest, że już nie mamy świadomości, że Bóg jest święty i w żaden sposób nie może tolerować grzechu a z drugiej strony, każdy z nas jest grzeszny i nie może istnieć w obliczu świętości Bożej. Możemy być z Bogiem i mieć pokój z Nim tylko w Jezusie Chrystusie (Rz. 5:1-11).  
Biblijne głoszenie Ewangelii ma dwie strony: zbawienie i pokój z Bogiem tylko przez wiarę w Chrystusa, lub wieczne potępienie w piekle dla każdego, kto nie uwierzy.

Apostoł Paweł podkreśla, że nic nie możemy sami z siebie uczynić. Ale dobrą nowiną Ewangelii jest to, że kiedy jeszcze byliśmy grzesznikami, czyli wrogami Boga, Bóg nas szukał w Chrystusie Jezusie, aby nas zbawić. Tylko w Jezusie Chrystusie możemy być zbawionymi. W Chrystusie Bóg ratuje nas od swego gniewu i tylko przez Jego śmierć Bóg pojedna się z nami i pojedna nas z Nim.
To logiczne: sami wybraliśmy grzech, bunt przeciwko Bogu, więc sami musimy ponieść konsekwencję: karę za grzech. Bóg Stworzyciel ma wszelkie prawo, aby ukarać za grzech. Człowiek nie jest autonomiczny, lecz stworzony przez Boga. Bez Jego woli, nikt z nas by nie istniał.
Człowiek sam wybrał drogę nieodwracalną: bunt przeciwko Stworzycielowi. Dlatego logicznym jest, że człowiek jest potępiony i zasługuje na piekło, gdyż nie jest w żaden sposób w stanie sam wrócić. Tylko Bóg może wyrwać go z tej drogi i czyni to w Chrystusie. Należy jednak pamiętać o tym, że Bóg nie wyrwał każdego, lecz tych, których sam suwerennie wybrał w Chrystusie (Ef. 1:4).
Ci, którzy nie uwierzą w Chrystusa, nie mają pokoju z Bogiem, lecz idą dalej drogą prowadzącą do piekła, którą sami wybrali. To znaczy, że Bóg jest ich wrogiem i muszą ponieść konsekwencje wyboru grzechu. Niewierzący nadal są wrogami Boga a Bóg jest ich wrogiem. Nie mają nadziei, są daleko od ludu Bożego i obcy przymierzom (Ef. 2:11-22). Dlatego gniew Boży ciąży na nich.
Dla prawdziwego chrześcijanina Ewangelia jest dobrą nowiną, gdyż ogłasza mu zbawienie i pojednanie z Bogiem, co oznacza wieczne życie w chwale.
Dla niewierzącego Ewangelia jest w efekcie złą nowiną, gdyż Ewangelia potępia go z powodu jego niewiary; Ewangelia ogłasza mu, że jest wrogiem Boga i dlatego musi wiecznie doświadczać gniewu Bożego.

Czasami słyszy się zarzuty, że Bóg byłby niesprawiedliwy, skoro zbawienie zależy całkowicie od faktu suwerennego wybrania wierzących przez Niego, że Bóg bez podstaw decyduje, kto ma być w niebie a kto w piekle. Ci, którzy wysuwają takie zarzuty czynią Boga całkiem odpowiedzialnym za to, że wielu znajdzie się w piekle. Twierdzą, że skoro Bóg może wybrać, to dlaczego nie wybrał wszystkich.
Pismo Święte natomiast naucza w jednoznaczny sposób, że Bóg nie jest w żaden sposób odpowiedzialny za grzech oraz jego skutki.     
Jedynym powodem potępienia niewierzącego jest jego własny grzech. Niewierzący sam jest całkowicie odpowiedzialny za to. Bóg jest sprawiedliwy w tym, że niewierzący zostanie potępiony,
ponieważ to jest kara za grzech, który każdy niewierzący sam wybrał.

Pismo Święte naucza, że Pan nie tylko ustanowił cel i przeznaczenie każdego człowieka, ale też w jaki sposób zbawieni zostaną zbawieni: przez głoszoną Ewangelię. Każdy wierzący jest zbawiony z łaski, a dostąpi zbawienia jako daru łaski tylko przez wiarę w Jezusa Chrystusa: Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił (Ef. 2:8-9).

Pismo Święte daje odpowiedź na pytanie, dlaczego nie każdy przyjmuje wiarę w Chrystusa. Bóg daje dar zbawienia z łaski tym, których wybrał, aby byli zbawieni i to przez wiarę.
3 Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios; 4 w nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem jego; w miłości 5 przeznaczył nas dla siebie do synostwa przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej, 6 ku uwielbieniu chwalebnej łaski swojej, którą nas obdarzył w Umiłowanym (Ef. 1:3-6).

Przez grzech, każdy z nas jest martwym, nie ciężko chorym, lecz martwym. Wielu chrześcijan twierdzi, że człowiek jest tylko ciężko chory i jest w stanie sam przyjąć Ewangelię. Biblia natomiast uczy, że człowiek jest martwy i nie jest w stanie sam z siebie przyjąć Jezusa Chrystusa. Tylko Bóg może go ożywić i dać mu dar wiary. Dlatego zbawienie jest całkiem z łaski, nie ma tu miejsca dla własnych uczynków, nawet dla uczynku polegającego na tym, że sami bylibyśmy w stanie uwierzyć. Bóg ma wszelkie prawo sam wybierać, kto będzie zbawiony, jak też ma prawo, aby nikogo nie wybrać, gdyż tylko On jest suwerennym Stworzycielem.
Tych, którzy nie są wybrani, Bóg pozostawił w konsekwencjach ich własnych grzechów oraz ich winie w Adamie. Są martwi w grzechu i sami odrzucają Jezusa Chrystusa (por. Rz. 9:10-24).