12 September 2022
05 September 2022
1 Królewska 17:8–24
17:1-6
W Prawie Mojżeszowym
Pan wyraźnie powiedział, że będzie błogosławił Izraelowi pod warunkiem, że bedą
Mu wierni, a jeśli nie - stracą wszystko (V Mj. 28:1-6, 23-24; 32:46-47).
Dlatego też nagle
przed królem stoi prorok, ogłaszając mu sąd Boży z powodu jego grzechu. Lud był
niewierny, ale Pan zawsze jest wierny swoim Słowom, dając błogosławieństwa, ale
też nakładając kary i potępienie. Sądem Bożym jest brak deszczu i rosy, aż do
momentu, kiedy Eliasz go zapowie.
Izrael doświadczy
kary Bożej, ale Pan troszczy się o swojego proroka i nakazuje mu przyjść do
miejsca, gdzie będzie mógł żyć bezpiecznie poza zasięgiem wpływów Achaba.
Eliasz przekroczył Jordan, symboliczną granicę ziemi obiecanej, i żyje na
wschód od ziemi obiecanej w niekultywowanej ziemi, w pustyni. Tam przy potoku, (który
był wadią), Bóg sam karmi Eliasza. Podczas wędrówki przez pustynię, Izrael otrzymywał
co rano chleb (manna) a co wieczór dostawał mięso (por. II Mj. 16:8, 12-13).
Eliasz otrzymuje nawet więcej, dwa razy dzienne może jeść i chleb i mięso.
Eliasz jest
symbolem tego, czym Izrael miał być: Eliasz reprezentuje prawdziwy wierny
Izrael. Dlatego Bóg nie opuścił swego proroka, ale dał mu wszystko, czego potrzebował.
17:7-16
Nie wiemy jak
długo Eliasz przebywał nad potokiem, z pewnością tak długo, aż cała ziemia już
poważnie ucierpiała z powodu suszy.
W końcu potok
wysechł. Pan mógł oczywiście sprawić, aby nadal zawierał wodę, ale miał nowe zadanie
dla Eliasza. Pan informuje Eliasza o wdowie, która będzie go żywić. Jest to
bardzo dziwne, gdyż wdowy w tamtych czasach same potrzebowały pomocy i nie były
w stanie troszczyć się o innych.
Eliasz ma się
udać do Sarepty, miasta fenickiego (obecnie Liban) pomiędzy Tyrem a Sydonem, do
kraju Baalu, ziemi, skąd pochodziła Izebel. Pan chce uderzyć Baala na jego
terenie i zwyciężyć. Pan pomija swój lud a w kraju Baala, wdowa nie należąca do
ludu Bożego będzie żyła w obfitości, podczas gdy Izrael cierpi i umiera z
głodu.
Susza oznaczała,
że Baal był martwy i czekał na wyzwolenie przez innego boga, dlatego nie był w
stanie pomóc wdowie z jego ziemi. Pan przekracza granicę i przychodzi, aby
wdowa mogła żyć.
Pan jest
suwerenny, ludzkie granice nie są dla niego przeszkodą, On może rozkazać
pogańskiej kobiecie, aby troszczyła się o jego sługę.
Pan nigdy nie
był prywatną własnością Izraela; Izrael miał być świadectwem dla narodów, gdyż
Pan chce błogosławić przez potomków Abrahama wszystkie narody na świecie (I Mj.
12:3; 18:18; 22:18). Zamiast być świadectwem i światłem dla pogan, Izrael
przyjął od nich ciemność i stał się jak pogańskie narody. Skoro zaufali bałwanom,
otrzymali to, co może dać bałwan, czyli: nic.
Izrael
odrzucił Pana, dlatego Pan pójdzie do pogan. Było wiele wdów w Izraelu, ale
Eliasz poszedł do wdowy pogańskiej (Łk. 4:25). Potem Pan Jezus, będąc odrzucony
przez lud Izraela, poszedł do pogan w okolice Tyru (Mt. 4:15; Mk. 7:24-30).
Izrael szuka innych bogów, aby otrzymać od nich to, co właściwie Pan chce i
może im dać. W związku z tym, że odeszli od Pana i szukali nowych bogów Pan
szuka innego narodu, aby mu dać to, co miał otrzymać lud Boży.
Wdowa nie
wierzyła w Boga Izraela, co wyraziła przez swoją przysięgę, w której odwołała
się do obcego jej Boga, do Boga Eliasza (którego widocznie znała ze słyszenia)
mówiąc: Jako żyje Pan, Bóg twój… (17:12). Bóg jednak wybrał tą konkretną
pogańską wdowę, aby wyrwać ją z ciemności i błogosławić jej oraz aby wypełniła określone
zadanie.
Było wiele
wdów w Izraelu, które Pan mógł wybrać, ale wybrał wdowę spoza ludu. Kiedy Jezus
przypomina Izraelowi ten fakt, ludzie z jego rodzinnego miasta Nazaret chcą go
zabić (Łk. 4:25-26).
Pan pomija
wybrany naród Izrael. Podróż Eliasza do Sarepty był znakiem sądu nad Izraelem.
Wymaganie Eliasza,
aby wdowa przygotowała jedzenie najpierw dla niego może wydawać się
egoistycznym. To głoszenie Ewangelii: oddaj Panu pierwsze miejsce w twoim
życiu, i to będzie cię coś kosztować, ale Pan uratuje cię od śmierci i
wynagrodzi życiem. Pan chce, aby wdowa oddała wszystko, co miała, a Pan da jej jeszcze
więcej.
Pan dokonuje
cudu karmienia. Cuda w Biblii nigdy nie są celem samym w sobie, lecz potwierdzają
Słowo Boże, oraz ku zbawieniu (Hb. 1:1; 2:4). Eliasz prosi wdowę, aby zaufała.
Pan wynagradza to dokonując cudu, potwierdzając, że Jego słowa są prawdą.
W tym okresie
suszy i cierpienia wdowa żyje w obfitości i może jeść ile chce. W Biblii nowe
życie jest często opisane obrazami wziętymi z rolnictwa, jako ziemia uprawna,
gdzie niczego nie brakuje (np. Amos 9:13-15; Jol. 3:18; Ez. 47:12; Zach 3:10),
tak jak w raju niczego nie brakowało. Wdowa i jej syn doświadczają przedsmaku
tego przyszłego życia (por. Obj. 21:4-5; 22:1-5).
17:17-24
Wszystko
wygląda dobrze, ale dzieje się coś strasznego. Pan daje życie, ale też może je zabrać.
Pan testuje. Abraham po wielu latach oczekiwania nareszcie miał syna, a Bóg poprosił,
aby go oddał (I Mj. 22).
Pan ma prawo
zabrać życie, które dał (Job 1:21). Pan jednak obiecał, że wdowa i jej syn będą
żyli. Syn zmarł, a tylko przez wiarę, wdowa otrzymała go z powrotem (Hb.
11:35).
W mitologii
kanaanickiej i fenickiej, Baal był bogiem nie tylko płodności, sztormu i deszczu,
ale też był widziany, jako dawca życia. Pan przekrocza granice ziemi, i udowadnia
na ziemi Baala, że ten nie ma mocy, jest martwy, a tylko Pan rządzi. Według
mitologii Baal co roku sam był więziony w krainie zmarłych, czekając na
wyzwolenie. Pan może wejść do krainy zmarłych i zabrać stamtąd chłopca,
udowadniając przez to, że nie tylko jest większy i silniejszy od Baala, ale też
od Mota, kanaanickiego boga śmierci.
17:18-23
Śmierć
oznaczała rytualną nieczystość. Jeśli ktoś wchodził do pokoju, gdzie leżał
martwy, lub dotknął martwego ciała, stawał się rytualnie nieczystym. W
przypadku Eliasza jest inaczej. Przez niego chłopiec wraca ze śmierci do życia
i jest znowu rytualnie czysty. Tak samo, jak trędowaty może przyjść do Jezusa,
a Jezus nie staje się przez to nieczysty, natomiast trędowaty staje się czysty.
Boża moc jest większa niż nieczystość.
To wyjątkowy
czyn w Biblii, do momentu życia Jezus na ziemi, nikt nie przywróci martwego z
powrotem do życia, oprócz Eliasza i Elizeusza. Nawet u Mojżesza nie czytamy o
budzeniu z martwych.
W swojej
modlitwie Eliasz najpierw powtarza skargę wdowy, modli się więc z jej punktu
widzenia (w. 20b). Taka jest postawa i sposób, w jaki wierzący przychodzi do tronu
Bożego: szczere wyrażenie żalu, ale w taki sposób, że oczekuje się zbawienia od
Pana.
Nie jest
całkiem jasnym, dlaczego Eliasz trzy razy położył się na chłopcu. Być może
miało to znaczenie symboliczne.
17:24
Wdowa mieszkała
już jakiś czas z prorokiem Pana, ale teraz naprawdę odkryła, że Pan nie jest jednym
z bogów, jak inne pogańskie bożki, obiecujące dużo i nic nie czyniące. Odkryła,
że tylko PAN jest Bogiem, który ma moc nad żywymi i zmarłymi, nie tylko zbawia
od zagrożenia śmiercią ale nawet od samej śmierci.
Cuda
potwierdziły, kim jest Bóg. To jest doświadczenie Izraela: Bacz,
abyś nie zapomniał Pana, Boga twego (…) który na pustyni karmił cię manną,
której nie znali twoi ojcowie, aby cię upokorzyć i aby cię doświadczyć, lecz w
przyszłości obrócić ci to ku dobremu (V Mj. 8:11a, 15).
Wzbudzenie z
martwych syna wdowy jest znakiem wskazującym na większą rzeczywistość, tak jak wzbudzenie
z martwych córki Jaira (Mk. 5:21-24, 35-43), syna wdowy z Naina (Łk. 7:11-17), Łazarza
(Jn 11:1-44). Znaki te pokazują prawdziwą moc Jezusa, Który sam wstał z
martwych i pokonał śmierć, aby każdy, kto w Niego wierzy miał życie wieczne.
Eliasz i
Jezus
Prorok Eliasz
reprezentował prawdziwy i wierny Izrael, ale był człowiekiem, grzesznikiem
potrzebujący tak samo zbawienia, jak każdy inny. Eliasz jest typem Jezusa
Chrystusa, Który jest prawdziwym Izraelem, spełniającym całe Prawo, czyniącym
wszystko to, co Izrael powinien czynić, ale nie czynił. Dlatego sprawiedliwość
Jezusa Chrystusa jest naszą sprawiedliwość. Dlatego Jezus sam jest dawcą wody
dla spragnionych, jest źródłem, które nigdy nie wysycha (Jn. 4:10-14; 7:37-39).
Eliasz mieszkał
u fenickiej wdowy, a Bóg ją karmił przez długi czas, aby żyła. Jezus nakarmił
ponad 5.000 a potem ogłosił, że sam jest chlebem żywota, aby ci, którzy jedli i
uwierzyli, nie musieli umrzeć wieczną śmiercią (Jn 6:32-59).
Pan oszczędził
Eliasza i dał mu wszystko, czego potrzebował. Natomiast swego Syna Jezusa Bóg
nie oszczędził, lecz wylał cały swój gniew na Niego, gdy wisiał na krzyżu, a Eliasz
nie przyszedł, aby go uratować (Mt. 27:47-49).
Mitologia
kanaanicka i fenicka głosiła, że Baal co roku umierał i mógł powrócić do życia tylko
za pomocą bogini Anat, która musiała go wyzwolić z mocy Mota, boga śmierci.
Jezus też podjął
walkę z wrogiem, zmarł, ale zmartwychwstał raz na zawsze. Jezus nie potrzebował
pomocy innego boga, lecz sam wstał z martwych, udowadniając, że zwyciężył
ostatecznie nad śmiercią i złamał siłę szatana.
Wdowa myślała,
że syn zmarł z powodu jej grzechów (1 Krl. 17:18), ale Bóg oddał jej go. Śmierć
jej syna nie może być karą za jej grzechy, ponieważ w żaden sposób nie byłaby w
stanie za nie zapłacić. Tylko śmierć Syna Bożego może zapłacić za grzechy, Bóg
nie chce zabrać syna wdowy, lecz zamiast tego oddał swego własnego
pierworodnego Syna na śmierć, aby wdowa i jej syn oraz każdy, kto uwierzy, mogł
żyć wiecznie z Nim.
Mimo faktu, że
nadal żyli w grzesznym świecie, i kiedyś umarli, wdowa i jej syn mogli
doświadczyć przedsmaku zmartwychwstania w Chrystusie.
29 August 2022
Które uczynki są dobre?
Ale które uczynki są dobre?
Tylko te,
które wypływają z prawdziwej wiary (Rz 14,23), które wykonywane są zgodnie z
Prawem Bożym (1 Sm 15,22; Ef 2,10) i na Jego chwałę (1 Kor 10,31), nie zaś te,
które są oparte o ludzkie kryteria lub ustanowienia (5 M/Pwt 12,32; Ez 20,18 i
n.; Iz 29,13; Mt 15,9).
Katechizm Heidelberski, pytanie i odpowiedź 91
Wiele mówi się
o dobrych uczynkach, ale czy rozumiemy, co nimi jest?
Bez nawrócenia
i wiary żaden człowiek nie jest w stanie uczynić dobrych uczynków. Wielu ludzi
w naszym otoczeniu czyni dobrze, chcą pomagać, są mili wobec innych … Czy to
wszystko można określić, jako dobre uczynki? Podstawową kwestią jest to, że nie
my, lecz tylko Bóg Stworzyciel, który ustanowił co jest dobrem i złem, decyduje
o tym, co jest dobrym uczynkiem.
Człowiek zbuntował
się i stał się grzeszny co oznacza, że z natury żaden człowiek nie może czynić
dobrze, lecz tylko to, co w oczach Boga jest złe. Dobre uczynki to nie czyny,
które uznawane są z ludzkiej perspektywy za dobre, czynione z miłości i
miłosierdzia. Tylko człowiek wierzący, prawdziwie nawrócony i posiadający
prawdziwą wiarę jest w stanie czynić dobre uczynki.
Dla Boga
znacząca jest bardziej motywacja niż sam czyn. Dobre uczynki nie są dobrymi
czynami, lepszymi niż inne, lecz są czynami, wypływającymi z prawdziwej wiary.
Apostoł Paweł pisze w liście do Rzymian: wszystko zaś, co nie wypływa z wiary,
jest grzechem (Rz 14,23 –tzw. Brytyjka tłumaczy błędnie przekonanie zamiast
wiara).
Apostoł Paweł
podkreśla w tym fragmencie, że istotny nie jest koniecznie sam czyn, lecz
motywacja. Jeśli niewierzący w pewnych sytuacjach spełnia pewne przykazania
Boże (np. nie kłamie, nie kradnie), jeszcze nie oznacza to, że są to dobre
uczynki. Są to mianowicie uczynki bezbożnego, które nie są miłe w oczach
Bożych. Jeśli natomiast wierzący czyni te same czyny, są to dobre uczynki, nie
dlatego, ponieważ byłby lepszym człowiekiem, ale dlatego, że jest nawróconym
człowiekiem, który jest zbawiony przez Jezusa Chrystusa.
Decydująca
jest więc wiara, czyli nawrócenie, gdyż prawdziwa biblijna wiara nie istnieje
bez nawrócenia.
Słowo Boże
zawiera Boże przykazania, które są jasne i mają znaczenie absolutne (por. np.
Mt 19,18; Rz 13,9; Ef 6,2; Jk 2,11). Każdy człowiek ma obowiązek, aby spełnić
wszystkie przykazania Boże, aby całkowicie żyć według Bożej woli, ponieważ Bóg
jest naszym Stworzycielem i Prawodawcą. Przez nasz grzech nie czynimy tego,
nawet nie jesteśmy w stanie. Jesteśmy buntownikami i nawet gdybyśmy chociaż w
pewnym stopniu je spełniali, to nie wystarczy, ponieważ musimy spełnić całą
wolę Bożą.
Bóg nie chce
tylko, abyśmy spełniali jego wolę, ale abyśmy spełniali je z wielką chęcią.
Boże
przykazania są dla wierzącego pieśniami (Ps 119,54) i są słodsze niż miód (Ps
119,103). Jednak grzeszny człowiek widzi to inaczej, uważa, że Boże przykazania
tylko go ograniczają i psują mu radość.
Wyobraźmy
sobie sytuację, gdzie matka woła dzieci do stołu na obiad. Dzieci, które są
głodne przychodzą chętnie, nawet biegną z radością, bo są spragnione. Ale bywa,
że dzieci nie mają ochoty przyjść na obiad, bo są zajęte swoimi sprawami, które
uważają za ważniejsze. Mimo to, powinny przyjść, bo muszą być posłuszne. My
jesteśmy z natury jak te dzieci, które nie chcą przyjść. Tylko nawrócony
człowiek jest w stanie znaleźć radość w spełnieniu Bożej woli.
Boże
przykazania są dobre dla nas a każde dziecko Boże powinno to wiedzieć i
rozumieć. Jeśli rozumiemy, że są dobre, chętnie je wykonujemy. Problemem jest,
że mimo naszego nawrócenia, grzech nadal istnieje i przez nasz grzech często
uważamy, że Boże przykazania ograniczają nas.
W poprzednim
fragmencie Katechizm Heidelberski mówi o tym, co jest prawdziwym nawróceniem
(pytania i odpowiedzi 88-90). To śmierć starego i zmartwychwstanie nowego
człowieka. To oznacza, że nastąpiła wielka zmiana. Człowiek, który z natury
chce tylko grzeszyć i nie chce czynić dobrze zgodnie z wolą Bożą, znajduje się
na drodze do potępienia. Nawrócenie, które jest dziełem Ducha Świętego,
sprawia, że człowiek staje się nowym stworzeniem (2 Kor 5,17). Tylko dlatego
jest w stanie zmienić swoje życie i czynić dobre uczynki.
Każdy wierzący
przeżywa codzienne walki duchowe, nie przestał bowiem grzeszyć, ale też już
zaczął czynić dobre uczynki. Jednak nie jego uczynki są powodem, że jest
zbawiony i uczynki nic nie dodają do zbawienia. Każdy wierzący jest zbawiony
tylko przez Jezusa Chrystusa. Przez wiarę w Niego zmienia się życie nawróconej
osoby. Staje się dzieckiem Bożym i dlatego, ponieważ jest w Chrystusie, jego
dobre uczynki są dobre w oczach Boga, są dziełem wdzięczności, ponieważ
wierzący ma jeden najwyższy cel w swoim życiu: żyć całkowicie ku chwale Bożej.
24 August 2022
List Jakuba 2,14-26
Studium Biblijne
14 Cóż to pomoże, bracia moi, jeśli ktoś mówi, że ma wiarę,
a nie ma uczynków? Czy wiara może go zbawić? 15 Jeśli brat albo siostra nie mają się w co przyodziać i brakuje im
powszedniego chleba,
18 Lecz powie ktoś: Ty masz wiarę, a ja mam uczynki; pokaż
mi wiarę swoją bez uczynków, a ja ci pokażę wiarę z uczynków moich. 19 Ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Dobrze czynisz; demony również wierzą i
drżą.
20 Chcesz przeto poznać, nędzny człowieku, że wiara bez
uczynków jest martwa? 21
Czyż Abraham, praojciec nasz, nie został usprawiedliwiony z uczynków, gdy
ofiarował na ołtarzu Izaaka, syna swego? 22 Widzisz, że wiara współdziałała z uczynkami jego i że przez uczynki stała
się doskonała. 23 I
wypełniło się Pismo, które mówi: I uwierzył Abraham Bogu i poczytane mu to
zostało ku usprawiedliwieniu, i nazwany został przyjacielem Boga. 24 Widzicie, że człowiek bywa usprawiedliwiony z uczynków, a nie jedynie z
wiary. 25 W podobny sposób i Rahab, nierządnica, czyż nie z
uczynków została usprawiedliwiona, gdy przyjęła posłów i wypuściła ich inną
drogą? 26 Bo jak ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez
uczynków jest martwa.
W czasie Jakuba istniał taki sam problem jak obecnie:
wielu wyznaje ustami, że są chrześcijanami, ale w ich życiu tego nie widać.
Jest to wiara wyrażana tylko w słowach a nie w czynach.
Reformatorzy podkreślali, że nie z uczynków, lecz tylko z
łaski przez wiarę zbawieni jesteśmy. Wydaje się, że Apostoł Jakub twierdzi zupełnie
coś innego, oraz że Apostoł Paweł i Jakub są niezgodni.
Jakub nie zaprzecza, że sama wiara może zbawić. Wiara bez
uczynków nie jest wiarą.
Apostoł Paweł podkreśla, że przez uczynki i posłuszeństwo
nie jesteśmy usprawiedliwieni i nie mamy relacji z Bogiem. Apostoł Jakub
podkreśla, że będąc zbawionymi i mając relację z Bogiem, spełniamy dobre uczynki,
które potwierdzają, że jesteśmy zbawieni przez wiarę.
W celu uzgodnienia twierdzeń Pawła i Jakuba, wielu
Biblistów jest zdania, że uczynki dla Pawła są uczynkami zakonu żydowskiego, a
u Jakuba są to uczynki płynące z wiary. Jednak nie ma podstaw aby tak to
rozumieć.
Uczynki wiary są czymś więcej niż czynieniem dobrze (jak
w wersetach 14-15), uczynkiem wiary jest wszystkim co czynimy w posłuszeństwie
Bogu.
Jakub podaje przykład (w. 14-15). Prawdziwie wierzący ma
relację z Bogiem, co oznacza automatycznie, że ma też relację z innymi braćmi i
siostrami. Mieć relację z kimś oznacza, że ta druga osoba nie jest nam obojętna
i chcemy pomóc jej jeśli jest w potrzebie. Dlatego jest rzeczą niemożliwą, aby
wierzący był obojętny wobec innych wierzących, którzy są w potrzebie materialnej.
Nie chodzi tu o ogólne czynie dobrze dla biednych, lecz chodzi tylko o biednych
w rodzinie Bożej, czyli o ubogich wierzących.
Jakub daje przykład osoby, która, widząc potrzebującego, nie
pomaga, lecz tylko życzy mu dobrze. To jest tak jakby w czasie wielkiego mrozu
komuś kto nie posiada ciepłej kurtki życzyć ciepłego wieczoru.
W Starym Testamencie czytamy w wielu miejscach o potrzebie
troszczenia się o potrzebujących braci i siostry (np. Izajasz 58,7-9), a także
sam Jezus mówi o tym (Ew. Mateusza 25,31-46, nie w ogólności o biednych, ale o
biednych wśród wierzących). Apostoł Jan podkreśla, że miłość, będąca częścią
wiary, wyraża się nie tylko w słowach, ale przede wszystkim w czynach (1 Jana
3,17-18).
Żydzi codziennie recytowali wyznanie wiary w jednego Boga,
odrzucając w tych słowach wszelkie inne bóstwa i religie (por. np. 1 Kor.
8,4-6; Gal. 3,20). Ale demony też wiedzą Kim jest Bóg i na podstawie tej wiedzy
drżą (w. 19). Wyraz tłumaczony jako drżeć pochodzi z magii starożytnej i
wyraża ogromny respekt wobec kogoś. Jest to reakcja demonów na poznanie
wszechmogącego Boga. Jednak ten respekt i wiedza nie zbawią ich.
Czyste nauczanie jest bardzo ważne w Kościele, ale samo
nauczanie nie wystarczy.
Wiara więc bez uczynków nie jest niczym więcej niż
prawdziwą wiedzą o Bogu, taką jaką też posiadają demony. Jeżeli nie masz nic
więcej, nędzny jesteś (w. 20). Tekst mówi dosłownie: pusty człowieku,
wiara bez uczynków jest martwa. Grecki tekst można też tłumaczyć: wiara
… nie działa lub jest bezużyteczna. Wiara bez uczynków nie działa, jest
bezużyteczna, jest martwa i nie zbawi!
Wiara bez uczynków jest martwa, co znaczy, że nie jest
wiarą. Wiara bez uczynków, jest jak zwłoki, w których już nie ma życia.
Już w Starym Testamencie znajdujemy nauczanie o czynnej
wierze. Apostoł Paweł mówi, że Abraham przez czynną wiarę został
usprawiedliwiony (Rzymian 4,1-3).
Paweł używa wyrazu
usprawiedliwiony, aby określić przejście człowieka ze sfery grzechu i śmierci
do sfery świętości i życia w Chrystusie. Przez wiarę w Chrystusa, człowiek
utożsamia się z Nim, co Paweł nazywa byciem w Chrystusie, i człowiek staje się
sprawiedliwym (Rzymian 4,5).
Apostoł Jakub
natomiast, mówiąc o tym samym, podkreśla sprawiedliwość człowieka w momencie kiedy
stanie przed Sądem Ostatecznym.
W Starym Testamencie
wyraz usprawiedliwienie oznacza zazwyczaj sąd (wyrok sądu), który deklaruje ‘niewinność’
na podstawie sprawiedliwego zachowania osądzonego. Prawie zawsze wyraz
usprawiedliwienie używany jest w Starym Testamencie w kontekście, mówiącym o
wierności wobec przymierza z Bogiem, co oznacza posłuszeństwo. (np. I Mojż.
38,26; 44,16; Jeremiasza 3,11; Ezechiela 16,51-52; Micheasza 6,11).
Wiara Abrahama była użyteczna, nie była martwa, lecz żywa
i aktywna. Jego wiara stała się doskonała (w. 22), grecki tekst można też
tłumaczyć: wiara została doprowadzona do końca lub: dokończona.
Grecki wyraz tu użyty oznacza docierać do końca, do celu.
Doskonała wiara, która zostaje dokończona istnieje
poprzez dobre uczynki w posłuszeństwie Bogu.
Wiara Abrahama
została wzmocniona i pogłębiona poprzez próby i uczynki, co doprowadziło do
dojrzałej wiary (por. List Jakuba 1,3-4).
Uczynki są koniecznym ‘produktem’ prawdziwej wiary.
Jeżeli rzucę kamień w szybę, to z pewnością pęknie ona i
rozsypie się w kawałki. Rozbicie szyby jest ściśle związane z rzutem kamieniem,
ale rzut kamieniem nie równa się uszkodzeniu szyby. Są to dwa wydarzenia, z
których jeden jest logicznym i nieunikalnym skutkiem drugiego. Przez wiarę
jesteśmy usprawiedliwieni, ale logicznym i nieunikalnym skutkiem prawdziwej
wiary są uczynki. Uczynki udowadniają, że wiara jest prawdziwa. Nie można
mieszać wiary i uczynków, bo są to dwie różne rzeczy, ale są one nierozerwalnie
związane ze sobą.
Jeżeli ktoś twierdzi, że wierzy, ale nie widać u niego uczynków,
możemy stwierdzić na podstawie Pisma, że nie ma wiary.
Abraham wierzył, i już zanim wykonał uczynki i zanim
został obrzezany, był usprawiedliwiony (Rzymian 4,1-17). Uczynki nie były
podstawą, lecz były potwierdzeniem usprawiedliwiającej wiary Abrahama (por.
Ks. Rodzaju / 1 Mojż. 22,12).
Apostoł Paweł bardziej podkreśla chronologię: najpierw
wiara, a potem uczynki, a Apostoł Jakub bardziej podkreśla, że uczynki Abrahama
były potwierdzeniem jego wiary.
Teraz Apostoł Jakub twierdzi coś, co wydaje się być
całkiem przeciwnym do tego, co Apostoł Paweł powiedział: człowiek bywa
usprawiedliwiony z uczynków, a nie jedynie z wiarę (w. 24), podczas gdy
Paweł pisze: człowiek bywa usprawiedliwiony przez wiarę, niezależnie od
uczynków zakonu (Rzymian 3,28). Jak możemy pogodzić te dwa przeciwne
twierdzenia?
Należy pamiętać, że Paweł pisze o wierze jako ‘środku’
przez który zostaniemy włączeni w Chrystusa. Ale wiara też oznacza
posłuszeństwo (Rzymian 1,5). Wiara oznacza wyznanie, że Jezus Chrystus jest
jedynym Zbawicielem (Rzymian 9,1-10) i jest jednoznaczna z całkowitym poddanie
się Mu i życiem w posłuszeństwie i wykonywaniu Jego woli.
Apostoła Jakuba możemy tylko zrozumieć, jeśli czytamy to
co pisze w kontekście. Jakub najpierw
pisał o wierze tych, którzy tylko mówią ustami, ale nie żyją według swojej wiary.
Do nich właśnie mówi, że taka wiara sama nie usprawiedliwia, co potwierdza też Apostoł
Paweł. Wiara zawsze jest czymś więcej niż tylko słowa, wiara jest czynna,
aktywna.
Na końcu jeszcze
dodaje przykład Rahab. Podczas gdy Abraham był ojcem i przykładem wiary dla Żydów
i chrześcijan, Rabab nie była Izraelitką i w dodatku była prostytutką. Ale
także ona została zbawiona przez swoją czynną wiarę.
Wiara zawsze ma konsekwencje w życiu. Jeżeli uważamy, że
jesteśmy chrześcijanami i czasami idziemy do kościoła, ale poza tym żyjemy
dalej jak sami chcemy, jeżeli uważamy siebie za chrześcijan, ale nie chcemy się
całkowicie poddać Panu Jezusowi i żyć według Jego woli, co oznacza radykalne życie
dla niego, to wtedy nie jesteśmy prawdziwymi chrześcijanami.
Należy jednak też pamiętać, że nasze uczynki nie czynią
nas sprawiedliwymi, bo uczynki bez wiary w Jezusa Chrystusa nie prowadzą do
Boga, lecz tylko do piekła.
Bóg chce prawdziwej wiary, co oznacza wyznanie ustami, myślami
i czynami, że Jezus jest Panem, oraz skutków tego czyli owoców wiary, którymi
są uczynki.
Luter napisał (w przedmowie do komentarza do Listu do
Rzymian): Wiara jest żywa i aktywna. … Jest niemożliwym dla wiary nie czynić
dobrze.
18 August 2022
15 August 2022
08 August 2022
Księga Jeremiasza 10:1-16
1 Słuchajcie słowa tego, które Pan mówi do was, domu Izraela! 2 Tak mówi Pan: Nie wdrażajcie się w zwyczaje narodów, nie lękajcie się znaków niebieskich, chociaż narody się ich lękają! 3 Gdyż bóstwa ludów są marnością. Są dziełem rąk rzemieślnika pracującego dłutem w drzewie, ściętym w lesie, 4 które przyozdabiają srebrem i złotem, umacniają gwoździami i młotami, aby się nie chwiało. 5 Są jak straszak na polu ogórkowym, nie mówią, trzeba je nosić, bo nie mogą chodzić. Nie bójcie się ich, bo nie mogą szkodzić, lecz nie mogą też nic dobrego uczynić.
6 Tobie nikt nie dorówna, Panie! Jesteś wielki i
wielkie jest w mocy twoje imię. 7 Któż
by się nie bał ciebie, Królu narodów? Tak, tobie się to należy, gdyż wśród
wszystkich mędrców narodów i wśród wszystkich ich królów nie ma takiego jak
Ty.
8 Wszyscy co do jednego są głupi i nierozumni;
niedorzecznością jest cześć oddawana drewnu. 9 Srebro
cienko sklepane, sprowadzone z Tarszyszu, a złoto z Ofiru, to dzieło
rzemieślnika i rąk złotnika; ich szata jest z błękitnej i czerwonej purpury.
Wszystko to jest robota znawców. 10 Ale
Pan jest prawdziwym Bogiem. On jest Bogiem żywym i Królem wiecznym; Od jego
gniewu drży ziemia, a narody nie mogą znieść jego groźby.
11 Tak mówcie o nich: Bogowie, którzy nie stworzyli
nieba ani ziemi, zginą z ziemi i spod tego nieba.
12 On stworzył ziemię swoją mocą, utwierdził okrąg
ziemi swoją mądrością, a swoim rozumem rozpostarł niebiosa. 13 Na jego głos szumią wody na niebie;
On sprawia, że obłoki podnoszą się z krańców ziemi, On z błyskawic wyprowadza
deszcz i wypuszcza wiatr ze swoich komór. 14 Głupi
jest każdy człowiek i bez rozumu, na wstyd naraża się każdy złotnik z powodu
bałwana, gdyż złudą są i bez życia jego odlane bożki. 15 Są nicością, dziełem wartym śmiechu,
które w czasie swojego nawiedzenia poginą. 16 Nie
takim jak oni jest dział Jakuba, gdyż On jest stwórcą wszechrzeczy, a Izrael
jego dziedzicznym plemieniem. Pan Zastępów jest imię jego.
W powyższych
wersetach Pan Bóg, wszechmogący Stworzyciel mówi do Izraela, który opuścił Go i
wolał służyć martwym pogańskim bożkom. Bóg przemawia, aby Izrael wrócił
(nawrócił się) i uznał, jak niemądrym jest służenie bogom, którzy nie są niczym
więcej niż ludzkie stworzenia uczynione z drewna, złota i srebra.
Bóg jest
Bogiem faktów a faktem jest, że tylko On jest prawdziwym Bogiem (w. 10) i tylko
On działa zbawczo. Faktem też jest, że bożki nie są prawdziwymi bogami, lecz
tylko wymysłem ludzkim, tworem fantazji. Niemądrym jest czcić coś, co sam wymyśliłeś
i zaufać czemuś, co sam stworzyłeś.
Bóg natomiast
jest Bogiem życia (10:1-10), Bogiem stworzenia (10:11-16), ale też Bogiem sądu
(10:17-25).
Ten Bóg mówi
do swego ludu, aby się nie bał. Lęk i drżenie są typowymi cechami służenia fałszywym
bogom. Fałszywe religie prezentują bogów, którzy są nieobliczalni. W przypadku bożków
pogańskich nigdy nie wiadomo, czy będą zadowolone z ofiar i nigdy nie wiadomo,
co będzie się działo, kiedy się rozgniewają. W pogańskich religiach człowiek
jest całkiem zależny od nieprzewidywalnych kaprysów bogów. Jest to też lęk
związany z zabobonami (także dzisiaj jeszcze bardzo powszechny). Wierzyć w zabobony
jest niemądre i jednocześnie oznacza, że ktoś wyznaje, że pewne moce w
przyrodzie mają władzę nad jego losem. Takie myślenie jest dalekie od teologii
biblijnej, dlatego prawdziwie wierzący nie może wierzyć w zabobony ani zachowywać
się tak, jakby wierzył. Nie istnieją rytuały lub czyny, które zapewniłyby szczęście
lub nieszczęście!
Pogańskie religie
czczą elementy stworzenia jak np. słońce i księżyc. Drżą przed przyrodą, która
jest traktowana jako boska i nieobliczalna.
Ci jednak,
którzy żyją w takim lęku i drżeniu z powodu ich wiary w bożki, boską przyrodę i
zabobony pewnego dnia rzeczywiście będą prawdziwie drżeć, kiedy staną przed
Bogiem, który jest Sędzią, gdyż od jego gniewu drży ziemia, a narody nie
mogą znieść jego groźby (w. 10).
Prawdziwie wierzący
ma biblijną teologię stworzenia, co oznacza, że wie, że Pan Bóg jest wszechmogącym
Stworzycielem, który rządzi nad wszystkim co istnieje. Dlatego zarówno ludzie
jak i przyroda są Jemu poddane i nie mogą nic uczynić bez jego woli. Bóg panuje
nad elementami stworzenia i ten fakt wyzwala nas od lęku i drżenia bezbożnych
przed przyrodą. Zjawiska przyrodnicze mogą być groźne, ale wierzący wie, że Bóg
ma wszystko pod kontrolą i nic nie może odłączyć go od Jego miłości (I Mj. 1;
Iz. 40:26. Por. też Rz. 8).
Pan jako
Stworzyciel panuje nad stworzeniem i nad pogodą (por. Ps. 29:3-4; 135:5-7). Słowa,
że On z błyskawic wyprowadza deszcz i wypuszcza wiatr ze swoich komór (w.
13) stanowią bezpośredni atak na kanaanicką religię, która twierdziła, że Baal
był bogiem pogody (1 Krl 17:1). Ponieważ tylko Bóg jest Stworzycielem, tylko On
ma władzę nad deszczem, gradem, chmurami, błyskawicami i wiatrem a Baal jest
niczym więcej niż wymysłem ludzkim, kawałkiem kamienia, marnością.
Dla wyznawców
jakiejkolwiek religii ważnym jest, że ich bóg lub bogowie są żywi i są w stanie
działać. Jeśli w to nie wierzysz, nie ma sensu wierzyć w tych bogów i czcić
ich. Cała religia staje się bezsensowna, jeśli bogowie okazują się martwi,
czyli bezsilni. Biblia daje bardzo wyraźną odpowiedź na pytanie, czy bogowie są
żywi: nie są; wszyscy są martwi, ponieważ jest tylko jeden Bóg, który żyje i
działa, jest to Bóg Stworzyciel, który objawił się w Biblii.
Bóstwa
ludów są marnością (w.
3), lub jak też można tłumaczyć, są nicością. Bożki ludów są tak samo groźne i
niebezpieczne, jak strach na wróble dla ptaków.
Wiele bożków
zostało wykonanych z kosztownych metali (por. II Mj. 32:4; Neh. 9:18), lub z
drewna pokrytego złotem lub srebrem (Iz. 40:18-20). Małe figurki bożków
domowych wykonane były z gliny i wypalone jak ceramika (Sę. 18:17; Iż. 30:22;
42:17). Te bożki są więc niczym innym niż materialnym wytworem ludzkim, które
łatwo można zniszczyć, wyrzucić lub roztopić a materiał użyć na nowe
przedmioty. Zaufać bożkom jest głupie i nierozumne (w. 8). To język z
literatury mądrości, która uczy, że prawdziwą mądrością jest bogobojność (por.
np. Przp. 1:1-7).
Ale Pan
jest prawdziwym Bogiem. On jest Bogiem żywym i Królem wiecznym (w. 10). Tylko Bóg jest Królem narodów.
To tytuł, który był nadany głównemu bogu babilońskiemu Mardukowi (lub Bel, por.
Iz. 46:1; 43:15).
W
przeciwieństwie do martwych bożków, Pan Bóg jest potężny i wielki. Dlatego
biblijna pobożność i bogobojność nie zawiera lęku wobec fenomenów
przyrodniczych, lecz wobec sądu wszechmogącego Stworzyciela, ale też pokorę,
szacunek i uwielbienie jako ludzka odpowiedź na Boży Majestat i Świętość (Ps.
2:11-12).
Jeremiasz
ogłasza to, co wszyscy mają słyszeć: Tak mówcie o nich: Bogowie, którzy nie
stworzyli nieba ani ziemi, zginą z ziemi i spod tego nieba (w. 11). Ciekawym
jest to, że to jedyny werset w Księdze Jeremiasza, który nie został napisany po
hebrajsku, lecz po aramejsku - języku międzynarodowym w czasach Jeremiasza (jak
współcześnie angielski). To rodzaj świadectwa dla innych narodów w języku,
który każdy może rozumieć. Przesłanie, że tylko Bóg jest Bogiem i Stworzycielem
nie jest przeznaczone tylko dla Izraela, lecz dla wszystkich narodów. Każdy
język ma wyznać, że Pan jest władcą.
Bóg stworzył
ziemię przez swoje słowo i mądrość (por Prz. 8:22-31). Do słów tych nawiązuje wypowiedź
Apostoła Pawła o Chrystusie:
15 On jest obrazem Boga niewidzialnego,
pierworodnym wszelkiego stworzenia, 16 ponieważ
w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy
widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze,
czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. 17 On też jest przed wszystkimi rzeczami
i wszystko na nim jest ugruntowane, 18 On
także jest Głową Ciała, Kościoła; On jest początkiem, pierworodnym z umarłych,
aby we wszystkim był pierwszy (Kol. 1:15-18; por 2:3).
Cała historia
pokazuje, że człowiek zawsze preferuje głupstwo związane z bożkami zamiast oddawanie
pokłonu jedynemu prawdziwemu Bogu. Współcześnie wielu ludzi oddaje cześć
martwym bożkom. Wierzą w najróżniejsze siły, moce, aby tylko nie uwierzyć w Boga
Biblii. Wierzą w zbawczą ideologię idealnego społeczeństwa, w zbawczą siłę ekonomii,
pieniędzy, nauki lub samorealizację. Ale tak jak w czasach Jeremiasza, tak i
dzisiaj nadal jest niemądrym wierzyć w inne siły. Tylko Bóg, który objawił się
w Biblii, jest wszechmogącym Stworzycielem, dawcą życia, ale też Sędzią
ostatecznym. Dlatego nie powinniśmy drżeć ze strachu przed siłami przyrody lub losu,
lecz w bogobojny sposób przed Bogiem wszechmogącym, który sądzi, ale który w
łasce przyjmuje każdego, kto uwierzy w jedyne zbawienie, które On daje w
Jezusie Chrystusie.
