10 June 2013

Przypowieść o wdowie i niesprawiedliwym sędzi



Ewangelia wg Łukasza 18,1-8

1 Powiedział im też podobieństwo o tym, że powinni zawsze się modlić i nie ustawać,
2 mówiąc: Był w jednym mieście pewien sędzia, który Boga się nie bał, a z człowiekiem się nie liczył.
3 Była też w owym mieście pewna wdowa, która go nachodziła i mówiła: Weź mię w obronę przed moim przeciwnikiem. 4 I przez długi czas nie chciał. Potem zaś powiedział sobie: Chociaż i Boga się nie boję ani z człowiekiem się nie liczę, 5 jednak ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, by w końcu nie przyszła i nie uderzyła mnie w twarz.
6 I rzekł Pan: Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia powiada! 7 A czyżby Bóg nie wziął w obronę swoich wybranych, którzy wołają do niego we dnie i w nocy, chociaż zwleka w ich sprawie? 8 Powiadam wam, że szybko weźmie ich w obronę. Tylko czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?

Tematem tej przypowieści oraz następnej (przypowieść o faryzeuszu i celniku - Ew. Łukasza 18,9-14) jest modlitwa. Drugim tematem jest przyjście Syna Człowieczego, o czym mówił poprzedni fragment (7,22-37).
Znaczenie tej przypowieści jest jasne przez wstęp i wyjaśnienie, które Jezus sam daje na końcu.

Kontekst
Przypowieść jest częścią dłuższej mowy eschatologicznej (o „rzeczach ostatnich”); mówiącej o powrocie Syna Człowieczego (Ew. Łukasza 17,20-18,8).
Tematem jest również nadzieja na powrót Jezusa, który oznacza sprawiedliwość. Ma też związek z tematem wierności i wytrwałości w modlitwie.
Po tej przypowieści nastąpi przypowieść o faryzeuszu i celniku (18,9-14), która także zawiera temat sprawiedliwości. Poprzedni fragment (17,20-37) mówił o nadejściu Królestwa Bożego, a te dwie przypowieści w rozdziale 18 funkcjonują jako zakończenie tej mowy.
Te dwie przypowieści, jak również przypowieść o talentach (Ew. Łukasza 19,11-27), są jedynymi, które poprzedza wyjaśnienie dotyczące znaczenia przypowieści.

W Mądrości Syracha, tekście deuterokanonicznym/apokryficznym, znajdujemy bardzo podobną przypowieść (Syrach 35,12-20). Nie jest to część kanonu Biblii, ale dla Żydów I wieku n.e. była to ważna księga. Wersja w Mądrości Syracha zawiera wyjaśnienie, podkreślając, że Bóg sądzi niesprawiedliwych. Przypowieść w Biblii o tym nie mówi, gdyż głównym jej tematem jest wytrwanie w modlitwie i wierności.

Sędzia
Biblia określa jacy powinni być sędziowie (Ks. Kapłańska 19,15; Ks. Powt. Prawa 1,16-17; 10,17-18; 2 Kronik 19,4-7; Zachariasza 7,9-10, i inne).
Często jednak w rzeczywistości izraelscy sędziowie byli skorumpowani. Prorocy Amos i Micheasz reagowali bardzo ostry na ten problem (por. np. Amos 2,6-7; 5,10-13; Micheasz 2 i n.) W czasach Nowego Testamentu problem bezprawia i korupcji nadal istniał.   
Na podstawie opisów z tych czasów wiemy, że korupcji była ogromna i wszechobecna.

Bóg, który wyzwolił lud Izraela z Egiptu, oczekuje od niego szczególnej troski dla będących w trudnej sytuacji, dla słabszych w społeczeństwie.
W Izraelu istniały dwa sądy: pogański i żydowski, ale nasza wiedza na temat sądów w I wieku n.e. jest niewielka. Na podstawie tekstu nie można wiele powiedzieć o jaki rodzaj sądu chodzi. Sytuacja wdów była straszna, a wielu sędziów było skorumpowanych.
(Pewien podróżnik w XIX wieku był w Iraku świadkiem identycznej sytuacji w sądzie lokalnym; opisane w Kenneth Bailey, s. 134).

Sędzia nie liczy się z człowiekiem (w. 2), co można byłoby przetłumaczyć też jako: „i nie wstydził się wobec ludzi” (wszystkie starożytne tłumaczenia tak tłumaczą).
Grecki wyraz tłumaczony jako nie liczył się (gr. entrepō) oznacza: „czynić wstydliwym”.  
W kulturze Bliskiego Wschodu wstyd i honor są bardzo ważne. Nie mówi się tam, że coś jest złe, lecz, że coś jest wstydliwe. Wstyd równa się temu, co złe. Wstyd i honor definiują co jest dobre, a co złe.
Jedną z najgorszych rzeczy, które można komuś na Bliskim Wschodzie powiedzieć, jest to, że nie ma on wstydu, co oznaczałoby, że jest kimś bez sumienia. Jeśli ktoś nie czuje wstydu, oznacza to, że nie ma poczucia tego, co jest dobre lub złe.
Problem jest więc większy niż tylko to, że z nikim się nie liczy. Sędzia jest tak zły, że nawet nie ma świadomości, że to, co czyni, jest złe i niesprawiedliwe. Sędzia, który ma dbać o sprawiedliwość, sam nie ma pojęcia o tym, czym jest sprawiedliwość. Są to najgorsi ludzie w społeczeństwie. Jedynym sposobem na otrzymanie ‘sprawiedliwości’ od takiego sędziego jest przekupienie go.

Wdowa
Wdowę można było łatwo rozpoznać poprzez strój, który wskazywał na jej status (por. Ks. Rodzaju 38,14-19). Kobiety wychodziły bardzo młodo za mąż, więc jako wdowy niekoniecznie były stare.
Wdowa miała słabą pozycję w społeczeństwie, dlatego znajdujemy tyle praw chroniących ją. Po śmierci męża wdowa nie posiadała formalnie prawa do dziedzictwa, choć zazwyczaj było coś umówione, aby wdowa otrzymywała potrzebną troskę i miała zapewniony byt po śmierci męża. Jeśli wdowa została po śmierci męża w jego rodzinie, miała bardzo niską pozycję, nie wiele lepszą niż niewolnicy. Gdyby wróciła do swej rodziny, pieniądze, które jej rodzina otrzymała przy ślubie, musiałaby zwrócić rodzinie męża. Wdowy nieraz zostawały nawet sprzedawane jako niewolnice, aby spłacić tak powstałe długi. 
Sytuacja wdowy była tak zła, że określenie „wdowa” zaczęło być jednoznaczne z określeniem „biedna”, albo „bieda”.

Wdowa jest w Biblii symbolem osoby niewinnej, słabej, uciskanej, bezsilnej. Biblia mówi w wielu miejscach o wdowach, o ich prawach i konieczności ich ochrony (np. Ks. Wyjścia 22,22-23; Ks. Powt. Prawa 10,18; 24,17; 24,17; 27,19; Jeremiasza 22,3; Zachariasza 7,9-10).
Bóg pomaga i chroni wdowy (Ks. Powt. Prawa 10,18; Psalm 68,5; 146,9, Ks. Przysłów 15,25). Bóg oczekuje od ludu Bożego troski o wdowy (Izajasza 10,2; Jeremiasza 7,6). Bóg karci tych, którzy nękają wdowy (Malachiasza 3,5).
W księdze Izajasza czytamy:
Uczcie się dobrze czynić, przestrzegajcie prawa, brońcie pokrzywdzonego, wymierzajcie sprawiedliwość sierocie, wstawiajcie się za wdową! (…)
Twoi przewodnicy są buntownikami i wspólnikami złodziei, wszyscy lubią łapówki i gonią za darami, nie wymierzają sprawiedliwości sierocie, a sprawa wdów nie dochodzi przed nich.
(Izajasz 1,17. 23).
Na podstawie tego tekstu żydowska tradycja legalna wymagała, że najpierw należy słuchać spraw sierot, wdów, a potem reszty. Wdowa miała więc prawo pójść do sądu, a sędzia miał obowiązek wysłuchać jej.
Jednak w I wieku n.e. nie było to rzeczą oczywistą, że kobieta idzie w swej sprawie do sądu, który jest światem mężczyzn. To męski członek rodziny powinien wystąpić w sądzie w imieniu wdowy. Fakt, że wdowa sama występuje w sądzie wskazuje na to, że nie miała w rodzinie mężczyzny, który mógłby jej pomóc; ona jest całkowicie sama, bez pomocy.
Ciągle wraca ze swoją sprawą do sędziego. Nie posiadała pieniędzy, aby zapłacić łapówkę, więc właściwie nie miała szans, aby móc kiedykolwiek otrzymać sprawiedliwość.
Wdowa nie chce zostać ofiarą, ona zachowuje się bardzo odważnie i zdecydowanie nalega, aż otrzyma to, czego chce.

Tekst nie wskazuje na to, w jakiej sprawie wdowa przyszła do sędziego. Wielu komentatorów zakłada, że chodziło o sprawy finansowe; dziedzictwo do którego miała prawo, ale go nie otrzymała. Wdowa woła o sprawiedliwość i ochronę, nie woła o zemstę. Ale widocznie przeciwnik wdowy miał więcej wpływu, albo przekupił sędziego.

Wyraz tłumaczony jako „uderzyć w twarz” (w. 5) skłonił wielu komentatorów do tego, aby interpretować, że sędzia boi się, że kobieta stanie się agresywna. To jednak mało prawdopodobne. W kulturze Bliskiego Wschodu kobieta może głośno krzyczeć, domagając się swoich praw, ale gdyby stała się agresywna, zostałaby wyprowadzona i już nie miałaby szans, by ktokolwiek ją wysłuchał.  
Greckie  hupōpaizō można tłumaczyć jako „dręczyć, zadzierać, uderzyć w twarz”. Można byłoby tłumaczyć to zdanie jako: … bo jeszcze przez nią będę miał ból głowy (w ten sposób tłumaczyło najstarsze arabskie tłumaczenie z pierwszych wieków).
Sędzia więc ulega i wysłuchuje jej tylko dlatego, bo ma jej dosyć i chce mieć wreszcie spokój.

Bóg
W przypowieści i jej komentarzu (w. 7-8) istnieje ostry kontrast między sędzią, a Bogiem. Bóg jest dobry, miłujący, sprawiedliwy. On zwleka w sądzie. Bóg słucha modlitw wiernych.
Bóg też jest Sędzią, kiedy Syn Człowieczy wróci na ziemię, nastąpi Sąd Ostateczny, w którym będzie sąd Boży nad ludźmi. Bóg jednak jest cierpliwy, on zwleka z sądem, aby jeszcze dać czas. On jest sprawiedliwy i On słucha. Podobnie jak wdowa poszła do sędziego, tak my możemy pójść do Boga, nawet powinniśmy pójść. Ale inaczej niż wdowa, wierni wiedzą, że mogą pójść do sprawiedliwego Boga, który słucha, nawet jeśli może nie zawsze odpowiada tak, jak my byśmy tego oczekiwali.

Wyraz w w. 7 tłumaczony jako zwlekać lub cierpliwość (makrothumeo) można tłumaczyć jako: być cierpliwym, zwlekać, odłożyć, być łaskawym.
W Septuagincie (greckie tłumaczenie Starego Testamentu, bardzo popularne wśród Żydów i chrześcijan I wieku n.e.), wyraz ten prawie zawsze jest używany w znaczeniu, że Bóg łaskawy wstrzyma swój gniew wobec ludzi. Często w kontekście, który podkreśla łaskawość Boga. Najlepiej więc tłumaczyć, że Bóg zwleka w sprawie w sensie, że nie od razu wylewa swój gniew. To nawiązuje do następnego wersetu, który wskazuje na Sąd Ostateczny (patrz niżej).
Druga część w. 7 stanowi problem w tłumaczeniu. Komentatorzy znaleźli różne możliwe interpretacje drugiej części tego wersetu. Najbardziej logicznym i najlepszym tłumaczeniem jest albo jako pytanie: Czy Bóg by zwlekał w ich sprawie? Albo jako twierdzenie: Bóg zwleka w ich sprawie / ma cierpliwość wobec nich. Znaczenie nie bardzo się różni.
Tłumaczenie Biblii tzw. Brytyjki (chociaż zwleka w ich sprawie) nie jest przekonujące.

Przyjście Syna Człowieczego
Wyraz w w. 8, tłumaczony jako szybko (Brytyjka) lub natychmiast (tłum. ekumeniczne), można by też tłumaczyć jako nagle. Jest to werset mówiący o sądzie ostatecznym i powrocie Syna Człowieczego.
Bóg weźmie w obronę wybranych. Wskazuje to na Sąd Ostateczny, kiedy Bóg w końcu uczyni sprawiedliwość i osądzi nieprawości i grzech. Grzech zostanie osądzony, a tylko ci, którzy są w Chrystusie, będą osądzeni jako sprawiedliwi. Wtedy okaże się, kto należy do Pana, a kto nie. Wobec tych, którzy słuchają Pana, wołają do niego i wytrwali w wierności Bóg wstrzyma swój gniew. Lecz tych, którzy nie wołali do Pana, nie byli wierni, nie wierzyli, spotka gniew i sąd Boży.
W innych miejscach Jezus mówi, że nikt nie wie, kiedy On wróci, tylko Bóg Ojciec, a wierni muszą być zawsze gotowi, bo Syn wróci niespodziewanie, jak złodziej w nocy (Ew. Mateusza 24,42-44; 1 Tesaloniczan 5,2-4).  
Bóg zwleka, odkłada sąd ostateczny, przynoszący ostateczną sprawiedliwość. Jest to z jednej strony trudne, bo dłużej żyjemy na tym świecie, gdzie panuje grzech. Ale z drugiej strony jest to czas łaski. Przypowieść nie daje odpowiedzi na pytanie, dlaczego Bóg zwleka, natomiast podkreśla konieczność trwania w modlitwie i wierności Bogu i w zaufaniu, że Bóg z pewnością działa, nawet jeśli „za długo” to trwa.
Na samym końcu pada pytanie: czy Syn Człowieczy znajdzie na ziemi wiarę, czyli wiernych, którzy wytrwali do końca?



04 June 2013

Ew. wg Marka 10,1-12



1 I wstał, i udał się stamtąd w granice Judei oraz na drugą stronę Jordanu; i znowu schodziły się rzesze do niego, a On je znowu nauczał, jak to miał w zwyczaju. 2 I przystąpiwszy faryzeusze pytali go, kusząc: Czy wolno mężowi rozwieść się z żoną?
3 A On odpowiadając, rzekł im: Co wam nakazał Mojżesz? 4 Oni na to: Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić ją.
5 A Jezus im rzekł: Z powodu zatwardziałości serca waszego napisał wam to przykazanie. 6 Ale od początku stworzenia uczynił ich Bóg mężczyzną i kobietą. 7 Dlatego opuści człowiek ojca swego oraz matkę i połączy się z żoną swoją. 8 I będą ci dwoje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. 9 Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza.
10 A w domu pytali go uczniowie znowu o to samo. 11 I rzekł im: Ktokolwiek by rozwiódł się z żoną swoją i poślubił inną, popełnia wobec niej cudzołóstwo. 12 A jeśliby sama rozwiodła się z mężem swoim i poślubiła innego, dopuszcza się cudzołóstwa.

Rozwód jest trudnym problemem, punktem wielu dyskusji w Kościołach. Świat zaakceptował rozwód jako całkiem normalną sprawę, prawie każdy ma w swoim kręgu znajomych, rodziny,   kogoś po rozwodzie. Rozwód zawsze oznacza ból, rozczarowanie, cierpienie, szczególnie dla dzieci rozwiedzionych rodziców. Ich świat przez taką decyzję rodziców legł w gruzach. Każdy, kto przeżył rozwód, jest świadomy tego, że nie tak powinno być. Z perspektywy Biblii rozwód jest grzechem.

Pułapka zastawiona wobec Jezusa
Jezus jest akurat w drodze do Jerozolimy, gdy faryzeusze zadają Jezusowi pytanie dotyczące rozwodu, mając na celu kuszenie Go, wystawienie na próbę.
Faryzeusze nie uznają Jezusa za Mesjasza, wiedząc, że sam Jezus uważa siebie za Mesjasza i jego uczniowie oraz wielu innych też tak uważa. Dlatego zastawiają pułapkę na Jezusa, chcąc udowodnić, że Jezus wcale nie jest Mesjaszem. Czynią to stawiając pytania w sprawie kontrowersyjnej, zarówno teologicznie, jak i (w tym właśnie miejscu - Perei) politycznie.

Jezus znajduje się na pograniczu Judei, po drugiej stronie Jordanu. Jest to region Perei, którą władał król Herod Antypas, rządzący również w Galilei. To ten sam rejon, gdzie działał Jan Chrzciciel.
Herod Antypas aresztował Jana Chrzciciela i pozbawił go życia, ponieważ ten krytykował Heroda za to, że poślubił żonę swego brata (Ew. Marka 6,17-18). Ona rozwiodła się z jego bratem (Herodem Filipem), aby móc wyjść za niego (co było możliwym według prawa rzymskiego).
Takie postępowanie udowodniło Żydom, że Herod Antypas nigdy nie mógł być prawdziwym królem Izraela.
Ale faryzeusze, chcąc pozbyć się Jezusa, gotowi są nawet na to, aby współpracować z wrogiem, ze stronnikami Heroda (por. Ew. Marka 3,6 i 12,13).

Faryzeusze zgodni są co do tego, że rozwód jest dozwolony, i wiedzą, że Jezus się z tym nie zgadza. Wcześniej wypowiedział się przeciw rozwodowi (Ew. Mateusza 5,31-32). Faryzeusze wiedzą, że gdyby Jezus się opowiedział się przeciw rozwodowi, mówiłby niezgodnie z Prawem Mojżeszowym (w ich rozumieniu). Poza tym, mógłby narazić się na konsekwencje ze strony Heroda, który - jak wiemy - za taką krytykę zabił Jana Chrzciciela.

Rozwód w prawie żydowskim
Wszyscy Żydzi byli zgodni co do tego, że rozwód dozwolony jest na pewnych warunkach opisanych w Ks. Powt. Prawa 24,1. Istniały różne interpretacje co do szczegółów: które dokładnie sytuacje mogą być prawnym powodem rozwodu, jak dokładnie należy interpretować coś odrażającego, co mąż znajdzie w żonie (Ks. Powt. Prawa 24,1)?
Istniały w tej sprawie dwa obozy.
Szammaja starszy, uczony w Piśmie, nauczał, że rozwód może nastąpić tylko na podstawie grzechu, jak np. cudzołóstwa, przekroczenia Prawa Bożego.
Drugi uczony w Prawie, Hillel starszy, twierdził natomiast, że wszystko, co powoduje problemy, irytacje lub wstyd dla męża jest powodem rozwodu. Jest to bardzo subiektywne, w skrajnym przypadku powodem do rozwodu mogłoby być to, że jedzenie przygotowane przez żonę nie smakuje mężowi.
Wizja Hillela była bardziej popularna wśród Żydów, niż wizja Szammaja.

Celem, wg Hillela było, aby małżeństwo było lepsze. Należy pamiętać, że większość małżeństw zostało zawartych przez rodziców obu stron, nie z miłości. Ci, którzy się żenili,  mieli niewiele w tej sprawie do powiedzenia.
Takie obowiązkowe małżeństwa mogły stać się dobrymi małżeństwami, jeśli mąż i żona staraliby się wystarczająco. Interpretacja Hillela miała prowadzić do tego, by żona bardziej się starała w celu podobania się mężowi, zarówno w sferze publicznej, jak i w domu, aby mąż nie miał powodów, by się z nią rozwieść. Możliwość rozwodu była dla męża pewną ‘gwarancją’, że żona będzie starać się mu podobać, bo w innym przypadku zostanie odesłana z listem rozwodowym. Nawet uczniowie Jezusa nie mogli sobie wyobrazić ożenku bez możliwości rozwodu (Ew. Mateusza 19,10).
We wszystkich przypadkach tylko mąż miał prawo decydować o rozwodzie, żona nie miała w tej sprawie żadnego głosu.

Odpowiedź Jezusa
Jezus odpowiada faryzeuszom pytaniem: Co wam nakazał Mojżesz?
Faryzeusze odwołują się do słów Mojżeszowa.
Jednak Mojżesz tak naprawdę nie pozwolił na rozwód. On tolerował istniejące już sytuacje i dał warunki rozwodu, aby zmniejszyć skutki tego grzechu, kontrolować konsekwencje, a przy tym chronić słabszą stronę, którą była żona. List rozwodowy umożliwiał bowiem żonie ponowne wyjście za mąż.
Ale to nie była odpowiedź na pytanie Jezusa. Jezus zapytał o to, co Mojżesz nakazał, a nie - co tolerował.

Jezus nie uznaje tego, że Mojżesz pozwolił i uregulował rozwód, za nieodpowiednie, ale mówi, że musimy wrócić do nakazu samego Boga, czyli musimy wrócić do raju, do świata takiego, jaki Bóg stworzył, świata takiego, jakim był zanim pojawił się grzech. Tam znajdziemy świat, który funkcjonuje według woli Boga Stworzyciela (Ks. Rodzaju 1,27 i 2,24).
Jezus nie przeciwstawia słów Mojżesza przykazaniom Bożym. Jezus raczej pokazuje prawdziwe znaczenie słów Mojżesza. Istnieje różnica między absolutną wolą Bożą a pewnymi regulacjami z powodu grzeszności człowieka. Ludzkie zachowanie, które nie spełnia woli Bożej jest grzechem, co jest jednoznaczne z tym, że rozwód zawsze jest grzechem. 

W raju Bóg mówi do Adama i Ewy o małżeństwie.
Małżeństwo nie jest dobrowolnym związkiem ku jakiemuś celowi, nie jest to jakąś szczególną przyjaźnią i nie jest związkiem, który można tak sobie rozwiązać, kiedy już nie chce się być zaangażowanym w niego. 
Małżeństwo oznacza nową jednostkę w społeczeństwie. Przez małżeństwo powstaje coś nowego w stworzeniu Bożym, czego wcześniej nie było. Mężczyzna i kobieta stają się jednym ciałem, co oznacza więcej niż relacja seksualna. Oznacza to, że staną się całkowitą jednością; jednością fizyczną, ale też społeczną i psychologiczną. Małżeństwo jest czymś o wiele więcej niż relacja seksualna i przyjaźń.
Najważniejszym jednak jest to, że małżeństwo jest święte, ponieważ sam Bóg dał małżeństwu miejsce w swoim porządku stworzenia. Bóg stworzył człowieka na swój obraz, jako mężczyznę i kobietę. Bożym porządkiem jest, że człowiek opuści ojca swego oraz matkę i połączy się z żoną swoją. I będą ci dwoje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. 9 Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza.
Skoro małżeństwo należy do porządku Bożego, Bóg jest w nie zawsze zaangażowany. Małżeństwo nie jest tylko sprawą między dwojgiem ludzi – jak dzisiaj wielu egocentrycznie twierdzi. Małżeństwo jest zawsze związkiem w obliczu Boga Stworzyciela. To znaczy, że małżeństwo jest święte, jest związkiem, którego nie można rozłączyć.
To nie dotyczy tylko małżeństwa zawartego w kościele, ale wszystkich małżeństw.

Mojżesz o rozwodzie
Mojżesz uregulował rozwód, ponieważ z powodu grzechu Izrael nie był w stanie trzymać się Bożych przykazań, dotyczących małżeństwa.
Izrael miał być światłem i błogosławieństwem dla świata, miał odzwierciedlać Boga. Niestety Izrael miał zatwardziałe serce. Zatwardziałość serca, oznacza, że ktoś jest zbuntowany, i nie chce być posłusznym. Izrael otrzymał Prawo od Boga, ale nie chciał Go słuchać i nie chciał według niego żyć.
Zatwardziałe serce oznacza serce nie obrzezane (Ks. Powt. Prawa 10,16; Jeremiasza 4,4).
Zatwardziałość Izraela spowoduje w końcu wygnanie babilońskie.
Faryzeusze zastanawiają się, na jakiej podstawie można odesłać żonę, ale Bóg może ich odesłać od Siebie za zatwardziałe serca.

Jezus powraca do standardów, które Bóg dał człowiekowi zaraz po stworzeniu, w raju. Rozwód jest przeciwko porządkowi Bożemu w stworzeniu, rozwód niszczy porządek w Bożym stworzeniu.
Zakaz rozwodu chroni człowieka przed jego egoizmem i egoizmem drugiego, które prowadzą do zniszczenia Bożego stworzenia. 

Czyżby Jezus był beznadziejnie idealistyczny? Czy to możliwe, że ludzie mogliby żyć, jak w raju? Czy byłoby możliwym, aby prawo Mojżeszowe, pozwalające na rozwód, już nie obowiązywało?
Jezus głosił nadejście Królestwa Bożego i to też umożliwił, to znaczy ogromną zmianę dla człowieka, dla świata. Nic już nie jest takie samo jak było. Królestwo Boże oznacza, że istnieje ratunek, rozwiązanie dla problemu grzechu, ponieważ sam Bóg daje rozwiązanie. Stało się to możliwym przez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.
Decydującym jest też, że Duch Święty został wylany na wierzących. Każdy kto jest w Chrystusie, czyli każdy wierzący w Jezusa jako Mesjasza i Zbawiciela, ma Ducha Świętego i jest nowym stworzeniem (2 Koryntian 5,27).

Mężczyzna i kobieta są równi
Jezus powiedział publicznie jasno, jaka jest wola Boża, a gdy potem uczniowie jeszcze raz zapytali, Jezus jeszcze bardziej jednoznacznie potwierdził, jak Bóg widzi rozwód.
Jezus powiedział, że zarówno mężczyzna jak i kobieta nie mogą się rozwieść. (w. 12). Sytuacja właściwie nietypowa w tym społeczeństwie i formalnie niemożliwa gdyż wg żydowskiego prawa, kobieta nie miała prawa się rozwieść. Rzymskie prawo dopiero od 50 r. p.n.e. pozwalało na to kobiecie.
Jednak to jest dokładnie to, co uczyniła Herodiada: opuściła swego męża, wysyłając list rozwodowy i wyszła za Heroda Antypasa. Jezus jednoznacznie to potępił, podobnie jak Jan Chrzciciel (za co musiał zapłacić swoim życiem).
Ożenić się na nowo, po rozwodzie, oznacza cudzołóstwo (ale por. 1 Koryntian 4,10-16).

Według żydowskiego prawa i rabińskiej tradycji żona cudzołoży poprzez niewierność wobec męża, natomiast mężczyzna nie cudzołoży, jeśli zdradza własną żonę. Mąż cudzołoży tylko w przypadku, gdy uwodzi żonę innego mężczyzny (Ks. Powt. Prawa 22,13-29). Jezus bardzo wyraźnie potępia taki sposób myślenia, zupełnie nie pochodzący od Boga.

Odpowiedź Jezusa jest rewolucyjna. Z Jego słów wynika bowiem, że mąż i żona są zasadniczo równi. Wypowiedź Jezusa o rozwodzie dotyczy zarówno męża jak i żony. To całkiem inna sytuacja, niż w prawie żydowskim, gdzie żona miała znacznie gorszą pozycję niż mąż.

Słowa Jezusa dzisiaj
Radykalna odpowiedź Jezusa jest dzisiaj bardzo niewygodna dla wielu. Także wśród chrześcijan występuje wiele rozwodów, w czym niestety wierzący niewiele różnią się od świata.
Jeśli dzisiaj głosimy słowa Jezusa, zostajemy albo wyśmiani albo oskarżeni, że jesteśmy  okrutni i niemiłosierni.

Każdy, kto miał do czynienia z rozwodem, jako mąż lub żona, jako dziecko lub krewny, wie, że każdy rozwód jest strasznym dramatem i zawsze oznacza pewien rodzaj cierpienia. Rozwód też nie jest nagłym faktem, sytuacją, zawsze poprzedzony jest okresem trudności i cierpienia. Przy tym dzieci, które po rozwodzie wychowują się w rozbitych, niekompletnych rodzinach, zawsze są ofiarami, które doświadczają skutków grzechu na własnej skórze.

Rozwód zawsze jest grzechem. Faktem jest, że sytuacje są różne, czasami rozwód wydaje się najlepszym rozwiązaniem w danej sytuacji, albo raczej należy stwierdzić: są sytuacje w których rozwód jest mniejszym złem, mniejszym grzechem, gdzie rozwód jest mniej straszny i niszczący niż pozostanie razem.
Należy zawsze ostrożnie i duszpastersko traktować pary, które widzą, że ich małżeństwo rozpada się i rozważają możliwość rozwodu.

Rozwód jest zawsze grzechem, ale musimy być ostrożnymi i nie osądzać wierzących po rozwodzie bardziej niż innych. Zbyt często w Kościele rozwód i inne grzechy seksualne są potępiane bardziej, niż pozostałe rodzaje grzechów. Czy rozwód jest gorszym grzechem niż inne? Czy chrześcijanie po rozwodzie są gorszymi chrześcijanami niż ci, którzy się nie rozwiedli?
Jeśli rozmawiamy z braćmi i siostrami w trakcie rozwodu lub po rozwodzie, musimy zawsze być świadomymi, że jesteśmy tak samo grzesznikami jak on czy ona.
To nie znaczy, że nie można mówić, że rozwód jest grzechem, bo jest niewątpliwie grzechem, który strasznie niszczy. Ale nigdy nie możemy mówić o grzechu rozwodu, nie mówiąc jednocześnie też o łasce Bożej i o zbawieniu, które jest w Jezusie Chrystusie.

Pedro Snoeijer


16 April 2013

Ks. Micheasza 7,8-20



8 Nie ciesz się z mojej niedoli, moja nieprzyjaciółko! Chociaż upadłem, jednak wstanę, chociaż siedzę w ciemności, jednak Pan jest moją światłością.
9 Muszę znosić gniew Pana, gdyż zgrzeszyłem przeciwko niemu - aż ujmie się za mną i wymierzy mi sprawiedliwość, wyprowadzi mię na światło, abym ujrzał jego sprawiedliwość. 10 Ujrzy to moja nieprzyjaciółka i wstyd okryje tę, która do mnie mówi: Gdzie jest Pan, twój Bóg? Moje oczy zaś będą patrzeć na to, jak będzie wtedy podeptana jak uliczne błoto.
11 Nadejdzie dzień, w którym twoje mury będą odbudowane, ów dzień, gdy twoja granica się rozszerzy, 12 ów dzień, gdy będą do ciebie przychodzić od Asyrii aż po Egipt, od Egiptu aż po Eufrat, od morza do morza, od jednej góry do drugiej.
13 Lecz ziemia stanie się pustkowiem wraz ze swoimi mieszkańcami z powodu ich uczynków.

14 Paś swój lud swoją laską, owce swojego dziedzictwa, które samotnie przebywają w leśnej gęstwinie pośród żyznych pól. Niech pasą się w Baszanie i w Gileadzie jak za dawnych czasów! 15 Daj nam oglądać cuda jak w dniach, gdy wychodziłeś z ziemi egipskiej!
16 Ujrzą to narody i wstydzić się będą przy całej swej mocy; położą rękę na ustach, ich uszy ogłuchną. 17 Lizać będą proch jak wąż, jak robactwo ziemne. Z drżeniem wyjdą ze swoich grodów, z trwogą do Pana, Boga naszego, bojąc się ciebie.
18 Któż jest, Boże, jak Ty, który przebaczasz winę, odpuszczasz przestępstwo resztce swojego dziedzictwa, który nie chowasz na wieki gniewu, lecz masz upodobanie w łasce? 19 Znowu zmiłuje się nad nami, zmyje nasze winy, wrzuci do głębin morskich wszystkie nasze grzechy. 20 Ty okażesz wierność Jakubowi, łaskę Abrahamowi, jak pod przysięgą obiecałeś naszym ojcom za dawnych dni.


Poprzedni fragment (7,1-7) mówi o grzechach Izraela, o całkowitym braku owoców w winnicy, którym jest Izrael (Psalm 80,9-17; Izajasz 5,1-7). Sytuacja wygląda beznadziejnie.
Jednak zakończenie Księgi Micheasza jest pełne nadziei, mówiące o odnowieniu, zniszczeniu wroga i przebaczeniu.

w. 8
Pamiętajmy, że Micheasz głosił w okresie kiedy Juda została zaatakowana przez Asyrię. Jerozolima jeszcze nie upadła, ale w przyszłości zostanie zdobyta i zniszczona (w. 12).
Król Hiskiasz nawrócił się (Jeremiasza 26,18-19) a miasto zostało na razie ocalone (Jeremiasza 18,7-10).

Fragment w. 8-13 stanowi pieśń, mówiącą o Jeruzalem przedstawionym jako kobieta (Sion). Jerozolima padnie i przeżyje klęskę, ale to nie koniec, wrogowie nie powinni cieszyć się zbyt szybko z tego powodu: Jeruzalem znowu powstanie.
Chociaż upadłem – wyraz upadać bywa często używany jako metafora strasznej klęski, w tym przypadku kompletne zniszczenie Jerozolimy.  
Ciemność oznacza uwięzienie, światłość natomiast wolność.
Mimo strasznej sytuacji, Jeruzalem ma nadal zaufanie w Panu, Który jest światłością. Pan sprawi, że Sion znowu wstanie.

w. 9
Sion ponosi karę za swoje grzechy. Jest to kara tymczasowa, która kiedyś się skończy. Bóg sprawiedliwości ukarze tego, kto łamie sprawiedliwość.
Powodem upadku Jerozolimy jest gniew Boży z powodu grzechów a nie potęga militarna wroga. Mimo kary, Bóg nie opuścił swego ludu na zawsze. Upadek Jerozolimy jest tylko i wyłącznie sprawą Pana, używającego armii wroga jako narzędzia. Kara jest straszna, ale zawiera zarazem nadzieję: to Bóg rządzi i decyduje, a nie armia wrogów.

Wyraz wymierzyć (hebr. rib) oznacza dosłownie zwalczać, usiłować, kłócić się, często używany w rozprawach sądowych. Nieraz w kontekście spraw międzynarodowych, w sprawie miedzy dwiema partiami, gdzie sprawiedliwość trzeciej osoby (hebr. miszpat) ma przyczynić się do pokoju miedzy partiami.
W Starym Testamencie często Bóg jest tym, który wymierza (rib) sprawiedliwość, czasami jako oskarżyciel (por. np. Izajasz 3,13; Psalm 103,9; Micheasza 6,2), czasami jako adwokat (por. np. Psalm 119,54;  Jeremiasz 50,34; 51,36)

Za brutalny atak na Jerozolimę dokonany przez Niniwę musi zostać wymierzona sprawiedliwość, czyli sprawiedliwość musi nastąpić a ten atak musi zostać ukarany, aby skrzywdzoną partię spotkała sprawiedliwość. Mimo to, że upadek Jerozolimy był karą, działanie Niniwy było grzechem przeciw ludowi Bożemu.

Widzę jego sprawiedliwość  można też tłumaczyć jako widzę jego zbawienie.
Sprawiedliwość Bożą można dostrzec w Jego sprawiedliwym działaniu jako Sędziego.

w. 10
Lepiej tłumaczyć: niech nieprzyjaciel mój patrzy
Cytowane pytanie retoryczne i cynizm wroga: Gdzie jest ten wasz Bóg? Implikowana odpowiedź - nie ma Go. Ale jednak wróg, który tak mówi, teraz jest zawstydzony i będzie w końcu ukarany i poniżony.

w. 11-13
Prorok znowu zwraca się do Jerozolimy (hebrajski tekst jest jednoznaczny).
Hebrajski wyraz mury (geder) oznacza mury bez zaprawy z kamienia, zazwyczaj zbudowane wokół winnicy lub nocne schronienie owiec.
Granice Izraela zostaną rozszerzone, czyli Izrael będzie większy niż tylko etniczny naród Izraela. Zbawienie jest nie tylko Izraela.
Od Asyrii .. itd. Cały werset 12 opisuje, jak przychodzą ze wszystkich stron świata, czyli z całego świata, do Syjonu.  
Przychodzą ze wszystkich narodów. Zostaje to spełnienie w kościele, który składa się z ludzi wszystkich narodów, gdzie Żydzi i byli poganie tworzą razem Kościół  (Rzymian 4,16-17; Efezjan 3,1-6). To jest prawdziwy Sion, symbolicznie reprezentowany przez miasto Jerozolima (Hebrajczyków 12,22). Zostanie to w pełni spełnione na końcu czasów (Apokalipsa 21-22).
Wspominana jest tu Asyria a nie Babilon, być może dlatego, że Micheasz wypowiadał te proroctwa w czasie ataków asyryjskich, kiedy Babilon jeszcze nic nie znaczył.

Od Egiptu aż po Eufrat – dosłownie od miejsca nieszczęścia / utrapienia. Hebrajski wyraz, użyty w tym miejscu przez większość komentatorzy rozumiany jest jako inna forma nazwy Egiptu (podobnie jest w 2 Królewskiej 19,24).
Egipt, na południowej stronie Izraela, jest krajem, który sprawił Izraelowi wiele cierpień na samym jego początku. Po wyjściu z Egiptu Izrael zaczął istnieć jako naród. Asyria (i Babilon) jest powodem jego cierpień na końcu jego historii. Asyria niszczy to, co powstało po wyjściu z Egiptu. Egipt i Asyria razem symbolizują wszystkich wrogów Izraela.
Izrael teraz jest tym samym narodem, który Bóg wyprowadził z Egiptu, ludem, z którym Pan zawarł przymierze. Tak jak Pan Bóg wyzwolił Izrael z Egiptu i wyprowadził ich z niewolnictwa, z ciemności, do wolności i światłości, podobnie Bóg jeszcze raz to uczyni.

Resztę ludności ziemi, która nie przyjdzie do Boga, spotka kara i ziemia stanie się pustkowiem. To znajdzie swoje spełnienie podczas powtórnego przyjścia Jezusa Chrystusa (1 Tesaloniczan 5,1-11; 2 Piotra 3,10-13).

w.14
W. 14-20 stanowią modlitwę Micheasza do Boga za lud w odnowionym Syjonie.
Znajdujemy tu tematy często występujące w Psalmach, mianowicie Pan jako pasterz a lud jako trzoda (Psalm 80,2; 74,1; 28,9). Pasanie owiec jest często używaną metaforą dla rządzących, królów (por. Micheasza 2,12; 4,6-7; 5,3 a także w źródłach asyryjskich i innych). W wielu miejscach na bliskim wschodzie król otrzymywał w tekstach honorowy tytuł ‘pasterza’.

Izrael jest własnością Bożą (Ks. Wyjścia 19,6), więc też dziedzictwem na zawsze.
Dziedzictwem Bożym są Żydzi i chrześcijanie z pogan, gdyż poprzez relację z Jezusem Chrystusem każdy wierzący jest potomstwem Abrahama (Dz. Apostolskie 15,16-18; Galatów 3,26-29; Efezjan 2,3-4; 1 Piotra 2,9-10).
Przebywać (Hebr. šākan): chodzi o mieszkanie na stałe.
Pośród żyznych pól – lepiej tłumaczyć jako: w środku dobrego/żyznego ogrodu. Choć słowo ogród (hebr. karmel) też może oznaczać górę Karmel.
Baszan jest bardzo żyznym rejonem na wschód od jeziora Galilejskiego. Baszan był bardzo znany z jego wysokich drzew i bardzo dobrego bydła (Ks. Powt. Prawa 32,14; Psalm 22,13; Ezechiela 39,18; Amos 4,1).
Gilead jest rejonem na wschód od Jordanu, na południe od Baszanu. Należał też do Izraela i był także znany z bardzo dobrych pastwisk (Ks. Liczb 32,1.26).
Bóg dał tę ziemię Izraelowi na początku, ale za panowania króla Jehu Izrael stracił ją
(2 Królewska10,11). W czasie Micheasza należy do Asyrii (2 Królewska 15,29).  
Baszan i Gilead symbolizują maksymalny dobrobyt i bogactwo w rolniczym kontekście Judy za czasów Micheasza. Cały werset mówi o odnowieniu Izraela, o dobrobycie i bezpiecznym życiu w dobrej ziemi, nawiązując do dobrych dawnych czasów.

w. 15
Bóg pokazuje na nowo cuda jak przy wyjściu z Egiptu.
Wyjście z Egiptu gra ważną rolę w Biblii, jako paradygmat zbawienia. Wtedy Izrael powstał i wtedy Pan Bóg pokazał swoją siłę oraz wierność wobec niego (Ks. Wyjścia 12,50-51).
Izrael jest tym samym Izraelem, który Bóg wyprowadził z Egiptu, a Bóg na nowo wyprowadzi go do wolności i odnowienia.
To nowe wyjście z Egiptu jest wyprowadzeniem człowieka z ciemności do światłości, czego dokonał Jezus Chrystus. Święto Paschy, chrzest w Morzu Czerwonym, manna, woda ze skały, to wszystko wskazuje na Chrystusa i jego zbawienie (1 Koryntian 10,1-4; 2 Koryntian 5,17).

w. 16-17
wstydzić się będą przy całej swej mocy, można też tłumaczyć jako pozbawieni będą całej swej mocy.
Położą ręce na ustach jest hebrajskim idiomem, oznaczającym: i zamkną się.
Proch, lub kurz, jest symbolem totalnego poniżenia. Już w Ks. Rodzaju czytamy, że wąż za karę zostaje poniżony i będzie jadł proch (Ks. Rodzaju 3,14).
Wróg zostanie pokonany i poniżony, co zostanie ostatecznie spełnione i wykonane w Jezusie Chrystusie. Kościół zetrze wroga (Rzymian 16,20).
Drżenie – jest to wyraz, wyrażający ogromny strach, jak wtedy kiedy narody były pełne strachu, kiedy Bóg wyprowadził Izrael z Egiptu (Ks. Wyjścia 15,15; por. Ks. Powt. Prawa 28,67; Job 4,12-15).

w. 18-19
Imię Micheasz oznacza: Kto jest jak Pan?
Inne narody też uwielbiały swoich bogów tymi słowami. Także Babilończycy i Asyryjczycy uważali, że ich główni bogowie nie dają się porównać z bogami innych narodów.
Nieporównywalne w Bogu jest to, że przebacza grzechy, rzeczywiście żaden inny bóg pogański nie jest w stanie tego zrobić.
Śledząc historię Izraela widzimy, że Pan ciągle interweniuje jako Bóg zbawczy.
Jego ogromna łaska jest nie do porównania. Ta łaska nie jest dla wszystkich, lecz tylko dla „resztki”, czyli dla tych, którzy są wierni Panu Bogu (por. Micheasza 5,6). 

Tylko jeśli grzechy Izraela, grzechy wierzących, zostaną zwyciężone, pokonane, wrzucone do głębi morza, podobnie jak faraon zginął w Morzu Czerwonym, tylko wtedy Izrael może być naprawdę wolny. Wszystkie grzechy zostały kompletnie usunięte przez krzyż Chrystusa (Kolosan 2,13-15).

Przebacza winy, ten wyraz występuje też w liturgii Dnia Przebłagania (Ks. Kapłańska 16,22).
Izajasz używa tego samego wyrazu winy (hebr. ‘āwōn) oraz przestępstwo (hebr. peša) w pieśni o Słudze (Izajasz 538-12), której spełnienie jest w Jezusie Chrystusie.
Jezus nie ignoruje grzechu jakby nie miał znaczenia. Grzech jest bardzo poważny. Jezus był jedynym, który trzymał się warunków przymierza (Rzymian 3,21-26). On poniósł karę za nasze grzechy.
Który inne bóg by przebaczył? Wszyscy oni są martwi. Nie ma nikogo jak Bóg, który wybacza i daje nam przez to prawdziwą wolność.

Hesed
Bóg ma upodobanie w łasce. Hebrajski wyraz (hesed) jest często tłumaczony jako miłosierdzie.
Hesed jest jednym z kluczowych teologicznych wyrazów w Biblii. Niezwykle trudno przetłumaczyć, wyrazić w jednym wyrazie jego znaczenie. Jego znaczenie to o wiele więcej niż tylko miłosierdzie, miłość i łaska.
Hesed określa lojalność, miłość i łaskę wobec drugiej osoby z którą mamy relację. Może to oznaczać formalną relację z obowiązkami z obu stron, jaka np. istnieje w przymierzu. Hesed jest w pewnym sensie spełnieniem zobowiązań przymierza. Ale jednocześnie hesed zawsze jest praktykowany z wolnej woli; hesed z powodu obowiązku już nie jest hesed.  Hesed nie jest ‘tylko’ spełnieniem warunków przymierza i nie jest ograniczony do tych, którzy są w relacji przymierza. Hesed jest blisko związany z wiernością, przebaczeniem, miłością i łaską.

w. 20
Przebaczenie grzechów jest możliwe dzięki miłosierdziu Bożemu, oraz dzięki faktowi, Bóg jest wierny swoim obietnicom wobec Abrahama, które zostały spełnione w Jezusie Chrystusie.
Wierność (hebr. ‘ĕmet) oznacza też zapewnienie, że to co obiecane zostanie wykonane.
Bóg jest wierny i miłosierny, on daje przebaczenie nie dla wszystkich (por. Micheasza 2,7-9; 3,11) lecz tylko dla tych, którzy się nawrócą, dla wiernej resztki.

Zastosowanie

Konsekwencje grzechu
Jeruzalem jest gotów znosić gniew Pana (w. 9). Ostatecznie Jezus Chrystus zniósł gniew Pana za nasze grzechy umierając na krzyżu.
Mimo to, grzechy nasze mają często konsekwencje. Jeśli ktoś zabije kogoś, może żałować, nawrócić się, prosić o przebaczenie, ale zamordowanego człowieka już nie zwróci życiu. On i bliscy zabitego muszą z tym żyć. To tylko jeden przykład. Wiele grzechów ma konsekwencje dla naszego życia, dla życia naszych bliskich, lub też ludzi, których nie znamy.
Pytaniem jest: jak traktuję moje grzechy. Protestanci czasami za łatwo mówią, że nie ma już problemu, gdyż Jezus Chrystus poniósł karę za nasze grzechy. To prawda, ale grzech jest nadal bardzo poważny i ważnym jest mieć świadomość, jakie są konsekwencje grzechu, w tym życiu, i ostatecznie w tym, że Jezus musiał za nas umrzeć.

Charakter Boga
Wielu ludzi, także chrześcijan widzi Boga przede wszystkim jako ostrego Sędziego, Który karze, Którego należy się bać. Inni widzą Boga przede wszystkim jako miłość. Nawet niektórzy chrześcijanie twierdzą, że Bóg w swej miłości nie mógł wymagać śmierci na krzyżu. Jeden i drugi obraz jest fałszywy i nie biblijny.
Bóg gniewa się strasznie z powodu naszych grzechów. Każdy grzech jest obrażeniem majestatu Stworzyciela.
W Biblii jednak też czytamy, jaki jest charakter Boga: On jest miłosierny, on przebacza winę, wyrzuca grzechy w morze, nie chowa na wieki gniewu. On zmiłuje się, jest wierny swoim obietnicom (w. 18-20). Te słowa są bardzo podobne tym z Ks. Wyjścia 34,5-7.
Jeśli widzimy gniew Boży w kontekście Jego charakteru, wiele możemy zrozumieć.
Charakter Boży ukazuje się w tym, że wysłał Swego Syna na ziemie, aby stał się On jednym z nas i za nas umarł. Jeśli dobrze rozumiemy te wersety, jesteśmy świadomi tego, że wierzący nie ma powodów, aby bać się Boga, mimo grzechów.

Miłosierdzie
Miłosierdzie (hebr. hesed) jest bardzo ważnym wyrazem teologicznym w Biblii. Powinniśmy prawidłowo rozumieć znaczenie pojęcia miłosierdzie. (Patrz wyżej przy w. 18-19).

Nieporównywalna sprawiedliwość Pana
W ostatnich wersetach znajdujemy całą ewangelię. Bóg jest sprawiedliwy, gniewa się na grzechy, ale w swoim nieporównywalnie wielkim miłosierdziu, daje przebaczenie grzechów.
Bóg jest nieporównywalny, On jest unikalny. Nie ma innego Boga jak Pan Bóg. Żadna inna religia, filozofia lub sposób życia nie może zaoferować tego, co Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba oferuje, gdyż jest On jedynym Bogiem.


Zakończenie
Przestudiowaliśmy całą księgę Micheasza. Odkryliśmy, że Księga Micheasza jest nadal bardzo aktualna. Księga ta stała się w ostatnich latach bardziej znana, przy tym jednak szczególnie podkreślone jest to, co Micheasz mówi o sprawiedliwości socjalnej (6,8). Jednak nie możemy ograniczyć przesłania Micheasza do tego, choć bardzo ważnego tematu.
Księga Micheasza mówi też o sprawiedliwości ale w kontekście całego planu zbawienia, który znajdujemy w Biblii.

05 April 2013

List do Efezjan 6,1-9



Studium Biblijne

1 Dzieci, bądźcie posłuszne w Panu waszym rodzicom, bo to jest sprawiedliwe. 2 Czcij ojca twego i matkę - jest to pierwsze przykazanie z obietnicą - 3 aby ci było dobrze i abyś był długowieczny na ziemi.
4 A [wy], ojcowie, nie pobudzajcie do gniewu waszych dzieci, lecz wychowujcie je stosując karcenie i napominanie Pańskie!
5 Niewolnicy, ze czcią i bojaźnią w prostocie serca bądźcie posłuszni waszym doczesnym panom, jak Chrystusowi, 6 nie służąc tylko dla oka, by ludziom się podobać, lecz jako niewolnicy Chrystusa, który z duszy pełnią wolę Bożą. 7 Z ochotą służcie, jak gdybyście [służyli] Panu, a nie ludziom, 8 świadomi tego, że każdy - jeśli uczyni co dobrego, otrzyma to z powrotem od Pana - czy to niewolnik, czy wolny.
9 A wy, panowie, tak samo wobec nich postępujcie: zaniechajcie groźby, świadomi tego, że w niebie jest Pan zarówno ich, jak wasz, a u Niego nie ma względu na osoby.


W tym fragmencie Paweł dostosowuje etykę chrześcijańską (por. Efezjan 4,25-5,21) do sytuacji rodzinnej. Po tym, gdy w poprzednich wersetach Apostoł pisał o obowiązkach męża i żony w małżeństwie, teraz wspomina o obowiązkach w relacjach między dziećmi a rodzicami oraz niewolnikami a ich panami.
Słowa te skierowane są do Kościoła, do wierzących.

Należy rozumieć je w kontekście całego listu. W poprzednim rozdziale czytamy, że jednym z podstawowych elementów życia chrześcijańskiego jest to, że wierzący jest napełniony Duchem Świętym (Efezjan 5,18). Skutkiem napełnienia Duchem Świętym jest miedzy innymi całkowite poddanie się Chrystusowi (Efezjan 5,21). Będąc napełnionym Duchem Świętym wierzący jest w stanie dostosować to, o czym Paweł w liście wspomina.

Najpierw Apostoł kieruje swe słowa do dzieci. Użyty tu grecki wyraz dzieci wyraża przede wszystkim relację do rodziców, więc niekoniecznie oznacza tylko małe dzieci.
Także wśród pogan w grecko-rzymskiej kulturze I wieku n.e. posłuszeństwo dzieci było bardzo ważne. Brak posłuszeństwa był ostro potępiany i karany.

Paweł zwraca się do dzieci jak do odpowiedzialnych członków zboru, wspólnoty chrześcijańskiej. Dzieci nie są biernymi osobami, które kompletnie nic nie mają do powiedzenia. Nie, dzieci mają zarówno obowiązki jak i prawa.

Słowa użyte w tym fragmencie są mocniejsze niż w poprzednim, gdzie była mowa o poddaniu się żon mężom (Efezjan 5,22). Wyraz, użyty przez Apostoła oznacza absolutne posłuszeństwo, podczas gdy wyraz z wcześniejszego fragmentu (Efezjan 5,22-24) tego nie oznacza, lecz uznanie swojej pozycji jako podanej komuś innemu, uznanie, że ktoś inny ma autorytet.
Poddanie się Chrystusowi oznacza poddanie się swoim rodzicom i również: poddanie się rodzicom, oznacza też poddanie się Chrystusowi. Posłuszeństwo rodzicom jest więc częścią posłuszeństwa Chrystusowi.

Dzieci powinny być posłuszne, bo jest to sprawiedliwe, co można też tłumaczyć jako bo to jest słuszne (6,1). Jest to słuszne w sensie ogólnie przyjętej etyki, ale przede wszystkim dlatego, ponieważ sam Pan Bóg tego chce. Jako dowód cytowano piąte przykazanie dekalogu.

Czczenie rodziców jest bardzo ważne w Starym Testamencie. W dekalogu jest to pierwsze przykazanie, wiążące się z obietnicą.
Wszędzie w Biblii znajdujemy fakt, że posłuszeństwo rodziców jest blisko związane z posłuszeństwem Bogu.
W innych miejscach użyto wyrazu, który można tłumaczyć jako bać się rodziców (np. Ks. Kapłańska / 3 Mojżeszowa 19,3). Jest to wyraz, który zazwyczaj mówi o właściwej relacji do Pana Boga; mianowicie bojaźń Pana (np. Ks. Kapłańska / 3 Mojżeszowa 19,14. 32). To nie znaczy, że powinniśmy żyć w ciągłym lęku, lecz oznacza respekt i chęć wykonywania woli Boga.
Oznacza to respekt przez całe życie, oraz troskę o rodziców w razie potrzeby (np. kiedy są starsi).
Bycie posłusznym rodzicom jest więc także byciem poddanymi w bojaźni Chrystusowej (Efezjan 5,21).

Kiedy dekalog został dany obietnica związana z przykazaniem piątym oznaczała dobre i długie życie w ziemi obiecanej.
Apostoł rozszerza to do dobrego życia na ziemi. Nie chodzi tu o życie wieczne, lecz o konkretne nasze życie na ziemi (grecki wyraz oznacza ‘długi czas’, nie ‘wieczność’). Bóg chce błogosławić posłuszeństwo. Zycie będzie lepsze i to już w konkretnym życiu szybko będzie widoczne. Jeśli dziecko nie jest posłuszne, ciągle kłócąc się z rodzicami, jest to męczące zarówno dla rodziców, jak i dla dziecka. Atmosfera w domu jest gorsza. Dziecko będzie miało taką postawę także w szkole i w innych miejscach w społeczeństwie i z tego powodu będzie ciągle miało kłopoty.
Dziecko natomiast, które jest (zazwyczaj) posłuszne ma całkiem inne życie a atmosfera w rodzinie będzie lepsza. To już jest pierwsze błogosławieństwo.

Dziecko ma obowiązki, ale rodzice też je mają.
W rzymsko-greckim społeczeństwie I wieku n.e., ojciec posiadał absolutną władzę nad całym swoim domostwem, często też nad wszystkimi dorosłymi, którzy tam żyli. Nieraz ojciec nadużywał swojego autorytetu, budził strach u dzieci i innych.
Apostoł Paweł napomina, aby ojcowie nie budzili gniewu w ich dzieciach, nie powinni ich prowokować źle traktując.
Wierzący żyje w Chrystusie i to oznacza całkowicie nową sytuację życiową. Ostateczny autorytet ma Jezus Chrystus, wierzący ojciec jest Mu poddany. To oznacza, że będąc ojcem posiadając autorytet ojca, służy Bogu.

Ojcowie nie powinni prowokować dzieci do gniewu. Wcześniej w Liście do Efezjan Paweł wspominał o gniewie (4,26-27. 31), pisząc, że gniew nie może długo trwać, aby szatan nie mógł tego wykorzystać. Innymi słowami, samo gniewanie się nie jest złe, ale nie można grzeszyć w gniewie (Efezjan 4,26). Gniew nie powinien trwać długo, bo wtedy szatan może to wykorzystać mając dobry przystęp do gniewającego się. Im dłuższej żyjemy w gniewie, tym trudniej jest pożegnać się z tym, i tym trudniejsza będzie nasza relacja z innymi.
Ojciec powinien wychowywać, w dyscyplinie a to oznacza też karanie. Ale kara ma być dostosowana do przewinienia, nie można przesadzać. Ojcu nie wolno nadużywać swojego autorytetu (jak niestety zbyt często się dzieje). Ojciec powinien być sprawiedliwy.
Wszystko co ojciec czyni, ma służyć Chrystusowi, któremu on jest poddany. To znaczy, że ma żyć miłością jak Chrystus żył miłością. Kara i gniew mogą tylko mieć miejsce w tym kontekście.
Dzieci powinny być posłuszne, poddane, ale dzieci są osobami, które również mają swoje prawa, nie wolno nimi manipulować, nie wolno wykorzystywać ich do własnych celów.

Ojcowie powinni wychowywać swoje dzieci stosując karcenie i napominanie Pańskie!
To oznacza więcej niż tylko nauczać Pisma Świętego, choć to stanowi oczywiście ważny element wychowania. Chodzi o całość nauczania, wychowania zgodnie z tym co Paweł wcześniej napisał o nauczeniu się Chrystusa (Efezjan 4,20-21).
Inaczej niż wielu ojców w kulturze I wieku n.e. (a także dzisiaj), chrześcijańscy ojcowie powinni być łagodnymi, cierpliwymi nauczycielami, pełnymi miłości. Głównym celem nauczania i wychowania jest nauczenie poddania się całkowicie Jezusowi Chrystusowi.
Bóg nie jest taki jak ziemski ojciec, lecz ojciec powinien być obrazem Boga Ojca, gdyż Bóg jest przykładem (Efezjan 3,14/15). Ludzcy ojcowie powinni tak troszczyć się o swoje rodziny, jak Ojciec niebieski troszczy się o swoje dzieci.

Dalej Apostoł mówi w sposób analogiczny o relacji miedzy niewolnikami a ich panami. 
Dla nas jest to trudne do przyjęcia, ale w I wieku n.e. niewolnictwo było bardzo normalne i akceptowane. Wydaje się, że Paweł nie miał żadnego problemu z niewolnictwem. Należy jednak pamiętać, że Apostoł pisze tu do zboru, do chrześcijan w Efezie, wskazując im jak powinni jako chrześcijanie zachować się w konkretnej sytuacji.
Apostoł nie wskazuje, jak społeczeństwo powinno wyglądać i to akurat chrześcijanom w Efezie w tym momencie też niewiele by pomogło. Mała grupka chrześcijan nie ma szansy zmienić coś w społeczeństwie co miałoby ogromne konsekwencje polityczne i ekonomiczne.
Ważnym jest jednak, że chrześcijanie wiedzą, jak powinni się zachować, jako nowe stworzenia w Chrystusie Jezusie, napełnieni Duchem Świętym.
Konkretnym pytaniem jest, jak ma się wolność w Chrystusie do niewolnictwa w społeczeństwie?
Sposób w jaki Apostoł zwraca się do niewolników jest dość unikalny i rewolucyjny. Niewolnicy są też ludźmi w pełni odpowiedzialnymi za to co czynią. Niewolnicy są pełnomocnymi członkami zboru tak samo jak ich panowie. W zborze nie ma różnicy między panami i ich niewolnikami. Zarówno niewolnicy jak i ich wierzący panowie powinni żyć jak bracia i siostry.
To znaczy w konkretnym życiu, że każdy wykonuje swoje obowiązki jak najlepiej potrafi. Nie chodzi o to, aby rozpocząć rewolucję społeczną, lecz aby poprzez swoje konkretne codzienne życie składać świadectwo i służyć Bogu. Oznacza to też posłuszeństwo tam, gdzie w naszym życiu i społeczeństwie jest to od nas wymagane – o ile to nie stoi w sprzeczności z posłuszeństwem Bogu.
Władza panów jest ograniczona, Panem całego świata jest Jezus Chrystus, ma władzę nad niewolnikami i ich panami.
Niewolnicy służąc ich panom ziemskim, służą tak naprawdę samemu Jezusowi Chrystusowi.

Niewolnicy zostali wyzwoleni przez Chrystusa, aby stać się niewolnikami Jezusa, podobnie jak ich wierzący panowie stali się Jego niewolnikami.
Wiele z tego, co czynią niewolnicy, ich panowie nie dostrzegają i nie doceniają, ale Paweł zapewnia ich, że z pewnością Pan wszechświata Jezus Chrystus to widzi i wynagrodzi. W końcu każdy człowiek, wolny i niewolnik, stoi przez Panem, a wtedy status społeczny nie gra żadnej roli. Wtedy liczy się jak żyłeś, czy wierzyłeś.

W kulturze I wieku traktowano niewolników tak surowo, aby żyli w lęku przed panami, uznając, że w ten sposób zachowają wobec panów pełną lojalność.
Wierzący panowie powinni być inni, niż świat, traktując wierzących niewolników jak braci, pamiętając o tym, że przed Chrystusem są całkiem równi.
To brzmi wyjątkowo rewolucyjnie w uszach słuchaczy I wieku n.e. Może społeczeństwo nie bardzo się zmieniało, niewolnictwo nadal istniało, ale jednak rewolucja dokonywała się w relacjach międzyludzkich. Stało się to możliwym przez Jezusa Chrystusa, przez to, że wierzący stał się nowym stworzeniem, (12 Koryntian 5,17) napełnionym Duchem Świętym (Efezjan 5,18).