04 December 2012

Rzymian 1,18-32



Studium Biblijne        

(18) Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę. (19) Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. (20) Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, (21) dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. (22) Mienili się mądrymi, a stali się głupi. (23) I zamienili chwałę nieśmiertelnego Boga na obrazy przedstawiające śmiertelnego człowieka, a nawet ptaki, czworonożne zwierzęta i płazy; (24) dlatego też wydał ich Bóg na łup pożądliwości ich serc ku nieczystości, aby bezcześcili ciała swoje między sobą, (25) ponieważ zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. (26) Dlatego wydał ich Bóg na łup sromotnych namiętności; kobiety ich bowiem zamieniły przyrodzone obcowanie na obcowanie przeciwne naturze, (27) podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc na sobie samych należną za ich zboczenie karę. (28) A ponieważ nie uważali za wskazane uznać Boga, przeto wydał ich Bóg na pastwę niecnych zmysłów, aby czynili to, co nie przystoi; (29) są oni pełni wszelkiej nieprawości, złości, chciwości, nikczemności, pełni są również zazdrości, morderstwa, zwady, podstępu, podłości; (30) potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, wynalazcy złego, rodzicom nieposłuszni; (31) nierozumni, niestali, bez serca, bez litości; (32) oni, którzy znają orzeczenie Boże, że ci, którzy to czynią, winni są śmierci, nie tylko to czynią, ale jeszcze pochwalają tych, którzy to czynią.

W świadomości ludzi żyjących w imperium rzymskim złoty wiek już minął, sytuacja polityczna pogorszyła się, korupcja stała się coraz bardziej powszechna. W I wieku n.e. pojawiła się świadomość zagrożenia i powoli nadchodzącego upadku.
Apostoł Paweł w omawianym rozdziale wspomina o zagrożeniu i klęsce oraz wyjaśnia czym to jest spowodowane; dalej - pisze o rozwiązaniu, które Bóg dał w Jezusie Chrystusie.

Upadek i zagrożenie nie są przypadkiem, skutkiem losu, lecz pochodzą z gniewu Bożego. Nie jest to gniew jednego z wielu bogów (którym powszechnie przypisywano klęski żywiołowe), lecz jest to gniew jedynego prawdziwego wszechmocnego Boga Stworzyciela. Jego gniew jest reakcją na nasze grzechy.

Grzech człowieka nie polega na jego moralnym upadku; to jest raczej skutek grzeszności człowieka. Grzech człowieka oznacza przede wszystkim brak uznania Boga Stworzyciela. Jest to bunt człowieka przeciwko Niemu.
Niemoralność wypływa z tego podstawowego grzechu, co oczywiście nie oznacza, że człowiek nie jest odpowiedzialny za swoją niemoralność, wręcz przeciwnie!
Najpierw Apostoł wyjaśnia na czym polega grzech, a dopiero w wersecie 24 wspomina o niemoralności człowieka, jako skutku, karze za grzech. 

Nie uznawanie Boga oznacza niesprawiedliwość (w. 18). Jeżeli człowiek nie uznaje Boga, nie wyrażając Mu wdzięczności i nie oddalając Mu pokłonu, zachowuje się niesprawiedliwie wobec Stwórcy. Niesprawiedliwość jest grzechem zasługującym na karę.

Idea, że Bóg wylewa swój gniew na ludzi jest przez wielu odrzucana jako staromodna, jako przeciwieństwo miłości Bożej. Wielu teologów twierdzi, że gniew Boży nie oznacza nic innego jak logiczną konsekwencję grzechów ludzkich. To jednak bardziej greckie filozoficzne myślenie abstrakcyjne o Bogu niż Biblijne głoszenie.
Biblia naucza, że Bóg nie jest jakąś abstrakcją, lecz Bóg jest Osobą, która osobiście się gniewa z powodu grzechów. W Biblii gniew jest aspektem osobowości Bożej. Gniew Boży jest logiczną reakcją na grzech ludzki, ale Bóg nie jest bierny przy tym - On się aktywnie gniewa. Bóg nie może akceptować tego, że jego stworzenie zostaje przez grzech, przez ludzi, niszczone. Dlatego Bóg musi reagować.

Apostoł głosi, że każdy człowiek jest w stanie już tylko na podstawie tego, co widzi w stworzeniu, poznać Boga, zrozumieć i uznać, że jest Bogiem Stworzycielem. Każdemu człowiekowi został objawiony Bóg w stworzeniu (w. 19). Nie chodzi tylko o widzenie, ale i o zrozumienie.
Apostoł więc wyraźnie podkreśla, że samo tylko stworzenie już wystarczy, aby dojść do podstawowej wiedzy i zrozumienia Boga. Nie oznacza to, że poprzez stworzenie człowiek może mieć osobistą relację z Bogiem. To stało się tylko możliwe przez osobiste objawienie Boże, które dał nam w Piśmie Świętym i w Chrystusie. Człowiek jest w stanie na podstawie Bożego stworzenia przynajmniej tyle zrozumieć, że uzna Boga i - będąc mu wdzięczny - będzie dziękował Mu i oddawał Mu cześć.
Mimo to, człowiek odrzucił Boga, nie chce Go uznać i błądzi. To jest grzech przeciwko Bogu.  Za co człowiek sam jest całkiem odpowiedzialny i nie może mieć wytłumaczenia, że nie wiedział o istnieniu Boga (w. 20).
Niestety, człowiek woli tworzyć swoich własnych bogów. Zamiast uwielbiać i kłaniać się Stworzycielowi, kłania się rzeczom, które - tak jak on sam - są częścią stworzonej rzeczywistości w której żyje. Dlaczego tak się dzieje, że człowiek grzeszy i nie chce uznać Boga? Apostoł wyjaśnia to dalej w liście do Rzymian (5,12-21).

Ma to ogromne konsekwencje dla całego życia. Myślą, że są mądrzy, ale są niestety głupi (w. 22). Nie tylko odrzucają jedynego żyjącego Boga, ale zamiast tego przyjmują podobizny jako boga i oczekują zbawienia od istot fikcyjnych.
Każda inna religia oznacza zastąpienie chwały nieśmiertelnego wiecznego Boga fałszywą podobizną stworzoną przez samego człowieka (w. 23). Innymi słowy: każda inna religia zastępuje Prawdę kłamstwem (w. 25). Bóg w życiu człowieka jest tym, któremu dziękujemy, któremu dajemy pokłon, któremu służymy, który jest na pierwszym miejscu w naszym życiu. Dla wielu bogiem stają się inne religie, pieniądze, sukces, kariera, seks, itp. i to tym bożkom oddają cześć, która należy się przecież jedynie wszechmocnemu Stwórcy.

W wersetach 24-32 Apostoł opisuje dość obszernie skutki gniewu Bożego. Trzy razy powtarza, że Bóg wydał człowieka… (w. 24, 26, 28), a potem znajdujemy opisy na czym polega zachowanie ludzkie.
Gniew Boży polega na tym, że wydaje człowieka, zostawia go w jego grzechu i grzeszności. 
W I wieku n.e. ludzie z gniewem bogów kojarzyli raczej klęski występujące w przyrodzie. Wszechmogący Bóg karze inaczej: zostawia człowieka w swoim, z własnej woli wybranym grzechu, a to jest najgorsze, co człowieka może spotkać.
Apostoł Paweł używa tu tego samego słowa, które w Starym Testamencie często jest używane, kiedy czytamy, że Bóg wydał wrogów Izraela, aby mogli zostać pokonanymi w bitwie (np. Ks. Wyjścia 23,32; Ks. Powt. Prawa 7,23). Ale słowo to też jest używane, kiedy Bóg wydaje Izraela za karę w ręce wrogów (Ks. Kapłańska 26,25;Jozuego 7,7; Sędziów 2,14; 6,1; i inne). Także w Nowym testamencie słowo to jest często używane, np. gdy Judasz wydaje Jezusa (Ew. Mateusza 26,25).
To, że Bóg „wydaje” nie oznacza, że Bóg ich skłania do dalszego grzeszenia, bo byłoby to sprzeczne z nauczaniem Biblii, mówiącej, że Bóg jest święty i nienawidzi grzechu.
To, że Bóg wydał człowieka nie oznacza, że człowiek wtedy już nie jest sam odpowiedzialny za swoje grzechy, skoro Bóg go wydał… Nauczanie Biblii jest bardzo jasne: człowiek jest w pełni odpowiedzialny za swoje grzechy (np. Efezjan 4,19).

Niektórzy teologowie twierdzą, że chodzi tu tylko o logiczne skutki grzechu w historii: grzech powoduje więcej grzechu i więcej grzeszności w społeczeństwie. To jest prawda i jest częścią gniewu Bożego. Jednak z tekstu wynika, że jest to więcej niż automatyczne skutki: Bóg wyda ich, to nie jest bierne, Bóg aktywnie wyda ich. Tak jak sędzia który wyda winnego straży więziennej, tak Bóg wyda grzesznika do strasznego cyklu powiększającego się grzechu.

W I wieku n.e. homoseksualizm był tak samo znany i popularny jak współcześnie. Apostoł nie pisze tu o skłonnościach homoseksualnych, ale o świadomym zastąpieniu naturalnego seksualnego kontaktu na homoseksualny i lesbijski.
Należy pamiętać, że wyraz natura (w 26 i 27) nie oznacza tu tego, co dzisiaj się uważa za naturalne skłonności według których ktoś może mieć skłonności homoseksualne. Natura oznacza dla Apostoła porządek, który Bóg włożył w stworzenie, o którym czytamy w Ks. Rodzaju 1-3. Apostoł w jasny sposób potępia ostrymi słowami wszelkie praktyki homoseksualne jako niezgodne z porządkiem i Prawem Bożym.
Ludzie zastąpili Boże Prawdy na kłamstwo: zamienili porządek Boży w stworzeniu na kłamliwy porządek, który nie jest Bożym porządkiem.

W następnych wersetach (29-31) Apostoł wymienia całą serię innych grzechów. Są to przede wszystkim grzechy dotyczące życia w społeczeństwie. Te grzechy pokazują co się dzieje w społeczeństwie, gdzie Bóg już nie jest uznawany i uwielbiany. To jest społeczeństwo, gdzie człowiek zastąpił Prawdę Bożą własną ludzką prawdą, gdzie człowiek sam decyduje co jest dobre a co nie, gdzie człowiek chce samodzielnie żyć bez Boga. Jest to społeczeństwo gdzie panuje egoizm i nienawiść. Społeczeństwo takie rozpadnie się. Takie są skutki grzechu a zarazem jest to skutek gniewu Bożego. Bóg wyda zbuntowanego człowieka swojej grzeszności, a to znaczy, że będzie coraz gorszej w jego życiu i w społeczeństwie w którym żyje.

Obraz, szkicowany tutaj przez Apostoła Pawła nie jest kolorowy i pozytywny, ale taki jest rzeczywisty obraz ludzkości. To jest co się dzieje, kiedy człowiek chce iść własnymi drogami i już nie chce uznać Boga.
Człowiek jest odpowiedzialny za własne grzechy, ale skutki są o wiele większe. Grzechy człowieka dotyczą także innych. Jeżeli człowiek zaczyna żyć w grzechu zazwyczaj grzechy stają się coraz poważniejsze i wpływają na jego otoczenie.

W momencie kiedy rodzice, którzy sami zostali jeszcze wychowani w rodzinach wierzących, zastąpią Prawdę Bożą kłamstwem w tym, że już nie uznają Boga, ma to wpływ na otoczenie i następne pokolenia. Ich dzieci i najbliższe otoczenie zaczyna też żyć w grzechu i kłamstwie. W ten sposób grzech i wpływ grzechu powiększa się w świecie.
Kain, który od swoich rodziców słyszał o Bogu i Jego obietnicy zaczął iść swoimi drogami. W końcu grzech u niego tak się rozwinął, że zabił swego brata, a on i całe następne pokolenia jego zostały wydane na pastwę grzechu.
Należy pamiętać o tym jak poważny jest grzech: jego skutki i niszczący wpływ są większe niż często myślimy.

Wygląda to na sytuację beznadziejną. Ale to jest dopiero początek listu Apostoła Pawła do Rzymian. Właśnie w tym liście Apostoł głosi łaskę Bożą i wyjaśnia jak wielka jest. Bóg nie chciał zaakceptować takiej sytuacji, gdzie tylko grzech rządzi. On sam dał rozwiązanie w Jezusie Chrystusie. Każdy kto jest w Chrystusie już nie podlega gniewowi Bożemu.

20 November 2012

Pierwsze przykazanie



Studium Biblijne
Księga Powtórzonego Prawa 6,1-15

1 A to są przykazania, ustawy i prawa, których Pan, wasz Bóg, nakazał wam uczyć, abyście je pełnili w ziemi, do której się przeprawiacie, aby ją posiąść. 2 Abyś był przejęty czcią dla Pana, Boga twego, przestrzegając po wszystkie dni twego życia wszystkich jego ustaw i przykazań, które Ja dziś nakazuję tobie, twoim synom i wnukom, i abyś żył długo. 3 Słuchaj ich, Izraelu, i starannie je wykonuj, aby ci się dobrze powodziło i abyście się rozmnożyli bardzo w ziemi opływającej w mleko i miód, jak ci przyrzekł Pan, Bóg twoich ojców.
4 Słuchaj, Izraelu! Pan jest Bogiem naszym, Pan jedynie!
5 Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej siły swojej. 6 Niechaj słowa te, które Ja ci dziś nakazuję, będą w twoim sercu. 7 Będziesz je wpajał w twoich synów i będziesz o nich mówił, przebywając w swoim domu, idąc drogą, kładąc się i wstając. 8 Przywiążesz je jako znak do swojej ręki i będą jako przepaska między twoimi oczyma. 9 Wypiszesz je też na odrzwiach twojego domu i na twoich bramach.

Izrael po długiej podróży przez pustynię nareszcie stanął pod granicami ziemi obiecanej - Kanaanu. Izraelici żyli jako niewolnicy w Egipcie, bez perspektywy na wolność. Ale PAN Bóg, który zawarł już przymierze z ich przodkami: Abrahamem, Izaakiem i Jakubem, wyzwolił ich w cudowny sposób z niewoli egipskiej. Na pustyni, przy górze Synaj, Bóg zawarł przymierze z ludem Izraela, dając im jednocześnie swoje przykazania - Dekalog (Ks. Wyjścia 19-20).

Przykazania nie mają na celu utrudniania człowiekowi życia, lecz wręcz przeciwnie - ich celem jest dobre i szczęśliwe życie człowieka.
Teraz u granic ziemi Kanaan Mojżesz powtarza wszystkie prawa Boże.

W poprzednim rozdziale Mojżesz powtórzył Dziesięć Przykazań - Dekalog (5,6-21, por. Ks. Wyjścia 20,1-17). W rozważanym fragmencie podkreślany jest fundament wiary Izraela, mianowicie: unikalność Boga oraz wymaganie lojalności Izraela wobec Boga. Jest to w sumie pierwsze przykazanie, które mówi, że jest tylko jeden Bóg i nie ma innych bogów (por. Ks. Powt. Prawa 5,6-7).

Wersety 4-9 zawierają tzw. Shema Izrael, podstawowe wyznanie wiary żydowskiej.
Werset 4 można tłumaczyć jak: Słuchaj, Izraelu! Pan jest Bogiem naszym, Pan jedynie! Ale także w następujący sposób: Słuchaj, Izraelu! Pan jest Bogiem naszym, Pan jest jeden!
Hebrajski wyraz użyty tu wyraża zarazem unikalność jak i jedność Boga.
Każdy pobożny Żyd codziennie recytuje te słowa, razem z innymi tekstami (Ks. Powt. Prawa 6,4-9; 11,13-21; Ks. Liczb 15,37-41). Także Jezus nawiązuje do tych słów, jako podsumowania Prawa Bożego (Ew. Marka 12,29-30; Ew. Mateusza 22,37 i Ew. Łukasza 10,27).

W wydarzeniach opisanych w Księdze Wyjścia, Izrael już doświadczył unikalności Boga. Zostali wyzwoleni z Egiptu, a bogowie egipscy nie mogli nic uczynić, aby ich zatrzymać. PAN Bóg Izraela jest wszechmocny i jest jedyny.
Izraelici śpiewali Kto jest pośród bogów równy Tobie, Panie (Ks. Wyjścia 15,11). Nikt bowiem nie jest równy PANU Bogu.

PAN Bóg zapewnia, że nie istnieje inny bóg, aby Jemu samemu mógł zaprzeczyć i przeciwdziałać. Jeżeli Bóg składa obietnicę, nie ma silniejszego boga, aby dać inną obietnicę.
To ogromny kontrast z innymi religiami tych czasów, gdzie istniała wiara w wielu bogów, nawzajem sobie zaprzeczających. W poczuciu ludzi życie było niepewne, gdyż w razie walki i kłótni między bogami, życie człowieka było zagrożone. Jeżeli jeden bóg coś obiecał, drugi, silniejszy bóg, mógł obiecać coś innego. Izrael jako jedyny naród posiadał ‘tylko’ jednego Boga, co było w ówczesnych czasach unikalne.
Unikalność i wyjątkowość stanowiło też zagrożenie dla tego narodu. Nie jest bowiem łatwym pozostanie innym niż większość. Dlatego też Mojżesz tak ostro ostrzega, aby wytępić innych bogów z Kanaan: Nie pójdziecie za innymi bogami, za bogami ludów, które są na około was, 15 gdyż pośród ciebie jest Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny (Ks. Powt. Prawa 6,14).

Będziesz miłował PANA, Boga swojego (w.5). Te słowa stanowią centrum całej Księgi Powtórzonego Prawa. Można powiedzieć, że cała Księga Powtórzonego Prawa stanowi komentarz do tego właśnie przykazania miłowania Boga.
Przykazanie miłości jest unikalne. W żadnej innej religii nie znajdziemy nakazu aby miłować Boga. W innych religiach chodzi o posłuszeństwo, o dobre uczynki, o poddanie się, ale nie znajdziemy w nich miłości do bogów, jako centralnego elementu wiary.

W związku małżeńskim mąż i żona kochają się wzajemnie, ale nie dlatego, że jest to ich obowiązkiem, lecz dlatego, ponieważ oboje tego chcą i zależy im na wzajemnej relacji. Ta miłość jest też ekskluzywna: nie można kochać w ten sposób dwóch osób na raz.
Kochający mąż i żona spędzają dużo czasu razem, ponieważ pragną coraz lepiej się poznać, chcą wiedzieć kim są, każde z nich, jaka jest ich historia życiowa.
Podobnie jest też z nami, w naszej relacji z Bogiem. Bóg Stworzyciel zna nas, jak nikt inny – przecież On nas stworzył. On miłuje nas i dlatego chce, abyśmy Go poznali.
Miłość zawsze potrzebuje drugiej osoby. Relacja miłości może zaistnieć tylko wtedy, gdy miłość jednej znajdzie odpowiedź w miłości drugiej osoby. Dlatego Bóg pragnie naszej miłości i chce abyśmy spędzali czas z Nim i Go coraz lepiej poznawali.
Podobnie jak mąż kochający swą żonę chce czynić to, co jej się podoba, podobnie wierzący chce czynić wolę Bożą. Miłość do Boga wyraża się w radosnym posłuszeństwie, w radosnym spełnianiu Prawa Bożego. Posłuszeństwo Prawu Bożemu wyrażane w ten sposób nie jest legalizmem, lecz jest odpowiedzią ludzką na miłość Bożą. (Por. Psalm 119, który rozwija ten temat).

Prawo Boże, czyli Słowo Boże, powinno być w naszym sercu. Dla nas serce jest miejscem emocji, ale wg hebrajskiego sposobu myślenia serce było miejscem, gdzie mieści się intelekt człowieka.
Bóg chce, abyśmy rozważali Słowo Boże, dzień i noc. Tylko jeśli rozumiemy Słowo Boże, jesteśmy w stanie je spełnić.

Będziesz je wpajał w twoich synów – używany tu hebrajski wyraz oznacza ostrzenie, podobnie jak ostrzy się kosę lub sierp. Forma gramatyczna podkreśla powtarzanie się czynności (por. Ks. Powt. Prawa 4,9). Można byłoby to też tłumaczyć: będziesz to wkuwać w swoje dzieci.
Bóg zawarł przymierze nie tylko z Izraelitami, którzy w tym momencie żyli, ale także z następnymi pokoleniami. Znakiem przynależności do tego przymierza było obrzezanie.
Dlatego Mojżesz podkreśla w tym tekście jak ważne jest przekazywanie wiary i wiedzy o Bogu dzieciom.
Apostoł Paweł w Liście do Rzymian podkreśla, że także my - chrześcijanie - zostaliśmy przez wiarę w Jezusa Chrystusa włączeni do Izraela, w przymierze z Abrahamem (Rzymian 4,9-12).
Podobnie jak Izrael, który został wyzwolony z niewoli egipskiej, my zostaliśmy wyzwoleni z mocy ciemności i przeniesieni do Królestwa umiłowanego Syna (Kolosan 1,13).
Słowa wypowiedziane przez Mojżesza przed trzema tysiącami lat są wciąż bardzo aktualne.
Także nas obowiązuje nakaz, aby przekazać Słowo Boże naszym dzieciom, aby też oni poznali Kim jest Bóg i jaka jest Jego wola.

Powinniśmy o Prawie Bożym mówić przebywając w swoim domu, idąc drogą, kładąc się i wstając.
Mojżesz zachęca, aby Słowo Boże było tematem naszych rozmów w domu i na ulicy, w gronie rodzinnym i z przyjaciółmi, ale nawet z obcymi. I to od początku dnia, kiedy wstajemy, aż do końca dnia, kiedy kładziemy się spać, czyli krótko mówiąc zawsze i wszędzie.
Prawo Boże ma przesiąkać każdy aspekt naszego życia (por. Ks. Przysłów 6,20-22).

Prawo Boże powinniśmy przywiązać jako znak do swojej ręki i będą jako przepaska między twoimi oczyma oraz wypisać na odrzwiach twojego domu (w. 8-9).
Ortodoksyjni Żydzi traktują ten werset poważnie i dosłownie. Posiadają tzw. tefiliny - małe skrzyneczki zawierające teksty z Prawa Bożego (Ks. Wyjścia 13,1-10, 11-16; Ks. Powt. Prawa 6,4-9; 11,13-21), które przywiązują na czole i rękach podczas modlitwy oraz tzw. mezuzy - małe rurki, zawierające pergamin z tekstami z Tory (Ks. Powt. Prawa 6,4-9; 11,13-21) umocowane na futrynie drzwi. Archeolodzy odkryli tefiliny i mezuzy pochodzące z okresu I i II w. p.n.e.

Są to formy zewnętrzne, które mogą być dobre i pomocne, ale mogą też stać się pustymi formami i rytuałami. Istotnym jest to, co takie znaki oznaczają i na co wskazują.
Prawo Boże powinno znajdować się u nas na czole (dosłownie między oczami), czyli, że dla każdego kto nas spotyka musi być jasnym, że żyjemy według Prawa Bożego. Prawo powinno być na naszych rękach: we wszystkim co czynimy musi być jasnym, że żyjemy według Słowa Bożego.
Słowo Boże powinno kierować nami kiedy pracujemy, kiedy robimy zakupy lub oglądamy telewizję, kiedy wypełniamy PIT lub rozmawiamy z naszym sąsiadem. Słowo Boże powinno kierować naszym całym życiem, powinno być w praktyce obecne w każdym aspekcie i momencie naszego życia.

Biblia jest Słowem Bożym, który głosi nam Kim jest Bóg i co On – zwlaszcza dla nas - uczynił. Słowo Boże zawiera ewangelię, głoszącą nam zbawienie, nam i naszym dzieciom.








15 November 2012

Drugie przykazanie



Studium Biblijne
Księga Powt. Prawa (5. Mojż.) 4,9-20

9 Tylko strzeż się i pilnuj swojej duszy, abyś nie zapomniał tych rzeczy, które widziały twoje oczy, i aby nie odstąpiły od twego serca po wszystkie dni twojego życia, ale opowiadaj o nich swoim synom i synom swoich synów 10 o dniu, w którym stanąłeś na Horebie przed Panem, twoim Bogiem, kiedy to Pan rzekł do mnie: Zgromadź mi lud, a Ja obwieszczę im moje słowa, aby nauczyli się bać się mnie przez wszystkie dni swego życia na ziemi i aby nauczali tego swoich synów. 11 Wtedy przystąpiliście i stanęliście u stóp góry - a góra ta płonęła ogniem aż do samego nieba, w ciemnościach, chmurach i mgle. 12 I przemówił Pan do was z tego ognia; głos słów słyszeliście, lecz postaci żadnej nie widzieliście, był tylko sam głos. 13 I oznajmił wam swoje przymierze, które nakazał wam zachowywać: dziesięć słów, które wypisał na dwóch kamiennych tablicach. 14 Mnie zaś rozkazał Pan w tym czasie nauczyć was ustaw i praw, abyście je pełnili na ziemi, do której zdążacie, aby ją wziąć w posiadanie.

15 Strzeżcie usilnie dusz waszych, gdyż nie widzieliście żadnej postaci, gdy Pan mówił do was na Horebie spośród ognia, 16 abyście nie popełnili grzechu i nie sporządzili sobie podobizny rzeźbionej, czy to w kształcie mężczyzny, czy kobiety, 17 czy w kształcie jakiegokolwiek zwierzęcia, które jest na ziemi, czy w kształcie jakiegokolwiek skrzydlatego ptaka, który lata pod niebem, 18 czy w kształcie czegokolwiek, co pełza po ziemi, czy w kształcie jakiejkolwiek ryby, która jest w wodzie pod ziemią, 19 i abyś, gdy podniesiesz swoje oczy ku niebu i ujrzysz słońce, księżyc i gwiazdy, cały zastęp niebieski, nie dał się zwieść i nie oddawał im pokłonu, i nie służył im, skoro Pan, twój Bóg, przydzielił je wszystkim ludom pod całym niebem. 20 Lecz was zabrał Pan i wyprowadził z żelaznego pieca, z Egiptu, abyście byli mu jego własnym ludem, jak to jest dzisiaj.


Przed wejściem ludu Izraela do Ziemi Obiecanej, Mojżesz przemawia, przypominając wszystko to, co Bóg dla nich uczynił. Jako przygotowanie do nowego życia w nowej ziemi, Mojżesz powtarza Prawo Boże. Izrael odnawia przymierze z Bogiem i na nowo mu się powierza.
Mojżesz ostrzega lud, aby nie zapomniał tych rzeczy, które widział, …(w. 9). W wierze Izraela, podobnie zresztą jak w wierze chrześcijańskiej, bardzo ważna jest pamięć o czynach Boga.

Zakaz tworzenia podobizny Boga czynił Izrael wyjątkiem wśród innych narodów. Każdy naród miał swoich bogów, wyobrażanych i przedstawionych w posagach. Izrael nigdy w sensie dosłownym, fizycznym nie widział Boga, ale doświadczył tego, co On uczynił. Bóg wyzwolił Izraela w cudowny sposób z Egiptu, niszcząc całą armię egipską. Podczas podróży przez pustynię, Bóg ciągle okazywał swoją troskę i opiekę, przez 40 lat karmiąc ich każdego dnia manną. Wiele razy Bóg ratował ich z różnych niebezpieczeństw.
Nie przez podobizny, lecz poprzez działanie Boże widzimy Kim jest Bóg. Dlatego pamięć czynów Boga jest - aż do dzisiaj - bardzo ważnym elementem wiary i tożsamości Żydów.
Pamięć o dobrych czynach Boga powinna być przekazana dalej, zaszczepiona następnemu pokoleniu (patrz też Słowo nr. 22, wrzesień 2012).

Najważniejszymi doświadczeniami Boga przez lud Izraela było wyzwolenie z Egiptu oraz objawienie Boże przy górze Horeb (lub Synaj; Ks. Wyjścia / 2. Mojż. 19,16-20). Po objawieniu na Horebie, Bóg podarował swemu ludowi Dekalog, swoje przykazania, jako warunki Przymierza, zawartego przez Boga z Izraelem.
Z góry, w ogniu, rozległ się głos. Izrael nie widział podobizny, nie widział kształtu, lecz dokładnie słyszał głos Boży (w. 11-12). To doświadczenie, którego Izrael nie powinien zapomnieć, imponujące i uderzające, ale budzące tak ogromny strach, że lud więcej już nie chciał słyszeć Bożego głosu (Ks. Wyjścia / 2. Mojż. 20,18-19).
Izrael widział wiele razy potęgę i troskę Boga, ale mimo to bardzo szybko zapomniał o tym, już krótko potem lud utworzył sobie złotego cielca jako obraz boga (Ks. Wyjścia / 2 Mojż. 32).

W następnym rozdziale znajdujemy powtórzenie Dekalogu. Większa część Księgi Powtórzonego Prawa stanowi komentarz i wyjaśnienie Dekalogu. To przygotowanie na nowe życie w nowym kraju, na życie zgodne z wolą Bożą, według Bożych standardów.
Wersety 15-19, które rozważamy, stanowią wyjaśnienie przez Mojżesza drugiego przykazania: aby nie czynić podobizny Boga i nie kłaniać się jej (Ks. Powt. Prawa 5,8-10).

Nie wolno czynić podobizny Boga w kształcie człowieka. Człowiek jest stworzony na Obraz Boga (Ks. Rodzaju / 1 Mojż. 1,26-27), ale to  nie znaczy, że człowiek reprezentuje Boga w pełni. Bóg jest transcendentny. On jest Stworzycielem, my jesteśmy stworzeniami. Bóg jest o wiele, wiele większy, niż my możemy Go sobie wyobrazić.

Nie wolno obrażać Boga przez przedstawianie go w formach ludzkich (w. 16), ale również w kształcie jakichkolwiek zwierząt (w. 17-19). W religii egipskiej istniała cała plejada podobizn bogów w kształcie najróżniejszych zwierząt, same zwierzęta uważane były za święte. W grobach egipskich znaleziono mumie różnych zwierząt: krokodyli, byków, ptaków, kotów, psów, itd. Najważniejsi bogowie byli wyobrażani jako zwierzęta, jak np. krowa, ibis, lub też jako formy mieszane: pół człowiek-pół zwierzę.
W Egipcie, oprócz węża, pełzające zwierzęta nie były widziane jako bogowie, bardzo ważnymi były natomiast skarabeusze (rodzaj chrząszczy), używane jako amulety, które miały posiadać magiczną moc.
Ryb również nie uznawano za bogów, a morze było widziane jako miejsce pochodzenia różnych mitycznych postaci oraz miejsce zła i zmarłych.
Zwierzęta są częścią stworzenia: nigdy nie mogą reprezentować Boga, który ich stworzył.
Mojżesz wspominał również ciała na niebie. W każdej religii na Bliskim Wschodzie słońce i księżyc, a w mniejszym stopniu niektóre gwiazdy, były uważane za boskie i godne uwielbienia.
Wykształceni ludzie wiedzieli oczywiście, że podobizny tylko reprezentują bogów, ale w Egipcie samo słońce było już widziane jako Bóg.

Przez tworzenie podobizny nie chodziło ludziom o to, aby mieć widocznych bogów, lecz raczej o to, aby mieć wpływ na bogów i nimi manipulować. Podobizny razem z całym kultem w religiach miały tak na prawdę na celu wymuszenie na nich wykonania woli ludzkiej. Jeżeli bogowie są niewidzialni, nie wiesz gdzie są i co czynią. Dlatego ważnym było mieć bogów blisko, aby zapewnić sobie ich ochronę i pomoc w niebezpiecznym świecie.
Podobizny miały jakby przechwycić moc bogów. Wierzono, że bogowie rzeczywiście zamieszkali w podobiznach, chociaż właściwie istniała świadomość, ze faktycznie bogowie są więksi niż same podobizny.
Podobnie jak wiatrak jest w stanie ‘złapać wiatr’, aby młynarz mógł skorzystać z jego siły do własnych celów, podobnie ludzie pragnęli poprzez podobizny manipulować bogami aby korzystać z ich mocy.
Powodem uczynienia przez lud Izraela złotego cielca było to, że Mojżesz tak długo nie powracał i zaczęli się niecierpliwić. Mojżesz był dla nich środkiem kontaktu z Bogiem, a lud bał się, że Bóg ich opuścił (Ks. Wyjścia / 2 Mojż. 32,1). Nie chcieli innego boga, pragnęli tylko stworzyć Jego podobiznę aby mieć go w widzialny sposób przy sobie. Ich sposób myślenia nie różnił się od sposobu myślenia wszystkich innych narodów wokół Izraela.

Współcześni ortodoksyjni Żydzi w ogóle nie tworzą obrazów ludzi. Tworzenie dzieł sztuki zawierających obrazy żywych istot nie jest problemem. W samym przybytku były obrazy, np. cheruby (por. Np. Ks. Wyjścia / 2 Mojż. 25,18-20; 26,1; 37,8 i inne).
Sam obraz nie jest zły sam w sobie, ważnym  jest jednak, aby pamiętać o tym, że Bóg w żaden sposób nie komunikuje się z nami poprzez dzieło ręcznie zrobionej sztuki. Podobizny nie są drogą lub oknami do innej rzeczywistości, do samego Boga.

NA pustyni Izrael został ukarany za bunt przeciwko Bogu. Bóg wysłał jadowite węże, przez które wielu straciło życie. Mojżesz uczynił na zlecenie Boga miedzianego węża, a każdy kto na niego spojrzał zostawał uzdrowiony. (Ks. Liczb / 4 Mojż. 21,5-9). Wiele wieków później Izrael zaczął uwielbiać tego miedzianego węża jako Boga; reagując na to król Hiskiasz zniszczył go (2 Księga Królewska 18,4).
Sama podobizna węża nie była czymś złym, przecież Bóg sam nakazał Mojżeszowi go uczynić. Ale jeżeli człowiek traktuje zwykły materialny przedmiot z drewna, kamienia czy jakiegokolwiek materiału jako boga, oznacza to bunt przeciwko samemu Bogu. Jest to zarazem głupie, przecież jest to tylko kawałek materiału (Ks. Jeremiasza 10,1-5; Ks. Habakuka 2,18-19).

Jakie znaczenie ma omawiany tekst dla nas dzisiaj? My raczej nie mamy potrzeby tworzenia podobizny Boga. Znaczenie jest jednak szersze, niż tylko czynienie fizycznych podobizn.
Nam również grozi niebezpieczeństwo tworzenia podobizny Boga w naszych myślach. Jeżeli np. wyobrazimy sobie Boga w pewien konkretny sposób, który Go ogranicza. Np. wielu chrześcijan nie może sobie wyobrazić, że Bóg mógłby być tak „okrutny”, że istnieje coś takiego jak piekło, dlatego podkreślają, że Bóg jest miłością. Albo nie mogą uwierzyć, że Bóg rzeczywiście chciał, że Jego własny Syn umarł. To prawda, Bóg jest miłością, ale taki jednostronny nacisk na jedną cechę czyni podobiznę Boga, ponieważ jest to tylko część tego, co Pismo Święte objawia o Bogu. Inni chrześcijanie natomiast tak mocno podkreślają gniew Boży, że przez to przekształcają obraz Boga w fałszywy. Jeden i drugi obraz bardzo ogranicza Boga; w jednym i drugim przypadku chcemy zazwyczaj podkreślić to, co nam się podoba, a to, co nam nie pasuje, po prostu ignorujemy lub odrzucamy. Mechanizm tego działania nie różni się więc wcale od manipulacji Bogiem, dokonanej przez naród wybrany, czyniący sobie złotego cielca.
Wiele dzieci zostało wychowanych z obrazem Boga jako siwego starszego pana na tronie, gdzieś w chmurach. To też jest tworzenie podobizn Boga, który Go bardzo ogranicza i którym szkodzimy naszym dzieciom.

W księdze Joba widzimy także konkretny przykład manipulacji. Przyjaciele Joba przyszli i byli przekonani, że Job zgrzeszył, ponieważ jakże inaczej byłoby możliwym, że tak musiał cierpieć. Posiadali jednak fałszywy obraz Boga, a Bóg się z tego powodu rozgniewał. (Ks. Joba 42,7). Zamienili prawdziwego Boga na stworzony przez siebie samych obraz Boga i w tym uczynili Jego podobiznę. Nie ma zasadniczej różnicy między czynieniem złotego cielca, a czynieniem takiego fałszywego obrazu Boga w naszym myśleniu. W obu przypadkach Bóg się gniewa (Porównaj Ks. Wyjścia / 2 Mojż. 32,10-11 z Ks. Joba 42,7-8).
W czasach Jezusa Żydzi już nie kłaniali się posągom, ale nadal posiadali swoje podobizny. Wielu było przekonanych, że przez swe dobre uczynki są w stanie zasłużyć na łaskę Boga. Utworzyli własny obraz Boga, odrzucający prawdziwego Boga, objawiającego się w Chrystusie, który umarł za nasze grzechy.

Powyższe przykłady to próby tworzenia takiego obrazu Boga, który odpowiadałby naszym oczekiwaniom i życzeniom. Nie ma różnicy między podobizną czynioną z drewna lub z  kamienia, a tą, którą czynimy naszymi myślami i teoriami.

Pamiętajmy o tym, że Bóg zabraniając czynienia Jego podobizny, nie odebrał nam wiedzy Kim i Jaki On jest. Mojżesz wyraził to bardzo jasno: wiemy Kim Bóg jest na podstawie Jego czynów, w tym wszystkim co dla Izraela uczynił i co dla nas współczesnych uczynił. Należy tylko pamiętać, że Bóg pozostanie zawsze większy niż to, co my sami o Nim wiemy i myślimy. Nie możemy w żaden sposób uwięzić Boga w naszych ludzkich schematach, bowiem Bóg jest nieograniczony. Ta wiedza powinna nas wobec tego uczynić pokornymi.

12 October 2012

Ewangelia wg Mateusza 3,1-2 i 4,17



Rozważanie Biblijne

W tym czasie pojawił się w Pustyni Judzkiej Jan Chrzciciel i wołał: Opamiętajcie się! Królestwo Niebios jest już blisko!
Ew. Mateusza 3,1-2

Odtąd Jezus zaczął głosić: Nawróćcie się! Królestwo Niebios jest już blisko!
Ew. Mateusza 4,17


Zanim Jezus zaczął działać, prorok Jan Chrzciciel na pustyni, w pobliżu Jordanu, nawoływał Izraelitów do nawrócenia, głosząc im bliskie nadejście Królestwa Bożego.
W Starym Testamencie prawie każdy prorok nawoływał Izrael do nawrócenia się do Boga. Prorockie głoszenie jest następujące: Bóg przyjdzie, aby sądzić i karać za grzechy, ale jeszcze istnieje szansa na nawrócenie i zbawienie.
Jan Chrzciciel, jako ostatni prorok przed przyjściem Mesjasza przygotowuje Mu drogę. Jest tym, o którym Izajasz powiedział: Głos wołającego na pustyni; Przygotujcie drogę Panu, prostujcie przed nim ścieżki (Ew. wg Mateusza 3,3; cytat z Izajasza 40,3).
Jan Chrzciciel spełnia taką rolę jak herold w starożytności, który odwiedzał miasta królestwa, aby nawoływać ludzi do przygotowania się na przybycie króla.
Na czym polega to przygotowanie? Na przyjazd króla wszystko musi być ładne, czyste, posprzątane, drogi i domy naprawione, tak aby miasto i lud był gotów na Jego godne przyjęcie.
Podobnie Jan Chrzciciel przygotowuje drogę dla Króla, dla Mesjasza. Na czym jego przygotowanie polega? Woła do nawrócenia. Izrael był narodem przymierza, czy oni powinni się nawrócić? Śledząc historię Izraela dostrzegamy, że Izrael ciągle się odwracał od Pana, ciągle podążał własnymi drogami. Dlatego prorocy ciągle znowu nawoływali do opamiętania i nawrócenia, i ostrzegali, że jeżeli do tego nie dojdzie - lud czeka kara.
Lud Boży powinien się nawrócić, odwrócić się od grzechu i wrócić do Boga przymierza. Powinni posprzątać i naprawić, aby byli godnymi przyjąć Króla.

Jan Chrzciciel działał na pustyni. Pustynia ma w Biblii szczególnie znaczenie. Izrael wędrował przez pustynię i oznacza to szczególny czas z PANEM; tam otrzymali Prawo i tam nastąpił nowy początek dla Izraela, jako narodu wybranego. Z pustyni Bóg wyprowadził Izrael do ziemi obiecanej.

Opamiętanie lub nawrócenie oznacza o wiele więcej niż żałowanie swoich grzechów.
Grecki wyraz tu używany (metanoia) oznacza radykalny odwrót o 180 stopni. Oznacza to radykalne odwrócenie się od grzechów, od grzesznego życia i powrót do Boga, który zawarł przymierze z Izraelem.
Nawrócenie lub opamiętanie oznacza uznanie, że żyję w grzechu, łamiąc Boże prawo i to wszystko prowadzi mnie do wiecznej śmierci. Nawrócenie jest aktywne: uznanie i żal nie tylko słowami, ale czynami: zawrócenie z drogi grzechu do Boga.

W Jeruzalem była świątynia, gdzie miał miejsce kult ofiarny. Jeżeli Żyd zgrzeszył, i żałował za swoje grzechy, pragnął pokutować i pojednać się z Bogiem, szedł - zgodnie z Prawem Mojżeszowym - do świątyni i składał w ofierze za swe grzechy zwierzę ofiarne. Rytuały te odgrywały bardzo ważną rolę w izraelskiej społeczności.
Jan Chrzciciel oferuje inną drogę: nie przez rytuały i ofiary, lecz przez prawdziwe wewnętrzne nawrócenie się, które staje się widoczne poprzez zmianę życia i zerwanie z grzechem. Symbolizuje je zewnętrzny znak wody - chrzest (choć należy pamiętać, że chrzest Jana Chrzciciela, to nie to samo co chrzest chrześcijański).

Tylko jeżeli się nawrócimy, jesteśmy odpowiednio przygotowani aby przyjąć Króla, Boga. Tylko przez nawrócenie się możemy stać się obywatelami Królestwa Bożego.
Nawoływanie do nawrócenia się nie jest skierowane tylko do pogan, do niewierzących. Owszem, powinni się też nawrócić. Ale zarówno prorocy starotestamentowi jak i Jan Chrzciciel głosili to ludowi Bożemu, który należał do Boga, ale odwrócił się od Niego. Sama przynależność do ludu Bożego, podobnie jak przynależność do Kościoła nie zbawi nas. Nie ma tu automatyzmu. Ważne jest nawracanie się, ciągle na nowo. Jesteśmy grzesznikami i ciągle znowu grzeszymy. Ale ciągle też mamy szansę odwrócenia się od grzechu i powrotu do Boga, do Jezusa, naszego Zbawiciela.

Przez sformułowanie Królestwo Niebios (lub Królestwo Boże, co jest synonimem) rozumiemy, myśląc terytorialnie, o pewnym miejscu na ziemi, lub może nawet o całej ziemi. Znaczenie wyrazu jednak zawiera raczej rządzenie lub królowanie Boga, autorytet i suwerenność Boga.
Stary Testament naucza, że Bóg jest suwerenny, jest stworzycielem i suwerennie rządzi światem i ma wszystko pod kontrolą. Wiele w świecie nie dzieje się jednak według woli Bożej. Dlatego znajdujemy w Starym Testamencie także nadzieję i obietnice, że kiedyś Bóg będzie tak rządzić, że cały świat i wszyscy ludzie będą to widzieć i uznawać. Jest to obietnica nowej ziemi i nieba, którą widzimy już  u proroków (szczególnie w Księdze Daniela), a w Nowym Testamencie jeszcze wyraźniej. Oznacza to ostateczne zwycięstwo Boga.
Kiedy Żyd, żyjący w pierwszym wieku, słyszał, że Królestwo Niebios (lub Królestwo Boże) jest blisko, natychmiast budziło to w nim nadzieje, że nareszcie nadszedł czas, kiedy Bóg zwycięży i będzie królował nad ziemi.

Grecki tekst używa formy, którą należy tłumaczyć: Królestwo Boże już nadeszło blisko, lub: Królestwo Niebios dotarło już bardzo blisko. Królestwo Boże nie jest czymś w przyszłości, na co trzeba czekać. Królestwo Boże już jest, już się zaczęło. Jeszcze nie jest w pełni widoczne, ale już się zaczęło!  Bóg zaczął działać na nowy sposób, zaczęła się nowa era.
Właśnie w Jezusie Chrystusie ma jego początek. Zwycięstwo Jezusa na krzyżu i Jego zmartwychwstanie oznaczają ostateczne zwycięstwo i rządy Króla - Boga.

Dopiero kiedy Jan Chrzciciel zostaje uwięziony przez króla Heroda, Jezus rozpoczyna swoją działalność. Jezus głosi dokładnie to samo, co Jan Chrzciciel: Nawróćcie się! Królestwo Niebios jest już blisko! (Ew. Mateusza 4,17).
Kiedy potem Jezus wysyła uczniów, mają oni głosić to samo (Ew. Mateusza 10,7). Apostołowie potem głoszą dokładnie to samo (Dzieje Apostolskie 2,37-38 i 3,19-20).
Słowa Jana Chrzciciela i Jezusa są wciąż aktualne i skierowane też do nas: nawróćcie się, bo Królestwo niebios jest blisko.

27 September 2012

Przypowieść o dwóch budowniczych



Ewangelia wg Łukasza 6,47-49

1    47 Pokażę wam, do kogo podobny jest ten,
       kto przychodzi do Mnie, słucha Moich słów i wprowadza je w czyn.

2          48 Podobny jest do człowieka, który, budując dom,
            zrobił głęboki wykop i założył fundament na skale.

3               Gdy przyszła powódź, woda wdarła się do tego domu,
     ale nie mogła nim zachwiać, gdyż był dobrze zbudowany.

1”   49 Ten natomiast, kto nie wprowadza w czyn tego, co usłyszał,

2”         podobny jest do człowieka,
który zbudował dom na ziemi bez fundamentu.

3”              Gdy woda wdarła się do niego,
     natychmiast zwalił się i legł w gruzach.                           Ew. wg Łukasza 6,47-49


Przypowieść Jezusa o dwóch budowniczych jest pierwszą przypowieścią zamieszczoną zarówno w Ewangelii wg Mateusza jak i w Ewangelii wg Łukasza. To krótką przypowieść, której znaczenie wydaje się zupełnie jasne; wielu komentatorów nie poświęca jej większej uwagi.

Kontekst bezpośredni
Przypowieść ta jest w Ewangelii wg Mateusza usytuowana na końcu tzw. Kazania na górze (Ew. wg Mateusza 5,1–7,27). W Ewangelii wg Łukasza znajdujemy tą przypowieść na końcu zbioru wypowiedzi Jezusa (Ew. wg Łukasza 6,20–49; w anglosaksońskiej literaturze nazwana ‘kazaniem na równinie’). Przypowieść ta u Łukasza i Mateusza jest podobnie opowiedziana. Są to radykalne słowa Jezusa dotyczące praktycznego życia chrześcijańskiego.
W tych rozdziałach zawarte są wypowiedzi Jezusa dotyczące dobrego i złego czynienia.
Na końcu tych wypowiedzi znajdujemy przypowieść o dwóch budowniczych. Przypowieść jest jakby konkluzją poprzednich wypowiedzi Jezusa.

Struktura
W przypowieści zostały poruszone następujące kwestie:
1. słuchanie i wprowadzanie w czyn słów Jezusa;
2. budowanie domu;
3. powódź (wichura) i jej skutki.

Przypowieść składa się z dwóch części:
1. Budowa domu z porządnym, solidnym fundamentem na skale
2. Budowa domu bez fundamentu, na piasku
Zastosowano tu formę retoryczną (strukturę) tzw. stopniowego paralelizmu (stopniowego zestawienia, porównania cech podobnych). Jest to struktura tekstu, w którym znajdują się części podobne (np. człowiek budujący dom). Klimaks (tu: powódź i jej skutki) znajduje się na końcu każdej poszczególnej części paralelizmu. Tekst umieszczony powyżej na początku artykułu wydrukowany został w taki sposób, aby widoczna była omawiana struktura.

Istnieją pewne różnice między wersją Mateusza i Łukasza. Mateusz bardziej podkreśla  różnicę między mądrym i głupim człowiekiem, podczas gdy Łukasz podkreśla skutki budowania domu z fundamentem lub bez fundamentu. 

Kontekst kulturowy
Budowanie domu jest w Biblii często używane jako metafora dla uczenia się (por. np. 2 Samuel 7,13; Psalm 89,14; Jeremiasz 22,13-14 i inne).
W czasach nam współczesnych wielu już nie doświadcza budowy domu własnymi siłami. W starożytnym świecie bliskiego wschodu budowa domu oznaczała ogromny wysiłek. Budowa domu wymagała dużo pracy i czasu.
W starożytnym Izraelu budowano domy tylko w lecie, gdyż nikt nie miał ochoty na budowanie zimą, w okresie dużych opadów deszczu a czasami nawet śniegu. W lecie istniał inny problem, mianowicie ziemia była sucha i przez to twarda jak kamień.
W Izraelu ilość opadów rocznie była porównywalna do opadów w północnej Europie, z tą tylko różnicą, że w Izraelu opady skoncentrowane są w porze deszczowej, trwającej mniej więcej 50 dni (listopad-luty). Opady w tym okresie mogą być bardzo intensywne, powodując nieraz lokalne powodzie i przesunięcia ziemi.  

Można wyobrazić sobie kogoś nie posiadającego wyobraźni, który wolałby oszczędzić sobie wielu dni ciężkiej pracy, czyli kopania rowów na fundament w upalne dni. Bez położonych fundamentów udałoby mu się zapewne zakończyć budowę przed sezonem deszczowym. Jeśli miałby szczęście, że akurat w zimie nie byłoby obfitych opadów jego budynkowi nic by nie groziło. Jeżeli natomiast opady okazałyby się obfite, glina pod budynkiem nasiąknęłaby wodą zamieniając swą konsystencję w coś w rodzaju miękkiego budyniu. Dom stałby dopóki ziemia pod nim byłaby twarda, ale po obfitych deszczach taki dom bez fundamentu bez wątpienia runąłby. W 1991 roku miało miejsce podobne wydarzenie, w Jeruzalem blok apartamentów zawalił się właśnie z powodu braku fundamentów.

Kontekst biblijny
Przypowieść Jezusa nie jest tylko przykładem z życia codziennego. Jego wypowiedź ma swoje źródło w Księdze Izajasza 28,14-18.
Tekst z Izajasza jest tzw. chiazmem składającym się z siedmiu części. Chiazm to struktura bardzo często występująca w Biblii, zawierająca elementy, które powtarzają się (patrz schemat poniżej 1 – 1”). Klimaks, czyli najważniejsze przesłanie tekstu znajduje się zazwyczaj (ale niekoniecznie zawsze) w centralnym miejscu.
Można zaprezentować tekst Izajasza 28,15-18 w schematyczny sposób.

1   zawieranie przymierza ze śmiercią (w.15a)
  2   wykonanie schronienia (w.15b)
    3   budowa, materiał: kamień (w.16a)
      4   klimaks: kto wierzy nie zachwieje się (w. 16b)
    3”  budowa, narzędzia: miara i waga (w.17a)
  2”  zniszczenie schronienia (w.17b)
1”  zerwanie przymierza z śmiercią (w.18)

Izajasz kierował swą wypowiedź do Izraela w obliczu inwazji ze strony Asyrii. Izrael pokładał nadzieję w przymierzu z Egiptem (znanym z kultu śmierci), ufając w swe bezpieczeństwo dzięki pomocy Egiptu. Izajasz nie miał zaufania do budowli, wznoszonej przez Izrael (czyli, przymierza z Egiptem), zapowiadał wielką wichurę (najazd Asyrii), która zniszczy budowlę Izraela.
Bóg dał obietnicę, że On sam położy kamień, wypróbowany, kosztowny kamień. Jest to kamień węgielny, czyli kamień fundamentu, będący jedynym pewnym fundamentem.
Izajasz prezentuje dwie możliwości budowy schronienia, jedno będzie zniszczone, drugie zbudowane na kamieniu, położonym przez Boga nie zostanie zniszczone.

W Świątyni Jerozolimskiej w miejscu najświętszym, gdzie znajdowała się arka przymierza, znajdował się kamień w podłodze troszeczkę wyższy od reszty. Była to pozostałość fundamentu pierwszej świątyni, zburzonej w okresie wygnania babilońskiego. Ten kamień był znany jako „kamień węgielny” lub „fundament” (hebr. Sheteja) stanowiący dla pobożnych Żydów kamień węgielny na Syjonie, o którym mówił Izajasz. Było to dla żydów najbardziej święte miejsce na całej ziemi i stanowiło spełnienie proroctwa Izajasza. Budynek zbudowany na tym fundamencie oznaczał cały kompleks budynków świątyni wraz z całością rytuałów, kultem ofiarnym i wszystkimi przepisami.

W tym kontekście Jezus daje inną interpretację proroctwa Izajasza. Podczas gdy Żydzi wierzyli, że budowanie na fundamencie oznacza utrzymywanie i wykonywanie kultu w świątyni, Jezus mówi, że słuchać i czynić to co Jezus mówi, jest budowaniem na fundamencie. Jezus mówi, że On sam jest kamieniem węgielnym. Buduj na mnie i moim słowie, a nie zachwiejesz się.
Proroctwo Izajasza nie zostało spełnione w odbudowie świątyni jerozolimskiej, lecz w Jezusie Chrystusie.

Jezus mówi, że słuchanie i czynienie Jego słowa jest budowaniem na fundamencie. W innych miejscach w Nowym Testamencie znajdujemy także obraz budowania i budynku.
Jezus mówi o sobie, że jest świątynią (Ew. Mateusza 26,61). Apostoł Paweł pisze, że każdy wierzący jest świątynią Ducha Świętego (1 Koryntian 3,16). Kościół jako wspólnota wierzących jest budynkiem zbudowanym z żywych kamieni na fundamencie, którym jest Jezus, Kamień Węgielny (1 Piotra 2,5-7). (Por. także: Psalm 118,19-28; Rzymian 9,32-33; 1 Koryntian 3,10-17; Efezjan 2,20).
Także w Księdze Ezechiela 33,29-33 jest mowa o słuchaniu słów Pana, ale nie wprowadzaniu ich w czyn.

Innymi tematami ze Starego Testamentu, powracającymi w tej przypowieści są kontrast miedzy błogosławieństwem za posłuszeństwo a przekleństwem za nieposłuszeństwo (por. Ks. Powt. Prawa 28; Ks. Przysłów 10,25; 12,7; Ezechiela 13,10-16; 33,30-32).
Także znany ze Starego Testamentu kontrast między mądrym (pobożnym) a głupim (niepobożnym) człowiekiem powraca, chociaż bardziej akcentowane w wersji wg Mateusza (por. np. Psalm 1 i 37).

Interpretacja
Istnieje rabińska przypowieść, który mówi: ten kto studiuje Torę i wprowadza ją w czyn, buduje mocny dom z kamieni, lecz ten, kto tylko słucha Tory, ale nie wprowadza słów w czyn, ponosi klęskę.
Jezus mówi coś bardzo podobnego. Dwie kwestie są ważne: słuchanie słów Jezusa, ale w równym stopniu ważne jest i wprowadzanie ich w czyn. Tylko słuchanie słów Jezusa bez uczynków według tych słów, spowoduje klęskę podobną do zawalenia się budynku.

Duchowe bezpieczeństwo zależy od słuchania i czynienia słów Jezusa.
Jest to nieco trudne dla protestantów, gdyż Luter tak mocno protestował przeciwko nauczaniu Kościoła Rzymsko-Katolickiego dot. dobrych uczynków.
Nie chodzi w tej przypowieści jednak o to, że przez działanie (uczynki) można zostać zbawionym. Jesteśmy bowiem zbawieni tylko z łaski, przez wiarę (czyli wiara jest przy tym narzędziem). Ale wiara składa się zarówno ze słuchania jak i działania.
Wiara bez uczynków jest martwa, czyli, nie jest w ogóle wiarą. Innymi słowami, wiara bez uczynków jest rzeczą niemożliwą (Por. Ew. Łukasza 6,24-45; Ew. Mateusza 7,16-20; por. także: Jakuba 2,14-26).

Przypowieść bywa często traktowana jako alegoria, czyli interpretowana jest w taki sposób, że każdy element przypowieści ma poszczególne znaczenie przenośne.
Jednak nie jest to alegoria, lecz podobieństwo. Kto przychodzi do Jezusa i Jego słowa słucha i wprowadza je w czyn jest podobny do tego, który buduje dom na skale.
W innych tekstach w Biblii skała jest używana jako metafora oznaczająca Boga lub Jezusa, ale w tej przypowieści skała nie ma takiego przenośnego znaczenia.
Znaczenie jest następujące: jeśli nie tylko słuchasz słowa Jezusa ale i czynisz według nich, nie zachwiejesz się i nie zginiesz, lecz będziesz stał mocno jak dom zbudowany na skale.
Przypowieść więc apeluje do słuchacza/ czytelnika aby nie tylko słuchał słów Jezusa, ale aby te radykalne słowa także wprowadzał w czyn.
Przypowieść nie zostawia nam wątpliwości co do tego, że wprowadzanie słów Jezusa w czynu jest ciężką pracą, podobną do kopania rowów i kładzenia tam fundamentów w gorące letnie dni.

W komentarzach biblijnych istnieje sporo dyskusji na temat znaczenia powodzi w omawianym tekście. Można to interpretować w świetle znaczenia Izajasza 28 jako nadchodzący najazd Rzymian. Pobożni Żydzi wierzyli, że świątynia i kult ofiarny są spełnieniem Izajasza 28, ale całkowite zniszczenie Jerozolimy i świątyni przez Rzymian w roku 70 n.e. przeczy temu.

Wypowiedzi Jezusa w poprzednich rozdziałach sugerują, że chodzi także o sąd ostateczny (Ew. wg Łukasza 6,21.23.25.35.38).
Można rozpatrywać to w szerszym aspekcie twierdząc, że powodzie oznaczają ogólnie trudności.
Nie jest jednak najistotniejszym, aby dokładnie określić znaczenie powodzi w omawianym tekście (gdyż przypowieść ta nie jest alegorią) Można by było stwierdzić, że to znaczenie powodzi zawiera wszystkie powyższe elementy.
Wiara w Jezusa nie ochroni nas przed katastrofami w naszym życiu, czy w znaczeniu dosłownym, czy przenośnym. Jeśli nasza wiara jest mocno ugruntowana i oparta na Jezusie, nie musimy się jednak obawiać, bo nasz ‘dom’ stoi mocno i nie zawali się.  

Dobre zrozumienie tej przypowieści może przyczynić się do skorygowania pewnego sposobu myślenia, oddzielającego wiarę od uczynków, co w Biblii jest zupełnie niemożliwym.
Ważnym przesłaniem w tej przypowieści jest czynienie, ale w kontekście całości Nowego Testamentu trzeba także wyjaśniać, że to zdecydowanie nie oznacza, że nasze czyny pomagają nam w naszym zbawieniu. Wierzący jest wolny z łaski, w Chrystusie, poprzez wiarę – wiarę aktywną.


25 September 2012

Przypowieść o ziarnku gorczycy i kwasie chlebowym



Ew. wg Łukasza 13,18-19
(Teksty paralelne: Ew. wg Mateusza 13,31-33; Ew. wg Marka 4,30-32)

18 (Jezus) mówił też: Do czego jest podobne Królestwo Boga i z czym je porównam? 19 Podobne jest do ziarnka gorczycy, które pewien człowiek wziął i posiał w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się drzewem, a ptaki zagnieździły się w jego gałęziach.
20 Następie powiedział: Do czego mam przyrównać Królestwo Boga? 21 Podobne jest do zakwasu, który pewna kobieta wzięła i zmieszała z trzema miarami mąki, aż wszystko zakwasiło.

Tekst zawiera dwie bardzo krótkie przypowieści, które właściwie są porównaniem. Nie zawierają rozwinięcia. To analogia porównująca elementy codziennego życia Królestwa Bożego.
Powyższe przypowieści są ze sobą związane. W literaturze rabinistycznej wyjaśnienie wyrażone dwoma sposobami, przez dwie analogie było bardzo powszechne. W ST występuje podobny sposób grupowania podobnych przypowieści (por. Ezechiela 17,2-24; 19,2-14).

Kontekst
W Ewangeliach wg Mateusza i Marka przypowieść ta jest częścią grupy przypowieści o Królestwie Bożym. U Łukasza natomiast przypowieść występuje zaraz po opowieści o wyzwoleniu kobiety od ducha niemocy (Ew. Łukasza 13,10-17). Przypowieść jest połączona z opowieścią o uzdrowieniu przez wyraz dlatego (powyżej tłumaczony jako też; werset 18 -  lepszym tłumaczeniem początku zdania byłoby: Dlatego Jezus mówił: …).
Opowiadając przypowieść Jezus pragnie wyjaśnić, że to co robi (uzdrowienia i cuda) są znakami królestwa Bożego, które wprawdzie jest jeszcze mało widoczne, ale wzrasta do czegoś wielkiego. We wszystkich trzech Ewangeliach przypowieść przedstawia charakter Królestwa Bożego.

Tło kulturowe
Jezus, jak to zresztą miał w zwyczaju, nie używa obrazu kojarzącego się z dworem królewskim, aby wyjaśnić czym jest Królestwo Boże, lecz obrazu z codziennego życia.
Gorczyca należy do najmniejszych nasionek, ma ok. 1 mm średnicy. Gorczyca była bardzo powszechna na bliskim wschodzie; rozrastała się szybko podobnie jak chwasty. Zarówno w kulturze żydowskiej, jak i w świecie grecko-rzymskim gorczyca była przysłowiowym najmniejszym nasieniem.
Uznaje się, że chodzi o nasiona tzw. gorczycy czarnej (brassica nigra), chociaż mógłby to też być inny jej rodzaj. Ziarenko gorczycy w ciągu kilku dni po zasianiu kiełkuje, i rośnie szybko do wielkości ok. 3-4 metrów, posiada duże liście, szczególnie w dolej części.
Gorczyca nie jest drzewem, lecz krzewem, jednak - w porównywaniu z innymi roślinami ogrodowymi - jest bardzo okazała, dlatego często uznawana jest za drzewo.
Ewangelia Marka jest bardziej dokładna w opisie, używając wyrazu warzywo (gr.: lachanon).
Gorczyca była uważana za wartościową roślinę, mającą właściwości lecznicze. Ta cecha akurat nie ma znaczenia w tej przypowieści. Jedyną istotną cechą akcentowaną  w omawianej przypowieści jest jej bardzo szybki wzrost z niepozornego nasionka do okazałej rośliny.

Niektórzy komentatorzy twierdzą, że według prawa i tradycji żydowskiej (zawartej w Misznie), nie wolno było wysiewać gorczycy w ogrodzie, lecz tylko na polu. To jednak błędna interpretacja. Tekst na który się powołuje (Miszna: m. Kil’ayim 3,1-2) mówi o tym, że nie można wysiewać gorczycy na małej grządce (o powierzchni ok. 1 m2).

Interpretacja
Ówcześni ludzie słuchający Jezusa żyli w oczekiwaniu na Mesjasza. Wielu z nich przyjęło  chrzest Jana Chrzciciela. Słyszeli głoszenie, że nareszcie nadeszło Królestwo Mesjańskie, którego tak długo oczekiwali. Oczekiwali, że teraz nastąpią decydujące wydarzenia, a Jezus porównuje oczekiwane Królestwo z malutkim ziarenkiem, którego prawie nie widać, które ‘znika’ w ziemi po zasianiu. Musiał to być szok dla ludzi. Oczekiwali wielkich spektakularnych wydarzeń, a rzeczywistość okazuje się czymś bardzo małym, niepozornym.

Czy przypowieść jest alegorią?
Alegoria oznacza, że każdy poszczególny element ma symboliczne znaczenie. Np. w historii Kościoła twierdzono, że posianie ziarnka gorczycy oznacza głoszenie, czyli zasianie Słowa Bożego w ludziach; wielki rozmiar drzewa oznacza wielkość Królestwa Bożego, a ptaki oznaczają pogan, którzy uwierzą i znajdą schronienie w Kościele - nowym Izraelu. W Ewangelii Mateusza mowa jest o siewcy, który w alegorycznej interpretacji symbolizuje Jezusa.

Jednak przypowieść nie jest alegorią, lecz porównaniem.
Należy najpierw rozumieć jak funkcjonuje przypowieść, a jak analogia.
Jezus mówi: Królestwo Boga (…) podobne jest do ziarnka gorczycy, które pewien człowiek wziął i posiał w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się drzewem, a ptaki zagnieździły się w jego gałęziach.
Trzeba zadać pytanie, co Jezus porównuje z czym? Królestwo Boga nie jest porównywane z ziarnkiem gorczycy, ani z drzewem, lecz z procesem, który ma miejsce, kiedy z malutkiego ziarenka wyrasta drzewo.
Ziarenko gorczycy jest tak małe, prawie go nie widać, a kiedy zostanie posiane w ziemi, w żaden sposób nie można go odnaleźć. Można byłoby się zastanawiać, czy jest możliwe, że cokolwiek z niego wyrośnie, czy może ziarenko zginie zupełnie. Wyrośnie z niego potężny krzew, ale aby mógł wyrosnąć ziarenko musiało najpierw zniknąć (zginąć) w ziemi. Tak jest z Królestwem Boga. Początek wygląda na mało znaczący, niewidoczny, ale niewątpliwym jest, że powstanie, wyrośnie w coś wielkiego i znaczącego.

Możliwa aluzja do Starego Testamentu
Wielu komentatorów uważa, że ptaki, oraz drzewa są aluzjami do Starego Testamentu. Szczególnie do Psalmu 104,12, Ezechiela 17,22-24; 31,3-6; Daniela 4,9-12, 20-27.
Drzewo, w którym ptaki znajdują schronienie w Starym Testamencie stanowi obraz silnego królestwa, dającego schronienie innym królestwom i narodom (por. Ks. Sędziów 9,15; Treny (Lamentacje) 4,20; Ezechiel 17,23; 31,6; Daniel 4,11-12). Ptaki w Starym Testamencie czasami bywają obrazem narodów pogańskich (por. Ezechiel 17,23; 31,6; Daniel 4,11-12). Także w literaturze rabinistycznej ptaki symbolizują pogan, szukających schronienia u Izraela (np. Midrasz Psalmu 104,12).
Najbliższe aluzje znajdujemy u Ezechiela 17,23, gdzie drzewo reprezentuje Izrael, a ptaki symbolizują pogan. Drzewem jest tu wielki cedr, w porównaniu z którym gorczyca nie jest niczym więcej, jak tylko małym krzewem.  
Problematycznym jest, że aluzja nie jest zupełnie jasna, z pewnością nie chodzi tu o cytat lub parafrazy tekstu ze Starego Testamentu. Jeżeli chodzi o aluzje, nie są one do konkretnego tekstu, lecz raczej do ogólnej idei drzewa dającego schronienie. Poza tym nie jest jasnym o ile pierwsi słuchacze rozumieliby ewentualną aluzję.
Dlatego lepiej nie podkreślać ewentualnej aluzji do Starego Testamentu.

Przypowieść o zakwasie
Zakwas miał przeważne negatywne znaczenie symboliczne, ale nie zawsze. Podczas święta Paschy, należało oczyścić dom z wszelkiego zakwasu i jeść przez tydzień tylko chleb nie zakwaszony. Jednak nic nie wskazuje na to, że w tejże przypowieści ewentualne znaczenie negatywne nie gra jakiejś roli.

Zakwas nie jest tym samym co drożdże (zawierające pewien rodzaj bakterii). Zakwas był w starożytności kawałkiem fermentującego ciasta na chleb. Zawsze zatrzymywano trochę sfermentowanego ciasta, które łączono z nowym ciastem, aby rozpocząć proces fermentacji.
Według Miszny pieczenie chleba było jednym z siedmiu obowiązków kobiety.
Ponieważ domy wiejskie były bardzo małe, pieczenie chleba zazwyczaj odbywało się na podwórku, często wspólnie z sąsiadkami. Jedna miara zawiera ok. 13 litrów suchej substancji. Trzy miarki mąki wystarczały na chleb dla ok. 100-150 osób. Była to też maksymalna ilość, którą kobieta sama mogła jednorazowo upiec.

Także ta przypowieść została zalegoryzowana przez Kościół. Według alegorycznej interpretacji, kobietą jest Maria lub Kościół (lub ewent. synagoga). Zakwasem byliby apostołowie, doktryna chrześcijańska lub wiedza Pisma Świętego. Trzy miarki mąki były w historii Kościoła interpretowane na 17 różnych sposobów!
Ale także w tejże przypowieści niewątpliwym jest, że nie jest to alegoria, lecz analogia, porównywanie.
Podobnie jak ziarenka gorczycy są małe i wyglądają na niewiele znaczące, także ilości zakwasu są niewielkie. Ten zakwas jednak, włożony do mąki, ma niesamowite działanie. Działa niewidocznie, początkowo w ogóle niezauważalnie, ale z czasem działanie jego staje się coraz bardziej widoczne i nie można go przeoczyć.

Przesłanie przypowieści
Przypowieści często są odpowiedzią lub reakcją na pytanie, zwątpienie lub ideologie ludzi.
Na co reagują omawiane przypowieści?
Żydzi oczekiwali Mesjasza i Jego królestwa, będącego odnowionym królestwem Dawida. Jezus widzi siebie jako Mesjasza, głosi Królestwo i dokonuje cudów. Ale gdzie jest jego królestwo? To pytanie, które zadają sobie zarówno przyjaciele, uczniowie jak i przeciwnicy Jezusa.

Pierwsza przypowieść skupia się na ziarenku, znikającym w ziemi. Nie skupia się na człowieku, który sieje, ani na drzewie, ani na ptakach. Tak samo druga przypowieść nie koncentruje się na kobiecie, mieszającej mąkę, ani na chlebie, lecz skupia się na zakwasie, który zostaje schowany w cieście. 
Przypowieść nie koncentruje się na wyniku, lecz na procesie, na sposobie działania Królestwa Bożego, na jego wzroście. Jest to proces, który początkowo jest niewidzialny, ale z czasem dający wielki wynik.
Najpierw ziarenko musi zginąć w ziemi, zakwas również musi całkiem zniknąć (zostać schowanym) w cieście. Jest to konieczność: tylko w ten sposób jest możliwym, aby wyrósł w drzewo, aby powstało dobre ciasto na chleb.  

Jezus nie wyglądał na króla. Urodził się i wychował na wsi, w raczej skromnych warunkach. Jako dorosły człowiek był społecznie mało znaczący i posiadał przeciwników, o wiele silniejszych faryzeusze. W końcu został w Jerozolimie aresztowany i otrzymał wyrok śmierci. Wydawało się wówczas, że Jezus przegrał, że się pomylił, i że z głoszonego Królestwa Bożego nic nie będzie. Podobnie jak ziarenka gorczycy lub zakwas ukryty w cieście, Jezus stał się niewidoczny. Słowo Boże natomiast mówi, że właśnie na krzyżu Jezus zwyciężył jako Król wszechświata. Kościół zaczął funkcjonować początkowo jako małe grupy i dzisiaj nadal często stanowi niewielką część społeczeństwa. Często Królestwo Boże nie jest widoczne, ale podobnie jak ziarenko gorczycy nie jest widoczne w ziemi (a jednak wyrasta w wielki krzak), tak Królestwo Boże będzie wielkie i widzialne dla każdego (Por. Ks. Apokalipsy 21-22).  
To reguła lub prawo w Królestwie Bożym: pierwsi będą ostatnimi, a ostatni będą pierwszymi; słabsi będą silnymi, a silni nie będą posiadać takiego znaczenia, jak im się wydaje. Siła Boża tkwi w słabości (por. 1 Koryntian 1,26-31; 2 Koryntian 12,9). Przypowieść jest wezwaniem, zachętą, aby spoglądać innymi oczami na rzeczywistość, czyli – jak określił jeden z komentatorów – patrzyć na świat z perspektywy ziarenka gorczycy.