20 September 2019

Konieczność interpretacji


Seria Jak czytać Biblię, część 1

Wstęp
Pismo Święte jest najważniejszą księga dla chrześcijanina. Dlatego koniecznym jest, aby codziennie czytać Biblię, ponieważ przez nią Bóg przemawia do wierzących, do Swego Kościoła.
Ważną rzeczą, podkreślaną w Reformacji jest, że każdy wierzący powinien mieć możliwość czytania Słowa Bożego w swoim języku. To wielkie błogosławieństwo, że dostępne nam są różne tłumaczenia Biblii w ojczystym języku.
Jednak czytanie i rozumienie Biblii w praktyce nie jest tak łatwe jak to się wydaje. Pismo Święte często wcale nie jest tak proste. Często czytamy teksty, gdzie nie jesteśmy pewni, jak powinniśmy je rozumieć. Wiadomo też, że istnieje wiele różnych kierunków i ruchów w teologii oraz istnieje wiele różnych kościołów, które bazują na Biblii i uważają, że właśnie oni prezentują właściwą interpretacje Słowa Bożego.
Problemem każdego czytelnika Biblii jest więc: rozumienie we właściwy sposób.

Niektórzy chrześcijanie proponują, by lepiej nie czytać, skoro Biblia jest tak trudna. Bojąc się problemów zwiazanych z niewłaściwym zrozumieniem przez zwykłych ludzi uważają, że czytaniem i wyjaśnianiem powinni zająć się tylko księża i pastorzy.
Inni natomiast twierdzą, że skoro Słowo Boże jest dla każdego wierzącego, każdy bez większych problemów może czytać i rozumieć, wierzący nie potrzebuje pomocy w poprawnej interpretacji tekstu. Skutkiem tego myślenia jest niestety to, że w pewnych zborach i kościołach każdy może interpretować Pismo Święte, może nawet głosić Słowo Boże bez odpowiednego przygotowania. Skutki są oczywiste: głoszenie nie zawsze opiera się wtedy na podstawie właściwego rozumienia Biblii i z tego powodu dzieje się w wielu zborach to, co nie jest dobre i zgodne ze Słowem Bożym. Z powodu braku przygotowania do interpretacji Biblii głosi się herezje w protestanckich zborach, jak np. tzw. Ewangelia sukcesu, niebiblijne nauczanie o Duchu Świętym i Jego darach, awersja przeciw teologii jako wysiłku intelektualnego, lub brak poszanowania boskości Jezusa Chrystusa itp.
Interpretacja Pisma Świętego jest poważną sprawą, wymagającą odpowiedniego przygotowania.

Nie ma czytania bez interpretowania
Można słyszeć stwierdzenia, że nie ma potrzeby interpretacji, ponieważ należy po prostu czytać, co jest napisane, czytać ‘dosłownie’.
Takie twierdzenia są niebezpieczne, mylące. Interpretacja nie jest niczym innym niż znalezieniem znaczenia tekstu. Każdy, kto cokolwiek czyta, interpretuje. Zazwyczaj proces interpretacji jest tak prosty, że nawet nie mamy jego świadomości. Jeżeli np. czytamy krótką wiadomość w gazecie lub rozkład jazdy autobusu, nie musimy zazwyczaj długo zastanawiać się nad znaczeniem. Jednak faktem jest, że intepretujemy znaczenie słów i zdań.
Zazwyczaj zakładamy, że rozumiemy to, co czytamy. Myślimy też, że to, co rozumiemy jest dokładnie tym, co tekst znaczy, co autor chciał powiedzieć.

Pytaniem jest, czy tak jest w rzeczywistości. Nikt nie podchodzi w sposób neutralny do tekstu. Każdy ma wstępne założenia, np. czy autor jest wiarygodny czy nie, czy tekst zawiera tylko ciekawe informacje, czy jest autorytetem dla mnie, itd.
Przy tym należy też pamiętać, że przez kulturę i otoczenie, w którym się wychowaliśmy i w którym żyjemy, możemy pewne rzeczy inaczej rozumieć, niż autor i pierwsi czytelnicy.

Przykład 1
Wyraz ‘krzyż’ kojarzy się dzisiaj z kościołem lub innymi wyrazami wiary, jak np. krzyżyk noszony, jako ozdoba. Rzymsko-katolik kojarzy to z krzyżem na którym znajduje sie postać Chrystusa, natomiast protestant raczej kojarzy z pustym krzyżem.
Dla autorów i czytelników pierwszego wieku, krzyż miał inne znaczenie. Był symbolem okrutnej kary, którą rzymski gnębiciel stosował wobec przestępców i terrorystów. Pierwsi chrześcijanie jeszcze nie używali krzyża, jako symbolu wiary (symbolem była ryba), ponieważ był zbyt drastyczny. Dlatego to, co Nowy Testament pisze o krzyżu, wywoływało u czytelników pierwszego wieku całkiem inne skojarzenia, emocje i rozumienie niż współcześnie. Dzisiaj te słowa w Biblii zazwyczaj już nie wywołują takich emocji, jak w I wieku.
Aby dobrze rozumieć znaczenie tekstu dobrze jest wrócić do czasu pierwszych czytelników. Musimy spróbować zrozumieć, co tekst wtedy znaczył, aby móc rozumieć, co tekst oznacza dla nas dzisiaj.

Przykład 2
Apostoł Paweł często pisze o ‘ciele’, ale często nie chodzi mu o fizyczne ciało. Często chodzi mu o grzeszną naturę człowieka. Po pierwsze jest tu problem tłumaczenia; czy należy grecki wyraz sarks przetłumaczyć jako ciało (dosł.: mięso), czy mniej dosłownie lecz być może bardziej dokładnie, wyraźnie, jako stary człowiek lub grzeszna natura. Po drugie należy zrozumieć te wyrazy w kontekście. Z czym Apostoł to kontrastuje? Często teksty mówiące o ciele i duchu są rozumiane, jako przeciwstawienie cielesnego/materialnego świata i niecielesnego/niematerialnego świata, skutkiem czego jest fałszywa interpretacja Biblii i świata. To interpretacja (zazwyczaj nieświadoma) pod wpływem greckiej filozofii, traktującej materialny świat jako gorszy niż niematerialny.
Chodzi mianowicie o kontrast między duchowym (należącym do Pana) a nieduchowym (należącym do szatana).

Sam Jezus Chrystus interpretuje Pismo Święte.
Sam Pan Jezus pokazał, jak powinniśmy interpretować Pismo Święte:
25 A On rzekł do nich: O głupi i gnuśnego serca, by uwierzyć we wszystko, co powiedzieli prorocy. 26 Czyż Chrystus nie musiał tego wycierpieć, by wejść do swojej chwały? 27 I począwszy od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co o nim było napisane we wszystkich Pismach. 
(…)
44 Potem rzekł do nich: To są moje słowa, które mówiłem do was, będąc jeszcze z wami, że się musi spełnić wszystko, co jest napisane o mnie w zakonie Mojżesza i u proroków, i w Psalmach. 45 Wtedy otworzył im umysły, aby mogli zrozumieć Pisma.  (Łuk. 24:25-27, 44-45).

Z tego tekstu wynika, że uczniowie z Emaus, którzy dobrze znali Stary Testament, jednak nie wiele rozumieli. Jezus musiał im go wykładać. Grecki wyraz używany tu oznacza wykładać, intepretować, wyjaśnić. Uczniowie potrzebowali nauczyciela, który im wyjaśni znaczenie tekstu Słowa Bożego, by mogli zrozumieć.

Sama Biblia uczy, że pewne teksty są trudne
Wielu chrześcijan uważa, że Biblia jest prosta, ale sami autorzy Biblii potwierdzają, że nie jest to prawdą. Apostoł Piotr pisze:
15 A cierpliwość Pana naszego uważajcie za ratunek, jak i umiłowany brat nasz, Paweł, w mądrości, która mu jest dana, pisał do was; 16 tak też mówi we wszystkich listach, gdzie o tym się wypowiada; są w nich pewne rzeczy niezrozumiałe, które, podobnie jak i inne pisma, ludzie niewykształceni i niezbyt umocnieni przekręcają ku swej własnej zgubie.  (2 Piotra 3:15-16)
Wyraz niewykształceni nie ma tu nic wspólnego z wykształceniem szkolnym, lecz określa tych, którzy jeszcze nie wiele wiedzą o wierze, którzy jeszcze niedługo są wierzącymi, lub ci, którzy się nie rozwijali, np. ponieważ nie czytają i badają Pisma Świętego i nie słuchają nauczycieli.
Ci, którzy źle rozumieją Pismo Święte mogą przez to zginąć, co oznacza piekło. Apostoł Piotr używa tu wyrazu, wskazującego na sąd Boży (por. np. 2 Piotra 2:1, 3; 3:6-7, 9). Dobra interpretacja Biblii jest bardzo ważną sprawa, gdyż niepoprawne rozumienie Biblii może mieć poważne konsekwencje, może to być sprawa wiecznego życia lub wiecznego potępienia.

Apostoł przyznaje, że w Biblii są rzeczy niezrozumiałe. Sam Apostoł Paweł wskazuje na to, że coś, co napisał zostało źle zinterpretowane i przekręcone (list do Koryntian, którego już nie mamy,  patrz 1 Kor. 5:9-11). Nie każdy, kto interpretuje i wyjaśnia Pismo Święte jest godny zaufania. Dlatego Nowy Testament ciągle ostrzega przed fałszywymi nauczycielami, którzy są jak wilki wśród owiec. Nauczanie fałszywego nauczyciela jest bardzo groźne dla Ciebie! Fałszywy nauczyciel nie prowadzi do Boga, lecz do piekła.
Niestety zbyt często zdarza się, że w zborze głoszą kazania lub nauczają osoby, które nie są do tego odpowiednio przygotowane, wprowadzając zbór w błąd. To bardzo poważny grzech, gdyż każdy nauczyciel w zborze ma ogromną odpowiedzialność i stanie kiedyś przed Bogiem, jak Apostoł Jakub pisze: Niechaj niewielu z was zostaje nauczycielami, bracia moi, gdyż wiecie, że otrzymamy surowszy wyrok (Jak. 3:1)

Problemem dla młodych w wierze jest to, że nie zawsze odróżniają dobrego od fałszywego nauczyciela. Dlatego koniecznym jest być w zdrowym biblijnym zborze posiadającym dobrze przygotowanych nauczycieli, prowadzących do Boga.
Koniecznym jest, by wierzący sam czytał i badał Pismo Święte, aby dojść do utwierdzenia w Prawdzie (2 Piotra 1:12).

Bóg dał Kościołowi nauczycieli
Ponieważ nie zawsze jest łatwo rozumieć Słowo Boże, Bóg ustanowił nauczycieli w Kościele, aby nauczać lud Boży, co nie jest niczym innym niż wykładaniem znaczenia Pisma Świętego oraz jego praktycznych konsekwencji. W żaden sposób nie chodzi o to, aby w Kościele istniał podział między klerem, który wie wszystko, a laikami, którzy nie wiedzą.
Apostoł Paweł pisze jakie znaczenie i funkcje mają nauczyciele:
11 I On ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami, 12 aby przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowania ciała Chrystusowego, 13 aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości, i dorośniemy do wymiarów pełni Chrystusowej, 14 abyśmy już nie byli dziećmi, miotanymi i unoszonymi lada wiatrem nauki przez oszustwo ludzkie i przez podstęp, prowadzący na bezdroża błędu, 15 lecz abyśmy, będąc szczerymi w miłości, wzrastali pod każdym względem w niego, który jest Głową, w Chrystusa, 16 z którego całe ciało spojone i związane przez wszystkie wzajemnie się zasilające stawy, według zgodnego z przeznaczeniem działania każdego poszczególnego członka, rośnie i buduje siebie samo w miłości.   (Ef. 4:11-16; por. też 2 Piotra 1:12-13).
To, że są nauczycielami, jest zamysłem i planem Bożym, którego nie możemy kwestionować. Po grecku wyrazy pastor (pasterz) i nauczyciel są razem związane.
Celem nauczycieli jest wyposażenie wiernych, aby mogli służyć i dojść do poznania Trójjedynego Boga oraz do dojrzałości.

Nauczanie w Kościele jednak w żaden sposób nie wyklucza samodzielnego czytania i badania Pisma Świętego. Funkcją nauczyciela jest pomoc w rozumieniu i zastosowaniu tekstu, tak, aby wierzący stał się coraz bardziej dojrzały i ugruntowany w wierze i wiedzy.
Dlatego jest dobrą rzeczą, aby przy studiowaniu Biblii korzystać z pomocy nauczycieli w zborze, lub wykładów, książek i innych materiałów, pamietając zawsze przy tym o sprawdzeniu najpierw, czy jest to nauczyciel, lub autor książki godny zaufania.

Artykuł w formacie PDF tutaj.

17 September 2019

Ojcze nasz, któryś jest w niebie


Studium w serii: Ojcze nasz – część 2
Artykuł w formacie PDF tutaj lub tutaj


Katechizm Heidelberski, Niedziela 46
Pytanie 120: Dlaczego Jezus nakazał nam zwracać się do Boga: "Ojcze nasz"?

Aby już na początku modlitwy wzbudzić w nas i dziecięcą bojaźń i zaufanie do Boga, które są podstawą modlitwy. Bóg stał się bowiem naszym Ojcem dzięki Jezusowi Chrystusowi i gdy z prawdziwą wiarą Go o coś prosimy, o wiele mniej nam odmawia, niż odmawiają nam rzeczy ziemskich nasi ojcowie.

Pytanie 121: Dlaczego dodane zostają słowa "Który jesteś w niebie"?

Dlatego, abyśmy nie myśleli w sposób ziemski o niebiańskim Majestacie Bożym i zarazem oczekiwali, że On w swej wszechmocy da nam wszystko, co dla ciała i duszy niezbędne.


Ojciec
Wielu ludzi ma ogromny problem z myśleniem o Bogu jako Ojcu. Często mają bardzo złe doświadczenia z ziemskim ojcem. Wielu z nich nie jest w stanie zwracać się do Boga jako ojca.
Jest to dramatyczny skutek grzechu, który niszczy ludzi i relacje. Należy jednak podkreślić, ze nie nasz ziemski ojciec jest obrazem niebiańskiego Ojca. Odwrotnie: Bóg Ojciec jest dla nas obrazem i przykładem, jakimi my, ojcowie i matki na ziemi, powinniśmy być ojcami i matkami. Jeśli nasz ojciec na ziemi był straszny, nie oznacza to, że Bóg Ojciec jest taki sam. Właśnie nie. Bóg jest prawdziwym Ojcem.
To, że Jezus zwraca się do Boga jako Ojca jest dość wyjątkowe, ale to, że Bóg jest ojcem nie jest już nowe. Już Stary Testament mówi o Bogu jako Ojcu (Psalm 89:27).

Pierwszy raz czytamy o Bogu jako Ojcu w Księdze Wyjścia. Mojżesz ma w imieniu Boga mówić do Faraona:
Tak mówi Pan: Moim synem pierworodnym jest Izrael. Mówię do ciebie: Wypuść syna mojego, aby mi służył. Jeśli będziesz się wzbraniał od wypuszczenia go, Ja zabiję twego syna pierworodnego (Wj. / II Mj. 4:22-23).
W tym tekście jest konfrontacja między dwoma ojcami: Bóg, Ojciec Izraela, oraz faraon, który też ma syna. Który ojciec okazuje się silniejszy? Ojciec faraon, który trzyma syna Boga Ojca w niewoli, czy Bóg Ojciec, który grozi zabiciem syna faraona.
Wiemy, że Bóg Ojciec jest silniejszy, On wyzwolił Izraela, swego syna pierworodnego z niewoli. Niewolnicy stają się synami najwyższego Boga. Dlatego nazwanie Boga Ojcem oznacza nadzieje wyzwolenia.

Także w innych miejscach w Starym Testamencie znajdujemy to (Por. Pwt. / V Mj. 32:6: … Czyż nie jest On ojcem twoim, stwórcą twoim?). A Izajasz mówi też bardzo wyraźnie:
Ty wszak jesteś naszym ojcem, gdyż Abraham nas nie zna, a Izrael nas nie uznaje! Ty, Panie, jesteś naszym ojcem i naszym Odkupicielem. To jest Twoje Imię od wieków (Izaj. 63:16, por. Izaj. 64:8 i Jer. 3:16-19).
Nie Abraham jest prawdziwym ojcem Izraela, lecz sam Bóg Stworzyciel. Oznacza to, że Izrael nie jest przede wszystkim narodem fizycznym, grupą etniczną, lecz duchowym narodem, społecznością. Kontekst słów Izajasza mówi o tym jak Bóg Ojciec wybawił Izrael z Egiptu. Ten tekst też mówi o przyszłym zebraniu ludzi ze wszystkich narodów, którzy będą służyli Panu Bogu.
Tak jak w Księdze Wyjścia także tutaj widzimy, że Bóg Ojciec jest Odkupicielem, Zbawcą.

W Księdze Jeremiasza czytamy:
7 Gdyż tak mówi Pan: Wydajcie radosne okrzyki nad Jakubem, wykrzykujcie nad przewodnikiem narodów! Zwiastujcie, wysławiajcie i mówcie: Pan wybawił swój lud, resztkę Izraela! 8 Oto sprowadzę ich z ziemi północnej i zgromadzę ich z krańców ziemi. Są wśród nich ślepi i chromi, brzemienne i rodzące razem, powrócą tu w wielkiej gromadzie. 9 Oto przyjdą z płaczem, a Ja wśród pocieszenia poprowadzę ich i zawiodę do strumieni wód drogą prostą, na której się nie potkną, gdyż jestem ojcem dla Izraela, a Efraim jest moim pierworodnym.            (Jer. 31:7-9)

Ten tekst przypomina o tekście z Księgi Wyjścia, który mówił o Bogu Ojcu, który wyzwolił swego pierworodnego syna Izraela. Ten tekst w jasny sposób łączy zbawienie (nowe wyjście z Egiptu) z Bogiem jako Ojcem. Powodem sprowadzenia swojego ludu do domu jest to, że On jest Ojcem a Efraim jego pierworodnym synem.
Cały kontekst tego fragmentu mówi o nadejściu Mesjasza, który zgromadzi lud Izraela, który oznacza powstanie „nowego przymierza” które będzie większe od przymierza Mojżeszowego (Jer. 30:1-8, 18-21; 31:31-33).
Miłość ojca jest powodem wybawienia Izraela z Egiptu, a także zbawienia ludzi przez Chrystusa. Kochający Ojciec pragnie sprowadzić ich do obiecanej ziemi, do Królestwa Bożego. Miłość Ojca jest tak wielka, że obejmuje nie tylko zbawienie Izraela, ale także pogan.

Nowe wyjście z Egiptu
Kiedy Jezus mówi do swoich uczniów, że mają nazywać Boga Ojcem, oznacza to, że nadeszła nowa era, w której Bóg zgromadzi swój naród, aby ich zbawić. Uczniowie mają się przygotować na nowe Wyjście z Egiptu, ponieważ Bóg chce ich wybawić, tak samo jak wybawił Izraela z ręki faraona.
Izrael był niewolnikiem ale stał się wolnym synem Boga Ojca. Tak samo w Chrystusie każdy człowiek, który jest niewolnikiem grzechu (Jn. 6:34; Rz. 6:16-20; 1 Jn. 3:8), może stać się wolnym dzieckiem Boga Ojca. Stało się to możliwe, ponieważ tak jak Bóg pokonał faraona, tak Jezus Chrystus pokonał na krzyżu i przez zmartwychwstanie największego wroga, szatana, i dał nam wolność.

W Ewangelii ciągle znowu powtarzane jest, że Bóg jest Ojcem w niebie. Jezus mówi często o Bogu jako swym ojcu, co oznacza, że wyraża w tym szczególną relację którą ma ze swym Ojcem. (np. Mat. 11:25-27. W kazaniu na górze Jezus mówi często o Bogu, waszym ojcu, ale prawie zawsze dodaje: w niebie. (Mat. 5:16, 45, 48; 6:1, 4, 6, 8, 14-15, 26, 32; 7:11).

W Starym Testamencie znajdujemy obraz Boga jako Ojca, ale nigdzie nie widzimy zwracania się w modlitwie do Boga jako Ojca. Jest różnica między „Bóg jest (jak) Ojciec” a „Boże Ojcze.” W Jezusie Chrystusie zaczęło się coś nowego. W Nim mogliśmy stać się dziećmi Bożymi, dlatego w Nim możemy wołać do Boga: Ojcze nasz.

Abba
Wyraz Ojcze jest po Aramejsku: Abba. Jezus rozmawiał z uczniami po aramejsku, stanowiącym codzienny język Żydów w Palestynie w I wieku n.e. (hebrajski był językiem synagogi, grecki był językiem handlu a łacina była językiem urzędowym).
Niektórzy chrześcijanie uważają, że abba oznacza ‘tato’. To jest jedno ze znaczeń, ale wyraz ma znacznie szersze znaczenie. Syn zwracał się do swego ojca używając wyrazu abba, ale także student zwracał się do swego nauczyciela używając tego samego wyrazu. Wyraz abba wyraża bliskość emocjonalną, ale jednocześnie podkreśla wyrażenie respektu i szacunku.

Wyraz abba występuje trzy razy w Nowym Testamencie: Jezus używa go dwa razy (Mk. 14:36) oraz Apostoł Paweł (Rz. 8:15; Gal. 4:6). W każdym przypadku znajdujemy w greckim tekście najpierw aramejski abba, a od razu po tym greckie tłumaczenie ‘ojcze’. Dlaczego? Nie było koniecznym używanie aramejskiego wyrazu w greckim tekście, ale widocznie było to ważne. Wskazuje na to, że wyraz abba miał ważne znaczenie dla pierwszych chrześcijan.

Hebrajska modlitwa tefilin składa się z 18 różnych modlitw, które na różne sposoby zwracają się do Boga. Często Bóg jest w tej modlitwie nazwany Bogiem Abrahama, Izaaka, Jakuba. To oznacza podkreślenie etniczności, Izrael jest szczególnym narodem, powstał od patriarchów (ojców) Abrahama, Izaaka, Jakuba. Ale już w Ks. Izajasza widzieliśmy, że to nie jest najważniejsza cecha Izraela.

We wczesnym kościele, nabożeństwo składało się z dwóch części: pierwsza część była dostępna dla wszystkich i zainteresowanych (tzw. Katechumy). W tej części śpiewali hymny i zostało głoszone kazanie. Druga część natomiast była tylko dostępna dla wierzących, dla ochrzczonych członków kościoła. W tej drugiej części wierzący obchodzili Wieczerzę Pańską i modlili się ‘Ojcze nasz’. Pierwsi chrześcijanie uważali, że to modlitwa tylko dla ochrzczonych wierzących.

Islam ostrzega, że nie można używać ludzkich metafor mówiąc o Bogu. Możemy mówić, że Bóg jest wszechmocny, ale nie że jest jak ojciec. Istnieje oczywiście pewne niebezpieczeństwo, że zbyt łatwo ktoś może myśleć, że Bóg jest prawie taki jak człowiek. Ale sam Jezus naucza nas, aby zwracać się do Boga jako Ojca.

Kim jest Bóg Ojciec?
Mówiąc o Bogu jako Ojcu, Jezus nie opisał Boga na obraz naszych ziemskich ojców, lecz raczej dał całkiem nowy model ojca. Sama Biblia, zarówno Stary jak i Nowy Testament, pokazuje co to znaczy, że Bóg jest Ojcem. Jak wyżej widzieliśmy, Bóg jest Ojcem, Który chroni i zbawia swego syna (Izrael).
W Księdze Ozeasza natomiast czytamy:
1 Gdy Izrael był młody, pokochałem go i z Egiptu powołałem mojego syna. 2 Im częściej odzywałem się do nich, tym dalej oni odchodzili ode mnie; składali ofiary Baalom i kadzili bałwanom. 3 A przecież to Ja sam uczyłem Efraima chodzić, brałem ich na swoje ramiona, lecz oni nie wiedzieli, że to Ja ich leczyłem, 4 przyciągałem ich więzami ludzkimi, powrozami miłości, i byłem dla nich jak ten, który podnosi niemowlę do swojego policzka, i nachylałem się do nich, aby ich nakarmić.                  (Oz. 11:1-4)

Prorok Ozeasz opisuje Boga jako miłosiernego i łaskawego ojca, który ma zbuntowane, nieposłuszne dziecko. Język jest bardzo czuły. Pierworodny Syn Izrael jest nieposłuszny i ucieka od Ojca, a Ojciec mówi tylko pełen miłości o nim. Widzimy w tych słowach ojca kochającego swe dziecko, który podnosi niemowlę do swojego policzka. Jeśli wyobrażamy sobie tą sytuację, widzimy tylko miłość. Taki jest Bóg Ojciec. Bóg nie jest absolutnym, niedotykalnym monarchą lub cesarzem, który bezwzględnie czyni co zechce i który jest daleko od zwykłych ludzi.

Niektórzy twierdzą, że nie jest właściwym nazywać Boga Ojcem, gdyż jest to obraz patriarchalny, pochodzący ze społeczeństwa patriarchalnego, w którym pozycja kobiety była nierówna mężczyznom. Nazywając Boga Ojcem wg tej argumentacji potwierdzałoby to role społeczne i mogłoby prowadzić do zbyt autorytarnych zachowań mężczyzn.
Należy jednak powtórzyć, że to nie ziemski ojciec i mężczyzna są obrazem Boga, lecz odwrotnie Bóg jest tu modelowym, idealnym Ojcem.

Szczególnie w przypowieści o marnotrawnym synu (Ew. Łukasza 15,11-32) Jezus definiuje co to znaczy, że Bóg jest ojcem. Pasterz, który szuka owcy, kobieta, która szuka monety (Ew. Łukasza 15,1-10), to całkiem normalne zachowanie. Ale to co uczynił ojciec w tej przypowieści żaden ziemski ojciec nie zrobiłby.

Młodszy syn z tej przypowieści w bardzo okrutny sposób obraża swego ojca. Prośba o połowę majątku oznacza, że życzył swemu ojcu śmierci. Właściwą reakcją ojca w kulturze I wieku n.e. byłoby odrzucenie syna, któremu groziłaby kara śmierci przez ukamienowanie. Ojca z przypowieści zachowuje się w świetle ówczesnej kultury w sposób nieodpowiedzialny i zwariowany: daje mu wszystko czego ten chce. Kiedy syn straciwszy cały majątek wraca, chce być tylko najemnikiem u ojca. W ten sposób chce spróbować chociaż trochę odpłacić co zabrał ojcu. W żadnym przypadku nie byłby w stanie więcej odpłacić niż odrobinkę. Kiedy syn wraca, Ojciec czeka na niego a kiedy go widzi, biegnie z radością do niego. To ma wyjątkowe znaczenie. Dorosły mężczyzna który biega, jest czymś takim jak premier który pojawiłby się w Sejmie ubrany tylko w strój kąpielowy. Bieganie oznaczało w kulturze I wieku wielki wstyd i brak godności. Jest to następne ‘wariactwo’, które ojciec w przypowieści czyni. On nie chce, aby syn pracował jako najemnik dla niego, lecz chce go przyjąć jako syna, daje mu najlepsze szaty i swój pierścień, co oznacza to samo jakby dziś dał swoją kartę kredytową. Mimo okropnego grzechu, syn otrzymał najlepsze miejsce. To jest ‘zwariowana’ miłość ojca. Taka jest miłość Boga Ojca do nas. Bóg jest Ojcem, który czekał na nas i przybiegł do nas kiedy nawróciliśmy się do Niego. Jest to Bóg Ojciec, który w Chrystusie daje nam wszystko.

(bardziej obszernie przypowieść o marnotrawnym synu omawiana jest w Biuletynie Słowo nr 18 (lipiec 2012) oraz na stronie www.augustinus.pl)

Ojcze nasz
Należy zwrócić uwagę na to, że modlitwa mówi Ojcze nasz, a nie ‘ojcze mój’. W Psalmach często Psalmista zwraca się do Boga wołając ‘Boże mój’. Ta indywidualna relacja z Bogiem nadal istnieje i jest nadal ważna. Istotnym jest jednak też społeczność z braćmi i siostrami którą mamy w Jezusie Chrystusie, przez Którego możemy nazywać Boga Ojcem. On jest Ojcem naszej rodziny w Chrystusie.

Należy pamiętać o tym, że Bóg jako Ojciec jest bardzo ważny w Biblii, ale nie jest to jedyny obraz Boga. Znajdujemy też żeńskie obrazy Boga. Wierzący narodził się z Boga (1 Jn 3:9, por. Pwt. / V Mj. 32:18). Izajasz mówi o Bogu jako matce, która karmi i pociesza (Iz. 66:10-14). Czytamy o Bogu, Który gromadzi swoje dzieci jak kwoka gromadzi swoje pisklęta (Łk. 13:34; por. Iz. 31:5; Ps. 91:4). Bóg jest za wielki, aby móc Go opisać używając tylko jednego lub kilku obrazów.
W Nowym Testamencie jednak mówienie o Bogu jako Ojcu jest podstawowe, dlatego nie możemy w żadnym przypadku odrzucić tego, gdyż jest to nauczanie samego Jezusa Chrystusa.

Wierzący jest w Chrystusie (2 Kor. 5:17; Rz. 8:1). Jeżeli jesteśmy złączeni z Chrystusem, jesteśmy w Chrystusie (Rz. 8:32; 1 Jn 1:3) i mamy udział we wszystkich Jego dziełach. Oznacza to, że ponieważ Bóg jest Ojcem Jezusa, też jest naszym Ojcem.
Jeżeli nazywamy Boga naszym Ojcem, uznajemy i wierzymy, że On zwyciężył nad faraonem i wyprowadził Izrael przez Morze Czerwone, i tak samo zwyciężył w Chrystusie nad śmiercią i dał nam nowe życie w Nim – to wszystko przez swą ogromną miłość.

… Który jesteś w niebie…
Trudno jest na wyobrazić sobie niebo. Często myślimy o fizycznym miejscu, gdzieś daleko w górze. Jednak nie chodzi raczej o fizyczne miejsce gdzieś daleko (gdzie miałoby to być w tym ogromnym kosmosie…). Bóg jest Wszechobecny; fizyczne niebo byłoby za małe dla Niego. Bóg nie mieszka gdzieś w dalekim niebie, On jest blisko, jest wśród nas.

Niebo jest częścią stworzenia (Rdy. / I Mj. 1:6; Iz. 42:5; Dz. Ap. 4:24; Obj. 14:7). Niebo jest tą przestrzenią, która podczas stworzenia została oddzielona od ziemi. Niebo i ziemia tworzą razem całość stworzenia (Rdz. / I Mj. 1:1; Iz. 40:21). Z nieba Bóg objawia swoje potęgi na ziemi (Pwt. / V Mj. 4:39). Niebo jest miejsce gdzie mieszka Bóg, ale zarazem Bóg jest większy (1 Krl. 8:27).

Niebo jest miejscem Boga, jest święte, dlatego oddzielone od grzesznego świata. Grzeszny człowiek nie ma dostępu do nieba, gdyż niebo jest święte. Przez Chrystusa człowiek ma dostęp do nieba. W nowej ziemi, która nastąpi kiedy Jezus wróci, nie będzie już nieba, lecz niebo będzie na ziemi, co oznacza, że Bóg sam zamieszka wśród ludzi na ziemi (Obj. 21:1-4; 22:22-23).
Jezus głosił nadejście Królestwa Bożego, które w Ewangelii wg Mateusza jest nazwane Królestwem Niebios. Chodzi o to samo Królestwo. Jest to nowe stworzenie Boże, które zaczęło się w Jezusie.  

W NT wyraz niebo (ouranos) oznacza także tron Boży; jest to cel wniebowstąpienia Jezusa i punkt wyjścia Chrystusa powracającego (1 Pi. 1:4; Mt. 6:20; Kol. 1:5).

Modląc się do Boga Ojca, Który jest w niebie uznajemy transcendentność Bożą. To znaczy, uznajemy, że Bóg jest całkiem inny niż my, grzeszni ludzie. 
Jednocześnie to, że możemy zwracać się do Boga naszego Ojca jest ogromnym, niezasłużonym skarbem, zaszczytem dla każdego wierzącego.