02 February 2013

Ksiega Micheasza 1,1-7



1 Słowo Pańskie skierowane do Micheasza z Moreszet za czasów Jotama, Achaza i Ezechiasza, królów judzkich - to, co widział o Samarii i Jeruzalem.
2 Słuchajcie, wszystkie narody, wsłuchuj się, ziemio, i to, co ją napełnia!
Niech <Pan> Bóg przeciw wam będzie świadkiem,
Pan z pałacu swego świętego!
3 Bo oto Pan wychodzi ze swego przybytku, zstąpi i deptać będzie po wyniosłościach ziemi.
4 Stopnieją pod Nim góry, rozdzielą się doliny jak wosk przed ogniem, jak wody rozlane po stoku.
5 Wszystko to z powodu występku Jakuba i grzechów domu Judy.
Jaki występek Jakuba? Czy nie Samaria?
Co za grzech domu Judy? Czy nie Jeruzalem?
6 «Przeto uczynię Samarię rumowiskiem na polu, miejscem pod uprawę winnicy;
kamienie jej stoczę w dolinę i obnażę jej fundamenty.
7 Wszystkie jej bożki będą potłuczone cały jej dorobek w ogniu spalony.
Wszystkie jej posągi rozbiję w gruzy, bo z zapłaty nierządnicy są zgromadzone i w zapłatę nierządnicy się obrócą».


Wyjaśnienie tekstu

w. 2
Tzw. Bibia Warszawska tłumaczy „święty przybytek”, ale użyty tu hebrajski wyraz oznacza pałac.

w. 3
PAN Bóg zstąpi ze świętego pałacu. Jest to obraz wojny: Potężny król wyrusza na wojnę ku zwycięstwu (por. Sędziów 5,4-5; Psalm 18,8-16; Izajasza 26,21).
Często PAN Bóg zstępował, aby zniszczyć wrogów Izraela, ale teraz przyjdzie, aby ukarać swój lud za grzechy.  
Wzniesienia: centralną część Izraela stanowią regiony górskie, militarnie najważniejszy teren: kto opanuje ten rejon, panuje nad całym krajem.
Wszędzie na terenie Izraela znajdowały się na wzniesieniach pogańskie ołtarze.

w. 4
Dopóki Bóg pozostaje w niebie, ludzie czują się bezpiecznie i czują się silnymi. Ale kiedy wszechmocny Bóg zejdzie, nic nie może oprzeć się jego sądowi.
Ludzie w czasach Micheasza wiedzieli jak potężna armia Asyryjska maszeruje, zdobywa i niszczy wszystkie miasta i wsie po drodze. Bóg jest potężniejszy niż armia asyryjska.  

w. 5
To wszystko jest karą za złamanie przymierza przez Izrael.
Występek – hebrajski wyraz oznacza złamanie przymierza / Prawa.
Bóg wybrał Izrael jako swój ludu i zawarł z nimi przymierze, a przymierze posiada warunki. Bóg obiecał wierność, ale wymagał też od Izraela wierności, wyrażonej w przestrzeganiu Jego prawa. Izrael nie trzymał się tych warunków  i spotyka go kara.
Mimo faktu, że królestwo Izraela było podzielone na królestwo północne i południowe, dla Micheasza jest to jeden lud Boży.
Dwie stolice, Samaria i Jeruzalem, reprezentują dwa państwa, ale chodzi tu o całość Izraela.

5b należy tłumaczyć: jakie są wzniesienia (kultowe) Judy? Czyż nie Jeruzalem?
Pogańskie wzniesienia kultowe były zazwyczaj na wyższych punktach. Zawierały drewniane słupy symbolizujące Aszerę (żeńską boginię płodności, por. 5,13) oraz jeden lub więcej kamienne filary, symbolizujące męskiego boga płodności (por. 2 Królewska3,2). Znajdowały się tam też kamienne ołtarze.  

W Samarii początkowo Izrael nie chciał służyć innemu Bogu, pragnęli tylko widocznego Boga jak inne ludy (por. Ks. Wyjścia 32). Stawiano byka, jako posąg Boga. Z czasem dołączono innych bogów. Najbardziej znanym był Baal (nazwa oznacza: pan, właściciel) oraz Asztarte (bogini płodności)

w. 6
Samaria była potężnym miastem na górze, posiadającym bardzo grube mury miejskie. Styl i konstrukcja murów i budowli należały od najlepszych i najpiękniejszych na Bliskim Wschodzie. Dla ludzi wydawało się niemożliwym, że może zostać kompletnie zniszczona.
Asyryjska armia zdobyła, zniszczyła doszczętnie miasto, nawet zrzucając wszystkie kamienie z murów w dolinę. Dziś jeszcze można zobaczyć pozostałości ruin.
Określenia użyte przez autora nie oznaczają trzęsienia ziemi, lecz zniszczenie przez potężną armię.
miejscem pod uprawę winnicy – zniszczenie jest tak ogromne, że góra wygląda, jakby nigdy nie było na niej miasta.
obnażę jej fundamenty – kojarzy się ze wstydem obnażenia (por. Ezechiela 16,37; Ozeasza 2,12).



w. 7
Cały kult pogański zostaje zniszczony.
Zapłata nierządnicy wskazuje na prostytucję religijną, co grało bardzo ważną rolę w pogańskich religiach. Ludzie myśleli, ze wszelkie życie i energia powstaje przez seksualny kontakt bogów. Przez prostytucję rytualną człowiek mógł dostąpić boskiego życia i siły.
Pieniądze, zdobyte przez prostytucję na cele kultu, w końcu będą służyć kultowi asyryjskiemu, wszystko zostaje zrabowane przez Asyryjczyków.
Ciekawym jest, że chodzi tu o kompletne zniszczenie jednego z najważniejszych, najpiękniejszych i najpotężniejszych miast, ale Micheasz wspomina tylko o zniszczeniu kultu. To jest właściwy cel Boga.
To czego Izrael nie zrobił, mianowicie zniszczenia kultu pogańskiego (Ks. Powt. Prawa 7,25; 9,21), Bóg sam uczyni przez armię asyryjską.

Przygotowanie kazania
Stosunkowo rzadko głoszone są kazania z jednego z tak zwanych małych proroków Starego Testamentu, ale zachęcam, aby podjąć się tego. Księga Micheasza zawiera wiele bardzo ważnych przesłań, które są wciąż aktualne.
Poniżej prezentuję kilka tematów tekstu, które można rozwinąć w kazaniu.

Bałwochwalstwo
Podstawowym grzechem, który sprowadza karę Bożą, jest bałwochwalstwo.
Dzisiaj nie ma bogów, takich jak w starożytności, ale bałwochwalstwo nadal istnieje. Bałwanem/idolem jest wszystko, co staje na pierwszym miejscu w naszym życiu, wszystko w czym pokładamy zaufanie, co daje nam poczucie bezpieczeństwa; wszystko, bez czego nie jesteśmy w stanie żyć. Bałwan/idol jest czymś, co stoi miedzy nami a Bogiem.
Wiele rzeczy, które same w sobie są dobre, mogą stać się bałwanem, jeśli staną się dla nas zbyt ważne.
Dzisiaj bałwochwalstwem mogą być np.: pieniądze, praca, status społeczny, przesądy i zabobony, horoskopy, okultyzm, muzyka, piłka nożna i sport w ogólności, hobby, nawyki, seks, kariera, rodzina, zdrowie.
Ale także pragnienie władzy, sukcesu, lub pieniędzy, a nawet obrona pewnych doktryn mogą łatwo stać się bałwochwalstwem.

Jest to często proces. W Samarii nie chcieli od razu innego Boga, chcieli tylko widocznego boga. Z czasem dołączyli innych bogów z sąsiednich krajów, jako dodatkową gwarancję bezpieczeństwa. Nigdy nie wiadomo, jak daleko może pójść niewinny - wydawałoby się z początku - proces…
Podobnie jest też dzisiaj. Chrześcijanie zazwyczaj nie chcą świadomie pokładać zaufania w czymś innym, niż w Bogu, niemniej każdy wierzący musi badać siebie, czy Bóg jest rzeczywiście na pierwszym miejscu.

Bóg jest wszechmocny i święty
Imię Micheasza oznacza: Kto jest jak PAN? (por. 7,18).
Wierzymy, że Bóg jest wszechmocny, suwerenny, święty. Ale często też zapominamy co to znaczy. Przez Jezusa Chrystusa mamy dostęp do Boga Ojca, ale On nadal jest święty i wszechmocny. Powinniśmy mieć pełen respekt dla Niego.
Boga nie można z niczym porównywać. Nie można wyobrażać Go sobie. Nasze wyobrażenia zawsze będą zbyt nikłe. Dlatego obrazy Boga są tak straszne, bo pomniejszą wielkość Boga.
Jeżeli żyjemy w świadomości, że jesteśmy dziećmi wszechmocnego i świętego Boga, następstwo nie może być inne, jak tylko takie, że nasze życie ulegnie zmianie!


Sąd Boży
Ludzie współcześni niechętnie słuchają o sądzie i karze Bożej. Wielu chrześcijan woli podkreślać te elementy charakteru Boga, które im się podobają, np. że Bóg jest miłością. Chętnie zapominają o innych elementach, które im się nie podobają, np. sąd i gniew Boży. Tak powstają bardzo jednostronne obrazy Boga.
Podobnie było w czasie Starego Testamentu. Prorocy, którzy głosili Słowo Boż, nie byli popularni, wielu nie chciało ich słuchać, a nawet reagowano agresywnie na głoszenie.
Współcześni kaznodzieje nie powinni bać się głoszenia sądu Bożego, gdyż jest to część Słowa Bożego.
Prorocy nigdy się nie cieszyli z powodu kary, raczej byli z tego powodu w żałobie (por. 1,8). Taka też powinno być nasza postawa.
Ważnym też jest, że głoszeniu sądu Bożego zawsze towarzyszy nawoływanie do nawrócenia się. Bóg jest łaskawy i pełen miłosierdzia, chce, aby ludzie zostali zbawieni. Dlatego Bóg zstąpił z nieba i dał możliwość nawrócenia się. A nawróconym, którzy pozostaną Mu wierni, Bóg obiecuje nową przyszłość, odnowienie i wiecznie życie z Nim.

W Jezusie Chrystusie Bóg zstąpił z nieba na ziemię. Jezus daje nowe życie, odnowienie, o którym Micheasz w dalszych rozdziałach także mówi. Pamiętajmy jednak, że nadejście Jezusa nie anuluje sądu Bożego. Przez Jezusa gniew Boży z powodu grzechu nie zanikł. Mamy zbawienie i nowe życie w Jezusie dlatego tylko, że Jezus poniósł sąd i karę, On doświadczył gniewu i kary Bożej z powodu naszych grzechów. Jeżeli wierzymy w Jezusa Chrystusa, kara nas już nie dotyczy, lecz mamy w Nim wiecznie życie.

01 February 2013

Wstęp do Księgi Micheasza


Rozpoczynamy serię rozważań Księgi Micheasza. Aby móc dobrze zrozumieć dalsze omówienia poszczególnych jej fragmentów, proponujemy najpierw artykuł, jako wstęp do Księgi Micheasza.
Księgi prorockie Starego Testamentu często uznawane są za trudne, dlatego też wielu chrześcijan rzadko albo wcale ich nie czyta. Chciałbym zachęcić Was do ich czytania i rozważania, ponieważ księgi te są także częścią nadal aktualnego Słowa Bożego.  
Proponuję cykl rozważań Księgi proroka Micheasza. Dla jej lepszego zrozumienia pierwszy artykuł poświęcam wprowadzeniu w jej skomplikowany kontekst historyczny, nie zapominając, że trzeba ją czytać w kontekście znaczeniowym całej Biblii.

Autor i data powstania
W pierwszym wersecie autor prezentuje siebie jako Micheasz z Moreszet. Moreszet jest małym miasteczkiem położonym na górze, ok. 30 km na południowy zachód od Jeruzalem, nieopodal filistyńskiego miasta Gat. Jest to jedno z miast, które Sennacheryb (bibl.Sancheryb) zdobył w 701 p.n.e. (1,14).
Nic więcej nie wiemy o Micheaszu lub o jego przodkach. Raczej nie był zawodowym prorokiem, lecz prawdopodobnie był rolnikiem, ale pewności oczywiście nie mamy. Z pewnością bardzo dobrze znał sytuację rolniczą, co wynika z obrazów, których używa.
Imię Micheasz oznacza dosłownie: „Kto jest jak PAN?”
Jego imię jest podsumowaniem jego głoszenia (por. 7,18): PAN Bóg jest suwerenny, wszechmocny i święty, który karze za grzech, ale zbawia wiernych.

Micheasz żył w tym samym czasie, kiedy prorok Izajasz (742-681 p.n.e.). Najprawdopodobniej Izajasz i Micheasz dobrze się znali. Izajasz pochodził ze szlacheckiej rodziny i działał na dworze królewskim w stolicy Jeruzalem. Micheasz natomiast pochodził z małego miasteczka, był bogatym prorokiem wiejskim, wykazującym zainteresowanie losami zwykłych ludzi, cierpiących przez działanie bogatych.

Micheasz wystąpił w czasach królów judzkich Jotama (742-735 p.n.e.), Achaza (735-715 p.n.e.), Hiskiasza (715-686 p.n.e.). Jest to okres 750-586 p.n.e. (Izajasz zaczął swoją działalność w 739 p.n.e.). Prawdopodobnie działał w czasie 735-700 p.n.e.
Izrael był wówczas podzielony na dwa królestwa: dziesięć plemion tworzyło północne królestwo – Izrael, ze stolicą w Samarii, a plemię Judy i Benjamina tworzyło południowe królestwo – Judy, ze stolicą w Jeruzalem (1 Królewska 11). W Księdze Micheasza jednak nazwa Izrael oznacza często całość Izraela i Micheasz prorokuje zarówno dla północnej, jak i dla południowej części królestwa.

Kontekst historyczny
Przed rozpoczęciem czytania Księgi Micheasza zaleca się przeczytanie 2 Księgi Królewskiej 15,17-20,21 oraz 2 Kronik 26-30, aby zrozumieć sytuację polityczną, która jest kontekstem księgi Micheasza.
Podczas panowania króla Uzjasza (ojca króla Jotama), w królestwie Judy panował dobrobyt, którego Izrael nie znał od czasów Salomona. Ludzie jednak odwrócili się od Boga i zajmowali się swoimi sprawami i biznesem; rozwijała się korupcja i niesprawiedliwość socjalna.
Wyższa warstwa społeczeństwa żyła w coraz większym luksusie, kosztem innych. Przepaść między bogatymi a biednymi była ogromna. Chciwość bogatych była tak straszna i niszcząca dla innych, że Micheasz porównuje ją do kanibalizmu (3,2-3)

W tym czasie Imperium Asyryjskie (obecnie północny Irak) stało się największym i najpotężniejszym, zdobywającym coraz więcej krajów. Armia asyryjska znana była ze swojej nowoczesnej techniki wojskowej oraz ze swego okrucieństwa.  Ze względu na zagrożenie wojenne ze strony północnego królestwa i Aramejczyków (2 Kronik 28,6), król Achaz z Judy szukał pomocy u Asyryjczyków, co uczyniło go wasalem Asyrii, za co musiał rocznie dużo płacić (2 Królewska 16,5-9, Izajasz 7).
W roku 722 p.n.e. Samaria i północne królestwo zostało zdobyte przez Asyryjczyków.  Północny Izrael został wyprowadzony na wygnanie i nigdy nie wrócił (2 Królewska 18,9-12).
W tym momencie Asyria stała się potężnym mocarstwem, posiadającym większość Bliskiego Wschodu.

  Rozwój terytorialny imperium asyryjskiego
Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Mapa_Asyrii.png



Kiedy w 705 p.n.e. Sancheryb stał się królem Asyrii, król Hiskiasz z Judy próbował zerwać z Asyrią, licząc na pomoc m.in. Egiptu (2 Królewska 18,21; Izajasza 30,1-5). Hiskiasz przygotowywał się na oblężenie, zbudował wtedy m.in. istniejący nadal, współcześnie, tunel Syloam, aby zabezpieczyć sobie dostęp do wody (2 Kronik 32,3-5; 28-30; por. Izajasza 22,8-11) Po uporaniu się z buntem w Babilonii, Sancheryb udał się w 701 p.n.e. z wielką armią do Judy, zdobył 46 miast królestwa. Wśród nich było miasto Lachisz, drugie miasto po Jeruzalem. W jego pałacu w Niniwie znajdowały się płaskorzeźby, pokazujące, w jak okrutny sposób Sancheryb potraktował mieszkańców Lachisz (znajdują się one obecnie w British Musem). Także miasto Moreszet, skąd Micheasz pochodził, zostało zniszczone przez Sancheryba, a jego mieszkańcy zabici lub wyprowadzeni na wygnanie do Asyrii.
Następnie Sancheryb oblegał Jeruzalem (2 Królewska 18,17; 2 Kronik 32,9; Izajasza 36,2), ale Jeruzalem zostało w cudowny sposób przez PANA uratowane (Izajasza 37,14-20).
Jeruzalem zostało uratowane, ale cały kraj został doszczętnie zniszczony. Zniszczono miasta i pola uprawne, a większość mieszkańców została zamordowana lub wygnana do Asyrii (2 Królewska 18,13). Oznaczało to ogromną klęskę i kryzys socjalno-ekonomiczny. Był to też czas ogromnej korupcji. Przywódcy polityczni i religijni byli zainteresowani jedynie własnymi sprawami, zainteresowani tylko tym, aby jak najbardziej wzbogacić się kosztem biednych, co spowodowało nadmierną przepaść między bogatymi a biednymi; bogaci żyli w ogromnym luksusie, a biedni nie mieli z czego żyć.

Kontekst religijny
W tym czasie poglądy i zwyczaje religijne Izraela niewiele się różniły od pogańskich.
Religia stała się pustą zewnętrzną formą. Izraelici byli przekonani, że dopóki Bóg jest wśród nich, nic im nie grozi, ponieważ są przecież narodem wybranym: wystarczy brać udział w rytuałach i ofiarach z myślą: jeśli tylko rytuały zostaną dobrze wykonane, Bóg będzie błogosławił. Jest to typowy pogański sposób myślenia, przeciwstawiający się przesłaniu Biblii. Izrael zapomniał, że przymierze ma warunki: Bóg jest święty, co oznacza, że Bóg sądzi grzech (3,12)

Król Achaz w Jeruzalemie nawet swojego syna ofiarował Bogu (2 Królewska 16,3-5; Micheasza 5,12-14; 2 Chronik 28,1-3). Zamknął na jakiś czas też świątynię (2 Królewska 28,23-25), a potem postawił ołtarz asyryjskiego bożka w świątyni PANA.
Dopiero król Hiskiasz zaczął reformować religię (2 Królewski 18,4; 2 Chronik 31,1).

Temat i cel Księgi Micheasza

Boża suwerenność
Któż jest, Boże, jak Ty… (7,18). Boga nie można z nikim porównać. On jest wszechmocnym Panem wszechświata (4,13), jest suwerenny, święty. Bóg jest sprawiedliwy i jest miłością.
Bóg jest sprawiedliwy i kara niesprawiedliwość, ale jest też pełen miłości i łaskawy: daje możliwość nawrócenia się.
Bóg kara grzech, ale dla resztki Izraela, pozostającej Mu wierną, jest wielka nadzieja odnowienia (7,8-20). Bóg jest łaskawy i wysyła proroka, który ostrzega lud. Bóg chce, aby wszyscy zostali zbawieni i daje możliwość nawrócenia się (3,7-8).

Ludzka odpowiedzialność
Wybranie przez Boga nie oznacza gwarancji, że automatycznie wszystko będzie dobrze. Fakt, że Bóg wybrał Izraela nie oznacza, że Izrael może żyć jak chce.  Izrael jest ludem wybranym, mającym przymierze z Bogiem, co oznacza, że istnieją też warunki przymierza: Izrael powinien żyć w sprawiedliwości i świętości, trzymając się Prawa Mojżeszowego.
Każdy człowiek na ziemi ma odpowiedzialność, aby żyć w sposób święty i sprawiedliwy, służąc Bogu i uwielbiając Go we właściwy sposób.
To znaczy też, że każdy człowiek jest odpowiedzialny za to, jak traktował innych.

Etyka społeczna (2,1-13; 7,1-7)
Micheasz mówi bardzo dokładnie o grzechach. Grzechy dokonywane są nie są tylko przeciw Bogu, ale też przeciw innym ludziom, grzechy mają implikacje zarówno teologiczne jak i socjologiczne.
Grzechy, wspomniane przez Micheasza, to:
Ø      Niemoralne i skorumpowane życie (2,1-2; 3,1-2)
Ø      Bałwochwalstwo (1,7; 5,12-15; 6,16)
Ø      Religia składająca się tylko z rytuałów (6,6-8)
Ø      Fałszywi prorocy (3,5-7)
Ø      Chciwi kapłanie i przywódcy (3,11)
Ø      Źli przywódcy (3,1-12; 6,1-16)

Struktura księgi Micheasza
Księga Micheasza nie ma charakteru chronologicznego, ale została napisana tematycznie.
Struktura to tzw. chiazm (jest to figura stylistyczna, w której strukturze tematy powtarzają się w sposób symetryczny, jak to widać w niżej podanym schemacie), gdzie centralna część jest bardzo ważna:
A  Nadchodzący sąd i zniszczenie                           (rozdz. 1)
B  Grzechy ludzi                                                  (rozdz. 2)
C  Grzechy przywódców                              (rozdz. 3)
D  Nadzieja i odnowienie                        (rozdz. 4-5)
C’ Grzechy miasta i jego przywódców         (rozdz. 6)
B’ Grzechy ludu                                                  (rozdz. 7,1-8)
A’ Przyszła zamiana sądu w odnowienie                  (rozdz. 7,8-20)

Księga Micheasza nie odnosi się tylko do społecznej sprawiedliwości, do naszego prywatnego życia w wierze. Księga głosi również plan zbawienia Bożego dla świata.


27 January 2013

Ks. Rodzaju 9,8-17



Studium Biblijne

8 Potem Bóg tak rzekł do Noego i do jego synów: 9 «Ja, Ja zawieram przymierze z wami i z waszym potomstwem, które po was będzie; 10 z wszelką istotą żywą, która jest z wami: z ptactwem, ze zwierzętami domowymi i polnymi, jakie są przy was, ze wszystkimi, które wyszły z arki, z wszelkim zwierzęciem na ziemi. 11 Zawieram z wami przymierze, tak iż nigdy już nie zostanie zgładzona wodami potopu żadna istota żywa i już nigdy nie będzie potopu niszczącego ziemię». 12 Po czym Bóg dodał: «A to jest znak przymierza, które ja zawieram z wami i każdą istotą żywą, jaka jest z wami, na wieczne czasy: 13 Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią. 14 A gdy rozciągnę obłoki nad ziemią i gdy ukaże się ten łuk na obłokach, 15 wtedy wspomnę na moje przymierze, które zawarłem z wami i z wszelką istotą żywą, z każdym człowiekiem; i nie będzie już nigdy wód potopu na zniszczenie żadnego jestestwa. 16 Gdy zatem będzie ten łuk na obłokach, patrząc na niego, wspomnę na przymierze wieczne między mną a wszelką istotą żyjącą w każdym ciele, które jest na ziemi».
17 Rzekł Bóg do Noego: «To jest znak przymierza, które zawarłem między Mną a wszystkimi istotami, jakie są na ziemi».

Bóg stworzył świat i wszystko było bardzo dobre. Niestety człowiek grzesząc zbuntował się przeciwko swemu Stwórcy, co spowodowało zepsucie i skażenie całego stworzenia. W Ks. Rodzaju 6,1-4 stan ten zostaje podsumowany.
Bóg widząc grzech żałował, że stworzył ludzi na ziemi, i zasmucił się (6,6). Postanowił zniszczyć stworzenie i zgładzić wszystkich ludzi; tylko jedna rodzina zostaje ocalona i otrzymuje nową szansę.
Grzech człowieka dotyka całej rzeczywistości, w której żyjemy, całe stworzenie jest skażone przez grzech człowieka (por. 6,11). Grzech w bolesny sposób dotyka samego Boga Stwórcę. Bóg cierpi z powodu naszych grzechów.
W następnych rozdziałach czytamy o potopie, niszczącym wszystko co żyje, oprócz małej grupy ludzi i zwierząt, znajdujących się na Arce.
Potop oznacza jakiś rodzaj nowego stworzenia, rozpoczęcie od nowa.
W opowieści o stworzeniu widzimy jak Bóg rozdziela wody (Ks. Rodzaju 1,6-11). Podczas potopu podział zostaje zlikwidowany kiedy upusty nieba się otwierają (7,11), ale na końcu wody zostają znowu rozdzielone (8,3-14). Wraca stary porządek w stworzeniu.
Po potopie nakaz rozmnażania i zaludniania świata (Ks. Rodzaju 1,28) zostaje powtórzony aż trzy razy (8,17; 9,1 i 9,7). Powtórzony również zostaje fakt, że człowiek został stworzony na obraz Boga (9,6).

Stworzenie otrzymuje więc nową szansę, nowy początek. Potop nie oznaczał kompletnego zniszczenia i rozpoczęcia od nowa. Widzimy tu też kontynuację: Bóg nie tworzy nowych ludzi, lecz daje istniejącym ludziom i stworzeniom nową szansę.
Stworzenie nie zostaje tu oczyszczone z grzechu (por. 8,21). W następnym rozdziale czytamy o grzechu. Bóg jest świadomy ludzkiej grzeszności, a mimo to pragnie zawrzeć z ludźmi przymierze.
Bóg żałuje, że stworzył świat, bo człowiek wszystko zniszczył. Ale wydaje się, że Bóg też żałuje, że zniszczył świat przez potop i obiecuje, że nigdy więcej tego nie uczyni.


Już w 6,18 Bóg obiecał Noemu, że zawrze przymierze z nim (6,18). Mimo nadchodzących zniszczeń jest nadzieja: Bóg będzie szedł dalej z ludźmi.
Tu po raz pierwszy w Biblii występuje wyraz przymierze.
W kulturze starożytnej na Bliskim Wschodzie istniały różne rodzaje przymierza. Zazwyczaj chodziło o przymierze między królem a wasalem, albo królem, który pokonał innego króla. Obie partie zobowiązywały się wobec siebie nawzajem. Pokonany król lub wasal zobowiązywał się do wierności, pomocy w razie wojny oraz do płacenia podatków. Król, który zwyciężył zobowiązywał się, że ochroni wasala w razie potrzeby.
Taki rodzaj przymierza Bóg zawarł z Abrahamem (Ks. Rodzaju 15,18-21) oraz na Synaju z całym narodem Izraela (Ks. Wyjścia 19, Ks. Liczb 10).
W tym miejscu jednak, Bóg sam zobowiązuje się wobec ludzi, wobec stworzenia. Bóg nie stawia tutaj ludziom żadnych wymagań lub warunków, które należałoby spełnić. Niezależnie od zachowania i grzechów ludzi, Bóg jednostronnie, dobrowolnie, zobowiązuje się obiecując, że nigdy więcej nie uczyni potopu. Przymierze jest obietnicą lub - jak mówi Izajasz - przysięgą Boga wobec stworzenia (Ks. Izajasza 54,9-10).
Bóg zobowiązuje się nie tylko wobec ludzi, ale także zawiera przymierze z wszelką istotą żywą, która jest z wami: z ptactwem, ze zwierzętami domowymi i polnymi, jakie są przy was, ze wszystkimi, które wyszły z arki, z wszelkim zwierzęciem na ziemi (w. 10, por. w. 12).  
Bóg zawiera przymierze z całym światem, ze wszystkimi ludźmi, zwierzętami, ze wszystkim co żyje. Na wieczność.

Bóg obiecuje, że nigdy więcej nie zniszczy ziemi. To nie oznacza, że nigdy więcej nie będzie potopu, czy klęsk – wszyscy wiemy, że nadal doświadczamy strasznych klęsk żywiołowych.
Znaczenie jest o wiele szersze. Przez upadek człowieka, grzech i przekleństwo rządzi światem. Bóg obiecuje, że rządy grzechu i przekleństwa na ziemi zostaną zakończone.
Może nam się wydawać, że najprościej byłoby kompletne zniszczyć całe stworzenie i zacząć od nowa. Bóg jednak wybiera inną drogę. Bóg nie chce kompletne niszczyć tego, co stworzył. Bóg rozwiązuje problem grzechu w inny sposób.

W Księdze Rodzaju 6,5-7 czytamy, że Bóg cierpi z powodu grzechów ludzi. Niestety po potopie kondycja człowieka nie uległa zmianie - nadal ma grzeszną naturę (8,21). Bóg wybrał drogę cierpienia z powodu naszych grzechów, ponieważ nie chce zniszczyć nas i naszego świata, lecz chce, abyśmy mieli piękną przyszłość. I to nie tylko my, ludzie, ale całe stworzenie. Bóg chce, aby nie tylko ludziom, ale całemu światu, wszystkiemu co żyje, było dobrze na świecie.
Jest to tak ważne dla Niego, że naraża się na cierpienie, co widzimy najdobitniej w cierpieniu Jezusa Chrystusa.

Znakiem przymierza była tęcza. Nie znaczy to, że wcześniej nie istniało zjawisko tęczy – hebrajski tekst nic nie wspomina o tym, czy tęcza wcześniej już istniała. Tekst mówi, że od tego momentu tęcza stała się znakiem przymierza Boga z Noem, a przez to z wszelkim stworzeniem.
Tęcza jest znakiem obietnicy, przysięgi Boga, która przypomina i potwierdza nam, że Bóg nigdy nie zniszczy swego stworzenia. Tęcza jest znakiem przymierza i miłości Boga wobec ludzi, wobec wszystkiego co żyje.
Przez znak tęczy, Bóg przypomina nam, jak bardzo nas miłuje; do tego stopnia, że chce cierpieć, abyśmy my mogli żyć.
Tęcza przypomina nam o fakcie, że nie otrzymujemy tego, na co zasłużyliśmy, mianowicie na śmierć, jako karę za nasze grzechy. Tęcza jest znakiem łaski Bożej, pokazując, że Bóg chce na nowo zacząć z ludźmi. Znak tęczy przekonuje, że kiedyś grzech nie będzie nad nami panował, że kiedyś będziemy wolni i będziemy mogli żyć z naszym Bogiem.

Bóg sam nie potrzebuje tęczy, aby pamiętać. Ale my ludzie mamy krótką pamięć. My potrzebujemy ciągłego przypominania. Dlatego Bóg podarował nam znaki, aby przypominać nam o prawdzie, o Jego obietnicy i Jego czynach. Tęcza jest jednym z tych znaków, podobnie jak inne znaki w Kościele - Chrzest i Wieczerza Pańska.

Celem znaku jest wzmacnianie naszej wiary. Noe przeżył coś strasznego: zniszczenie i klęskę na taką skalę, której my w żaden sposób nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Kiedy Noe wysiadł ze swoją rodziną z arki, byli jedynymi ludźmi na świecie. Noe doświadczył Bożej reakcji na ludzki grzech i to było przerażające. Bóg pocieszył go, zawierając przymierze i dając mu znak potwierdzający Jego przysięgi.
To także dla nas wielka pociecha: ostatecznie nie Boży gniew, lecz Boża łaska zwycięży, dowodem czego jest śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.










25 January 2013

Trzecie przykazanie



Studium Biblijne
Ks. Wyjścia / 2 Mojżeszowa 3,1-6 i 13-16

1 Gdy Mojżesz pasał trzodę teścia swego Jetry, kapłana Midianitów, pognał raz trzodę poza pustynię i przybył do góry Bożej, do Horebu. 2 Wtem ukazał mu się anioł Pański w płomieniu ognia ze środka krzewu; i spojrzał, a oto krzew płonął ogniem, jednakże krzew nie spłonął.
3 Wtedy rzekł Mojżesz: Podejdę, aby zobaczyć to wielkie zjawisko, dlaczego krzew się nie spala. 4 Gdy Pan widział, że podchodzi, aby zobaczyć, zawołał nań Bóg spośród krzewu i rzekł: Mojżeszu! Mojżeszu! A on odpowiedział: Oto jestem! 5 Wtedy rzekł: Nie zbliżaj się tu! Zdejmij  z nóg sandały swoje, bo miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą. 6 Rzekł też: Jam jest Bóg ojca twego, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka, i Bóg Jakuba. Wtedy Mojżesz zakrył oblicze swoje, bał się bowiem patrzeć na Boga.

[…]

13 A Mojżesz rzekł do Boga: Gdy przyjdę do synów izraelskich i powiem im: Bóg ojców waszych posłał mnie do was, a oni mnie zapytają, jakie jest imię jego, to co im mam powiedzieć? 14 A Bóg rzekł do Mojżesza: Jestem, który jestem. I dodał: Tak powiesz do synów izraelskich: Jahwe posłał mnie do was!
15 I mówił dalej Bóg do Mojżesza: Tak powiesz synom izraelskim: Pan, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i tak mnie nazywać będą po wszystkie pokolenia. 16 Idź i zgromadź starszych Izraela, i powiedz im: Pan, Bóg ojców waszych objawił mi się, Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, mówiąc: Patrzyłem na was i na to, co wam czyniono w Egipcie.


W momencie objawienia Bożego Mojżesz żył już około 40 lat z rodziną swej żony. Wędrował jako pasterz z trzodą teścia Jetry przez pustynię i zapewne sądził, że już do końca swego życia będzie żył w podobny sposób. Bóg miał jednak inne plany związane z Mojżeszem. Na  świętej górze Horeb (Synaj), górze PANA, objawił mu się sam Bóg. Na tejże samej górze Horeb, Bóg zawrze póżniej przymierze z Izraelem i podaruje mu Dziesięć Przykazań (Ks. Wyjścia 19-20).

W starożytnym świecie każdy naród i każdy region posiadał swoich bogów. Bóg objawił się Mojżeszowi nie jako bóg góry Horeb, gdyż On nie jest jednym z wielu bogów, posiadających swoje terytorium i strefę wpływów. Bóg jest bowiem wszechmogący, nie ograniczony do określonego terytorium, to Bóg patriarchów Abrahama, Izaaka i Jakuba.
Mojżesz znał oczywiście obietnice Boga dane Abrahamowi. To Bóg, który zawarł przymierze z Abrahamem, Izaakem i z Jakubem, Bóg, który uczynił wielkie rzeczy w przeszłości.
Ten sam Bóg mówi do Mojżesza i z reakcji Mojżesza wynika wyraźnie, że Mojżesz doskonale rozumie, z Kim ma do czynienia: ukrywa swoją twarz i boi się (w. 6).

Bóg jest święty. Nie można tak sobie, bez konsekwencji, podejść do Niego. Tam gdzie jest Bóg, tam jest obecny też wielki niszczący ogień.  Bóg jest ogniem trawiącym (Ks. Powt. Prawa / 5 Mojż. 4,24; Hebrajczyków 12,29).
Naród Izraela pod górą Synaj, był pełen lęku i przerażenia wobec wielkości Boga (Ks. Wyjścia 20,18-21). Przez Jezusa Chrystusa otrzymaliśmy dostęp do Boga (Por. Hebrajczyków 12,18-29).

W dalszych wersetach czytamy, że Bóg nakazuje Mojżeszowi powrót do Egiptu, aby wyprowadzić lud Izraela z tego kraju. Mojżesza jednak ogarnia strach i chciałby tego zadania uniknąć.
Odpowiada: Kimże jestem, bym miał pójść do Farona i wyprowadzić synów izraelskich z Egiptu? (Ks. Wyjścia 3,11).
To prawda, Mojżesz sam nic nie znaczy w oczach Farona, podobnie jak lud Izraela, który był dla Egipcjan niczym więcej jak tylko tanią siłą roboczą. To jednak nie jest istotne kim jest Mojżesz, czy Izrael. Ważne jest Kim jest Bóg. On jest Bogiem Wszechmogącym, Stworzycielem nieba i ziemi, i to On wybrał Izrael jako umiłowany lud, jako swego syna (Ks. Wyjścia 4,22).
Mojżesz musi się nauczyć, że nie o własnych siłach, lecz tylko przez siłę Boga wszechmogącego może wyprowadzić lud Izraela. Dopiero w naszych słabościach Boża siła może się okazać (2 Koryntian 12,9).

Mojżesz prosi o ujawnienie imienia Boga.
Znajomość czyjegoś imienia jest bardzo ważne. Jeżeli znamy czyjeś imię, ta osoba już nie jest abstrakcyjną, lecz staje się realną. Dopiero kiedy znamy imię drugiej osoby, możemy mieć relację z nią, możemy ją naprawdę poznać. Szczególnie na Bliskim Wschodzie znajomość imienia jest ważna.

Spokojne, ustabilizowane życie Mojżesza, zostaje zakłócone i zostaje on wysłany przez Boga z bardzo ryzykownym zadaniem (stawienie się przed faraonem z wymaganiem wypuszczenia Izraela mogłoby bardzo źle się skończyć).
Właściwie nie chodzi tylko o imię. Chodzi o to, Kim jest ten Bóg, który wysyła Mojżesza. Izrael pamiętał obietnice dane Abrahamowi. Naród czekał długie lata, nie widząc działania Bożego. Kimże jest ten Bóg, który go teraz woła?

Bóg ujawnia swoje Imię, ale jest to zarazem odpowiedź i uniknięcie odpowiedzi.
Boża odpowiedź brzmi tajemniczo: Jestem, który jestem, lub też można tłumaczyć - Jestem Który będę.
W języku hebrajskim wyraźnie widać, ze Imię PANA podane w tłumaczeniach jako Jahwe, jest blisko związane z określeniem Jestem, który jestem.
Imię PANA (JHWH lub Jahwe, w wersecie 15 tłumaczone jako Pan) po hebrajsku jest tzw. Tetragramem: 4 spółgłoski JHWH. Aby uniknąć nawet przypadkowego nadużycia Imienia Boga, Żydzi już od dawna nie wymawiają imienia Boga. Zamiast tego mówią Pan, lub Imię, lub też Wiekuisty. Początkowo w języku hebrajskim nie używano samogłosek. Potem, kiedy hebrajski już nie był używany na codzień, dodano znaki oznaczające samogłoski. Pod imieniem JHWH podano samogłoski innego hebrajskiego słowa oznaczającego pan (Adonai). Zrobiono to celowo, aby nawet przypadkiem nie wymówić świętego Imienia Pana. Dzisiaj nie jest właściwie do końca pewnym jak Imię PANA było wymawiane. Z pewnością nie jako ‘Jehowa’, być może jako ‘Jahwe’, ale całkowitej pewności nie ma.
Wśród biblistów istnieją dyskusje co do dokładnego znaczenia imienia, ale raczej wszyscy są zgodni, że imię jest związane z hebrajskim czasownikiem być (Hebr.: hajah).

Od razu po objawieniu swojego Imienia Bóg jeszcze powtarza: powiesz synom Izraela: jestem posłał mnie do was. Tłumaczenie podaje Jahwe posłał mnie, ale po hebrajsku zostało to zapisane: jestem….
Jestem nie oznacza jakiegoś abstrakcyjnego bytu, lecz oznacza, że Bóg jest aktywny, że On działa. Bóg, który działał w stworzeniu świata (JHWH występuje w Ks. Rodzaju 2,4), teraz działa w wyzwoleniu swego ludu z Egiptu.

Imię Pana, JHWH, wskazuje na relację, jaką Bóg ma z Izraelem. Imię JHWH głosi, że Bóg czyni co mówi. Oznacza to błogosławieństwa i spełnienie obietnic, ale też dotyczy groźby sądu za grzechy.
JHWH oznacza dla Izraela: Ja jestem waszym Bogiem. To znaczy, że istnieje relacja przymierza między Bogiem, a ludem dla którego Bóg jest JHWH. Konsekwencją przymierza jest trzymanie się warunków przez obie strony. Bóg dotrzymuje swego słowa; błogosławi, spełnia swoje obietnice, ale też kara za przekraczanie Jego Prawa. On wymaga też od ludu Izraela, dotrzymywania warunków przymierza poprzez życie zgodne z wolą Bożą.

Kilka wersetów wcześniej Bóg objawił się jako Bóg Abrahama, Bóg Izaaka, i Bóg Jakuba (w. 6), co zostaje kilka razy powtórzone. Patriarchowie jeszcze nie znali imienia PANA (Ks. Wyjścia 6,2-3), ale oni wiedzieli Kim jest Bóg. Bóg z nimi już zawarł przymierze.
Bóg zawarł przymierze z patriarchami i obiecał, że wyrośnie z nich wielki naród, który otrzyma ziemię Kanaan. On dotrzymuje swojego słowa, wyzwalając Izrael z Egiptu.

Jeżeli chcemy poznać Boga, wiedzieć Kim on jest, to powinniśmy słuchać Jego Słowa i oglądać Jego czyny. Wtedy możemy razem z Mojżeszem wyznać:
Panie, Panie, Boże miłosierny i łaskawy, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność, 7 zachowujący łaskę dla tysięcy, odpuszczający winę, występek i grzech, nie pozostawiający w żadnym razie bez kary, lecz nawiedzający winę ojców na synach i na wnukach do trzeciego i czwartego pokolenia! (Ks. Wyjścia 34,6-7)

To wszystko zawiera Imię Boga. Kiedy Bóg objawia Mojżeszowi swoje Imię, objawia Kim jest i potwierdzenie tego znajdujemy w Jego czynach.
Ostatecznie Bóg objawił Kim jest w Jezusie w Chrystusie. W Jezusie widzimy, że Bóg jest pełen miłości i łaski, że jest wierny i pragnie nas zbawić.
To jest Bóg, który widział cierpienie swego ludu w niewoli egipskiej, który słyszał ich skargi i pragnie ich ratować. To jest ten sam Bóg, który widział, jak człowiek stał się niewolnikiem grzechu i cierpi z tego powodu. To ten Bóg, który wysyłał swego syna na ziemię, aby wyzwolić człowieka z niewolnictwa grzechu, aby mógł naprawdę być wolnym i żyć z Nim.




12 December 2012

Przypowieść o talentach



Ewangelia wg Mateusza 25,14-30
(Tekst paralelny: Ew. wg Łukasza 19,11-27)

Przypowieść tę znajdujemy zarówno w Ewangelii wg Łukasza jak i wg Mateusza. Często bywa tak, że różne wersje przypowieści w różnych Ewangeliach są podobne. W tym przypadku jednak, wersje Łukasza i Mateusza bardzo się różnią.
Jest to jedna z najdłuższych przypowieści, ale mimo to komentatorzy często nie poświęcają jej zbyt wiele uwagi.

Kontekst historyczny i kulturowy
Właściwie nie wiadomo, czy chodzi o niewolników, sługi, czy pracowników. Grecki wyraz doulos może oznaczać i jedno i drugie. Z pewnością byli to ludzie, którym można powierzyć większą sumę pieniędzy.

Nie jest podane w jaki sposób słudzy obracali pieniędzmi, ale tekst mówi, że uzyskali ogromne zyski. Prawo Starego Testamentu zabrania pobierania odsetek od innych Izraelitów (Ks. Wejścia 22,25; Ks. Kapłańska 25,35-37; Ks. Powt. Prawa 23,19-20), chociaż często to prawo bywało łamane (por. Psalm 15,5; Jeremiasz 15,10; Ezechiela 18,8-17). Odsetki można było pobierać od innych, nie będących Izraelitami (Ks. Powt. Prawa 23,20).
Nie wiemy zbyt wiele o życiu handlowym w Palestynie I wieku n.e. Być może odsetki od pożyczki były w I wieku normalnym zwyczajem?

Słowo talent oznacza dzisiaj zdolność do wykonywania czegoś. Jest to jednak znaczenie, które zaczęło się pojawiać dopiero w XV wieku. Takie rozumienie talentu utrudnia nowoczesnemu czytelnikowi odpowiednie zrozumienie przypowieści.
W starożytnym świecie talent oznaczał wagę pieniężną. 1 talent, to ok. 30-45 kg pieniędzy (zmieniało się to nieco w czasie). Zależnie od tego, czy chodziło o srebro czy złoto, oznaczało to ilość pieniędzy, którą robotnik byłby w stanie zarobić w ciągu 20 lat pracy. Chodzi więc o bardzo wielką sumę pieniędzy. Można byłoby obrazowo przedstawić talent po prostu jako worek złota.
Niektórzy komentatorzy uważają, że Mateusz pomylił liczby i przesadził, ale nie istnieją podstawy na których można byłoby oprzeć takie twierdzenie.
W wersji Łukasza występują mniejsze ilości; tam jest mowa o tak zwanych minach (1/60 talentu). Jedna mina była sumą, którą robotnik był w stanie zarobić w ciągu 100 dni pracy.

Banki były wówczas dość nowym fenomenem, często postrzeganym jako niewiarygodny. Zakopywanie pieniędzy było cenionym procederem (polecanym miedzy innymi przez rabinów) uznawanym jako najbardziej bezpieczny sposób ich przechowywania i oszczędzania.

Kontekst biblijny
Jest to trzecia przypowieść z rzędu posiadająca jako temat gotowość na powrót pana.
Przypowieść jest częścią większego fragmentu o rzeczach ostatnich i powrocie Chrystusa (Ew. Mateusza 24-25, por. Słowo nr 12). W tym fragmencie 5 razy zostaje powtórzone, że nikt nie wie, kiedy Pan wróci (Ew. Mateusza 24,36. 42. 44. 50; 25,13).
Ważnymi tematami w tych przypowieściach są czuwanie, mądrość oraz wierność .

Dwie poprzednie przypowieści (o niewiernym niewolniku oraz o dziesięciu pannach) są tematycznie związane z omawianą przypowieścią. Pierwsze słowo (greckie: gar, oznaczające m.in. ponieważ, z tego powodu, znaczenie zależy od kontekstu) łączy przypowieść z poprzednim fragmentem i wskazuje na to, że także tu należy czytać: Z Królestwem Bożym jest tak, jak z człowiekiem…
Sytuacja na początku jest podobna do tej w przypowieści o niewiernym niewolniku (w 24,45-51), tylko chodzi teraz nie o gospodarowanie domem, lecz o sprawy biznesu na większą skalę.

Dług i związany z nimi obowiązek zapłaty jest tematem, który często powraca w przypowieściach – por. np. przypowieść o dłużniku (Ew. Mateusza 18,23-35); przypowieść o dwóch synach (Ew. Mateusza 21,28-32); przypowieść o złych dzierżawcach winnicy (Ew. Mateusza 21,33-45).

Pan, który wyjechał, jest określony greckim wyrazem kurios, co oznacza pan, ale w Septuagincie – greckim tłumaczeniu Starego Testamentu jest słowem używanym też dla określenia Pana Boga, a we wczesnym Kościele dla Chrystusa.

Interpretacja
Tradycyjnie Kościół interpretował przypowieść w sposób alegoryczny, to znaczy, że każdy element przypowieści reprezentuje coś konkretnego z rzeczywistości: Pan będący w podróży to Chrystus, słudzy to wierni, a talenty to nasze dary.
Do tak przedstawionej alegorycznej interpretacji należy podchodzić ostrożnie. Problem z alegoriami jest bowiem następujący: każdy szczegół musi mieć konkretne znaczenie, reprezentuje coś w rzeczywistości. Problemem w omawianej przypowieści jest to, co dokładnie oznaczają pierwszy, drugi i trzeci sługa. Trudno w tym przypadku znaleźć znaczenie tej alegorii.
Przypowieść jest obrazem, który przedstawia rzeczywistość Królestwa Bożego, co wcale nie musi oznaczać, że każdy szczegół powinien coś konkretnego reprezentować, chodzi o obraz ogólny.  

Tematem przypowieści jest wierność, która zostaje wynagrodzona oraz niewierność, która zostaje ostro ukarana.
Słuchanie przesłania Królestwa Bożego, czyli Ewangelii, nie jest tylko przywilejem, ale też oznacza ogromną odpowiedzialność. Słuchanie Ewangelii nie jest pozbawione warunków.  Każdy człowiek musi przed Bogiem odpowiedzieć za to, jak odpowiedział na Ewangelię i co robił dla Królestwa Bożego, już obecnego (choć jeszcze nie w pełni) na tym świecie.

Błąd sługi
Jaki jest błąd trzeciego sługi?
Przechowywanie pieniędzy w ziemi w celu ich oszczędzania i odkładania na później była metodą uważaną w I wieku n.e. za najlepszą i najbardziej bezpieczną. To, co sługa uczynił zakopując pieniądze, było może skrajnie ostrożnym, ale nie było przestępstwem.
Jego błędem nie była utrata pieniędzy, lecz to, że te pieniądze nie przyniosły żadnego zysku. Innymi słowami, jego błędem było zaniechanie wszelkich działań, lenistwo i strach przed ryzykiem.
Pan dał mu pieniądze nie w celu odkładania, oszczędzania, ale w celu obracania nimi, działania. Słowa w Ewangelii wg Łukasza wyrażają to, co u Mateusza jest zakładane. Tam pan mówi do sług: Obracajcie nimi, dopóki nie przyjdę (Ew. Łukasza 19,13b).
Kiedy pan wrócił zażądał rozliczenia od swoich sług (w. 19), co jasno wskazuje na to, że celem było obracanie pieniędzmi.

Błąd sługi był podobny, jak w przypadku pięciu głupich panien z poprzedniej przypowieści, które nie uczyniły czegoś złego, lecz czegoś nie uczyniły, zaniechały, mianowicie, nie zabrały dodatkowego oleju, więc nie były odpowiednio przygotowane do wesela.

Talenty
Jak zostało powiedziane już wyżej, słowa talent nie można tu zinterpretować jako naturalnej skłonności – talent, którego należy używać. Talenty nie oznaczają naturalnych skłonności, uzdolnień (talentów we współczesnym znaczeniu), lecz oznaczają przywileje i możliwości w Królestwie Bożym, a Królestwo Boże jest dla każdego. Należy używać tych możliwości, obracać nimi podobnie jak pieniędzmi. Każdy posiada duchowe dary i możliwości, które otrzymał od Boga, i które też powinien dla Boga używać.
Talenty zostają dane na podstawie możliwości, jeden otrzymuje więcej, drugi mniej. Każdy sługa otrzymuje tyle, ile jest w stanie opracować, obrócić, dlatego otrzymują różne ilości. Wymagania też są zróżnicowane; Od tego, który wiele otrzymał, też więcej jest wymagane.
Nie powinniśmy patrzeć z zazdrością na to, co inni otrzymali, lecz działać z tym co mamy i robić z tego użytek najlepszy z możliwych. Wyniki są różne dla pierwszych dwóch sług, ale pochwała otrzymana od pana jest identyczna: Znakomicie, sługo dobry i wierny, w małych rzeczach byłeś wierny, nad wieloma cię ustanowię. Wejdź do radości swego pana. (w. 21 i 23)

Gotowość na powrót pana oznacza więc pracę i aktywne życie. Powinniśmy być produktywni. Nie chodzi przy tym o to, żebyśmy jak najwięcej zarabiali, lecz o to, żeby każdy na miarę swoich możliwości działał na rzecz Królestwa Bożego.
Należy pamiętać, że pan kieruje dokładnie te same słowa zarówno do pierwszego sługi, jak i do drugiego. Pierwszy sługa zarabiał więcej, ale jego nagroda wcale nie była większa. Słudzy nie zostali osądzeni na podstawie ilości tego, co „wyprodukowali”, lecz na podstawie  ich wierności w działaniu dla swego pana.

Kara i sąd
Słowa w wersecie 29 – Każdemu kto ma, będzie dodane i będzie opływał we wszystko. Temu zaś, kto nie ma, zostanie zabrane nawet i to, co ma –  występują też w innych miejscach (Ew. Mateusza 13,12; Ew. Łukasza 19,26; Ew. Łukasza 8,18 i tekstów paralelnych Ew. Marka 4,25). Tekst ten jest związany z przypowieścią o siewcy, gdzie jest mowa o tym w jaki sposób ktoś może reagować na głoszenie Królestwa Bożego.

Temu, kto reaguje odpowiednio na głoszenie Ewangelii, przyjmuje ją i według niej żyje i działa, wiele zostanie dane. Otrzyma wieczne życie. Lecz temu, który nie reaguje odpowiednio na głoszenie i odrzuca Ewangelię, nawet to, co ma, zostanie odebrane. Nawet życie i wszystko co posiada straci w wiecznym potępieniu.
Wyrażenie „wyrzucić w ciemności na zewnątrz” występuje w kilku miejscach (Ew. Mateusza 8,12 i 22,13). Oznacza to oddzielenie od wszystkiego co dobre, szczególnie od Boga.
Sąd jest tematem, który często znajdujemy w wypowiedziach Jezusa.

Temat sądu jest blisko związany z tematem powrotu Jezusa. W następnym akapicie, będącym klimaksem (punktem kulminacyjnym) zakończenia rozdziałów 24 i 25, zostaje to rozwinięte.
Istotnym przesłaniem rozdziałów 24-25 jest to, że Jezus jest Panem oraz suwerennym, uniwersalnym Sędzią.





07 December 2012

Przypowieść o dziesięciu pannach



Ew. wg Mateusza 25,1-13

Kontekst biblijny i teologiczny
Przypowieść ta znajduje się w grupie rozdziałów mówiących o rzeczach ostatecznych.
Najpierw znajdujemy długie przemówienie, w którym Jezus mówi o końcu czasów, o swym powrocie, widzialnym dla całego świata, oraz o tym, że nastąpi podział ludzi: na tych, którzy wejdą do Królestwa i tych, którzy nie wejdą (Ew. Mateusza 24,1-42, por. też Ew. Mateusza 7,13-20; 7,24-27).
Potem Jezus opowiada trzy przypowieści po kolei: o dobrym słudze (24,45-51, por. Ew. Łukasza 12,41-48), o dziesięciu pannach (25,1-13) oraz o talentach (25,14-30, por. Ew. Łukasza 19,11-27). Na zakończenie Jezus mówi jeszcze raz o sądzie ostatecznym, który będzie miał miejsce kiedy Syn Człowieczy wróci (25,31-46) i wyjaśnia podstawy na których człowiek zostaje sądzony.

Uczniowie pytają, kiedy dokładnie Jezus wróci (24,3). Jezus odpowiada na to w swoim wyżej wymienionym przemówieniu. Ważniejszym pytaniem jest, jak odpowiednio przygotować się na to przyjście. Na to pytanie Jezus odpowiada właśnie w serii trzech przypowieści. Wszystkie te przypowieści mają jako temat oczekiwanie powrotu Pana, i wyjaśniają jak powinno się odpowiednio przygotować, aby móc wejść do Królestwa. Podkreślony w każdej z trzech przypowieści jest fakt, że będą tacy, którzy z własnej winy zostaną wykluczeni i nie wejdą do Królestwa Bożego. Akcentowany jest również fakt całkiem niespodziewanego powrotu Pana.

W przypowieści znajdujemy kontrast miedzy mądrymi i głupimi. Można go znaleźć także w wielu innych miejscach Biblii, w Starym Testamencie, szczególnie w Księdze Przysłów. Także w przypowieści o dwóch budowniczych znajdujemy kontrast głupi-mądry, gdzie mądrym jest ten budujący na fundamencie, którym jest Jezus, a głupim ten, kto żyje bez Jezusa (Ew. Mateusza 7,24-27, patrz też Słowo nr 8, 2011). Bycie mądrym czy głupim decyduje o tym, czy ktoś wejdzie do Królestwa Niebios.

W przypowieści pan młody jest spóźniony, ale powód spóźnienia nie zostaje podany. Nie jest to akurat najbardziej istotnym. Ważnym jest, że należy być przygotowanym na spóźnienie.
W przypowieści o dobrym i złym słudze jest też mowa o spóźnieniu (24,48) oraz w następnej przypowieści o talentach (25,19). Kilkakrotnie Jezus podkreśla i powtarza, że nie jest znany dzień, ani godzina kiedy wróci (24,36. 42. 44. 50; 25,13;, por. Ew. Łukasza 12,40. 46). Dlatego i wy bądźcie gotowi, gdyż Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie spodziewacie (24,44).
Podkreślona też jest potrzeba czuwania (24,42-43; 25,13) oraz bycia mądrym (24,45; 25,2, 4, 8, 9), co zostaje wyjaśnione w przypowieściach.

Kontekst kulturowy
Nie wiemy zbyt wiele o zwyczajach weselnych I wieku po Chr. w Palestynie. Dlatego możemy tylko z ostrożnością coś na ten temat powiedzieć.
W dniu ślubu pan młody przychodzi do domu rodziny panny młodej, gdzie nieraz jeszcze mają miejsce ostatnie transakcje między panem młodym a rodziną panny młodej, często podczas uczty. Jeżeli przez to przyjście pana młodego mogłoby zostać opóźnione, nie byłoby to nic niezwyczajnego.
Potem w świątecznej procesji pan młody zabiera pannę młodą do swego domu, gdzie para zostaje pobłogosławiona i odbędzie się wesele, zazwyczaj trwające siedem dni.
Nie znamy dokładnej roli czekających panien ani miejsca ich oczekiwania (przy domu panny młodej, czy pana młodego).
Wygląda na to, że sytuacja w przypowieści jest następująca: panny czekają przed domem panny młodej, aby potem odprowadzić parę młodą do domu pana młodego. Nie znamy dokładnie relacji panien w stosunku do pana młodego.
Nie znamy tych szczegółów, ale wiadomym jest, że mamy tu do czynienia z sytuacją weselną, gdzie część panien jest odpowiednio przygotowana, a część niestety nie.

Dziesięć Panien
Wśród teologów istnieją spekulacje na temat znaczenia dziesięciu panien. Panny jednak z pewnością nie oznaczają Kościoła. Nie można także powiedzieć, że chodzi o Żydów ani chrześcijan z pogan. W tym tekście olej nie ma znaczenia Ducha Świętego lub dobrych uczynków.
Panny bez oleju nie oznaczają niewierzących; są to panny, które oczekują Pana młodego, Mesjasza. Niewierzący przecież wcale Go nie oczekują. Głupie panny nie były odpowiednio  przygotowane na Jego przyjście, i to dokładnie jest problemem mającym straszne skutki: Pan młody nie przyjmuje ich. Okazuje się, że samo oczekiwanie Chrystusa nie wystarczy…

Sam fakt, że panny zasypiają, nie jest problemem; mądre panny także zasnęły. Poza tym nic w przypowieści nie wskazuje na to, że sam sen jest niepożądany.
Istotnym jest, że głupie panny nie były przygotowane, a mądre panny były doskonale przygotowane na ewentualność spóźnienia przyjścia Pana.
Pytanie, które przypowieść kieruje do nas, jest następujące: czy jesteś przygotowany na przyjście Pana, również jeśli okaże się, że oczekiwanie trwać będzie dłużej, niż się spodziewamy?
Głupie panny nie miały oleju. Z tekstu wiemy, że można było się spodziewać się, że przybycie pana młodego może się opóźnić. Pannom głupim, które nie zaopatrzyły się w zapasowy olej, można więc zarzucić nie tylko brak wizji i wyobraźni, lecz przede wszystkim nieodpowiedzialność i niedbałość.

Pan Młody
Istnieją również spekulacje na temat tożsamości Pana Młodego. Niektórzy twierdzą, że to Bóg, który nawiedzi swój lud, inni natomiast, że jest to powtórne przyjście Jezusa Chrystusa.
W Starym Testamencie Bóg jest porównywany do Pana Młodego dla Izraela (por. np.  Ozeasza 2,16; Izajasza 54,5-6; 62,4-5; Jeremiasza 31,32; Ezechiela 16,6-43). Jezus sam również porównywał siebie do Pana Młodego (por. Ew. Mateusza 9,15). Także wśród Żydów, w czasie Jezusa było znane porównanie Mesjasza z Panem Młodym (co jest n.p. wyrażone w pewnych komentarzach w Qumran).
Wejście Jezusa do Jerozolimy oraz Jego wypowiedzi (w Ew. Łukasza 4,18-21; Ew. Mateusza 11,4-6) wskazują na to, że w Jezusie Bóg przyszedł do swego Ludu, aby założyć swoje Królestwo.
Tożsamość Pana Młodego w przypowieści nie jest najważniejsza, ważnym jest przesłanie, aby być gotowym na przyjście Pana, a co się z tym wiąże na Dzień Sądu Ostatecznego.

Olej
Na temat znaczenia oleju bibliści nie mają również jednego zdania. Niektórzy mówią, że chodzi o dobre uczynki, inni, że to Duch Święty. Olej jest w tej przypowieści elementem kluczowym, ponieważ jego ilość decyduje o tym, czy panny wezmą udział w weselu, czy nie. W Biblii olej często jest symbolem Ducha Świętego, jednak w tym przypadku nic na to nie wskazuje. Przypowieść i kontekst bezpośrednio nie dają nam klucza do zinterpretowania znaczenia oleju. Zatem powinniśmy o tym mówić z ostrożnością.
Olej jest ważnym elementem i jest związany z przygotowaniem na przyjście Pana, który może się spóźnić. Posiadanie oleju decyduje w końcu o tym, czy Pan ‘poznaje’ panny czy nie.
W przypowieściach występujących przed i po tej tutaj, jest wyjaśnione, co oznacza dobre przygotowanie, co jest dalej rozwijane w mowie Jezusa następującej zaraz potem (Ew. Mateusza 25,31-46).

Czuwanie
Nie chodzi o dobre uczynki. W Biblii czytamy, że dobre uczynki nie decydują o tym, czy człowiek jest zbawiony czy nie, czy wejdzie do Królestwa czy nie. Chodzi o bycie gotowym.
Co to znaczy czuwanie, w samej przypowieści nie jest wyjaśnione. Ale przypowieści przed (o dobrym słudze, 24,41-48) oraz przypowieść o talentach zaraz potem (25,14-30) wyjaśniają czym jest czuwanie.
Oznacza ono pracę, nie w formie zbierania dobrych uczynków, za które ‘kupimy’ sobie wejściówki do Królestwa Niebios. Chodzi przy tym raczej o wierność wobec naszego Pana, co oznacza, że wykonujemy uczciwie, solidnie zadania, które On nam powierzył. W praktyce oznacza to życie chrześcijańskie według Słowa Bożego, co jest dalej opracowane w następnej przypowieści (o tym będzie mowa w następnym numerze „Słowa”).
Jednak nie oznacza to oczywiście, że musimy wykonać możliwie jak najwięcej dobrych uczynków, lecz raczej oznacza to wierność w wykonywaniu zadań powierzonych przez Pana, podobnie jak wierny sługa, który wykonał dokładnie to, czego jego pan od niego oczekiwał (24,45-47).
Pytaniem dla nas wszystkich jest: czy jestem gotowy na przyjście Pana Jezusa, gdyby dzisiaj wrócił?

Nie znam was…
Cała przypowieść związana jest ze znaną rzeczywistością Bliskiego Wschodu. Zakończenie jednak jest niespodziewane, nieznane, a nawet szokujące. Gościnność na Bliskim Wschodzie jest bardzo ważna, dlatego fakt, że Pan młody zamyka drzwi przed spóźnionymi pannami jest niespodziewany i szokujący.
Żaden pan młody nie zamknąłby drzwi dla spóźnionych gości.
W tych słowach jesteśmy w rzeczywistości eschatologicznej (mówiącej o rzeczach ostatecznych), o której przypowieść mówi: nadejdzie czas, kiedy drzwi się zamkną. Nadejdzie czas, kiedy będzie za późno i już nie będzie możliwości, by się nawrócić.
Już wcześniej Jezus o tym wspominał (Ew. Mateusza 24,1-51, por. też Ew. Mateusza 25,31-46).
Pan młody mówi do spóźnionych panien nie znam was, co w kontekście narracyjnym jest zdumiewające, bo oczywiście niewątpliwie zna swoich zaproszonych gości. Słowa nie znam was przypominają wcześniejsze wypowiedzi Jezusa, gdzie Jezus mówił o tych, którzy wejdą do Królestwa, i o tych, którzy nie wejdą (Ew. Mateusza 7,21-23).

W tym dniu, o którym nikt nie wie kiedy przyjdzie, nastąpi podział na zbawionych i nie zbawionych i będzie to nieodwołalne (por. Ew. Mateusza 24,37-41). Wtedy okaże się, kto stoi po stronie Chrystusa, a kto nie; wtedy okaże się, kogo Chrystus zna, a kogo nie.

Niechętnie mówimy dzisiaj o sądzie ostatecznym i o karze. W społeczeństwie jest to niemile widziany i jest to nieprzyjemny temat, na tyle, że w wielu Kościołach woli się go wręcz omijać. Jednak jest to przesłanie biblijne. Nikt w Biblii nie mówił tyle o sądzie ostatecznym, jak sam Pan Jezus. Nie wolno nam pomijać tego tematu.
Celem nauczania jednak jest bardziej zachęta, aby naśladować Jezusa niż straszenie karą.

Temat zostanie kontynuowany w następnym numerze Słowa, przy okazji omawiania przypowieści o talentach.